X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 203
Dział: Gimnazjum

Scenariusz programu przygotowanego z okazji Dnia Matki w klasie I a

Uczennica: Witamy nasze kochane mamy z okazji Waszego święta. Zapraszamy
do wysłuchania programu, przygotowanego przez Wasze dzieci,
czyli nas, uczniów klasy I a.
Uczeń: W podziękowaniu za Waszą miłość, dobroć i cierpliwość dla nas
dedykujemy Wam piosenkę Eleni „Muzyka Twoje imię ma”.
Uczennica: A teraz zapraszamy do obejrzenia scenki z życia współczesnej
rodziny.

Tu następuje prezentacja scenki „Czerwony Kapturek – obrazek współczesny”.

SCENA I

Scena rozgrywa się w pokoju. Na środku stoi stół, na nim stoi radio, leżą książki. Z boku stoi fotel, do którego podchodzi narrator ubrany w szlafrok i kapcie. Siada w fotelu, zakłada okulary i sięga po książkę.
Narrator:
Dawno temu za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żyła sobie dziewczynka, którą nazywano Czerwonym Kapturkiem (spogląda na widownię). O, widzę rozczarowanie na waszych twarzach, tak, znacie tę bajkę. Cóż, muszę więc cos zmienić. Czytaliście kiedyś bajkę do góry nogami?
(Przewraca książkę i znów zaczyna czytać).
Wcale nie dawno temu i nie za siedmioma rzekami, lecz tu całkiem blisko żyła sobie rodzina państwa Kapturków… O, zdaje się, że mały Kapturek wrócił ze szkoły…

Na scenę wpada zdyszany Kapturek w czerwonej czapce z daszkiem i z plecakiem w ręku, rzuca go z impetem w kąt i rozpiera się w fotelu, kładąc nogi na stole.

Kapturek:
No, kurcze, na dzisiaj koniec z tą głupkowatą szkołą! Znowu nam zadali tyle, że jak chciałabym to odrobić, to nie skończyłabym do Wielkanocy. Czy oni myślą, że ja po szkole umieram z nudów? Na szczęście jest jeszcze ten stary kujon- Marycha, jak zwykle da ściągnąć, bo jak nie to znowu…
( udaje, że uderza się pięścią w szczękę)
Gorzej tylko z tymi jedynkami z matmy, to trzeba poprawić. hmmm.. nawet już próbowałam, ale pani zauważyła ślady drapania w dzienniku. Jaka ja głupia! Trzeba było zamazać korektorem albo przerobić na czwórkę… No cóż, mądry uczeń po szkodzie. na piątek wezwali rodziców do szkoły. Może się rozchoruję, jak babcia.
(Kapturek włącza radio i słucha głośno muzyki. Wchodzi matka)

Matka:
( przekrzykując radio) Cześć córusiu, jak tam w szkole?
Kapturek:
Siemanko! W porzo! Aha! Idę na impre do Koci.
Matka:
( Siada przy stoliku i piłuje paznokcie) A odrobiłaś lekcje? Nie musisz się uczyć?
Kapturek:
Spoko. Jak zwykle nic nie zadali.
Matka:
(piłując paznokcie) Kochanie ścisz to radio, tu nie da się wytrzymać.
Kapturek:
( robiąc niezadowoloną minę z niechęcią ścisza radio) O Jezu…
Matka:
Aha! Prawie o tym zapomniałam! Rano dzwoniła babcia. Podobno jest chora. Prosiła, aby przynieść jej cos do jedzenia i lekarstwa. Mogłabyś pojechać do niej kochanie?
Kapturek:
A nie możesz ty?
Matka:
Kapturku jak ty się odzywasz do matki? Nie widzisz, że jestem zajęta? Rano musiałam zrobić zakupy, iść na aerobik i porozmawiać z panią Alą. Myślisz, że tylko ty masz cos do roboty? Przecież ja mam urwanie głowy, nawet nie obejrzałam „Klanu”.
Kapturek:
( wstając i wychodząc) A ja muszę na imprę do Koci, a nie tłuc się autobusami gdzieś na koniec świata! Biorę twoją czarną bluzkę.
Matka:
Ach, te kochane urwisy, takie to dzisiaj wygadane, poradzą sobie w życiu. Zadzwonię do ojca do pracy, może wpadnie do babci wieczorem.

SCENA II

Narrator:
No cóż, część rodziny Kapturków już znacie. Jak wam się podobają? Prawda, że to mili ludzie? Taka przeciętna rodzina, jakich wiele dookoła. Co? Nie wszyscy się z tym zgadzacie? Ja chyba też nie… Na szczęście jest jeszcze pan Kapturek. On na pewno odwiedzi chorą babcię…
( Na scenie widzimy pana Kapturka w biurze, telefon dzwoni, pan Kapturek ubrany jest elegancko w garnitur z krawatem, w ręku trzyma kieliszek szampana, podnosi słuchawkę)

Pan Kapturek:
Słucham, Kapturek. Aaa… To ty kochanie. No nic ciekawego, jestem zawalony robotą, mam tu urwanie głowy a za chwilę bardzo ważną konferencję. Co? Chora? Znowu? No taki to już wiek… Może uda mi się do niej wpaść wieczorem.
( do pokoju zagląda kolega z pracy)
Kolega:
Jacuś! Choć wreszcie! Przecież to imieniny szefa! ( Pan Kapturek odprawił go ruchem dłoni i dalej mówi do słuchawki)
Pan Kapturek:
No, nic, kolega miał ważną sprawę. To kończę. Pa!

SCENA III

Narrator:
No i jak myślicie? Czy Pan Kapturek odwiedził babcię? Niestety nie… Wrócił do domu późno w nocy. O chorej matce całkiem zapomniał. Tak jak pozostali. Na szczęście obok babci domu przechodził gajowy i usłyszał jej jęki. Ów gajowy, zadzwonił szybko po pogotowie. Babcia została odratowana. Blady strach padł na rodzinę Kapturków, gdy zadzwoniono do nich ze szpitala. Natychmiast wsiedli do samochodu i pojechali do babci.
( W poczekalni szpitalnej stoi długa ławka, na której siadają matka i Kapturek. Pan Kapturek nerwowo chodzi po poczekalni)
Pan Kapturek:
No i proszę! Człowiek haruje od rana do wieczora, żyły sobie wypruwa. Przecież nie mogę być wszędzie na raz! No ale oczywiście- największe pretensje do ojca. Po co zostawałeś na imieninach( przedrzeźnia głos żony). A sama oglądałaś telenowele. Też mi zajęcie!
Kapturek:
( zwraca się do matki)
No właśnie, tata ma racje to przez ciebie babcia jest w szpitalu!
Matka:
O tego za wiele! Co za bezczelna dziewucha! Pewnie cię w szkole tego nauczyli! Doigrasz się! Powiedz lepiej ojcu o tych jedynkach w szkole. Powiedz, że wzywają nas do szkoły, bo wydrapałaś dziurę w dzienniku. Niech się ojciec dowie, czym zajmuje się jego ukochana córeczka! Do babci też nie poszłaś, bo ważniejsza była impreza u Koci.
( Kapturek spuszcza głowę, ojciec patrzy z niedowierzaniem)
Pan Kapturek:
Pięknie, ja chyba zwariuję!
(Na scenę wchodzi doktor w białym fartuchu i przerywa kłótnię)
Doktor:
Dzień dobry. Babcia prosi państwa do siebie, ale tylko na kilka chwil bo jest bardzo słaba. ( wszyscy wychodzą)
Narrator:
Tak, tak… Kłóciliby się pewnie jeszcze i do dzisiaj gdyby nie babcia. Gdy weszli do jej pokoju i zobaczyli jej zmizerniałą twarz, wszyscy się popłakali i długo przepraszali babcię. Każdy brał winę na siebie. I dobrze, bo jak wiemy każdy miał cos na sumieniu. A babcia, wiadomo, zaraz im wszystko przebaczyła. Nad ranem rodzina Kapturków wróciła w zgodzie do domu. No i to by było na tyle. To fantastyczne i wspaniałe, że ludzie potrafią się zmieniać na lepsze. Pani Kapturkowa kilka razy w tygodniu odwiedza teraz babcie, robi jej zakupy. Pan Kapturek, mimo, że jest bardzo zapracowany, też dzwoni i pyta o zdrowie. A Kapturek uczy się już całkiem dobrze. wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Uczennica: Mamy nadzieję, że w naszych rodzinach dzieje się lepiej niż
w rodzinie Czerwonego Kapturka. Cieszymy się widząc nasze
mamy uśmiechnięte. Prawda, że przynajmniej niektórzy z nas mają
talent aktorski.
Naszą miłość do Was, drogie mamy chcemy wyrazić także tym
symbolicznym kwiatem.
( Każdy uczeń podchodzi do swej mamy, składa jej życzenia i wręcza różę).

Uczeń: A teraz zapraszamy wszystkie mamy wraz ze swymi dziećmi do
stołu na mały poczęstunek przygotowany przez nasze koleżanki.
( Wyznaczeni uczniowie serwują swym matkom herbatę i kawę).

Uczennica: To nie koniec atrakcji na dzisiejsze popołudnie. Zapraszamy dzieci
i ich mamy do mini quizu na temat Co wiem o swojej mamie, co
wiem o swojej córce lub synu?

Quiz na Dzień Matki:

1. Dzieci i mamy otrzymują kartki papieru, na których piszą zdanie. Dzieci piszą: „Moja mama jest najlepsza na świecie”, a każda mama pisze: „Moja córka/ syn jest najlepszy na świecie”.
Kartki zostają zebrane i umocowane magnesami na tablicy, na jednej części tablicy umieszcza się kartki mam, na drugiej dzieci. Zadaniem dzieci i matek jest rozpoznanie pisma i odnalezienie właściwej kartki.
2.Chętne mamy ze swoimi dziećmi biorą udział w quizie. Dwie pary- mama i dziecko podchodzą do dwóch skrzydeł tablicy, odwracają się do siebie plecami, odpowiadają na to samo pytanie. Prowadzący quiz sprawdza zgodność odpowiedzi.
Przykładowe pytania:
· Kolor oczu mamy
· data urodzin
· ulubiony kolor
· numer obuwia
· wzrost
· numer garderoby
· numer kołnierzyka
· ulubiona potrawa
· imię przyjaciela, przyjaciółki
· z kim dziecko siedzi w ławce
· kim mama chciała zostać, gdy była dzieckiem
· ocena dziecka z muzyki na I semestr
3. Uczniowie i mamy piszą na kartce pytanie i odpowiedź. Pierwsza osoba zapisuje na kartce pytanie, które zaczyna się od słowa np. jak, zagina swoje pytanie, aby nie możliwe było jego odczytanie i podaje kartkę siedzącej obok osobie. Kolejna mama lub dziecko odpowiada na pytanie nie znając jego treści. Ostatnia osoba oddaje kartkę prowadzącemu zabawę, a ta głośno czyta jej zawartość. Radość jest nieopisana.
4. Chętne dzieci wychodzą z klasy, a ich mamy odrysowują na kartoniku swoje dłonie, rysunki umieszcza się na tablicy, zadaniem dzieci jest rozpoznać dłoń własnej mamy.

Uczennica: Dziękujemy naszym kochanym mamusiom za wspólną z nami zabawę, jeszcze raz składamy najlepsze życzenia zdrowia i cierpliwości do swych dzieci oraz dużo radości z naszych sukcesów i osiągnięć w każdym dniu.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2017 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.