X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 9911

Kupiłam książkę Marka Adamca pt. "Czytamy polskie wiersze współczesne". Próba recenzji

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ uważam, że poezja, zwłaszcza współczesna, jest nie tylko czymś wyjątkowym, ale niekiedy trudnym i niezrozumiałym. Myślę, że należy uczyć się sztuki czytania poezji i percepcji utworów poetyckich. Szukałam więc przewodnika po tej krainie artystycznego słowa, szukałam podpowiedzi, wskazówek w jaki sposób czytać tekst, by właściwie go zinterpretować, wydobyć sens, by wynieść z niego jak najwięcej. Zdaję sobie sprawę, że dany wiersz każdy z nas może różnie odczytać, odkryć w nim coś nowego, inaczej go przeżyć. Niemniej jednak są pewne ramy, których, moim zdaniem, przy analizie wiersza przekraczać nie należy.
Kupiona przeze mnie książka jest zbiorem interpretacji polskich wierszy współczesnych. Omawia wybrane teksty poetyckie takich poetów, jak: T. Różewicz, L. Staff, W. Broniewski, S. Grochowiak, W. Szymborska, J. Twardowski, E. Stachura, Cz. Miłosz, Z. Herbert, K.J. Gałczyński, J. Iwaszkiewicz, S. Barańczak, J. Łobodowski i innych.
Tom otwiera i zamyka wiersz T. Różewicza, poety poszukującego nowych środków do wyrażenia osobistego i pokoleniowego dramatu. Taka klamrowa kompozycja książki wydaje się nieprzypadkowa. Podkreśla znaczenie T. Różewicza dla polskiej poezji powojennej.
Wiersze wybrane przez autora do analizy, choć charakterystyczne dla poezji współczesnej, nie należą do najbardziej znanych i najczęściej cytowanych w opracowaniach szkolnych. Dlatego książka ta ma raczej charakter opracowania utrwalającego i uzupełniającego,nie zaś powielającego.
Poszczególne omówienia składają się z tekstu wiersza, z analizy i interpretacji utworu i z części zatytułowanej „Zagadnienia do dyskusji i powtórzeń”, zawierającej propozycje tematów utrwalających i uzupełniających wiedzę. Uważam, że jest to część bardzo istotna i pożyteczna w tej pracy, gdyż prowokuje do refleksji i rozmowy, a tym samym pozwala na „sprawdzenie się” i poszerzenie swojej wiedzy.
Autor omawianej książki odchodzi od typowych szkolnych analiz utworów. Nie ma tutaj schematu, który w skrócie można by przedstawić jako: analiza wersologiczna, wyodrębnienie epitetów, wyjaśnienie metafor i innych środków stylistycznych, charakterystyka frazeologii. Marek Adamiec skupia się na analizie prowadzącej do wniosków o zapisanym w utworze znaczeniu. Uważam, że takie podejście do problemu jest słuszne, gdyż czytelnik często właśnie ma kłopoty z odczytaniem myśli przewodniej wiersza.
Ponadto ciekawe wydało mi się przeczytanie innych tekstów literackich we fragmentach lub w całości, w rozmaity sposób przywoływanych przez konkretny wiersz. Przeczytane utwory uświadamiają, że literatura jest procesem. Poszczególne wiersze, jak i ich autorzy stają się bohaterami innych tekstów literackich. Tak na przykład przy omawianiu wiersza L. Staffa „Ostatni z mego pokolenia...” wspomniana została parafraza ody Horacego.
Poza tym przy analizie wiersza autor książki często cytuje inne utwory liryczne danego poety. Czyni to dla lepszego zrozumienia wymowy i charakteru wiersza, w celu pewnego porównania, podkreślenia np. konsekwencji poetyckiej.
I tak analizując wiersz „Ostatni z mego pokolenia...” autor „Czytamy wiersze...” zamieszcza teksty takich utworów, jak: „Przebudzenie”, „Curriculum vitae”. Dopatrując się zaś cech wspólnych testamentu poetyckiego Staffa z wierszem A. Asnyka pt. „Do młodych”, przytacza fragment tego ostatniego.
Ponadto w rozdziale poświęconym interpretacji wspomnianego już wiersza „Ostatni z mego pokolenia...” można znaleźć relację z wizyty T. Różewicza u „starego poety” i wiersz autora „Ocalonego”, poświęcony Leopoldowi Staffowi- „Znalazłem boga poezji”.
By zachęcić do sięgnięcia po tę pozycję, podam jeszcze jeden przykład nietypowego, ale interesującego podejścia do interpretacji tekstu poetyckiego. Otóż omawianie wiersza T. Różewicza „Lament”, M. Adamiec zaczyna od wyjaśnienia słowa „lament” w ujęciu pospolitym i literackim. Następnie odwołuje się do literatury, podając przykład z tragedii antycznej „Antygona” i przytaczając fragment jednego z pierwszych, jednocześnie najbardziej wstrząsających lamentów w literaturze polskiej- „Posłuchajcie bracia miła...”.
Uważam, że jest to ciekawe podejście do problemu czytania wierszy, gdyż interpretowany utwór wsparty odpowiednim kontekstem, staje się bardziej czytelny, wyrażona w nim treść, bardziej zrozumiała.
Fakty z biografii poetów pojawiają się rzadko. Tylko wtedy, kiedy jest to konieczne dla zrozumienia wiersza.
Przedstawione w omawianej książce interpretacje, jak zapowiada we wstępie jej autor, nie wyczerpują bogactwa znaczeń wierszy. Należy je traktować jako punkt wyjścia do następnych, kolejnych odczytań utworów; sens dzieła sztuki jest niewyczerpany. Dlatego należy je traktować jako pomoc przy własnych próbach interpretacji.
Tak też potraktowałam tę książkę. Uważam, że jest wartościowa pod względem treści w niej zawartych i doskonale spełnia rolę przewodnika w samokształceniu czytelnika.
Zachęcam więc do lektury!
Barbara Brudek-Wańko

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.