X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 10002
Rozmiar tekstu: A A A

"Książki i biblioteki w środowisku edukacyjnym". Recenzja i streszczenie pracy zbiorowej pod redakcją Elżbiety Barbary Zybert

„Książka i biblioteka w środowisku edukacyjnym” pod redakcją Elżbiety Barbary Zybert porusza wiele aktualnych i ważnych problemów, które dotyczą biblioteki szkolnej po reformie systemu kształcenia. Przeobrażenia polskiego systemu szkolnictwa stanowią bowiem dla bibliotek szkolnych już nie tylko wyzwanie pod postacią wspierania procesu dydaktycznego, ale również pośredniczenia w przygotowaniu ucznia do życia we współczesnym świecie.
Praca składa z 11 artykułów, które mają za zadanie przyczynić się do doskonalenia pracy jakości pracy polskiej szkoły i jej biblioteki; dotyczą one takich kwestii, jak etos bibliotekarstwa szkolnego, książki, które wywierają wpływ na kształtowanie przyszłych zachowań czytelniczych, sytuacja na polskim rynku wydawniczym, edukacja czytelnicza i medialna, rola muzeów w dydaktyce, edukacyjne zasoby Internetu oraz metodyka pracy bibliotecznej.
W rozdziale Małgorzaty Kilsilowskiej „Etyka w pracy bibliotekarza szkolnego” dowiemy się, jakie są podstawowe elementy ważne dla bibliotekarstwa. Zaliczyć do nich należy:
- wykształcenie zawodowe i ciągłe podwyższanie kwalifikacji,
- realizowanie usług społecznych
- samodzielność w wykonywaniu obowiązków, wysoka jakość usług
- tolerancyjność wobec potrzeb informacyjnych i poglądów czytelników
- przestrzeganie prawa autorskiego
- przestrzeganie prawa dostępu do informacji
- rola bibliotekarzy w budowaniu społeczeństwa informacyjnego.
Elementy te mniej lub bardziej znajdują odzwierciedlenie w kodeksach etycznych zwanych często „Bibliotecznymi kartami praw”, w których autorzy zwracają szczególną uwagę na poszanowanie prawa do informacji, szacunku dla wolności poglądów cudzych i obowiązku nienarzucania własnych przekonań (np. w gromadzeniu czy selekcji zbiorów).
Autorka rozdziału przytacza również za M. Łydzińskim cechy, jakimi powinien charakteryzować się nauczyciel bibliotekarz: uczciwością, skromnością, sumiennością, wzajemną pomocą. Oczekuje się od niego wysokiego poziomu moralnego, przestrzegania zasad etycznych i norm obyczajowych. Nauczyciel-bibliotekarz podobnie jak nauczyciel uczestniczy w procesie nauczania i uczenia.
Bibliotekarstwo szkolne ma pełnić również pełnić obok funkcji informacyjnej, funkcję kształceniową, kulturalną i rekreacyjną. Co więcej, oprócz przestrzegania praw użytkowników wynikających z „Konwencji Praw Człowieka”, biblioteka szkolna powinna czuwać także nad przestrzeganiem „Konwencji praw dziecka”. Nauczyciel bibliotekarz powinien także służyć dzieciom przykładem postawy zawodowej i osobistej zgodnie z ogólnymi normami etycznymi, dokonywać właściwej selekcji materiałów bibliotecznych odpowiednio do potrzeb dzieci oraz chronić je przed czynnikami mogącymi zaszkodzić jego właściwemu rozwojowi psychofizycznemu (nie udostępnianie informacji szkodliwych).
Rozdział „Bibliotekarstwo szkolne zawodem stresującym” autorstwa również Małgorzaty Kisilowskiej porusza ważny problem dotyczący stereotypu bibliotekarza i stresu zawodowego. W obiegu społecznym przeważa karykaturalny, mocno przerysowany stereotyp, w którym bibliotekarz to osoba, która dysponuje ogromną ilością czasu wolnego, życiowy nieudacznik, szukający schronienia w bibliotece frustrat, który „musi użerać się z bachorami”. Wynika to w głównej mierze z niewiedzy otoczenia dotyczącego faktycznej pracy bibliotekarzy, którym towarzyszy nierzadko stres zawodowy. Ten rozumiany jest, jako szkodliwe dla zdrowia reakcje wywołane między pracownikiem, a jego środowiskiem pracy. Dzieje się tak wtedy, gdy wymagania zawodowe przekraczają możliwości danego pracownika. Niewielki stres mobilizuje do działania, podczas gdy jego nadmiar prowadzi do poważnych zaburzeń fizycznych i psychicznych.
Jak dowodzi autorka, bibliotekarstwo szkolne jest zawodem stresującym i toksycznym; jeden rodzaj stresu zapewniają bibliotekarzom uczniowie i nauczyciele, drugi rodzaj stresu „oferują” swoim użytkownikom (świadomie lub nie) sami bibliotekarze. Sprawcami tego stanu rzeczy są stresory, jakie dostarcza bibliotekarzom środowisko zewnętrzne (uczniowie, nauczyciele dyrekcja, rodzice, władze samorządowe, środowisko bibliotekarskie) oraz środowisko wewnętrzne biblioteki szkolnej (problemy o wymiarze hierarchicznym, problemy z odpowiednim wykształceniem, doświadczeniem i stylem pracy współpracowników (tzw. przypadkowi pracownicy), niskie płace). W konsekwencji dochodzi do zmian w sposobie zachowania, zmęczenia, chorób, a co za tym idzie do spadku produktywności, niskiej jakości wykonywanych usług, Agresywności, poczucia bezradności i niskiej samooceny.
Jednym z efektów życia w długotrwałym stresie jest wypalenie zawodowe. Do objawów syndromu wypalenia można zaliczyć poczucie porażki, chroniczne zmęczenie, absencja, zmiany w pracy, problemy zdrowotne, niska samoocena, zapominanie, niegrzeczne zachowania w stosunku do współpracowników.
Pomocą w radzeniu sobie z wypaleniem zawodowym może byś zmiana organizacjo pracy (umiejętność zarządzania swoim czasem), właściwy przepływ informacji, dbanie o porządek w pracy. Kolejnym antidotum na wypalenie może być zmiana w relacjach pionowych (kierownika biblioteki i dyrekcji szkoły) i poziomych (w kręgu szeregowych pracowników). Chodzi o ciągłe mobilizowanie do działania, dostarczanie ciągłej pozytywnej informacji zwrotnej, docenianie wysiłku i kierowanie podziękowań za wykonane prace. Także pracownicy wspierają kierownika w jego pracach.
Kolejną ważną rzeczą w walce ze stresem jest odnowienie lub przeprowadzenie generalnego remontu w bibliotece, dostosowanie oświetlenia i możliwość jego regulacji zwłaszcza w porze zimowej, a także redukcja hałasu w czasie przerw, a jeśli to niemożliwe, to jego akceptacja, jako czegoś naturalnego w środowisku szkolnym. W walce ze stresem może pomóc nie tylko budowanie świadomości zagrożenia stresem, zapoznanie się z technikami rozładowującymi napięcie, ale również uczucie satysfakcji z wykonywanej pracy.
Stres ma nie tylko negatywny wpływ na bibliotekarza przeżywającego trudne sytuacje, ale również na wszystkich, z którymi taki pracownik ma do czynienia. Wtedy można mówić o zjawisku toksyczności, które może mieć przełożenie na obowiązki zawodowe, współpracowników, użytkowników oraz tych, którzy mogą mieć kontakt z biblioteką.
Toksyczny bibliotekarz nie szanuje użytkowników biblioteki (prowadząc głośne rozmowy, słuchając radia, jedząc drugie śniadanie, a zabraniając innym tego samego, nie pozwalając korzystać z księgozbioru podręcznego, traktując uczniów jak intruzów zajmujących czas bibliotekarzowi, itd.), wyładowuje swoje negatywne emocje na innych ludziach, niszczy relacje międzyludzkie, ale także dobra materialne i przedmioty, jakimi na co dzień się posługuje. Taki stan dotyczy zwłaszcza osób, które znalazły się w bibliotece „z przypadku”, bez przekonania o wartości swojej pracy. Zjawisko to nasiliło się do tego stopnia, że stało się ono punktem wyjścia do proponowanych unormowań etycznych.
„Punktem wyjścia jest chyba jednak – pisze autorka - wzajemne zrozumienie – wśród bibliotekarzy, bibliotekarzy wobec użytkowników i odwrotnie - oraz wyrozumiałość: każdy z nas jest tylko człowiekiem, któremu mogą zdarzyć się gorsze dni i nastroje” – dodaje.
W rozdziale „Jakość w pracy biblioteki szkolnej” Elżbieta Barbara Zybert porusza wiele ważnych kwestii, takich jak ocena i mierzenie jakości biblioteki, marketing, anliza Swot, diagram skutków i przyczyn zwany rybim szkieletem Kaoru Ishikawy.
Zmieniająca się rzeczywistość sprawia, że od wszelkich instytucji publicznych, m.in. szkół, bibliotek oczekuje się przejmowania odpowiedzialności za jakość swojej pracy. Jakość to sposób myślenia, który powoduje, że stosuje się i bez przerwy poszukuje najlepszych rozwiązań. Podstawą jakościowego działania są klienci – czytelnicy i spełnienie ich oczekiwań.
Przed mierzeniem jakości pracy szkoły, placówki oświatowej, biblioteki należy ustalić:
1. Przedmiot mierzenia (obszary, standardy, wskaźniki).
2. Jakie informacje chcemy uzyskać.
3. Źródła informacji.
4. Metody, techniki i narzędzia pomiaru.
5. Kto i jak przeprowadzi mierzenie (procedury).
6. Z kim współpracujemy i na jakich zasadach.
7. Adresata wyników.
8. Kryteria wnioskowania.
9. Rodzaje i formy dokumentacji działań.
10. Sposoby wykorzystania uzyskanych wyników.
11. Sposoby przeprowadzenia ewaluacji.
Edward Deming, twórca teorii TQM (Total Quality Management - przetłumaczona na język polski jako Kompleksowe Zarządzanie Jakością, przeniesiona na grunt oświaty jako mierzenie jakości pracy szkoły, placówki oświatowej i biblioteki), twierdzi, że każdy powinien sam decydować o sposobie wykonania prac i jednocześnie sam być kontrolerem jakości swoich produktów. Teoria Deminga jest krytyką filozofii naukowego zarządzania F. Taylora, w myśl której każdemu nauczycielowi należy dostarczyć szczegółowych instrukcji dotyczących pracy, jaką ma wykonać, metod i pomocy, jakimi ma się posługiwać pozbawiając tym samym wykonawcę możliwości decydowania o sposobie wykonania czynności. Tymczasem w wielu przypadkach takie niedojrzałe traktowanie rodzi często agresję i bunt. Najważniejsi w filozofii Deminga są klienci. Wymaga to zatem badania potrzeb środowiska edukacyjnego.
Biblioteka szkolna jest częścią szkoły i musi być uwzględniana w procesie mierzenia jakości pracy szkoły. Celem mierzenia jakości jest dostarczenie szkole (bibliotece) pełnej, rzetelnej i obiektywnej informacji o jej silnych i słabych stronach. W tym przypadku można zastosować analizę SWOT. Polega ona na określeniu mocnych i słabych stron (badanie czynników wewnętrznych, np. zasobów biblioteki, usług, morale pracowników, lokalizacji, wyposażenia) oraz szans i zagrożeń (badanie czynników zewnętrznych: możliwości/braku możliwości nawiązania współpracy z innymi bibliotekami, szkołami, np. zagranicznymi, wzięcie pod uwagę dobrej/złej sytuacji ekonomicznej kraju – wzrostu/redukcji środków, wzrostu/spadku zainteresowania biblioteką, wyżu/niżu demograficznego). Głównym celem analizy SWOT jest kompleksowa diagnoza funkcjonowania biblioteki, dostosowanie jej do pojawiających się w otoczeniu szans na dalszy rozwój lub przetrwanie.
Inna metodą mierzenia jakości biblioteki jest rybi szkielet Kaoru Ishikawy. Zgodnie z tą metodą należy w odpowiednich miejscach schematu przypominającego rybi szkielet wpisać problem, który chce się rozwiązać, a następnie zidentyfikować przyczyny tego problemu. Po naniesieniu na szkielecie czynników uznanych za najważniejsze należy zakreślić kółkami te, które miały największy wpływ na problem. Kolejne działania to rozwiązanie problemu.
Jedną z podstawowych metod stosowanych w procesie samodoskonalenia i podnoszenia jakości pracy jest cykl Deminga, który składa się z 4 faz; planowania (planuję, co chcę zrobić, np. zwiększyć atrakcyjność biblioteki), wykonania (zgodnie z planem; sporządzanie notatek), badania wyników (co należy jeszcze zmienić, by ulepszyć proces), działania (praca bibliotekarza; wykorzystanie wniosków do dalszego doskonalenia).
Marketing to kolejny sposób wykorzystywany do podnoszenia jakości. Na działalność marketingową w placówkach niedochodowych składa się 7 elementów określanych jako marketing mix: produkt (książka, usługi, forma świadczonych usług), dystrybucja (czynności związane z dostarczeniem usług), promocja (komunikowanie się biblioteki z otoczeniem, promocja i popularyzacja książek, usług, biblioteki), pracownicy (podejście do użytkownika), materialne warunki (lokalizacja i wystrój wnętrza biblioteki), proces (odpowiedzialność i komunikatywność), cena. Współgranie tych wszystkich elementów idzie w parze z zaspokojeniem potrzeb użytkownika.
Dokumentem zamykającym całościowy proces mierzenia jakości pracy szkoły, placówki oświatowej, biblioteki jest raport o jakości. Powinien zawierać on: zakres diagnozowania (co zbadano i oceniono). Charakterystykę placówki, główne wyniki i podstawowe spostrzeżenia, ocenę funkcjonowania poszczególnych obszarów z uwypukleniem mocnych i słabych stron, wnioski i zalecenia.
O ostatecznym sukcesie biblioteki zdecydować mogą 4 filary:
1. Zrozumienie relacji i współdziałanie z „dostawcami i klientami” (uczniowie, bibliotekarze, nauczyciele, rodzice są dla siebie nawzajem dostawcami i klientami),
2. Stałe zaangażowanie i ciągłe doskonalenie,
3. Nastawienie na systemy i procesy (nieustanne ulepszanie procesów uczenia się i nauczania),
4. Silne i konsekwentne, nastawione na jakość totalną przywództwo ze strony dyrekcji i władz.
Te cztery filary powinny być uzupełnione dodatkowo dwa czynniki ważne w pracy bibliotekarza: dostarczanie usług prawidłowo już za pierwszym razem, tak by nie zniechęcić „ na zawsze” użytkownika oraz dokonywanie pomiarów osiągnięć i ciągłym ulepszaniu produktów i usług. Wiele tu zależy od samego nauczyciela bibliotekarza. „Nawet najlepsze zbiory bez sprawnego i życzliwego bibliotekarza nie będą właściwie wykorzystane” – pisze autorka. Dobry bibliotekarz kształtuje program pracy w sposób atrakcyjny, np. organizując spotkania z pisarzami, ciekawymi ludźmi, organizując wystawy, prowadząc kółko biblioteczne, literackie. Ale też śledzi natężenie czytelnictwa i podejmuje środki służące zachęceniu czytelników do korzystania z biblioteki i jej zbiorów.
Dorota Grabowska w rozdziale „Międzynarodowe wytyczne dla bibliotekarstwa szkolnego” pisze, iż wytyczne, zwane inaczej normami lub standardami można podzielić na 3 kategorie biorąc pod uwagę zasięg:
· międzynarodowe,
· narodowe,
· regionalne.
Najważniejszą rolę przy tworzeniu międzynarodowych standardów odgrywają:
· UNESCO (United Nations Educational Scientific and Cultural Organization)
· IFLA (International Federation of Library Association and Institutions/Federacja Stowarzyszeń Bibliotekarskich)
· IASL (International Association of School Librarianship/Miedzynarodowe Stowarzyszenie Bibliotekarzy Szkolnych)
· ISO (International Organization for Standardization/Międzynarodowa Organizacja Standaryzacyjna)
· FID (Federation Internationale de Documentation/Międzynarodowy Instytut Bibliograficzny)
Przedmiotem standardów mogą być funkcje, zadania bibliotek (w USA stosuje się nazwę School Library Centers - ośrodki typu media center) oraz szereg elementów organizacji bibliotek takich jak: personel – rodzaj i liczba etatów, wielkość i przeznaczenie pomieszczeń bibliotecznych, rodzaj i wielkość zbiorów, niezbędne wyposażenie i sprzęt techniczny oraz komputerowy, budżet- jego wielkość i sposób obliczania. Stanowią dużą pomoc dla władz biblioteki i samych bibliotekarzy. Pomagają przy kompletowaniu zbiorów, zatrudnianiu personelu, określaniu właściwej przestrzeni. Wprowadzają porządek w skali jednej biblioteki i całego systemu.
W 1980 roku IFLA i UNESCO opublikowały dla nowoczesnych bibliotek szkolnych szczegółowe zalecenia standaryzacyjne zawarte w Manifeście Bibliotek Szkolnych. Zawierał wytyczne, co do celów i kierunków działania, wymieniał niezbędne warunki potrzebne do jej prawidłowego funkcjonowania, precyzował przygotowanie i zadania personelu bibliotecznego, a także warunki efektywności działania. Nowa wersja Manifestu ukazała się w 1988 r. Zaleca się w nim wyposażenie ucznia w umiejętność uczenia się przez całe życie, podkreśla się umiejętność współpracy między bibliotekarzami i nauczycielami, szczególną uwagę zwraca się na niepełnosprawnych imigrantów, dopuszcza się możliwość łączenia różnych typów bibliotek.
Prawidłowo sformułowane standardy międzynarodowe najczęściej stają się podstawą dla tworzenia standardów narodowych, lub odwrotnie. Największą tradycję standardów narodowych dla bibliotek szkolnych mają Stany Zjednoczone. To tam, już w 1918 r., pierwsze standardy dla bibliotek szkolnych ogłosiło Amerykańskie Stowarzyszenie Bibliotekarzy – ALA. W 1960 roku ALA opublikowało dokument, w którym jasno sprecyzowało zalecenia dla bibliotek szkolnych, m.in. zwrócono uwagę na konieczność gromadzenia wszystkich materiałów wykorzystywanych w uczeniu się i nauczaniu i zapewnieniu fachowej pomocy w przy odbiorze trudnych materiałów. W 1975 roku wnioskowano o to, by ośrodki pełniły funkcje projektowania, konsultatywną, informacyjną i administracyjną. Koncepcja ta został przyjęta w wielu krajach i stała się przykładem standardu narodowego, który stał się standardem międzynarodowym.
W Europie sytuacja jest dość zróżnicowana. Okazuje się, że podstawowym standardem, jeśli chodzi o biblioteki szkolne, jest zapis w prawie oświatowym o tym, że w każdej szkole powinna być prowadzona biblioteka szkolna. Kraje, które posiadają taki zapis są z tego dumne, natomiast inne dążą do jego uzyskania.
Kraje skandynawskie nie mają szczegółowych standardów. Tu dyrektor decyduje o budżecie biblioteki i etatach. Sytuacja nie jest najlepsza szczególnie w szkołach podstawowych, gdzie w bibliotece pracują często nauczyciele przez kilka godzin w tygodniu bądź bezrobotni kierowani na okres 3 miesięcy. Norwegia boryka się z podobnym problemem.
W Danii również brakuje standardów. Znalazł się zapis w ustawie o oświacie, że każda szkoła musi mieć bibliotekę szkolną, która powinna być centrum pedagogicznym w szkole.
Bibliotekami w Finlandii opiekują się nauczyciele w ramach nadgodzin, a budżet tych bibliotek jest częścią budżetu szkoły.
W Niemczech sytuacja jest jeszcze gorsza. Nie ma regulacji prawnych, a fundusze na działalność bibliotek szkolnych są przyznawane przypadkowo przez władze terytorialne. Bibliotekami szkolnymi zajmują się nauczyciele i rodzice.
Portugalia ma jedynie normy dotyczące sprzętu i urządzeń, które powinny być w bibliotece.
Grecja ma również opracowane normy dotyczące wyposażenia biblioteki. Ponadto precyzuje, jaką powierzchnie powinna zajmować (75 do 125 m²) i określa godziny pracy biblioteki (powinna pokrywać się z rozkładem lekcji w danej szkole).
W Polsce działalność bibliotek regulowana jest dwoma ustawami – Ustawą o systemie oświaty i Ustawą o bibliotekach. Nakładają na szkołę obowiązek prowadzenia biblioteki szkolnej. Pracownik biblioteki podlega Karcie Nauczyciela na takich samych zasadach jak inni nauczyciele i powinien mieć określone kwalifikacje:
· studia magisterskie na kierunku bibliotekoznawstwo i informacja naukowa i przygotowanie pedagogiczne,
· studia magisterskie w zakresie dowolnego przedmiotu nauczania oraz ukończone studia doktoranckie, podyplomowe, uzupełniające lub inne prowadzone przez szkołę wyższą z zakresu bibliotekoznawstwa.
Michał Zając w rozdziale „Rynek książki szkolnej w Polsce” pisze o zmianach legislacyjnych wprowadzonych w latach 1988-90, które umożliwiły rozpoczęcie działalności tysiącom nowych wydawnictw. Pojawiło się wtedy pierwsze prywatne wydawnictwo „Amber”. W ciągu 3 lat założono w Polsce ok. 2000 takich oficyn. Na polskim rynku wydawniczym pojawili się zagraniczni wydawcy „Harlequin” i „Egmont”. Początek lat 90-tych to także czas „bukinistów”.
Po hossie, nadeszła jednak bessa przypadająca na lata 1992-1995. Rynek wydawniczy nasycił się niedostępnymi w epoce PRL-u książkami, minął entuzjazm związany z pojawieniem się zachodniej literatury popularnej. Upadło wiele firm hurtowych.
Stabilizacja nastąpiła około 1995r. Spada czytelnictwo, za to pojawia się z roku na rok coraz więcej tytułów. Wzrasta sprzedaż wysyłkowa książek, coraz więcej książek sprzedaje w hipermarketach.
Rynek książki szkolnej rządzi się innymi prawami niż rynek beletrystyki: podręcznik powinien kupić prawie każdy rodzic dziecka, podczas gdy nabycie beletrystyki uzależnione jest od „wolnych” pieniędzy. Dla książek szkolnych istnieje też ścisła sezonowość, a rynek jest uzależniony od decyzji władz państwowych. Właśnie decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej w 1992 roku polegająca na zniesieniu ograniczenia w postaci posiadania jedynie jednego podręcznika do jednego przedmiotu wpłynęła na złamanie monopolu WSiP. Także reforma Oświaty spowodowała wielkie zmiany na rynku wydawniczym i pozwoliły mniejszym wydawnictwom wykorzystać swój potencjał.
W 2000 roku książki szkolne stanowiły 50% wszystkich wyprodukowanych książek. Oprócz książek pojawiły się również dokumenty nieksiążkowe: materiały pomocnicze, pomoce dydaktyczne, przewodniki, programy nauczania, czasopisma edukacyjne, przewodniki, literatura pedagogiczna, dokumenty edukacyjną nośnikach elektronicznych. Nowym zjawiskiem na rynku książki szkolnej było też pojawienie się znaczącej liczby firm zagranicznych specjalizujących się w podręcznikach do nauki języków obcych. Rynek książki szkolnej ulegał jednak z roku na rok uszczupleniu z powodu niżu demograficznego.
W 2000 roku najwięcej sprzedaży dokonywano przez hurtownie i księgarnie – 45%, a na początku roku szkolnego, nawet 75%. Zaobserwowano jednak wzrost popularności sprzedaży bezpośredniej, który budzi do dziś spore kontrowersje, bowiem istnieje obawa, iż nauczyciele będą dokonywać decyzji, co do wyboru podręcznika w oparciu o ofertę handlową wydawcy niż o wartość merytoryczną danego tytułu. Inne zjawiska sprzedaży tego typu książek to „sezonowe” firmy handlowe i specjalne giełdy używanych książek.
Najważniejsze formy działań promocyjnych to: prasa szkolna, wysyłka egzemplarzy bezpłatnych, działania przedstawicieli handlowych, imprezy targowe, reklamy medialne, internetowe, telemarketing. Dużo kontrowersji (z powodu korupcyjnych znamion) budzi wysyłka egzemplarzy bezpłatnych, tzw. „rozdawnictwo”, którego rozmiary sięgają 9 mln egzemplarzy rocznie.
Jeśli chodzi o najważniejsze wydawnictwa na polskim rynku książki szkolnej, wymienić należy:
WSiP
Historia oficyny sięga 1945 r., kiedy powołano Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych. Pierwszą książką PZWS był "Elementarz dla szkół wiejskich" Mariana Falskiego. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne oferują pełne zestawy (podręczniki, zeszyty ćwiczeń, przewodniki metodyczne, płyty CD) do nauczania ogólnego dla wszystkich klas szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych (zarówno w zakresie podstawowym, jak i rozszerzonym), a także do wychowania przedszkolnego. Firma jest obecnie jednym z największym wydawcą książek edukacyjnych w Polsce. Do 1989 r. WSiP był monopolistą na polskim rynku książki szkolnej.
Juka 91
Juka istnieje od 1991 roku. Oficyna rozpoczynała działalność od podręczników do języka polskiego dla II i III klasy szkoły podstawowej – „Chodźmy razem” i „Całoroczna podróż”. Były to pierwsze na polskim rynku podręczniki do języka polskiego. Jeszcze w 1999 roku Juka była największym prywatnym wydawcą podręczników szkolnych w Polsce. Założycielami Juki byli Piotr Oziębło i Wiesław Babiracki. W 2000 r sprzedali udziały irlandzkiemu wydawnictwu Folens.
Wydawnictwo Marek Rożak Sp. z o.o.
Wydawnictwo zostało założone w 1992 roku w Gdańsku przez Marka Rożaka i początkowo publikowało popularną serię poradników dla kierowców „Sam Naprawiam”. W 1994 roku zadebiutowało na rynku wydawnictw edukacyjnych serią podręczników do geografii. W kolejnych latach wprowadzano następne serie przedmiotowe, m.in. do historii, języka polskiego, muzyki, plastyki, przyrody oraz biologii. Nadmienić należy – o czym z oczywistych względów nie wspomina autor, bowiem artykuł został napisany w 2000 r., że w maju 2006 roku spółka M. Rożak została kupiona przez wydawnictwo Nowa Era.
Pazdro
Oficyna edukacyjna powstała w 1992 roku, specjalizuje się w podręcznikach do przedmiotów ścisłych - podręczników do chemii, fizyki, matematyki, informatyki.
ARKA
Specjalizuje się w wydawaniu podręczników i poradników metodycznych do języka polskiego, historii, muzyki i plastyki dla szkoły podstawowej i gimnazjum. Opracowało zeszyty ćwiczeń, które wraz ze skoroszytem pozwalają uczniowi stworzyć w ciągu roku szkolnego własne portfolio. Wydawnictwo należy obecnie do Nowej Ery.
PWN
Wydawca serii podręczników szkolnych, pomocy dydaktycznych dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjów, szkół ogólnokształcących i zawodowych oraz testów, zadań egzaminacyjnych i repetytoriów dla kandydatów na wyższe uczelnie.
Wydawnictwo Nowa Era
Wydawnictwo publikujące podręczniki szkolne, zeszyty ćwiczeń oraz poradniki dla nauczycieli. Nową Erę założył Mariusz Koper w 1992 w Krakowie. Rok później centralę wydawnictwa przeniesiono do Warszawy. W 2005 roku Wydawnictwo Nowa Era kupiło Wydawnictwo Arka należące do Romy Koper. W 2006 roku Nowa Era przejęła 2 inne wydawnictwa: Marek Rożak i Vulcan (informacja własna).
„ŻAK” Wydawnictwo Edukacyjne Zofii Dobkowskiej jest znanym od 1992 roku wydawcą podręczników szkolnych (seria „Z Ekoludkiem”), pomocniczych dla uczniów oraz opracowań dla nauczycieli.
MAC (Kielecka Oficyna Wydawnicza)
Wydawnictwo założone w Kielcach w 1989 r. Specjalizował się w publikowaniu przewodników metodycznych. W 2000 r. wydawnictwo zajęło się podręcznikami do nauczania zintegrowanego. MAC jako pierwszy wprowadził podręcznik do nauczania zintegrowanego w klasach 0-III w 10 zeszytach, po 1 na każdy miesiąc nauki.
Anna Radzijowska-Hilchen w rozdziale „Edukacja czytelnicza i medialna” podkreśla, że edukacja czytelnicza i medialna to zajęcia nawiązujące nazwą do nowej formy kształcenia, obowiązującej w aktualnych programach szkolnych (tzw. "ścieżki międzyprzedmiotowej") mającej kształcić dzieci i młodzież w zakresie umiejętnego wykorzystywania wszelkich przekazów, opublikowanych na nośnikach zarówno tradycyjnych jak i tych najnowocześniejszych. Program "Edukacji czytelniczej i medialnej" wprowadzony został w polskich szkołach wraz z ostatnią reformą szkolnictwa - (1 września 1999 roku) - począwszy od czwartej klasy szkoły podstawowej, czyli od drugiego etapu kształcenia – kształcenia blokowego do ukończenia liceum. Edukacja w zakresie wyżej wymienionym zakłada zarówno umiejętności odtwórcze jak i twórcze, z kompetentnym wykorzystaniem warsztatu, od prostego warsztatu ucznia do specjalistycznego warsztatu dziennikarza czy reżysera. Ścieżki zawierają treści i umiejętności o znaczeniu wychowawczym nie przypisane w przeszłości w pełni do żadnego z tradycyjnych przedmiotów.
Są różne rodzaje ścieżek w zależności o typu szkoły. We wszystkich realizuje się edukację prozdrowotną, ekologiczną, czytelniczą i medialną, wychowanie do życia w rodzinie. W gimnazjum dochodzi edukacja filozoficzna, regionalna, obrona cywilna, kultura polska na tle cywilizacji śródziemnomorskiej. W liceum uczniowie korzystają ze ścieżki zwanej uczestnictwem w kulturze.
Każdej ścieżce i każdemu typowi szkoły towarzyszą inne cele, cele kształcenia. Dziecko ma przygotować się do samodzielnego zdobywania informacji, świadomego ich wyboru, uczy się odpowiedzialności za siebie i środowisk. Gimnazjalistów przygotowuje się do aktywnego udziału w życiu gospodarczym, trafnie wyławiać z gąszczu informacji tę właściwą, wiedzieć jak wyprodukować własny przekaz (film, nagranie).
W wychowaniu licealistów kładzie się nacisk na zachowanie postawy dystansu i krytycyzmu wobec informacji przekazywanych przez media, zachowanie tożsamości kulturowej wobec globalizacji kultury, rozumienie natury mediów we współczesnej cywilizacji. Żeby jednak zapewnić uczniom możliwości zdobywania umiejętności i osiągnięć, a nauczycielom podstawowy warsztat dydaktyczny, każda szkoła musi mieć odpowiednio zaopatrzoną bibliotekę i sale lekcyjne, musi dysponować odpowiednimi typami dokumentów.
Dla efektywnej realizacji ścieżki edukacyjnej, dla swobodnego i świadomego poruszania się w świecie mediów podstawowymi są dwa czynniki: 1. zainteresowanie ucznia, czyli świadomość celowości i potrzeb wykonywanych zadań 2. Współdziałanie nauczycieli i bibliotekarza w zakresie kształcenia uczniów.
Wojciech J. Podgórski w rozdziale „Muzea i ich miejsce w systemie oświatowym” sygnalizuje, że pojęcie muzeum w literaturze fachowej przybiera różnorodne znaczenia. Pierwotnie określało miejsce uprawiania kultu muz, ołtarz lub świątynię. Przede wszystkim jednak muzeum oznaczało naukowy instytut badawczy.
Z analizy literatury wynika, że muzeum jest instytucją, która nie tylko gromadzi, przechowuje, konserwuje i udostępnia dobra kultury w zakresie wiedzy, techniki i sztuki oraz okazy przyrody, ale również prowadzi badania naukowe i działalność oświatową. Poza prowadzeniem działalności typowo muzealnej (gromadzenie, przechowywanie i konserwacja), upowszechnia kulturę oraz prowadzi działalność badawczo - naukową związaną z reprezentowaną przez muzeum dyscypliną, ze środowiskiem i regionem, w którym działa i pracuje, z jego przeszłością, etnografią, sztuką, kulturą.
Od muzeów oczekuje się zabezpieczenia naturalnych zasobów w tym krytycznym czasie światowej dewastacji, co jest możliwe dopiero wtedy, gdy będą "stawały się ważnym czynnikiem wpływającym na opinię publiczną i będą zdolne budować świadomość społeczną". Ale trzeba pamiętać w procesie dydaktyczno-wychowawczym, że „muzeum nie jest precyzyjnym przekaźnikiem wiedzy o obiektach naukowych, lecz raczej metaforą epistomologiczną”, bazuje na fizykalnej rzeczywistości ekspozycji, ale zarazem postawie widza. To prowadzi do przemiany „rzeczy fizycznej w symboliczną”.
W typologii placówek muzealnych wyróżniamy muzea artystyczne i artystyczno-historyczne (humanistyczne – galerie obrazów, muzea regionalne, domy artysty, muzea monograficzne, literackie, biograficzne, specjalistyczne muzea sztuki, muzea kościelne i klasztorne) oraz muzea historyczne (muzea miejskie, ruchów robotniczych i rewolucji, walk i martyrologii, wojskowe, uniwersyteckie, pedagogiczne, drukarstwa, książki, fotografii, filmu, zabawy i sportu, ateizmu). Zdzisław Żygulski-Junior umieszcza w tej samej linii, co historyczne muzea archeologiczne, etnograficzne, techniczno-naukowe i gospodarcze oraz muzea przyrodnicze.
Swego czasu funkcjonowały w Polsce 922 izby pamięci narodowej, rodzaj szkolnych muzeów. Była to szansa na wprowadzenie muzeum na teren szkoły. Niestety, przeważały w nich materiały i wątki martyrologiczne, co spowodowało w późniejszym czasie psychologiczny efekt „odreagowania”, tzn. wyparcia powagi tematu (np. w postaci kawałów w złym guście) z powodu przesytu martyrologią.
Choć oddziaływanie dydaktyczno-wychowawcze jest wpisane w program każdej placówki muzealnej, o sile przyciągania zbiorów nie decydują wyłącznie zasoby, ale również oprawa sceniczna, plastyczna i odpowiednie działania promocyjne. Dobrym pomysłem na praktyczne zainteresowanie historią jest muzeum szkolne, zbiór przedmiotów zgromadzonych przez samych uczniów, nauczycieli i rodziców. „Oto uczniowie w toku systematycznego wzbogacania zbiorów muzeum nie tylko pogłębiają własne doświadczenia historyczne (...), lecz także (...) przekonają się, że historia poza jej wymiarem podręcznikowym jeszcze ma wymiar ludzki, jednostkowy, rodzinny, pokoleniowy (...)”.
Jerzy Franke w rozdziale „Edukacyjne tropy w Internecie” podkreśla, że Internet, choć znakomite źródło wiedzy, to jednak bardziej przypomina chaotyczny zbiór pozbawiony elementarnego opisu i jakiegokolwiek uporządkowania niż wirtualna bibliotekę. Treści dziś w nim dostępne, jutro mogą bezpowrotnie minąć. Mało tego, internetowe teksty nie podlegają żadnej ocenie merytorycznej; użytkownik jest w tej kwestii zdany wyłącznie na siebie samego. Nic dziwnego, że stopień wiarygodności niektórych tekstów może budzić spore wątpliwości, a ich wartość merytoryczna jest niepewna. Stąd warto sięgać po portale profesjonalne skierowane do uczniów i nauczycieli, na przykład strony instytucji edukacyjnych.
Niektóre z zaproponowanych stron przez autora rozdziału są już nieaktualne, np.: www.men.waw.pl.; aktualny adres to www.men.gov.pl. Na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej dostępne są akty prawne dotyczące szkolnictwa i oświaty, programy nauczania, wykaz środków dydaktycznych, spisy podręczników szkolnych, linki do innych portali oświatowych.
Dawna strona Centralnego ośrodka Nauczycieli www.codn.edu.pl zmieniła adres na www.ore.edu.pl/. Znajdziemy tu wiele informacji dotyczących podnoszenia jakości edukacji i zmian wprowadzanych w systemie oświaty w zakresie doskonalenia zawodowego nauczycieli. Strona www.ptm.edu.pl co prawda istnieje, ale już nie zawiera treści wskazanych w rozdziale przez autora. Witryna www.fuw.edu.pl/festiwal/ ma aktualnie adres http://oldwww.fuw.edu.pl/festiwal/, ale nadal znajduje się na niej dokumentacja festiwali nauki. Z kolei witryna www.armagedon.pan.pl/pfun/ zajmująca niegdyś się opisem projektów i przedsięwzięć opisujących naukę już nie istnieje. Spośród witryn zaproponowanych przez autora, a zajmujących się tematyką szkolną warto odwiedzić www.eduseek.pl (obecnie http://www.interklasa.pl), www.szkola.net/, www.sciaga.net, www.profesor.pl, www.gimnazjum.com.pl, www.matura.pl www.literatura.net.pl, www.wiw.pl, www.swiatnauki.pl/, www.filozofia.pl. Poza tym, pozostałe strony zaproponowane przez autora uległy dazaktualizacji (www.edukacja.rz.pl już nie istnieje), www.gimnazjum.pl (inna tematyka), www.liceum.pl (inna tematyka), www.humanista.pl (nie istnieje), www.biologia.pl (inna tematyka), www.dlaczego.pl (nie istnieje), www.historia.pl (tu otwiera się Wikipedia, inna tematyka).
Autor przybliża również serwisy internetowe, które udostępniają elektroniczne kolekcje kanonu literackiego (francuski serwis Gallica: www.gallica.bnf.fr), książki elektroniczne (e-książki, e-booki). Taką możliwość daje między innymi Acrobat eBook Reader, który dysponuje także syntezatorem mowy dostosowanym do odczytu tekstów w języku angielskim. Inne programy do odczytu w języku angielskim to bezpłatny program IE Speakster (www.speakster.com), Microsoft Reader (www.microsoft.com/reader/ ).
Rynek e-książki nadal rozwija się bardzo gwałtownie. Niemal każda internetowa księgarnia sprzedaje książki również w wersji elektronicznej (www.merlin.com.pl, www.swiatksiazki.pl). Czasami w ramach promocji takie księgarnie udostępniają bezpłatnie nowości wydawnicze. Są też programy, które umożliwiają użytkownikom przygotowanie własnych książek opatrzonych ilustracjami i spisem treści (np. www.readerworks.com). W Internecie dostępne są także programy, które umożliwiają konwersję plików tekstowych do formatu PDF (np. program Gymnast www.oakworth.co.uk ).
W dzisiejszych czasach mamy do czynienia nie tylko z ekspansją e-książki, ale również e-czasopismami. Liczba ich użytkowników stale wzrasta. Amerykańskie biblioteki udostępniają z kolei czytniki wraz z wgraną e-książką. W przyszłości natomiast biblioteki udostępniać będą zasób elektroniczny droga internetową. Sama biblioteka przekształcać się będzie w wielkie centrum komputerowe, w której bibliotekarz poświęci większość swojego czasu obsłudze komputerów.
Jerzy Franke, również autor rozdziału „Biblioteki wobec zmian w opisie bibliograficznym” porusza problem zasadniczych zmian w zakresie praktyki opisu formalnego i pokazuje, jak zmiany te uwydatniają archaiczność przepisów katalogowania Grycza i Borkowskiej. Główne zmiany w zakresie opisu mają trojaki charakter: A) zmiana typu karty (np. eliminacja odsyłaczy szczegółowych na rzecz pozycji dodatkowych, brak informacji o kartach zbiorowych) B) zmiana rodzajów haseł (m.in. wprowadzenie hasła korporatywnego C) zmiany związane z formą hasła.
Autor rozdziału proponuje kilka wariantów w zakresie pragmatyki bibliograficznej: 1. Wprowadzamy nowe zasady, jednakże karty katalogowe wprowadzamy do starego katalogu 2. Ignorujemy nowe zasady 3. Nowe zasady wprowadzamy wybiórczo 4. Konsekwentnie i zgodnie z sugestiami bibliotekarskiej pracy stosujemy nowe zasady. Natomiast czynnikiem przemawiającym – choć nie bez wielu wątpliwości - za adopcją nowych zasad jest automatyzacja bibliotek.
Dariusz Grygrowski w rozdziale „Opracowanie rzeczowe zbiorów w bibliotece szkolnej” prezentuje podstawowe informacje na temat okoliczności powstania Uniwersalne Klasyfikacji Dziesiętnej – UKD, przybliża rodzaje symboli stosowanych w UKD, porusza problemy wykorzystania UKD w bibliotecznych systemach komputerowych, przydatności symboli klasyfikacyjnych jako kryterium wyszukiwawczego w katalogu automatycznym. Autor prezentuje także możliwości najpopularniejszych programów stosowanych w automatyzacji bibliotek w zakresie tworzenia indeksów symboli klasyfikacyjnych; porównuje dwa programy komputerowe do obsługi biblioteki szkolnej: MOL i MAC i wykazuje wyższość tego pierwszego jako programu specjalnie przeznaczonego dla bibliotek szkolnych. Grygrowski wskazuje jednak także niedoskonałości programu w budowie niektórych symboli (mowa tu o nowszej wersji MOL-a Mol 2000+). Przytacza również opinię twórcy MOL-a J. Gajkiewicza sugerującą rezygnację z UKD w bibliotece szkolnej w momencie automatyzacji katalogu. Katalog systematyczny według UKD zostałby zamknięty, a charakterystykami wyszukiwawczymi książek byłyby hasła przedmiotowe i słowa kluczowe. Z tą wizją zdaje się zgadzać autor rozdziału „Opracowanie rzeczowe zbiorów w bibliotece szkolnej”: „Na pewno nie można powiedzieć, ze mamy do czynienia ze zmierzchem UKD w dużych bibliotekach naukowych i publicznych (...) Ale kto wie, czy rzeczywiście powolna, ale sukcesywna automatyzacja bibliotek szkół podstawowych nie doprowadzi do całkowitej rezygnacji z UKD nie tylko jako narzędzia opracowania rzeczowego, ale także systemu określającego układ działów na półkach bibliotecznych” – napisał.

Edyta Pawłowska
Bibliotekoznawstwo
Podyplomowe Centrum Kształcenia Ustawicznego Szkół Wyższych „Andragog” w Opolu

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.