X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 9480

Opis i analiza przypadku edukacyjnego - I

OPIS I ANALIZA PRZYPADKU EDUKACYJNEGO
PRZYPADEK I

Praca z dzieckiem z mózgowym porażeniem dziecięcym

1. Identyfikacja problemu
W roku szkolnym 2007/2008 otrzymałam wychowawstwo w klasie III za panią, która odeszła na emeryturę. Po przeanalizowaniu listy uczniów stwierdziłam, że do klasy tej uczęszcza chłopiec, z którym zetknęłam się pracując w oddziale przedszkolnym. Obecnie Mateusz miał dziewięć lat i urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Chłopiec pochodzi z pełnej rodziny, ma dwie starsze siostry i młodszego o rok brata. Warunki materialne rodziny są dobre. Matka wraz z ojcem wykazują duże zainteresowanie dzieckiem. Od lat rehabilitują syna. Mateusz od urodzenia jest pod stałą kontrolą Poradni Neurologicznej i od kilku lat Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Lubaczowie.
Obserwując Mateusza od pierwszych dni pobytu w klasie zauważyłam, że ma wyraźne trudności dydaktyczne. Chłopiec na początku był nieśmiały, brak mu było wiary we własne siły. Bardzo wolno pisał, miał trudności z czytaniem tekstu, zapamiętywaniem i wykorzystywaniem nowych treści, wypowiadaniem się i liczeniem. Na każdą trudną sytuację reagował niepewnym zachowaniem, wielkim zdenerwowaniem niejednokrotnie płaczem. Często skarżył się na ból brzucha, głowy i złe samopoczucie. Chłopiec miał też wadę wzroku i wadę wymowy. Część rówieśników z klasy oraz uczniów szkoły nie akceptowała go. Wyraźnie widać było, że czuje się niepewnie i wstydzi się swoich dysfunkcji.
2. Geneza i dynamika zjawiska

Dziecięce porażenie mózgowe jest zespołem zaburzeń motorycznych, będących skutkiem uszkodzenia centralnego układu nerwowego. Porażenie mózgowe nie ma charakteru postępującego i jest najczęściej spotykanym problemem okołoporodowym.
U Mateusza występują zaburzenia koncentracji, czynności myślowych, zapamiętywania, organizowania i wykorzystywania zdobytej wiedzy. Zauważyłam również problemy z grafomotoryką oraz zaburzenia motorki w obrębie całego ciała, a szczególności kończyn górnych i dolnych.
Po rozmowie z matką chłopca dowiedziałam się, że Mateusz miewa także ataki padaczkowe dlatego codziennie przyjmuje silne leki hamujące postęp choroby, ponadto został przebadany przez Poradnię Psychologiczno- Pedagogiczną i systematycznie uczęszcza na zajęcia rehabilitacyjne, jest także pod stałą opieką Poradni Neurologicznej.
Zapoznałam się dokładnie z opinią z Poradni, a w szczególności z zaleceniami, które zespół zalecał stosować wobec dziecka.
Opinia poradni:
Na podstawie przeprowadzonych badań psychologicznych stwierdza się niższy niż przeciętny poziom rozwoju umysłowego. Nieharmonijny poziom procesów poznawczych. Osłabione procesy zapamiętywania, organizowania i wykorzystywania zdobytej wiedzy. Obniżona jest aktywność motoryczna oraz organizowanie i syntezowanie wzrokowo spostrzeganego materiału, co może utrudniać naukę pisania i czytania. Wolne jest tempo pracy umysłowej, uczeń szybko męczy się i łatwo rezygnuje z pracy przy napotkaniu trudności. W toku badania nawiązuje dobry kontakt i chętnie współpracuje.
Zalecenia:
• Z uwagi na wolne tempo pracy pozostawianie więcej czasu na wykonanie zadań.
• Rozwijanie ciekawości poznawczej i poszerzanie wiedzy o otaczającym środowisku
• Ćwiczenie funkcji analizatora wzrokowego i słuchowego oraz pamięci i koncentracji uwagi
• Aktywizowanie do pracy, możliwie częste stosowanie pochwał nawet za osiągnięcia nie związane z nauką
• Wzbogacenie zasobu wiedzy ogólnej i słownika
• Zachęcanie do samokontroli i dbania o dokładność wykonywanych prac
• Udział w zajęciach zespołu korekcyjno- kompensacyjnego o jak najmniejszej liczbie uczniów
3. Znaczenie problemu
Po zapoznaniu się z opinią, a także po wnikliwej obserwacji Mateusza, wiedziałam, że chłopiec będzie wymagał wolniejszego tempa pracy, że będę musiała dużo pracować z nim indywidualnie, stopniowo zwiększając wymagania. Zdałam sobie sprawę, że dziecku trzeba stworzyć przyjazną atmosferę w klasie, która pozwoli mu się rozwijać i pozwolić na dużą elastyczność w przyswajaniu wiedzy. Potrzebny też będzie stały kontakt z matką dziecka, aby praca była systematycznie kontynuowana w domu.
Pomimo pracy z dzieckiem w ramach zespołu korekcyjno – kompensacyjnego oraz dodatkowych ćwiczeń w domu pod kontrolą matki, postępy edukacyjne były znikome. Dlatego nakłoniłam mamię Mateusza na ponowne przebadanie syna w Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej w celu dokładnego zdiagnozowania i uzyskania wskazówek co do dalszej pracy. Badanie to potwierdziło moje wcześniejsze przypuszczenia – niepełnosprawność umysłowa w stopniu lekkim i orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Rodzice chłopca nie wyrazili zgody, aby Mateusz kontynuował naukę w szkole specjalnej ze względu na jego chorobę i ataki padaczkowe, dlatego też pozostał w mojej klasie.
Orzeczenie poradni:
Diagnoza psychologiczna- funkcjonowanie intelektualne na poziomie upośledzenia umysłowego w stopniu lekkim. Uczeń wykazuje wąski zakres wiedzy ogólnej i ma trudności w jej organizowaniu. Zaburzone są procesy rozumienia zagadnie abstrakcyjnych, wiązania informacji i wyciągania wniosków. Posługuje się wąskim zasobem słowno- pojęciowym, ma trudności w wysławianiu się i przekazywaniu myśli. Chłopiec jest spostrzegawczy, ale trudności sprawia mu organizowanie wzrokowo spostrzeganego materiału. Zaburzona jest aktywność motoryczna i koordynacja wzrokowo- ruchowa. Nawiązuje dobry kontakt emocjonalny, ale jest mało wytrwały i łatwo rezygnuje z pracy przy napotkaniu trudności. Tempo pracy wolne.
Diagnoza pedagogiczna- uczeń ma trudności w opanowaniu wiadomości i umiejętności szkolnych realizowanego programu edukacyjnego. Bazuje na konkretach przy wykonywaniu prostych działań arytmetycznych. Bardzo wolno pisze i czyta. Rzadko rozumie treść czytanego tekstu. Jest mało samodzielny.
Diagnoza logopedyczna- dyslalia przedniojęzykowo- dziąsłowa.
Diagnoza lekarska- stan po niedotlenieniu okołoporodowym. Encefalopatia niedotleniowa. Padaczka. Wada wzroku.
Zalecenia:
• Udział w zajęciach stymulujących procesy myślenia
• Prowadzenie terapii logopedycznej
• Udział w zajęciach rozwijających sprawność manualną i aktywność wzrokowo – motoryczną
• Rozwijanie zasoby wiadomości i umiejętności szkolnych w ramach zespołu dydaktyczni- wyrównawczego
• Motywować do aktywności i współpracy
Przypadek Mateusza był skomplikowany i zdawałam sobie sprawę z tego, że dziecko potrzebuje intensywnej i fachowej pomocy. Praca współczesnego nauczyciela nie sprowadza się tylko do roli osoby przekazującej dziecku wiedzę i doświadczenie, ale coraz częściej przyjaciela i terapeuty – osoby odkrywającej problemy dziecka i starającej się mu pomóc. Im szybciej problem zostaje zauważony, im większą fachowością wykażą się pracownicy placówki – tym większe będą efekty niesionej pomocy. Ponieważ nie miałam w swojej karierze zawodowej styczności z uczniem upośledzonym, przypadek ten stanowił dla mnie nie lada wyzwanie.

4.Prognoza

a) Negatywna w przypadku zaniechania oddziaływań

Brak jakichkolwiek działań ze strony wychowawcy spowodowałby nasilenie objawów lękowych u dziecka . Pogłębiłoby to deficyty rozwojowe i przyspieszyło dysharmonijny rozwój Mateusza. Z lękiem i niechęcią przychodziłby do szkoły, która stałaby się dla niego źródłem niepowodzeń. W konsekwencji zaburzenia natury emocjonalnej mogłyby doprowadzić do nerwicy .

b/ Pozytywna w przypadku wdrożenia postawionych zadań

Chłopiec otoczony fachową pomocą i troskliwą opieką będzie mógł odnaleźć się w roli ucznia i kolegi. Założyłam, że wszystkie podejmowane przeze mnie działania doprowadzą w konsekwencji do :
- uzdrowienia sytuacji w klasie
- otwarcia się dziecka na otoczenie
- nawiązania prawidłowych relacji z rówieśnikami
- umiejętności zaprezentowania siebie
- możliwości osiągania sukcesów edukacyjnych

5. Propozycje rozwiązań

By pomóc Mateuszowi zniwelować problemy postanowiłam podjąć następujące kroki:
-zapoznać się z fachową literaturą
- uściślić współpracę z rodzicami
- zasięgnąć porady psychologa
- rozwijać mowę i świadomość językową
- stymulować percepcję wzrokową oraz pamięć słuchową
- integrować ucznia z klasą
- rozwijać jego zdolności
- motywować do pracy

6. Wdrażanie oddziaływań

Przyjęłam następujące propozycje rozwiązań:
- uczeń będzie uczęszczał na zajęcia zespołu wyrównawczego
- w miarę potrzeb będę zostawała z dzieckiem po zajęciach, aby pomóc mu w odrabianiu prac domowych
- nawiążę ścisły kontakt z matką dziecka i będę ją informować o postępach syna
- będę motywować ucznia do nauki poprzez docenianie każdego, nawet małego jego osiągnięcia, co podniesie jego wiarę we własne możliwości
- będę aktywować dziecko i zachęcać do wypowiadania się poprzez udział w imprezach klasowych.
Zamierzałam zastosować różnorodne techniki i narzędzia. Przede wszystkim zamierzałam przygotować dla ucznia zakres różnorodnych ćwiczeń do analizy i syntezy słuchowo- wzrokowej, a także ćwiczenia kształtujące umiejętność czytania i kształtnego pisania.
Z uczniami w klasie przeprowadziłam rozmowę na temat tolerancji, konieczności szanowania i akceptowania innych ludzi. Cyklicznie prowadziłam również w zajęcia wykorzystując techniki socjoterapeutyczne, mające na celu zbudowanie pozytywnych więzi w grupie wychowanków i stworzenie Mateuszowi poczucia bezpieczeństwa.
Zajęcia w formie zabaw przebiegały w kręgu , wymagały więc od uczestników nawiązania kontaktu wzrokowego i emocjonalnego. Umożliwiły też chłopcu obserwowanie zachowań innych rówieśników. Po pewnym czasie Mateusz zaczął wypowiadać się. Najpierw cicho i niepewnie, potem coraz śmielej i chętniej. Uczniowie często nagradzali go za wypowiedź oklaskami, co mobilizowało do dalszego aktywnego uczestnictwa w zajęciach.
Dzieci chętnie pomagały koledze w pracach plastycznych i technicznych, tłumaczyły zadania, przepisywały notatki do zeszytu i nie pozwalały samotnie spędzać przerw. Po kilku tygodniach zauważyłam, że Mateusz częściej się uśmiecha , śmielej zachowuje na zajęciach , chętniej prezentuje na forum klasy, a bóle brzucha i głowy zdarzają się sporadycznie.
Zdawałam sobie sprawę z tego , że dziecko potrzebuje intensywnej i fachowej pomocy. Dlatego pracowałam z chłopcem w czasie zajęć, indywidualizując treści nauczania. Na zajęciach dominowały metody stymulujące, ćwiczeniowe, artystyczne, gry i zabawy. Postępy stały się zauważalne. Mateusz dobrze czytał przygotowane teksty, zapisywał z pamięci proste wyrazy, potrafił napisać krótkie dyktando.
Na zajęciach egzekwowałam od Mateusza minimum programowe i uwzględniałam jej zwolnione tempo myślenia i uczenia się. Wielokrotnie powtarzałam materiał, ćwiczenia powtórkowe rozkładałam w czasie. W zajęciach angażowałam wiele zmysłów, odwoływałam się do myślenia konkretno – obrazowego. Stwarzałam chłopcu możliwości sukcesu – w pracy zespołowej Mateusz dostawał takie zadania, z którymi sobie radził. Jego praca była pod moją ciągłą kontrolą, w trakcie wykonywania zadań ograniczałam instrukcje słowne, używałam słowno – pokazowych.
7. Efekty oddziaływań

Potwierdziła się w znacznym stopniu prognoza pozytywna. Mateusz otworzył się na otoczenie. Osiągnął pewien rodzaj równowagi psychicznej . Poczuł się bezpiecznie w grupie rówieśniczej, która zaakceptowała go takim, jakim był. Dłużej trwało zaakceptowanie siebie. Ciągłe wzmacnianie chłopca pochwałami za najmniejsze osiągnięcia, zaczęło przynosić efekty po nieco dłuższym czasie.
Chłopiec uwierzył w siebie, prezentując się kilkakrotnie w czasie klasowych, a nawet szkolnych uroczystości. Zniknęła jego niepewność i zdenerwowanie przed trudniejszymi zadaniami, polepszyło się jego samopoczucie psychiczne i fizyczne. Nie występowały bóle brzucha spowodowane nadmiernym strachem i zdenerwowaniem przed niepowodzeniem. Stała współpraca z Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną pozwoliła na szybką diagnozę niewielkich postępów edukacyjnych Mateusza, którego niepełnosprawność ograniczała odnoszenie sukcesów edukacyjnych na tle pełnosprawnych rówieśników.
Mateusz poprzez aktywny udział w zajęciach został zauważony przez rówieśników. Każdy jego sukces był komentowany przeze mnie i akceptowany przez dzieci. Uczeń zyskał spore grono przyjaciół zwłaszcza wśród chłopców. Poczuł się potrzebny. Wiedział, że potrafi sobie dać radę. Brał udział w uroczystościach i imprezach klasowych i szkolnych pokonując lęk przed publicznym wystąpieniem.
Dziś chłopiec chodzi do klasy V i realizuje program indywidualny dostosowany do jego zdolności i umiejętności. Wiem z relacji nauczycieli, że nie ma z nim większych problemów. Jest aktywny, chętny do nauki. Należy do grona przeciętnych uczniów. Potrafi współdziałać w zespole, udziela się w klasie. Uwierzył we własne możliwości i myślę, że moje starania przyniosły pozytywne efekty.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.