Numer: 54096
Przesłano:
Dział: Poezja

Strażnik zagubionych ścieżek

W labiryncie sprzecznych znaków, gdzie mgła myśli gęstnieje,
Idzie samotny władca przez splątane knieje.
Omija ostre głazy, co los pod nogi rzuca,
W ciszy, bez skargi zbędnej, trud drogi w mądrość przekuwa.

Ma w oczach tajemnicę, co widzi poprzez mroki,
Zna cenę kroków, gdy świat wokół dołów głęboki.
Z pamięci starych borów tka własną mapę cienia,
Gdzie każda nowa ścieżka to próba ocalenia.

Przemierza dzikie jary, urwiska pełne lęku,
Gdzie łatwo stracić dumę i ulec sile wdzięku.
Jednak on ma serce czyste, choć pancerz z cętek nosi,
I o żadne laury u świata się nie prosi.

A jednak pod pędzelkiem, co chwyta wiatr i chmury,
Skrywa się cicha prawda o kruchości natury.
Bo nawet tak potężny, tak mądry król przestrzeni,
Gdy mróz uwięzi serce, w bezbronny kamień zmieni.

Czasem i jemu droga zbyt stroma się wydaje,
Gdy wokół obce cienie i nieprzyjazne kraje.
Wtedy i dumny strażnik potrzebuje dłoni,
Co czułym, ciepłym gestem od zguby go ochroni.

Bo siła i wytrwałość, choć chronią przed zamiecią,
Bez wsparcia i miłości jak zimne gwiazdy świecą.
I nawet najmądrzejszy, gdy noc go zewsząd goni,
Szuka drugiego serca, by schronić się w jego dłoni.

#zpoezjawtle

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2026 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.