X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 4580
Rozmiar tekstu: A A A

Inscenizacja bajki "Czerwony Kapturek"

rzedstawiony z okazji Święta Babci i Dziadka w SOSW dla Dzieci Słabo Widzących i Niewidomych w Dąbrowie Górniczej

Witamy wszystkich gości na naszej uroczystości
Oj będzie się działo

Melodia z wędrówki po lesie ( kaseta Czerwony kapturek)

Narrator:
Czerwony Kapturek, to imię dziewczynki,
co miała czapeczkę w kolorze malinki.
Babunia ją szyła całymi nocami,
dobrała najlepszy, czerwony aksamit.

Czerwony kapturek śpiewa piosenkę:
„Nie Mruczek, nie Burek,
Nie jeż, nie ptak
Czerwony Kapturek
To ja zwie się tak.....”

Narrator:
Wszyscy kochali Czerwonego Kapturka
A najbardziej babcia,
Która mieszkała za lasem.
Pewnego dnia mama powiedziała:

Mama:
Był gajowy u mnie z wieczora,
Przyniósł wieści, że babcia jest chora.
Trzeba szybko jej zanieść lekarstwa,
Ja nie mogę zostawić gospodarstwa.
Muszę kota napoić,
Muszę kozę wydoić
I przegotować mleko
To przecież niedaleko!
Skocz do babci Czerwony Kapturku
Masz w koszyczku smakołyki, lekarstwa i flaszeczkę wina.

Czerwony Kapturek:
Dobrze mamusiu.

Mama:
Tylko pamiętaj – idź prosto do babci
Przez las jak ta ścieżka.
Nie zbaczaj z drogi
Bo tam w borze wilk mieszka
Wilk okrutny i srogi!
Słuchaj mojej przestrogi.

Czerwony Kapturek;
Nie martw się mamusiu, będę trzymać się dróżki.

Narrator:
Dziewczynka szła drogą przez las,
Rozglądając się uważnie na wszystkie strony.
Ach! Ile wokół było ciekawych rzeczy!
Tu ptak zaśpiewał, tam wiewiórka przeskoczyła z gałęzi na gałąź.
Wkrótce Czerwony Kapturek zapomniał o przestrodze mamy.

Ptaszki:
Ćwir, ćwir, ćwir

Gil:
Piu, piu!
Fiu, fiu
Tu gil Czerwony Kapturku.
Uważaj, tu bór, tu las, tu wilk.
Ćwir, ćwir, ćwir

Jemiołuszka:
Wilk, by cię chętnie zgryzł,
I wilk i każdy zwierz.
Spiesz się dziewczynko, spiesz.

Czerwony Kapturek:
Ach – jakie piękne kwiatki!
Uzbieram bukiecik, babcia się ucieszy.
A tu jakie pyszne jagody i poziomki – mmm, mmm, pycha.

Narrator:
Las stawał się coraz gęstszy i coraz ciemniejszy.....
Wtem zza krzaków wyskoczył wilk!

Wilk:
Witam cię mój prześliczny czerwony kapturku.
Nie bój się moich ząbków i moich pazurków.
Oczernili mnie ludzie przed tobą
A ja jestem niewinną osobą.
Ja wywodzę się z takich wilków
Co nie krzywdzą nawet motylków.
Ja mięsa po prostu nie trawię
Poprzestaję na jagodach i trawie.
- A co niesiesz w koszyczku
dziewczynko pyzata?

Czerwony Kapturek:
Placuszek dla babci i winko na katar.
Bo babcia jest chora i czeka od rana.

Wilk:
A gdzie mieszka babunia kochana?
Czy można adresik?

Narrator:
Wilk wyjął wilkopis i wilczy notesik.
Zapomniał Kapturek o mamy przestrodze
I wyznał:

Czerwony Kapturek:
Babcia ma domek przy drodze.
Babcia czeka od godzin już kilku
Muszę lecieć, pa -pa, panie wilku.

Wilk:
No to spiesz się Czerwony Kapturku.

Narrator:
Wilk pognał do babci czym prędzej na skróty.
Bo zawsze był chudy i bardzo chciał utyć
Mknął szybko, borem, lasem
Tak podśpiewując basem:

Piosenka wilka:
W las dam nurka i Kapturka

Sprytnie zmylę.
W mą pułapkę złapię babkę
Już za chwilę.
Gdy w brzuchu burczy,
Dostaję kurczy
I jem wszystko, że aż furczy,
Taki ze mnie wilk!

Drzewa:
Szszszszszszszsz – zaszumiały smutne drzewa.

Zwierzęta:
Co to będzie? Co to będzie? – powtarzały zwierzęta w lesie. (lis, zając)

Narrator:
Babunia z wełenki i włóczki
Robiła już drugą czapeczkę dla wnuczki.
Wilk stanął przed chatką i w drzwi załomotał

Babcia:
Kto to puka i czego tu szuka?

Wilk:
To ja – Czerwony Kapturek
Przyniosłam placuszek.

Babcia;
To wejdź, odpinam łańcuszek.

Wilk:
Witaj babciu kochana.

Piosenka wilka;
Moim wrogom dzisiaj srogą
Dam nauczkę,
Bo mam chrapkę i na babkę
I na wnuczkę
Gdy w brzuchu burczy
Dostaję skurczy i jem wszystko, że aż furczy
Taki ze mnie wilk!

Narrator:
Wilk wszedł na paluszkach do izby wolniutko
I chaps .....połknął babcię z jej ręczną robótką.
Na łeb sobie wcisnął czapeczkę babciną
Raz mlasnął i zasnął pod babci pierzyną.
Spał niby i nie spał
Otwierał wciąż ślepia.
Raz jedno, raz drugie w otwarte drzwi wlepiał.

Tymczasem...........
Czerwony Kapturek zbliża się do domku babuni i śpiewa:

Piosenka Czerwonego Kapturka:
„Pobiegnę na wzgórek
A las mi tak gra
Czerwony kapturek to ja właśnie ja.”

Czerwony kapturek:
O już chatka babuni,
Co się dzieje u niej?
A to co?
Na dachu wiewiórka
Rzuca we mnie orzechy......
Może właśnie z uciechy?

Wiewiórka:
Nie wchodź Kapturku do środka.
Tam złego wilka spotkasz!

Narrator:
Czerwony Kapturek nie posłuchał rady wiewiórki
I zapukał do drzwi.

Wilk:
Kto tam?

Czerwony Kapturek:
To ja Czerwony kapturek

Wilk;
Wejdź wnusiu kochana,
Jestem bardzo słaba.

Narrator:
Czerwony Kapturek do chatki wszedł śmiało
I patrzy – coś z babcią dziwnego się stało.

Czerwony Kapturek;
Ojej, dlaczego babuniu masz oczy tak duże?

Wilk:
By lepiej cię widzieć, gdy nawet je zmrużę.

Czerwony Kapturek:
A czemu masz uszy tak wielkie nad podziw?
Wilk:
By lepiej cię słyszeć, gdy ścieżką nadchodzisz.

Czerwony Kapturek:
Lecz ząbków babuniu tak dużych nie miałaś

Wilk:
Mam duże, bo zaraz cię zjem moja mała.


Narrator:
Wilk połknął Kapturka i siorbnął herbatki
I zasnął i chrapnął, aż tynk spadł z chatki.

Nadchodzi Gajowy
Piosenka:
Przez lasy przez dąbrowy
wędruje Gajowy

Narrator:
Koło domu przechodził lęśniczy,
Co przybył do lasu, by drzewa policzyć
Usłyszał chrapanie, co trzęsło chatynką
Więc wstąpił i patrzy – śpi wilk pod pierzynką.

Gajowy:
Hej, wilku bury!
Ręce do góry!
Coś zrobił z babcią i Czerwonym kapturkiem?
Oddawaj je, bo ci szyję,
Kulami zaraz przeszyję.

Wilk:
Litości panie gajowy.

Gajowy:
O litości nie ma mowy!
Będziesz miał wilku nauczkę
Oddawaj babcię i wnuczkę!

Narrator:
Leśniczy miał strzelbę tak zwaną pif – pafkę
Prawdziwą, myśliwską, nie jakąś zabawkę.
Pif – pafnął z tej strzelby do wilka z dwóch rurek
Już babcia jest wolna i mały Kapturek.

Babcia nawet uzdrowiona
Czerwonego Kapturka chwyciła w ramiona
I tak się całowały, ściskały, cieszyły,
Potem się gajowemu na szyję rzuciły.
Nasz dzielny leśniczy za męstwo w podzięce
Usłyszał dziękuję sto razy lub więcej

Babunia do stołu szybko nakryła
I tak się przygoda szczęśliwie skończyła.

A wiecie co z wilkiem się stało?

Wilk opuścić musiał knieje i zamieszkał w warszawskim ZOO...

Tekst inscenizacji opracowała mgr Edyta Musiał w oparciu o Baśń Charlesa Perraulta pt. „Czerwony Kapturek” z serii „Słucham i czytam” z płytą CD oraz innych pozycji książkowych owej baśni. Teksty zostały zmienione bądź cytowane dosłownie z książki.
Zobacz w sieci:

shine shine shine by Maja Musznicka

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.