X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

»» ZDALNE NAUCZANIE. U nas znajdziesz i opublikujesz scenariusze ««
Numer: 43820
Przesłano:
Dział: Przedszkole

Cudowna rzepka. Inscenizacja

Inscenizacja: „Cudowna Rzepka”

Melodia w tle.

Dziadek: Pomocy! Rety! A to co! Co to rośnie za potwora?!
Ni to rzodkiew, ni to rzepa- nie było jej tu wczoraj.
Toć zadziwią się sąsiady, że tu rośnie taki dziw (ciągnie rzepę)
Ojej! Nie dam rady ( ciągnie)
O laboga ledwie żyw! ( woła żonę)
Chodź tu żono, pomóż mi będziemy ciągnąć ja i ty.
Babcia: Pomocy! Rety! A to co!? Cóżeś zasiał za potwora?!
Ni to rzodkiew, ni to rzepa- nie było jej tu wczoraj.
Dziadek: Ciągnij! Ciągnij! Razem ze mną, za koszulę raźno chwyć ( ciągną)
Ale, ale to daremno! (woła)
Antek! Gdzie on może być?
Przyjdź tu prędko drogi chłopcze!?
Antek: Ale po co, no i na co?
Dziadek: Przyjdź zobaczysz wielkie dziwy!
Antek: Toć ja widzę dziwne rzeczy, jakiś potwór jest z tej rzepy.
Babcia: Ciągnij synku z całej siły (ciągną) Jak to mocno w ziemi tkwi.
Antek: Idzie!?
Babcia: Ani jej się śni. Idzie Jula, ot w sam raz, ona tez pomoże nam.
Idzie po cenie Julia do muzyki krakowiaka.
Jula: Widzę tu ogromny stwór- może przydałby się sznur.
Dziadek: Nic tu więcej nie uradzim, ciągmy rzepę - niech wyłazi.
Jula: Idzie?
Babcia: Gdzie tam, ani krzty! Kogo prosić nam wypada, o już wiem sąsiada. Właśnie idzie Zdzichu miły, on ma bardzo dużo siły!
Dziadek: Słuchaj, rzecz to niesłychana, ta rzepa jest zaczarowana.
Ani wydrzeć jej z zagonu. Ciągnie Antek, ciągne ja, ciągnęliśmy obydwa.
Antek: Ja ciągnąłem, oni dwoje, ciągnęliśmy wszyscy troje.
Jula: I wciąż idzie nam niesporo, choć ciągniemy tak we czworo.
Sąsiad: A więc bierzmy się w pięcioro ( ciągną) Idzie? Jeszcze nie! Hola, hola ani drgnie. Jużci nie ma tu nikogo? O wasz wnuczek idzie drogą. Chodź tu chłopcze, pomóż nam.
Wnuczek: Ja z radością wam pomogę. Jestem silny, ręczyć mogę (ciągną) Ojej trudna sztuka, nie rozumiem, przecież ciągnąć każdy umie a ta rzepa ani drgnie.
Antek: Zawołajmy, kogo z domu, bo już ciągnąć nie ma, komu.
Bolek: Jestem Bolek dzielny zuch. Ktoś mnie woła? Jestem już.
Wszyscy: Pomóż ciągnąć rzepę nam, bo ta rzepa siłę ma i moc, możesz ciągnąć całą noc, a ona ani drgnie.
Bolek:, Kto wie, kto wie....
Dziadek: No spróbujmy jeszcze raz ( wyciągają)
Narrator: Tak się zawzięli, Tak się nadęli,
Ze nagle rzepkę Trrrach!! - wyciągnęli!
Aż wstyd powiedzieć, Co było dalej!
Wszyscy na siebie poupadali.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2020 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.