X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 3795

Scenariusz uroczystości Dnia Regionalnego

SCENARIUSZ PRZEBIEGU UROCZYSTOŚCI

Pasterski lietny kiermas na Orawie

Uczeń I
Wychodzi na scenę i mówi
Pastyrze, pasterze cymu nie śpiywocie,
Cy wom jeś nie dali, a cy się seę gniwocie?
Wszyscy uczniowie zaczynają śpiewać „Łoraw, Łorawa...”
Uczeń II
Święto pasterskie zwane lietnym kiermasym obchodzone było przez pasterzy orawskich spod Babiej Góry od niepamiętnych czasów. Obchodzono je 24 czerwca, w dzień św. Jana Chrzciciela. Łączyło się ono z odpustem w Orawce, która była pierwszą parafią na Polskiej Orawie .W Lipnicy Wielkiej i Małej lietny kiermas obchodzono w pierwszy poniedziałek po uroczystości Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny (2 lipca). Zwyczaj ten utrzymał się do początku XX wieku.

Uczeń III
W XIX wieku i na początku XX było to prawdziwe święto pasterskie, na które przyjeżdżali kramarze z odległych miejscowości i rozkładając swoje kramy na przykościelnym placu. Można tu było kupić słodycze, drobne pieczywo oraz tradycyjne bugle (precle)

Uczeń IV
W dawnych czasach lietny kiermas posiadał charakter hucznego święta , obchodzonego nie tylko przez pasterzy, ale i przez ogół mieszkańców wsi. Gazdowie mający owce na sałasie odwiedzali w tym dniu bacę przynosząc mu bochenek chleba oraz poczęstunek. Od niego otrzymywali zaś ser, czy też oscypki, które im się należały z udoju oddanych na wypas owiec. Przy okazji gazdowie oglądali swoje owce przy południowym lub wieczornym udoju.

Uczeń V
Do święta pasterskiego pasterze przygotowywali się 2-3 tygodnie. Pasterz zakładał stowki, czyli wybierał łąkę na, na której miał zamiar obchodzić lietny kiermas , na środku łąki wbijał świerkowa gałąź, co było informacją dla innych pasterzy, że na tej łące nie należy wypasać bydła, ponieważ jest zastawiono. Stowka była wybierana w miejscu widocznym dla innych pasterzy.. Należało też przygotować sporą ilość suchego drewna i chraści potrzebnych do rozpalenia ogniska , oraz dużą ilość igliwa do podsycania ognia, powodującego intensywne dymienie oglądane z dużej odległości przez innych pasterzy.

Uczeń VI
Przeddzień lietnego kiermasu pasterz budował koliybe, żeby w czasie deszczu miał się gdzie schronić . Była ona zbudowana z żerdzi, pokryta gałęziami świerkowymi . po zbudowaniu należało ją pilnować do późnej nocy i strzec przed podpaleniem. Przed kolibom przygotowywano miejsce na ognisko.

Uczeń VII
W dzień pasterskiego święta wstawano wcześniej niż zwykle, zabierano ze sobą przygotowany prowiant-jajka, masło, sól, chleb, drajfus (trójnóg) do smażenia jajecznicy. Zwykle pasterz nie szedł sam na stówkę, towarzyszyło mu czasem kilka osób z rodziny. Po przyjściu na miejsce prowiant umieszczano w koliybie i rozpalano ognisko, na którym smażono jajecznicę. Podczas smażenia trzeba było uważać, gdyż do ogniska mógł się podkraść złośliwy sąsiad z innej stowki i wrzucić do jajecznicy garść soli, dla niepoznaki mieszając jajecznicę łyżką. Taka jajecznica nie nadawała się już do jedzenia. Psikusy wyprawiali zwykle pasterze pasterkom. Wszystko kończyło się przeprosinami i zaproszeniem poszkodowanych do koliby na poczęstunek. Po posiłku wrzucano duże ilości igliwa, żeby uzyskać sporo dymu. Pasterze żartowali, skakali przez ognisko, śpiewali pasterskie śpiewki , mówiące o radościach i smutkach ich życia.

Na scenę wchodzą uczennice , które zaśpiewają piosenki:
„ Jo se Kicorzanka...” oraz „ To lipnickie pole...”

Uczeń I
Od wiosny do późnej jesieni orawskie lasy leśne, leśne polany, jednym słowem grónie były w posiadaniu pasterzy i pasterek wypasających bydło- krowy jałówki, cielęta , byczki, a także i owce. Trudnili się tym przede wszystkim chłopcy, ale jeśli na gazdówce nie było chłopców, wówczas bydło wypasały pastyrki. Mówi o tym orawska śpiewka .
Teraz na scenę wchodzą dwie dziewczyny i śpiewają piosenkę :
Pastyrecka w lesie habinecke niesie,
Zaganio krowicki do bystrej wodzicki...

Uczeń II
Pierwszym etapem pasterskie wtajemniczenia , przez który przechodził każdy mieszkanie wsi orawskiej było pasienie gęsi. Już pięcioletnie dzieci pasły gęsi w przydrożnych rowach i na nadrzecznych kamieńcach , a w okresie jesiennym także w polu. Również ludzie w podeszłym wieku , którzy nie mieli sił, by się zajmować ciężką pracą przy gospodarstwie , pilnowali gęsi. Było to szczególnie ważne w czasie bielenia płótna , kiedy to gęsi mogły napaskudzić na susząca się tkaninę ; takich plam nie dało się już usunąć. Dzieci pasące gęsi używały do ich nawracania oraz do odpędzania agresywnych gąsiorów wiklinowych prętów. Gęsi przywoływano zawołaniem babul , babul, babulka lub liba, liba, libusia, odpędzano je zaś głośnym hudza.
Na Orawie zawsze hodowano duże ilości gęsi, szczególnie w tych gospodarstwach , gdzie były panny na wydaniu ponieważ przed zamążpójściem należało je wyposażyć w jaśki, poduszki i pierzyny.
W tym momencie na scenę wchodzą uczennice, które niosą jaśki i poduszki, a jedna z nich mówi :
Dziś już żadna panna młoda nie dostaje w posagu takich poduszek . A to wielka szkoda.

Uczeń XI
Wypas na leśnych polanach był nudny dla młodych pasterzy pędzących bydło dwa razy dziennie na odległe pastwiska, dlatego wypełniali czas przi pasyniu różnymi grami i zabawami. Brali w nich udział przeważnie pasterze, rzadko pasterki. Gry i zabawy wiązały się z codziennym, szarym życiem pasterskim. Odbywały się one w okresie jesiennym, po św. Michale (29 września) kiedy zboża były zebrane z pól i zgodnie ze zwyczajowym prawem zwierzęta mogły się paść wszędzie. Przysłowie mówiło: po Michale mozes pas i po powale. Wówczas pasterze nie musieli pilnować bydła tak jak w okresie wiosenno-letnim i mieli więcej wolnego czasu.

Uczeń III
Do bardzo popularnej zabawy należy zaliczyć pasynie świni .
Wśród pasterzy popularne były też zapasy. Jeśli brało w nich udział kilka osób to przybierały charakter zawodów indywidualnych. Zawodnicy pasowali się boso. Zapasy nie miały ściśle określonych reguł , chodziło o to żeby położyć przeciwnika na łopatki.
Popularną zabawą orawskich pasterzy była jazda na kołowrocie. Był to rodzaj prymitywnej karuzeli.
Dużą przyjemność sprawiało pasterzą wywoływanie w lesie hałasów. Mieli na to wiele sposobów. Strzelano też z batów, grano w łobodę czyli piłkę

Uczeń X
Las dostarczał wielu okazji do rozrywki i zabawy. Na przykład świerk z opadającymi potężnymi gałęziami służył za prymitywną huśtawkę, bo na gałęziach można było się huśtać. Duża gałąź świerkowa mogła służyć za pojazd. Świeża kora świerkowa tzw. łubin z okrągłego drzewa mogła służyć za ślizgawkę

Uczeń XI
Można tez było urządzać zawody w zjeżdżaniu po gałęziach ze świerka. Kto szybciej zjedzie , ten wygrywa. Zabawa ta była nie bezpieczna, bo mogła zakończyć się kalectwem lub bitką w domu, Kidy taki „sportowiec” przyszedł ze zniszczonymi spodniami. Zabawy takie kończyły się niekiedy niezbyt wesoło. Bydło mogło wejść w szkodę lub zabłąkać się w lesie, za to pasterza karano biciem.
Teraz uczennica opowie gawędę I. Grabarczyk pt.: „Cymu ujek nie pije mlyka” zaczynając tak:
A teroz mi się cosik przybocyło, co mi kiesik łopowiad ujek.
Wiycie cymu ón nie pije mlyka? Posłuchajcie to wom łopowiym.
Tu zaczyna opowiadać gawędę.

Wśród pasterzy popularne były też zapasy. Jeśli brało w nich udział kilka osób to przybierały charakter zawodów indywidualnych. Zawodnicy pasowali się boso. Zapasy nie miały ściśle określonych reguł , chodziło o to żeby położyć przeciwnika na łopatki.
Popularną zabawą orawskich pasterzy była jazda na kołowrocie. Był to rodzaj prymitywnej karuzeli.
Dużą przyjemność sprawiało pasterzą wywoływanie w lesie hałasów. Mieli na to wiele sposobów. Strzelano też z batów, grano w łobodę czyli piłkę

Uczeń X
Las dostarczał wielu okazji do rozrywki i zabawy. Na przykład świerk z opadającymi potężnymi gałęziami służył za prymitywną huśtawkę, bo na gałęziach można było się huśtać. Duża gałąź świerkowa mogła służyć za pojazd. Świeża kora świerkowa tzw. łubin z okrągłego drzewa mogła służyć za ślizgawkę

Uczeń XI
Można tez było urządzać zawody w zjeżdżaniu po gałęziach ze świerka. Kto szybciej zjedzie , ten wygrywa. Zabawa ta była nie bezpieczna, bo mogła zakończyć się kalectwem lub bitką w domu, Kidy taki „sportowiec” przyszedł ze zniszczonymi spodniami. Zabawy takie kończyły się niekiedy niezbyt wesoło. Bydło mogło wejść w szkodę lub zabłąkać się w lesie, za to pasterza karano biciem.
Teraz uczennica opowie gawędę I. Grabarczyk pt.: „Cymu ujek nie pije mlyka” zaczynając tak:
A teroz mi się cosik przybocyło, co mi kiesik łopowiad ujek.
Wiycie cymu ón nie pije mlyka? Posłuchajcie to wom łopowiym.
Tu zaczyna opowiadać gawędę.

Uczeń XII

Każdy z nos na pewno widział krowe i wiy tys jakie imiona majo te zwiyrzynta, ale cy wiycie ze imiona im nadawane nie były przypadkiem . Decydującą rolę odgrywało tu umaszczenie zwierzęcia . I tak oto Brzezula , imie krowy o której łopowiadała koleżanka nadawane było krowie o czerwonym umaszczeniu, mającej biały pas sierści wzdłuż grzbietu oraz białe łaty pod brzuchem.
Cyrwóno to imię nadawano krowie o czerwonej sierści.
Fijołka to imię nadawano zwykle krowie o umaszczeniu łaciatym.
Gwiozda to imię nadawano zwykle krowie mającej plame białej sierści na czole.
Kawula to imię nadawano zwykle krowie o czarnej maści.
Kwiatula to imię nadawano krowie o jasnych , zwykle białych łatach.
Krasula to imię nadawano zwykle krowie łaciatej.
Limana to imię nadawano zwykle krowie o sierści cisawo-czerwona –brązowej.
Łysina to imię nadawano zwykle krowie mającej białą plamę sierści na czole.
Malina to imię nadawano zwykle krowie maści czerwonej.
Rosiana to imię nadawano zwykle krowie o maści czerwonej lub brązowej i mającej białe plamki
Sarnicha to imię nadawano zwykle krowie maści czerwonej , kolor sarny.
Winocha to imię nadawano zwykle krowie ciemnoczerwonej.
Wiśnia to imię nadawano zwykle krowie czerwonej.

Interesującą grupę stanowią imiona krów nadawane od nazwy dnia tygodnia, w którym urodziło się ciele. Współcześnie imion tych się już nie spotyka.
A były to Pyndziocha, Wtorucha, Środula, Cwartocha, Piyntocha, Sobula, Niedziocha.

Dziś drastycznie na Orawie zmieniło się pasienie bydła domowego. Nie spotkasz już żywego pasterza . Ich rolę przejęły pastyrki zelazne tj. szpile wbijane w ziemię, do których przywiązuje się krowę, a nawet pastuchy elektryczne. Zmiany cywilizacyjne zwiększają dobrobyt, pomnażają wygody, lecz drastycznie skracają pamięć o własnej historii i kulturze. My tą pamięć chcieliśmy odświeżyć a przede wszystkim „ocalić od zapomnienia”

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.