X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 34409
Dział: Biblioteka

Każdy może mieć zły dzień - czyli jak pokonać złość i negatywne emocje. Scenariusz zajęć biblioterapeutycznych dla klas trzecich szkoły podstawowej

SCENARIUSZ ZAJĘĆ BIBLIOTERAPEUTYCZNYCH
Temat: Każdy może mieć zły dzień – czyli jak pokonać złość i negatywne emocje.
Cele: rozpoznanie zachowań wywołujących złość i poznanie sposobów radzenia sobie z negatywnymi emocjami.
Uczestnicy: ok. 15 - 20 dzieci kl. 2 i 3 szkoły podstawowej.
Czas trwania: 45 min – 1 godzina lekcyjna
Warunki: Czytelnia biblioteki szkolnej
Metody i formy pracy:
- zabawy integracyjne i aktywizujące,
- burza mózgów,
- metoda słoneczka,
- praca indywidualna, zbiorowa.
Środki: kredki, kartki, piłka, karty pracy.
Literatura: Opowiadanie „Zły dzień” W: Baxter, Nicole: Słodkich snów - kolorowe bajki na dobranoc. Warszawa, Wydawnictwo REA, 2008


Przebieg zajęć
Część I - wprowadzająca
1. Powitanie

Dzieci siedzą w kręgu, podają sobie po kolei piłeczkę, osoba trzymająca piłeczkę mówi: „Witam wszystkich, mam na imię......”, następnie ma powiedzieć, co ją ostatnio spotkało miłego i przekazuje lub turla piłeczkę do następnej osoby.
2. Zabawa integracyjna
Nauczyciel mówi dzieciom:
Ustawcie się w grupach o takiej liczbie osób np. ile jest palców u ręki, ile kół w samochodzie, ile okien w czytelni, ile nóg ma pająk itp.
Dzieci starają się jak najszybciej wykonać polecenia prowadzącego.
Część II właściwa
1. Dzieci stoją w kręgu prowadzący mówi: „Złości mnie...” Następnie prosi o wypowiedź osobę stojącą po jego prawej stronie, która uzupełnia je według uznania. Powtarza zdanie prosząc o wypowiedź osobę po swojej prawej i tak, aż wszyscy odpowiedzą.
2. Prowadzący zadaje dzieciom pytanie: Co to Waszym zdaniem jest złość i kiedy ją odczuwamy - burza mózgów.
3. Przeczytanie przez prowadzącego tekstu „Zły dzień”.
4. Swobodna rozmowa na temat zachowania chłopca. (Dlaczego był zły, co spowodowało, że miał zły dzień)
5. Dzieci otrzymują kartki i kredki. Rysują twarz rozzłoszczonego chłopca. Następnie prace zostają umieszczone na jednej ze stron tablicy z napisem
ZŁOŚĆ.
6. Ponowne odczytanie fragmentu opowiadania od „A chłopiec leżał zupełnie nieruchomo...”.
7. Rozmowa na temat zmiany w zachowaniu bohatera opowiadania.
8. Praca w grupach: Jak radzić sobie ze złością? Każda grupa na karcie pracy zapisuje po 3 sposoby radzenia sobie ze złością.
9. Prezentacja metodą słoneczka.
10. Rysowanie przez uczestników pogodnej twarzy chłopca. Umieszczenie prac na tablicy z napisem: UŚMIECH.
11. Porównywanie portretów chłopca z obu tablic i próba odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego lepiej i weselej czujemy się patrząc na radosne twarze?”.
12. Pozbywamy się złości: dzieci podchodzą do tablicy z napisem ZŁOŚĆ, każde zdejmuje swoją pracę, gniecie i wrzuca do kosza.

Zakończenie i ewaluacja
„Czy następnym razem lepiej poradzisz sobie ze złością?” Uświadomienie dzieciom, że złość dotyka każdego człowieka, zarówno tego małego, jak i dorosłego. Ważne jest to, aby umieć radzić sobie ze złością i kontrolować ją tak, aby nikogo nie skrzywdzić.

Autorka: Joanna Sztyma
Zły dzień.
Pewnego razu był sobie mały chłopiec, który miał bardzo zły dzień. Wcale nie chciał być niegrzeczny, ale po prostu tak jakoś wyszło.

Pod koniec dnia wszyscy gniewali się na niego. Mały chłopczyk też był zagniewany. Wskoczył do łóżka i mocno zacisnął pięści. Chciało mu się krzyczeć i płakać.
I wtedy ktoś, kto go bardzo kochał, usiadł na brzegu łóżka i powiedział:
Kiedy nabałaganisz, kocham cię.
Kiedy jesteś zły, kocham cię. Kiedy jesteś smutny, kocham cię. Kiedy coś popsujesz, kocham cię.

Kocham Cię przez cały dzień i przez całą noc.
Kocham cię głową i sercem i łokciami! Kocham cię całego, od Twoich zabawnie rozczochranych włosów aż po śmierdzące stopki. Nie wiedziałabym, co począć bez Ciebie.

A chłopiec leżał zupełnie nieruchomo i czuł, że wszystkie nieprzyjemne uczucia, powoli, powolutku uciekają przez palce u stóp! I opuszczają go przez uszy! I wypływają przez palce! I za każdym razem, kiedy wypuszczał powietrze, wylatywały mu przez nos! A na koniec nie zostały mu już żadne, ale to żadne nieprzyjemne uczucia. Czuł tylko ciepło i czuł się tak bezpiecznie, zupełnie jakby ktoś w jego sercu się uśmiechał.

Ja też cię kocham – odpowiedział. I ten uśmiech zamienił się w szeroki uśmiech. A szeroki uśmiech zamienił się w śmiech. I śmiech tulił go przez całą noc, aż przyszła pora, by się obudzić i rozpocząć bardzo dobry dzień.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.