X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 30161

Wiersze dla dzieci

Ewcia

Skacze Ewcia po tapczanie,
je marchewkę na śniadanie.
Mama prosi, by usiadła
i spokojnie marchew zjadła.
Jednak Ewcia swoje wie,
je i robi, to co chce.
Denerwuje już się mama,
bo ta czteroletnia dama,
coraz ryzykowniej bryka,
coraz wyżej kozły fika.
„Usiądź, proszę, przestań skakać.
Zaraz spadniesz, będziesz płakać!”
- mama krzyczy już do Ewki.
,,Mamo, trzymam się marchewki”.


Szpital dla popsutych zabawek

Postaw lalę, bardzo proszę,
muszę jej dokleić nosek.
Podaj kotka pluszowego,
nową łapkę mam dla niego.
Tu Agatka, a tam Ala,
a najbardziej chora lala
to Malwinka, ma gorączkę.
Och, Malwinko, podaj rączkę.
Wiem, że boli, wiem, że smutno,
To lekarstwo weź, a jutro
zdrowa będziesz, daję słowo.
Już połknęła, kiwa głową.
Spójrz, mamusiu, jak się krzywi,
ta mikstura ją ożywi.
Widzisz, proszę, już jest zdrowa,
jaka ładna, tak jak nowa.
Teraz, mamo, podaj misia,
umówiony był na dzisiaj,
szybko nóżkę mu doszyję,
uszy, szyję mu umyję,
zaraz zmierzę go i zważę...
Och, mamusiu, ja lekarzem
muszę zostać, będę leczyć
wszystkich ludzi, wszystkie dzieci!


Samochodzik

Adaś dostał samochodzik,
mały, zgrabny super wozik.
Lecz postawił go na oknie
i podlewa go, wóz moknie
nie jeździ nim, nie dotyka.
- Czemu stoi twoja bryka?
Dziwi mu się starszy brat.
- Rośnie... będzie z niego Monster Trak!


Na podwórzu

Kasia z Tomkiem na podwórzu.
Kasia się w kałuży nurza,
no a Tomek, starszy brat,
prosi siostrę właśnie tak:
- Nie pij wody z tej kałuży,
to jest przecież woda z burzy,
brudna woda z bakteriami.
Kasia cieszy się, rączkami
zgrabnie klaszcze dumna z siebie.
- Już ich nie ma! Tomek nie wie?
Widzisz rower? Na nim Kasię?
Rozjechałam je, głuptasie!


Na ulicy

Na ulicy stoi mała,
zasmucona i nieśmiała,
łzy jej po policzku płyną,
straszy wszystkich smutną miną.
„Czemu płaczesz, co się stało?”
Kilku gapiów się zebrało:
babcia w grubych okularach,
druga - z laską bardzo stara,
jeden pan z pieskiem u nogi,
dama w płaszczu bardzo drogim.
„Mów, maleńka, co się dzieje?”
Mała wzdycha...
„Powiedz śmielej!”
„Odłącyłam się od mamy...”
Szlocha dziecko w rękaw damy.
„A jak się nazywasz, powiesz?”
„Spytaj mamy, to się dowies.”
„A jak się nazywa mama?”
„Nie wiem, mamy spytaj sama.”
Dziecko płacze coraz głośniej.
„A znasz adres? Będzie prościej.”
- zauważył starszy pan.
„Tak” - łka mała - „Adles znam...”
- dziecko mówi trochę śmielej.
„Wu wu hania klopka pl!”
Franio
- Tato, powiedz, powiedz tato.
Skąd się wziąłem? Co ty na to?
Jak na świat przywędrowałem?
Powiedz, tato, jak się stałem?
Tata marszczy czoło, brwi.
- Widzisz, Franiu, najpierw my,
ja i twoja miła mama,
wspólnie, a nie ona sama,
marzyliśmy o dzidziusiu...
- Skąd się wziąłem? Mów tatusiu!
- Mówię przecież, mój kolego.
Cóż zacznijmy więc od tego:
Dwie komórki były sobie...
- Tato, tato prawdę powiedz!
- Połączyły się komórki...
- Tato, przestań, pleciesz bzdurki!
- Dwie komórki, daję słowo!
Franio spojrzał nań surowo.
Po czym krzyczy urażony
- Tato, co?! Dwa telefony?!


Chory Bartuś

Chociaż chory Bartuś w łóżku,
to szczęśliwy wciąż po brzuszku
poklepuje się w nadziei,
że za chwilę wyzdrowieje.
Trochę dziwi to dziadziusia,
toteż pyta skąd u wnusia
pewność taka niezachwiana.
Dziadku, świadkiem będzie mama,
że mój brzuszek osobiście
doktorowi uroczyście,
obiecał, że wyzdrowieje.
Dziadziuś dziwi się i śmieje.
- A jak oni się zgadali!?
- Przez słuchawki skajpowali!


Czekoladki

Kasia bardzo zapłakana.
„Czemuś łzami tak zalana?”
- pyta Kasi pani Ola,
intendentka z jej przedszkola
„Bo dziś święto jest Agatki.
Kasia dała czekoladki
Agatce na imieniny,
a Agatka robi miny,
gdy ją proszę, by oddała...
Ona zjadła!” - płacze mała.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.