X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 25301
Przesłano:

Dlaczego bajki...?

"Baśnie to coś więcej niż prawda: nie dlatego, że pokazują nam, iż smoki istnieją, ale dlatego, że mówią nam, iż smoki można pokonać."
Neil Gaiman

Często słyszę pytanie, dlaczego właśnie bajki są tak ważne
w rozwoju dziecka, co powoduje ich ponadczasowość i czy rzeczywiście pełnią one funkcję terapeutyczną?
Zacznę od zwrócenia uwagi na przyspieszone tempo życia, jakiego wszyscy doświadczamy. Przeobrażeniom ulega nie tylko technika, ale również życie społeczne a więc i rodzina. Zarówno dorośli jak, i dzieci muszą odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości, poszukać sposobów radzenia sobie z wyzwaniami teraźniejszości. Jeszcze nigdy gabinety terapeutów, psychoterapeutów
i psychologów nie cieszyły się takim „powodzeniem” jak w ostatnich latach. Ludzie często nie potrafią sami poradzić sobie z nowymi sytuacjami, wyzwaniami
(zwolnienia z pracy, zmiana zatrudnienia, konieczność przekwalifikowania się, szukanie pracy poza granicami kraju itp.). Konsekwencją tych przeobrażeń jest jakże często samotność dziecka (rodzice pracujący do późnych godzin wieczornych, emigrujący za granicę w poszukiwaniu zatrudnienia, „weekendowi” rodzice pracujący poza miejscem zamieszkania...). Dziecko pozostawione pod opieką dziadków, opiekunek bądź znajomych zaczyna tracić poczucie bezpieczeństwa, przynależności a nawet poddaje w wątpliwość miłość rodzicielską... A przecież zaspokojenie tych podstawowych potrzeb jest gwarantem harmonijnego, prawidłowego rozwoju dziecka. I tu właśnie dobrze dobrana bajka może stać się swego rodzaju panaceum na dziecięce smutki i rozterki. Właśnie w świecie bajek dziecko znajduje przyjaciół oraz przestrzeń, do której może na chwilę uciec. Tam, w pewnym stopniu, są kompensowane braki niezaspokojone w realnym świecie.
Bajki i baśnie to bardzo bliskie dziecku utwory, w których świat realny miesza się z fantastycznym. Dziecko między 4. a 9. rokiem życia funkcjonuje w tzw. magicznej fazie rozwoju – część rzeczywistości już rozpoznał, rozumie ją a to, czego jeszcze nie rozumie, wypełnia swoją fantazją, wyobraźnią. Właśnie dlatego, bajkowo-baśniowa rzeczywistość jest mu tak bliska i zrozumiała zarazem. Młody czytelnik sam pojmuje treść bajek i baśni, nasze tłumaczenia są zbędne, a czasami wręcz szkodliwe.
W bajkach młody czytelnik odnajduje przyjaciół oraz „przewodników”, którzy pomagają bohaterowi rozwiązać nurtujący go problem, pokonać trudności. Dzieci po wysłuchaniu bajki często naśladują ulubione postacie wcielając się w ich role
w zabawach z rówieśnikami - uczą się w ten sposób pewnych zachowań społecznych, które potem procentują w dorosłym życiu. Bajki pokazują, że aby odnieść sukces, dotrzeć do celu, często trzeba pokonać różne trudności, przeciwności losu i że warto podejmować kolejne próby i wyzwania (magiczne „do trzech razy sztuka”), bo dobro i uczciwość zostaną nagrodzone. Pozytywny bohater zawsze spotyka sprzymierzeńców i odnosi sukces. Dzieci doskonale o tym wiedzą, bo przecież każda tradycyjna bajka tak się kończy. Bajki od zawsze miały w sobie głęboką mądrość, której uwieńczeniem był płynący z nich morał.
Terapeutyczną wartość baśni odkrył Bruno Bettelheim, który z pozycji psychoanalitycznej dociera do ich głębokich znaczeń.
W ostatnich latach, w wyniku przemian, o których wspomniałam wyżej, zapotrzebowanie na bajki wzrosło. I to nie na bajki w ogóle, ale na takie, których głównym celem jest obniżanie lub niwelowanie lęku u dzieci. Mowa tu o bajkach terapeutycznych. Na gruncie polskim główną propagatorką i autorką wielu z nich jest Maria Molicka, która m. in. zwraca uwagę na kilka ważnych funkcji bajek i baśni:

• Pozwalają uwierzyć dziecku w sukces – jeżeli bohaterowi udaje się pokonać słabości to jest szansa, że podobnie postąpi mały czytelnik. Ważne jest tylko, aby wydarzenia przedstawione w bajce były zbliżone do tych,
z którymi boryka się dziecko.
• Kompensują potrzeby i łagodzą deprywacje – wejście w świat baśni rekompensuje np. ubogie środowisko wychowawcze oraz pozwala wzbić się na moment ponad przeciętność.
• Funkcja relaksacyjna - bajki i baśnie pozwalają przynajmniej na chwilę zapomnieć o stresie, niepokoju i oderwać się od szarości dnia. Pogodne historie, odpowiednio dobrane łagodzą nadpobudliwość, wyciszają a przy okazji wyzwalają pozytywne emocje.
• Bajki odciążają czytelnika – stają się przestrzenią, do której można chwilowo uciec. Funkcja ta najczęściej realizowana jest przez bajki terapeutyczne.
• Funkcja socjalizacyjna (bajki tworzą nowe wzorce zachowań) – mali ludzie spontanicznie uczą się od swoich ulubieńców reguł rządzących w świecie dorosłych. Naśladując bohaterów automatycznie przyswajają sobie role społeczne, które potem ćwiczą w zabawach z rówieśnikami.

Maria Molicka wyodrębniła trzy rodzaje bajek:

• Psychoedukacyjne - to takie, których celem jest dokonanie zmian
w zachowaniu dziecka, co rozumiane jest bardzo szeroko. Może to dotyczyć zarówno sytuacji, w których chcemy przekonać dziecko do sprzątania zabawek, mycia zębów itp. jak i wtedy, gdy chcemy nauczyć je radzić sobie z agresją rówieśniczą lub zwrócić uwagę na pewne wartości, np. przyjaźń. Ten typ bajki powinien dawać wzory pewnych zachowań, dzięki którym można problem rozwiązać. Nie może to być jednak moralizatorstwo, ale propozycja.
• Relaksacyjne - mają nieco inny charakter, bo jak sama nazwa wskazuje służą odprężeniu, relaksacji, odpoczynkowi po pełnym emocji dniu, po trudnym dla dziecka wydarzeniu, które było dla niego stresujące, np.: po wizycie u dentysty, szczepieniu.
Bajka relaksacyjna posługuje się wizualizacją, czyli wewnętrznym „obrazowaniem”. Rozwija wyobraźnię dziecka, a to z kolei prowadzi do nauki koncentracji, odprężenia i regulowania swojego rytmu życia. Takie efekty osiąga się po długotrwałym stosowaniu bajki relaksacyjnej.
• Bajki psychoterapeutyczne – głównym ich celem jest kompensacja niezaspokojonych potrzeb, obniżenie poziomu lęków u dzieci oraz podniesienie samooceny. Bajka psychoterapeutyczna musi być mocno zakorzeniona w sytuacji dziecka. Ułożenie takiej bajki wymaga dobrej analizy emocji (lęku, strachu, smutku), których ma ona dotyczyć. Bajka ta znajduje także zastosowanie w sytuacjach trudnych emocjonalnie (np. początki dziecka w przedszkolu, lęk przed bólem, ciemnością itp.), czy nawet traumatycznych, takich jak np. separacja rodziców, pojawienie się nowego dziecka w rodzinie, śmierć ulubionego zwierzątka, choroba
w rodzinie czy nawet śmierć członka rodziny. Bohater nie powinien mieć imienia dziecka, którego problem dotyczy ani jego cech fizycznych – dziecko ma zobaczyć nie siebie, ale kogoś, kto ma podobny problem do niego. To może pomóc mu utożsamić się z bohaterem i skłonić do naśladowania jego zachowań.
Bajki terapeutyczne mają spowodować „odwrażliwienie”, a to dokonuje się przez oswojenie z osobami, przedmiotami czy sytuacjami wzbudzającymi lęk tak, że po jakimś czasie przestają te reakcje wywoływać.
Rodzic czy wychowawca opowiadając dziecku bajki, historie czy baśnie powinien głębiej spojrzeć na świat, w którym ono żyje. Wówczas dziecko czuje się zrozumiane, akceptowane i dowartościowane, a to szczególnie wzmacnia więź między nimi. Te chwile spędzone razem są czymś zupełnie innym od elektronicznego świata telewizji i komputerów. Opowiadania mogą też pomóc rodzicom dotrzeć do nieśmiałego, bojaźliwego dziecka, które nie potrafi wprost mówić o swoich problemach. Ważna jest wnikliwa obserwacja dziecka podczas lektury, jeżeli jakieś zachowanie nas zaskoczy np. przerażenie, to warto nazwać to uczucie
i porozmawiać o nim z dzieckiem.
Jeśli dziecko w ogóle nie chce rozmawiać o przeczytanej bajce to nie należy wyciągać zbyt pochopnych wniosków, że „nie zrozumiało” lub tekst jest mu obojętny (chociaż może tak być). Maluchy często muszą przeżyć, przepracować tekst w sobie, samodzielnie, bez świadków i należy dać im taką możliwość, uszanować to.
Opowiadanie historii można połączyć z technikami artystycznymi: malowaniem, lepieniem, rysowaniem. Zajęcia tego typu pomagają jeszcze bardziej
w wyrażeniu problemów oraz ekspresji emocji i uczuć. Dziecko wymalowuje wszystko, czego chce się pozbyć – to pozwala szybciej wyrzucić z siebie to, co boli, przeraża, co jest niechciane.
Jak widać, rola bajki w rozwoju i życiu dziecka jest nieoceniona. Dobrze dobrana bajka lub wręcz napisana specjalnie dla dziecka, może pomóc mu nie tylko zrozumieć własne lęki, ale pokazuje skuteczne sposoby zachowań w sytuacji lękotwórczej. Chodzi o to, aby dziecko nauczyło się jak radzić sobie z lękiem, żeby
w momentach trudnych myślało w kategoriach: wiem, umiem, potrafię, dam radę...
Ten nowy, pozytywny sposób myślenia o sytuacji wzbudzającej lęk pomoże mu w przyszłości podejmować różne wyzwania i nie poddawać się przy pierwszych niepowodzeniach. Jest przecież wyposażone w „bagaż” pozytywnych przekonań, że zawsze jest jakieś wyjście i że „do trzech razy sztuka...”

Iwona Bukowska
Centrum Doskonalenia Nauczycieli
Biblioteka Pedagogiczna w Pile
(wrzesień 2014)


Literatura:
1. Bajkoterapia czyli dla małych i dużych o tym, jak bajki mogą pomagać. Warszawa: Nasza Księgarnia, 2009
2. Bettelheim Bruno: Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa: Wydaw. WAB, 2010
3. Borecka Irena: Z motylem w tle: o baśni w biblioterapii i terapii pedagogicznej. Wałbrzych: Wydaw. PWSZ, 2004
4. Molicka Maria: Bajki terapeutyczne dla dzieci. Wyd. 2 popr. i uzup. Poznań: Media Rodzina, 1999
5. Molicka Maria: Bajkoterapia: o lękach i nowej metodzie terapii. Poznań: Media Rodzina, 2002
6. Rogge Jan-Uwe : Krótkie opowiadania na pokonanie strachu. Kielce: Wydaw. JEDNOŚĆ, 2005

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.