X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 25277

Scenariusz inscenizacji "Królewna Śnieżka - wersja z humorem" w ramach nauczyciele - dzieciom

Scenariusz inscenizacji bajki "Królewna Śnieżka"
Osoby występujące:
NARRATOR
FONIK
KRÓLOWA
ŚNIEŻKA
MYŚLIWY
KRÓLEWICZ
KRASNOLUDEK I
KRASNOLUDEK II
KRASNOLUDEK III

NARRATOR
Nie tak dawno temu w jakimś tam królestwie, gdzie lasy były pełne dzikiego zwierza, a czas zegar słoneczny odmierzał, żył dobry król i mądra królowa. Mieli wszystko, czego tylko pragnąć może człowiecza głowa: perły, szlachetne kamienie, wspaniały zamek, mercedesa w garażu i basen z podgrzewaną wodą. Jednak król miał wielkie zmartwienie, zabrakło dziedzica, któremu mógłby powierzyć swoje bogactwo. I nagle stała się rzecz niesłychana, w całym zamku radość zapanowała, bo królowa urodziła śliczną dziewczynkę o liczku białym jak śnieg, włosach jak milka i choć nie była chłopcem, wszyscy ją bardzo pokochali i ze względu na jej urodę Śnieżką nazwali i farbę do ścian malowania. Lecz szczęście rodu królewskiego krótko trwało, bo pewnego dnia królowa się nie obudziła i Śnieżka jako sierotka odtąd żyła. Minął rok, żałoba się skończyła i na zamku piękna niewiasta się pojawiła. Król był nią tak oczarowany, że postanowił się ożenić. Jednak druga żona króla nie była już taka dobra, wpatrzona w swoje piękno nie widziała wokół siebie otaczającego jej świata. Codziennie wydzwaniała do swojej telefonicznej wróżki i pytała o swą urodę.

Scena I
KRÓLOWA:
Fonik, Fonik , powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie?
FONIK:
Błyszczysz królowo jak gwiazdy na niebie. Nie ma osoby piękniejszej od ciebie! I doładuj komórkę, bo zostało Ci 5 gr. na koncie.
KRÓLOWA:
Ach, jaka jestem szczęśliwa, nic mej urodzie nie ubywa. To dzięki płatkom ,,Nestle”, ciągle je jem, bo wiem, że dzięki nim nigdy nie utyję. O urodę swoją dbam i najnowszego kremu ,,Vichi” na zmarszczki każdego dnia używam.
NARRATOR
Tymczasem Śnieżka rosła, piękniała i bielała z każdym dniem. Pewnego ranka królowa znów zadzwoniła:

KRÓLOWA:
Fonik, Fonik, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie? No i bielsza zdecydowanie. I doładuj w końcu tę komórę!!!!
FONIK:
Królowo, jesteś tak piękna jak gwiazdy na niebie, lecz twa pasierbica piękniejsza od ciebie!
KRÓLOWA(mówi ze złością):
Co, co ty pleciesz, moja pasierbica, ta smarkula, przecież ona jeszcze do poduszeczki się przytula. Nie, to niemożliwe, nie ma osoby piękniejszej ode mnie na całym świecie! Chyba, że mnie oszukano i przeterminowany krem mi sprzedano.
FONIK:
Nie wiem pani tego dokładnie, ale słyszałam, że tak już postępowano i wielu klientów w ten sposób oszukano. Może spróbuj pani do chirurga plastycznego to znowu piękniejszą się staniesz?
KRÓLOWA:
Chirurg??? No może później a teraz mam inne zmartwienie, nie dopuszczę, by Śnieżka była piękniejsza ode mnie. Muszę coś zrobić z tą dzieciną, chociaż chodzi z tak niewinną miną.
(woła myśliwego)
- Hej, strzelcze!
MYŚLIWY:
Jestem pani na twe rozkazy.
KRÓLOWA:
Cóżeś taki przestraszony, nie bój się nie każę ściąć ci głowy. Musisz wypełnić tylko moje rozkazy. Zaprowadzisz Śnieżkę do lasu i tam ją pozostawisz ale tak aby do domu trafić nie mogła.
(królowa wychodzi, a myśliwy mówi ze smutkiem)
MYŚLIWY:
Cóż za straszny rozkaz mam wykonać? Okrutnej woli królowej podołać. Nie,
nie zrobię tego, Śnieżka nie zasługuje na coś tak okropnego. No ale trudno rozkaz to rozkaz.
NARRATOR:
Myśliwy spełnił rozkazy złej Królowej. Wyprowadził Śnieżkę w głąb ciemnego lasu i tam pozostawił, a że Śnieżka nie słuchała na lekcjach przyrody to do domu trafić nie potrafiła i po lesie wciąż błądziła.

Scena II.

ŚNIEŻKA:
- O, jaka jestem już zmęczona. Odpocznę troszkę. Klapnę sobie tu pod pianinem, o !!!!
(Rozgląda się)
O, jakaś chatka w oddali. Podejdę bliżej i zobaczę, kto tam mieszka?
(podchodzi do domku i puka, ale nikt nie odpowiada, więc zagląda do środka)


ŚNIEŻKA
Cóż to nie ma nikogo, rozejrzę się troszeczkę dookoła. Widzę ileś tam miseczek, ileś tam kubeczków, ileś tam łyżeczek, ileś tam widelczyków i jeszcze więcej łóżeczek. Ciekawe, do kogo to wszystko należy? Odpocznę trochę i poczekam na gospodarzy.
(Śnieżka zasypia, a z oddali muzyka PSY" Gandam style" nadchodzą tańcząc trzej krasnoludki

KRASNOLUDEK I:
Stop, widzę jakieś ślady, czyżby w naszym domku ktoś był, może złodziej?
KRASNOLUDEK II:
Coś ty mądrala, jaki złodziej? Co niby miałby nam ukraść, przecież nic cennego nie mamy. Nie stać nas na Plazmę, DVD a do pracy pieszo chodzimy bo się nam stary Fiat rozklekotał. Na własne ryzyko wchodzimy.
KRASNOLUDEK I:
Ktoś siedział na moim krześle obrotowym z masażem!
KRASNOLUDEK II:
Ktoś mi wyjadł wszystkie snickersy z szafeczki i wypił całego Sprita!
SNIEŻKA:
Wspomóżcie biedną królewską sierotę, co chodzi w złotych łachmanach.
KRASNOLUDEK III:
A kto ty jesteś i czym się zajmujesz?
ŚNIEŻKA:
Nazywam się królewna Śnieżka. Interesuję się literaturą, lubię przyrodę i jestem najpiękniejsza, najbledsza na świecie. Ponadto, mówię biegle 3 językami obcymi i znam osobiście Justina Bibera.
KRASNOLUDEK II:
A my jesteśmy krasnoludki i jesteśmy najmniejsi na świecie, kupujemy ubrania w 5 – 10 – 15.
ŚNIEŻKA:
Nie wyglądacie na najmniejszych.
KRASNOLUDEK III:
A ty nie wyglądasz na najpiękniejszą.
KRASNOLUDEK II:
Co cię sprowadza w nasze malutkie progi??
ŚNIEŻKA:
Szukam schronienia przed macochą, od której jestem bielsza i ładniejsza.
KRASNOLUDEK I:
To przystań do nas. Będziesz nam kucharką. A o zmroku poświecisz nam swoją bladą twarzą.
ŚNIEŻKA:
Królewna nie może być kucharką!!!!!!!! I latarką też nie!!!
KRASNOLUDEK III:
To będziesz królową a kuchnia będzie twoim królestwem a poświecisz tak dla zabawy.


ŚNIEŻKA :
No to to inaczej. Zgoda!!!
W tle ta sama hip-hopowa melodia (śnieżka obsługuje krasnali)

Scena III

KRÓLOWA:
Fonik, fonik, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie?
FONIK:
Piękna jesteś królowo jak gwiazdy na niebie, lecz najpiękniejsza najbledsza jest królewna
Śnieżka, która z krasnalami – Ziomalami w leśnej chatce mieszka. I doładuj komórkę!!
KRÓLOWA:
Chyba jednak muszę zgładzić Śnieżkę i dokonam tego sama. Przebiorę się za starą kobietę i udam się do chatki krasnoludków. Poczęstuję królewnę zatrutym batonem ,,Snikers”, gdy Śnieżka go zje, to na pewno od razu stanie się trupem.........ha aha hahahahahahah!!!!!!!!!!!!!

Scena IV

KRASNOLUDEK III:
Dzięki Śnieżko za pyszne śniadanie. Magda Gessler byłaby z Ciebie dumna. Nie oddawaj fartucha a my musimy już iść do pracy. Pamiętaj, nie otwieraj nikomu. Wrócimy wieczorem. Narka!!!
(krasnoludki odchodzą w tle muzyka)

(Przed chatką pojawia się królowa, która rozgląda się dookoła i mówi do siebie)
KRÓLOWA:
- Nareszcie dotarłam na miejsce.
( Po chwili puka do domku i zwraca się do Śnieżki)
KRÓLOWA:
- Daj mi szklaneczkę Sprita, dobra panienko. Cały dzień wędrowałam i nic
jeszcze nie piłam.
ŚNIEŻKA: (mówi sama do siebie):
- Nie wiem, czy mogę zaufać tej staruszce, ale wygląda na uczciwą. Nie, nie
zostawię jej w potrzebie.
(Śnieżka zwraca się do staruszki):
ŚNIEŻKA:
- Ach, bardzo proszę. Kubek Sprita już pani niosę.
KRÓLOWA:
Dziękuję. Za twoją uprzejmość, zjedz tego pysznego „Snikersa”.

ŚNIEŻKA:
Nie wiem, czy mogę, tyle kalorii? Karmel, czekolada, orzeszki.... nie chcę utyć
KRÓLOWA:
Jedz, jedz na zdrowie. Nikt się o tym nie dowie.
(królewna zjada batona i pada zemdlona)
KRÓLOWA:
(odchodzi na bok, wyciąga telefon i pyta):
Fonik, fonik, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie?
FONIK:
Błyszczysz królowo jak gwiazdy na niebie, nikt nie jest piękniejszy od ciebie.
KRÓLOWA:
No, nareszcie mogę spać spokojnie. Jestem najpiękniejsza. Ach, jak cudownie!!! Utnę sobie zaraz drzemkę z tej radości.

Scena V
Powrót krasnoludków do domu ( i znowu ta muza)

KRASNOLUDEK I:
Ktoś był w naszym domku. Zostawił na ścieżce papierek.
KRASNOLUDEK II:
Rety, stary coś się stało naszej Śnieżce! Nie rusza się, nie jest taka blada jak była.
KRASNOLUDEK I:
Zemdlała??
KRASNOLUDEK II:
Gorzej nie żyje!!!
KRASNOLUDEK I:
Ale czad!!!!
(Krasnoludki I i II patrzą złym wzrokiem na tego trzeciego )


KRASNOLUDEK III:
( dotyka Śnieżki, która się nie rusza)
Śnieżko, Śnieżko! Wstawaj. Hmmm. Może to podziała: Wstawaj zaczęła się wyprzedaż w Plazie i Galerii Dominikańskiej, wszystko po 80% taniej. Nic, śpi. Nie wiem jak ją obudzić.
KRASNOLUDEK II:
Wiem!!!!! Żeby ożyła musi ją pocałować prawdziwy książę!!!
KRASNOLUDEK I:
Książę???? A skąd my takiego księcia znajdziemy?? Trzeba go poszukać!!! Chodźmy!!!

NARRATOR:
W poszukiwaniu księcia krasnoludki pojechały do Hollywood. Ale ani Justin Biber, ani Robert Pattinson czy Zac Efron nie chciał pocałować królewny. Był co prawda jeden co się zgodził Chuck Norris ale krasnoludki go nie chciały. Minął miesiąc bezowocnych poszukiwań!!!
(Krasnoludki idą i biadolą )
KRASNOLUDEK III:
Minął miesiąc bezowocnych poszukiwań a księcia jak ni ma tak ni ma!!!
KRASNOLUDEK I (wbiega):
Ale nie!!!! Ale nie!!!! Mam księcia!!!!!
KRASNOLUDKI:
Hurrraaa!!!!
(wchodzi książę)
KRASNOLUDEK II:
Co?? To ma być książę!!!
KSIĄŻĘ:
Oczywiście!!!
KRASNOLUDEK III:
On mi wygląda jak pani od (nauczyciel grający księcia)
KRASNOLUDEK II:
Sprawdzimy go!!! Położymy mu pod materac ziarenko grochu!!! Jak się wyśpi to znaczy że to nie jest książę!!! Lepiej żeby się nie wyspał!!!!
(krasnoludki cieszą się)
KRASNOLUDEK I:
Świetny pomysł!!!
KRASNOLUDEK III:
Choć książę pokażę Ci gdzie będziesz spał!!!
NARRATOR:
Minęła noc!!!
KRASNOLUDEK II:
I jak??? Wyspałeś się chłopcze??
KSIĄŻĘ:
Całą noc nie zmrużyłem oka!!!
KRASNOLUDKI:
Hurraa!!!! To teraz idź, idź tam leży nasza Śnieżka!!! Co już taka blada nie jest!!!

KRÓLEWICZ:
Ach, miłość we mnie wzbiera. Śnieżko, żyć bez ciebie nie mogę!!! Uratuję Cię.
(królewicz podchodzi do Śnieżki i całuje ją w policzek. Śnieżka budzi się)
SNIEŻKA:
Kim jesteś, panie?
KRÓLEWICZ:
Jestem tym, który cię kocha. Zostaniesz moją żoną?
ŚNIEŻKA:
A masz zamek??
KRÓLEWICZ:
Tak.
ŚNIEŻKA:
A samochód??
KRÓLEWICZ:
Tak.
ŚNIEŻKA:
A dla mnie samochód??
KRÓLEWICZ:
Tak, tak pośpiesz się .... Wyjdziesz czy nie??
ŚNIEŻKA:
No moment bo tu wielu wybraków na Sali siedzi więc mam wybór. A co masz czego inni mi zaproponować nie mogą.
KRÓLEWICZ:
Hmm!!! Wiem!!! Mam GPSa i ci dam!! I nigdy się w lesie nie zgubisz. To wyjdziesz za mnie czy nie??
ŚNIEŻKA:
No to w takim razie będę twoją żoną!!!
Śnieżka i królewicz trzymają się za ręce, stają na środku sceny, krasnoludki otaczają ich półkolem, krzycząc:

KRASNOLUDKI:
Hura, hura, hura! Niech marsz weselny nam gra!

NARRATOR:
W całym królestwie radość zapanowała, a zła królowa, gdy się o ślubie
królewny dowiedziała, z zazdrości i gniewu do chirurga plastycznego się jednak udała. Ale tyle operacji już miała i jakoś nie wypiękniała!!!!

Wszyscy ustawiają się do zakończenia.

Opracowały: Monika Kozielska i Katarzyna Krzyżok
Opracowane na podstawie bajki ,,Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.