X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 25170
Przesłano:

Konkurs polonistyczny 2013

KONKURS
POLONISTYCZNY

CZYTAM, ROZUMIEM,
POPRAWNIE PISZĘ

- GIMNAZJUM
- ZASADNICZA SZKOŁA
ZAWODOWA

CZĘŚĆ I
- CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM
IMIĘ I NAZWISKO........................................

TEKST A O ZGUBNYCH SKUTKACH PICIA KAWY
Gdzie i w jakim punkcie globu ktoś wpadł na pomysł, że można palić ziarenka z kawowego drzewa, mleć je, parzyć i pić, nikt na pewno nie wie. Niektórzy historycy wymieniają Jemen, inni Etiopię, jeszcze inni Sudan. Często powtarza się miłą historyjkę, która ma niby to wyjaśnić. Otóż gdzieś pomiędzy wiekiem szóstym a trzynastym naszej ery w Jemenie pewien muzułmanin zauważył, że jego kozy stały się raźniejsze i weselsze po obskubaniu pewnego drzewka z jego owoców. Zerwał więc pełną garść tych kulek, wysuszył je, zalał wrzątkiem, wypił i odkrył boski napój, zwany kawą.
W połowie czternastego wieku picie kawy stało się codziennym zjawiskiem na całym Bliskim Wschodzie. Wielu władców zwalczało ten zwyczaj, uznając, że nazbyt pobudza umysł, a więc jest niebezpieczny. Fanatycy muzułmańscy zaś, stwierdziwszy, że ponieważ Mahomet nigdy nie pił kawy – nie ma powodu, żeby pili ją jego wyznawcy – wręcz prześladowali miłośników tego płynu. Mimo to kawa, jeżeli tak można powiedzieć, podbijała coraz więcej krajów. Doszło do tego, że w Turcji żona, której mąż nie dostarczał odpowiedniej ilości kawy, mogła otrzymać rozwód. Było to jednak dość dawno temu, bo w siedemnastym wieku.
Kiedy kawa dotarła do Europy, wzbudzając entuzjazm wśród znawców życia i niechęć decydentów, tak zwane wyższe sfery i inteligencja znalazły się wśród nałogowych jej wielbicieli. Najrozmaitsze legendy powstały na temat tego napoju. Twierdzono z jednej strony, że szkodzi cerze pań, powoduje bezpłodność, z drugiej strony, że leczy najrozmaitsze schorzenia. Kompozytor Rossini przysięgał, że kawa pita regularnie trzy razy dziennie ogromnie ożywia umysł, ale tylko na krótki czas, od piętnastu do dwudziestu dni, co na szczęście wystarczy akurat do napisania opery. W Italii księża przez pewien czas grzmieli ambon przeciwko temu diabelskiemu napojowi, który szatan podsunął niewiernym po to, żeby zniszczył ich dusze. Proponowali papieżowi Klemensowi VIII, by ją potępił, ale ten, spróbowawszy jej, tak ją polubił, że zaczął ją regularnie pić. Podobno odezwał się w te słowa: „Ten szatański napój jest tak doskonały, że szkoda byłoby pozostawić go niewiernym. Ochrzcijmy go na złość szatanowi i zróbmy zeń prawdziwie chrześcijański trunek”.
Źródło: M. Michałowska, Przez kuchnię i od frontu,
Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek, Warszawa 1988
1. Pomysł picia kawy pochodzi z:
a) Jemenu b) Etiopii lub Sudanu c) nie wiadomo dokładnie skąd
2. W tekście jest mowa o:
a) „wynalezieniu” kawy
b) „wynalezieniu” kawy i reakcji, jaką wywołała na Bliskim
Wschodzie i w Europie
c) Tylko o zgubnych skutkach picia kawy
3. Z ilu akapitów składa się tekst? .................
4. Wypisz z tekstu pozytywne i negatywne skutki picia kawy.

POZYTYWNE SKUTKI PICIA KAWY
NEGATYWNE SKUTKI PICIA KAWY





5. Wskaż fragment, w którym twoim zdaniem mamy do czynienia z niespodziewanym i jednocześnie wesołym zwrotem sytuacji. Zacytuj go.
........................................

6. Wypisz z tekstu po trzy wyrazy z :
a) „ó” wymiennym - ........................................
b) „ż” wymiennym - ........................................
c) nazwą własną pisaną wielką literą - ....................................
d) „rz” po spółgłosce - ........................................
e) „rz” wymiennym - ........................................
7. Dopasuj wyrażenie do jego znaczenia:
- wzbudzić entuzjazm (...)
- boski napój (...)
- nałogowy wielbiciel (...)
- grzmieć z ambon (...)
a) wytykać, pouczać
b) stały, niezmienny amator
c) bardzo dobry, smakowity napój
d) wywołać zachwyt, uznanie
TEKST B O FAŁSZYWEJ PASZY DLA WIELBŁĄDÓW
Kawę podaje się w Wiedniu nie od wczoraj i nie od jakichś tam kilkunastu czy kilkudziesięciu lat, ale od wieków, dokładnie od wieków trzech.
Akurat trzysta lat temu otwarto tam pierwszą kawiarnię, a otworzył ją nie kto inny, tylko Polak, pan Franciszek Jerzy Kulczycki.
A jak było ze znalezieniem kawy przez naszego rodaka?
Nie odkrył jej w pełnym znaczeniu tego słowa, ale ją znalazł po ucieczce Turków spod Wiednia. Leżała dookoła opuszczonych w pośpiechu tureckich obozowisk, w wielkich stosach, w całych stertach zielonych ziaren, które wiedeńczycy, ci dzisiaj najnamiętniejsi miłośnicy kawy, wzięli za paszę dla wielbłądów. Ludzie sułtana bowiem pozostawili po sobie worki z zielonym ziarnem, bydło, barany, mnóstwo namiotów, kilkanaście papug, jedną małpę, no i niezliczoną ilość wielbłądów, które tego zielonego ziarna za nic nie chciały żreć. Ponieważ żaden wiedeńczyk czy inny chrześcijanin, nie wyłączając Polaków, nie miał najmniejszej ochoty przenieść się z konia na wielbłąda, uważając to najprawdopodobniej za poniżej godności, no i trochę śmieszne, a i mieszkanie w namiotach też pewnie uznano za wymysł muzułmańskiego szatana, więc postanowiono wszystko to zniszczyć, a paszę wielbłądzią spalić. Zapach palącej się kawy unosił się wonnymi obłoczkami nad Wiedniem i mile połechtał nos pana Franciszka Kulczyckiego.
W opracowaniach na temat historii wiedeńskich kawiarni figuruje on jako polski tłumacz i szpieg. Polacy znali zarówno zapach, jak i smak kawy i wykazali raz jeszcze wielką przytomność umysłu. Uratowali nie tylko chrześcijaństwo przed muzułmanami, ale i kawę przed inwazją herbaty, która dzięki kupieckiemu zmysłowi Anglików zaczynała zalewać Europę. Pan Kulczycki musiał być nie tylko doskonałym tłumaczem i szpiegiem, lecz również dyplomatą, gdyż otrzymał od wiedeńskiego magistratu, po długich wprawdzie staraniach, zgodę na zatrzymanie tych worków z turecką kawą i koncesję na otwarcie pierwszej w Wiedniu kawiarni. Uczynił to właśnie na owej Domgasse 6 i nadał jej nazwę „Zur Blauen Flasche”, która to nazwa zachowała się po dziś dzień.
Kawiarnia Kulczyckiego stała się bardzo szybko popularna. Słodził on tę swoją kawę miodem, cedził starannie i dodawał odrobinę śmietanki lub mleka. Później zaczął posypywać ją szczyptą cynamonu i w ten sposób wymyślił napój, który uchodzi powszechnie za specjalność włoską i znany jest pod nazwą „cappuccino”.
Nieopodal kawiarni „Pod Niebieską Butelką” znajdowała się piekarenka niejakiego pana Petera Wendlera, który piekł doskonałe bułeczki. Kulczycki namówił go, żeby nadał im kształt półksiężyców, pewnie na pamiątkę podbicia Turków. W ten sposób powstały słynne wiedeńskie kipfle. Ze względu na swój kształt aż się prosiły, aby moczyć je w kawie i zwyczaj ten stał się wiedeńską tradycją.
Źródło: M. Michałowska, Przez kuchnię i od frontu,
Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek, Warszawa 1988
1. Od jak dawna podaje się w Wiedniu kawę?
a) od III wieku p.n.e.
b) nie wiadomo od kiedy
c) od trzech wieków
2. Jak kawa dotarła do Wiednia? Zaznacz niepoprawne odpowiedzi.
a) razem z herbatą z Anglii
b) z Włoch za sprawą popularności cappuccino
c) przez przypadek odnaleziono ją w tureckich obozowiskach po ucieczce Turków spod Wiednia
3. Co oprócz kawy znaleziono w tureckich obozowiskach?
a) bydło, namioty, papugi, kawę
b) bydło, namioty, papugi, małpę, wielbłądy
c) kawę, paszę dla wielbłądów, małpę, namioty
4. O tym, że tekst „O fałszywej paszy dla wielbłądów” ma potoczny charakter, decyduje:
a) duża ilość neologizmów, porównań i innych środków stylistycznych
b) zwięzłość wypowiedzi, funkcjonalność
c) występowanie wyrazów z języka potocznego oraz składnia zdań na kształt mowy opowieściowej
5. Wskaż w tekście dwa przykłady świadczące o jego potocznym charakterze – wypisz je........................................
6. Dopasuj każdy wyraz do jego znaczenia.
- koncesja (...)
- inwazja (...)
- tradycja (...)
- dyplomata (...)
a) wtargnięcie na obce terytorium
b) człowiek układny, taktowny, zręczny w postępowaniu
c) upoważnienie do wykonywania jakiejś działalności
d) przekazywanie z pokolenia na pokolenie obyczajów, poglądów, wierzeń, itp.

Arkusz konkursowy, marzec 2013 r.
Opracowała:
Izabela Malara
nauczyciel języka polskiego
Ośrodek Szkolno – Wychowawczy im. M. Grzegorzewskiej w Zgorzelcu

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.