X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 22411

Przedstawienie z okazji Powitania Wiosny - na wesoło "Nie spławiaj Marzanny"

NIE SPŁAWIAJ MARZANNY
Przedstawienie z okazji powitania wiosny
Autor : Iwona Letniowska

OSOBY :
Marzanna – cała w nieładzie, ze słomianymi włosami, byle jak ubrana, spomiędzy fałdów ubrania wystaje jej słoma albo siano, brudna buzia, na włosach kawałki potarganego materiału zamiast wstążek, na nogach kalosze, z których też wystaje słoma, rękawy napchane trocinami albo sianem (będzie potrzebne w trakcie przedstawienia)
Borsuk
Zając
Dwa dowolne ptaszki zimujące w Polsce (mogą być trzy albo cztery)
Niedźwiedź
Stonoga - STOchNOGA(dziecko siedzące na krześle zawinięte w np. prześcieradło, które jest powiązane w „segmenty”, do „segmentów przyczepione nogi z nartami – np. z papieru,w widocznym miejscu napis „STOchNOGA”))
Bałwan (w trakcie odwilży, czyli dziecko pół-leżące na podłodze tak, że widać mu tylko głowę, reszta przykryta udrapowanym prześcieradłem, na głowie garnek, na nosie marchewka)
Lisica

AKCJA :

Akcja przedstawienia rozgrywa się w lesie – w jednym kącie śpi Niedźwiedź, w drugim – siedzi Stonoga i ubiera narty, co jakiś czas głośno liczy.
Dwa kąty z przodu sceny to : 1- nora Borsuka i 2 – karmnik dla Ptaków (duży jak dom – może być użyty teatrzyk ze świetlicy )
Zupełnie z boku leży Bałwan

SCENA I
Stonoga
(ubiera kolejne narty na kolejne nogi i liczy ):
-66....67........
Przez całą scenę (las) przebiega Marzanna z głośnym krzykiem :
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Niedźwiedź
(śpiący tyłem głośno chrapie, porusza się niespokojnie, za jego plecami (czyli przed widownią)leżą paczki po ciastkach, cukierkach, chipsach. Niedźwiedź odwraca się, po omacku szuka słodyczy, wsadza łapę w kolejne torebki, coraz bardziej niespokojnie w końcu otwiera oczy, siada, rozgląda się, drapie się po brzuchu, przegląda paczki, wybiera resztki, wylizuje, mruczy:)
-To pewnie ta wredna lisica......... już ja jej dam!!!!! (pokazuje „chipsem”)
(Wychodzi za scenę z resztką chipsów w paczce)
SCENA II
Do karmnika przylatują Ptaki; siadają na ziemi i dziobią rozsypane ziarno (ewentualnie wsadzają dzioby do teatrzyku i tam dziobią ziarno)
Przez całą scenę znowu przebiega Marzanna (w drugą stronę) z głośnym krzykiem :
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ptaszek 1
A tej co?????
Ptaszek 2
Może się w lustrze zobaczyła........
Ptaszek 1
Ech, te kobiety ...... stroszą te pióra i stroszą.... I wiecznie niezadowolone.....
Ptaszek 2
Ale jak im to powiesz, to cię zadziobią.....
Ptaszek 1
Skubane......
Ptaszek 2
Wiesz, co? Niech już przyjdzie ta wiosna!
Ptaszek 1
Noooooooo, zimno, mokro.......
Ptaszek 2
Nie, nie o to chodzi – obrzydło mi już to stołówkowe jedzenie....
Przez scenę znowu przebiega Marzanna z głośnym krzykiem :
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ptaszek 1
Chodź, lecimy stąd – hałas tu, jak w Realu na wyprzedaży........
(Odlatują. )
Stonoga
(ubiera kolejne narty na kolejne nogi i liczy) :
-78....79........

SCENA III
W swojej norze (kawałek ścianki z udrapowanego szarego papieru z okienkiem w głąb sceny) śpi Borsuk, tyłem do widowni
Przez całą scenę przebiega Marzanna z głośnym krzykiem :
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaraz za nią do norki wpada Zając (oglądając się na Marzannę)
Zając
Borsuk, wstawaj!!!!! (potrząsa borsukiem)
Borsuk (śpi, pochrapując)
Uuuuuuuu.................
Zając
(wygląda niespokojnie przez okienko)
No mówię ci, rusz się!!!!
Borsuk
(odwracając się i otwierając jedno oko)
Co jest?
Zając
(znowu zerka przez okno)
Jakiś kocmołuch biega po lesie....
Borsuk
Eeee tam, daj spać!!!! (nakrywa się kołdrą)
Zając
(potrząsa nim, ale to nie zdaje egzaminu więc......)
Ja cię zaraz obudzę!!!!!!!
(wyciąga telefon i włącza „Bałkanicę” – refren)
Borsuk
(podrywa się, siada, rozgląda się, kiedy Zając wyłącza telefon, wzdycha :)
To budzi wspomnienia..........
Zając
Sam się obudź!!! Mówię ci, coś się kroi.......
Borsuk
Kroi??!! Najlepiej jakiś chrząszczyk albo żuczek....... (z lubością)
Zając
Ty tylko o jedzeniu!! A tu – na naszych oczach – jakiś dramat się rozgrywa!!! Sam zobacz..... (pokazuje mu na okno)
Borsuk niechętnie wygląda
Przez scenę przebiega Marzanna z głośnym krzykiem :
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zając
Chyba już ją gdzieś widziałem....... A wiem!!!! W zeszłym roku płynęła rzeką!!!
Borsuk
Nie wiem, jak ty, ale jak ja bym tak wyglądał, to też bym się utopił.........
Zając
Znalazł się – elegant w smokingu „tył-naprzód”.....
Borsuk
Teee, Zając?...... chodzą słuchy, że lisica chce ci upiec słuchy........
Zając
( ze zdenerwowaniem łapie się za uszy)
Dobra, już dobra...... chodź, zobaczymy, co się dzieje....
Wychodzą z nory, w tym samym momencie z drugiej strony nadlatują Ptaki a z innej wychodzi Niedźwiedź (z chipsami), na to wszystko wpada Marzanna – w sam środek, ale już nie ma gdzie uciec.
A Stonoga wciąż ubiera kolejne narty, ewentualnie co jakiś czas przelicza od nowa, ile już ubrała

SCENA IV
Marzanna zatrzymuje się pośrodku, ponieważ nie ma, gdzie uciec, rozgląda się bezradnie i zaczyna płakać
Niedźwiedź
(jedząc chipsy)
Ej, co jest?
Marzanna
Zostawcie mnie.... (płacząc) Przecież ja jej w ogóle nie znam......
Zając
Ale kogo????? Lisicy????? (łapie się z trwogą za uszy i niespokojnie rozgląda się)
Marzanna
Jakiej lisicy??!! Zimy!!..... (z pretensją w głosie) Nigdy jej nie widziałam! Tylko od Bałwana (pokazuje na Bałwana) raz garnek na szparagi pożyczyłam......
Bałwan
(podnosi garnek nad głową w geście ukłonu)
Potwierdzam!!!!!
(opuszcza garnek i jeszcze bardziej się rozpuszcza, czyli kładzie )

Marzanna
(pokazuje załamana na Bałwana)
Mój jedyny świadek.......
A oni...... (z żalem i pretensją)
że Marzanna wszystkiemu winna....... Że Marzanna z zimą się gości........
Borsuk
Nie martw się, ważne, co masz w środku........ (poklepuje ją po ramieniu, Marzanna spuszcza ręce a wtedy z jej rękawów wysypują się trociny; następuje powszechna konsternacja)
Borsuk
Upssssssss.......
Zając
Ty jak już coś powiesz...... ( z naganą w głosie)
Ptaszki (razem)
(do Borsuka)
A weź się utop!!!!!!!
Marzanna (w ryk)
Aaaauuuuuuu!!!!!
Niedźwiedź
(dobrotliwie, wciąż jedząc chipsy)
No nie przesadzaj......
Marzanna
(z żalem i pretensją)
No co??!! Ja wiem, że wszyscy chcą mnie spławić!!!!

Ptaszki
Nie płacz już, bo się w tych łzach utopisz!
Zając
Czekaj! Uczeszemy cię........
Niedźwiedź
Zrobimy ci makijaż........... (wykonuje gest przystępowania do pracy, ale nie wie, co zrobić z chipsami)
Ptaszki
Nikt cię nie pozna.............
(otaczają Marzannę ciasno kołem tak, żeby widownia nic nie widziała i zmieniają ją – np. peruka, kwiaty, nowa sukienka etc.; następnie odsuwają się zadowolone i wołają):
Razem
Witaj Marzenko – Wiosenko!!!!!
(nagle słychać zza sceny pogwizdywanie)
Zając
(przerażony, trzymając się za uszy)
Lisica idzie!!!!!!!!!
(zwierzęta w popłochu uciekają, niedźwiedź patrzy na swoje chipsy, przytula je i też odchodzi, zostaje sama Marzanna)
Lisica
(wchodzi kręcąc ogonem, pogwizduje)
Ooooooooooo?????, Wiosna???? To już jesteś????
Zajączku.......!!!!! (nawołuje zalotnie)
(nawołując odchodzi za scenę)
(za nią w podskokach odchodzi szczęśliwa Marzanna)

Bałwan
(podnosi ostatkiem sił garnek)
To ja spływam!!!!
(wyrzuca na środek marchewkę, garnek i dwa „oka” płasko rozkłada się pod prześcieradłem i czołga się za scenę)
Stonoga
99, .......100........... No!!! To mogę iść na stok!!!!!!
(wychodzi za scenę)


KONIEC

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.