X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

»» ZDALNE NAUCZANIE. U nas znajdziesz i opublikujesz scenariusze ««
Numer: 2108
Przesłano:

Scenariusz apelu z okazji rocznicy Powstania Wielkopolskiego

1. Depesza do naczelnika Państwa, Józefa Piłsudskiego. /
Dzisiaj, 27 grudnia 1918 roku, / podczas prowokacyjnej manifestacji Niemców w Poznaniu, / w pobliżu hotelu Bazar / doszło do spontanicznej wymiany ognia / między niemieckim szóstym pułkiem grenadierów / a polskimi bojowcami Służby Straży i Bezpieczeństwa. / Podczas ataku na Prezydium Policji / zginął pierwszy powstaniec - / górnik westfalski Franciszek Ratajczak. / Walki ogarniają całe miasto. / Do powstania masowo garnie się młodzież.

Pierwsza krew wasza zbroczyła bruk
Przemysławowego grodu,
Który od wieków bezcześcił wróg
Szydząc z boleści narodu.
Wy to, gdy zabrzmiał wojenny róg,
Pierwsi krew dali - za Ojców próg!

Przyśniła się dzieciom Polska
Czekana od tylu lat,
Za którą walczył nasz ojciec,
Za którą zginął nasz dziad.
Przyśniła się dzieciom Polska
W purpurze żołnierskiej krwi,
Szła z pola bitwy gościńcem,
Szła i pukała do drzwi.
I poszli chłopcy w okopy,
Przypadli Polsce do nóg,
Będą walczyli za sprawę.
Tak im dopomóż Bóg.

2. W nocy z 27 na 28 grudnia / powstańcy opanowali poznański dworzec. / Po północy rozbroili przybyły koleją /i spieszący z interwencją oddział niemiecki z Leszna, / a kilka godzin później / podobny oddział przybywający z Krzyża. / Ci żołnierze niemieccy / zostali już częściowo rozbrojeni przez powstańców w Szamotułach. / Powstanie rozprzestrzenia się na okoliczne miasta.

27 grudnia
nad sennym Poznaniem
chwiał się mglisto i blado
zimowym świtaniem
- aż w tłum serc
niespokojnych,
domów masę szarą
strzelił biało-czerwoną symfonią sztandarów. (...)

Bez tej miłości można żyć,
mieć serce suche jak orzeszek,
malutki los naparstkiem pić
z dala od zgryzot i pocieszeń,
na własną miarę znać nadzieje,
w mroku kryjówkę sobie uwić,
o blasku próchna mówić „dnieje”,
o blasku słońca nic nie mówić.

Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
nie będę powalonym drzewem,
codziennie mocniej w ciebie wrastam
radością, smutkiem, dumą, gniewem.
Nie będę jak zerwana nić,
odrzucam pusto brzmiące słowa.
Można nie kochać cię - i żyć,
ale nie można owocować.

3. Wczoraj, 28 grudnia, / po walkach z jednostkami niemieckimi, / powstańcy opanowali Gniezno. / Dopiero dzisiaj jednak udało się / ostatecznie zająć koszary / bronione przez niemiecki dwunasty pułk dragonów. / Gniazdo naszej państwowości znowu jest w polskich rękach.

Żołnierzyków mamy dzielnych ,
bacznie strzegą granic kraju –
od nas tylko dziś zależy ,
aby było nam jak w raju .

Więc o przyszłość walczmy społem ,
pod sztandarem z Orłem Biały ,
tylko pracą i nauką
przysporzymy Polsce chwały .

Pośród szarych dni niewoli mej
Przyśnił mi się jakiś złoty sen.
Sen jak bajka cudny, jak tęczowe mgły -
To sen o Poznaniu, drogim mieście mym.
Tam, gdzie Warta toczy wody swe
Góra Przemysława wznosi się,
Gdzie kolebkę swoją sławił polski ród,
Stoi stary Poznań, nadwarciański gród.

4. Powstanie rozlewa się po całej Wielkopolsce. / Groźbą, przekupstwem, podstępem lub zbrojnym czynem / powstańcy opanowują kolejne miasta. / Dzisiaj, 30 grudnia, / w polskich rękach znalazły się / między innymi Śrem, Wągrowiec i Wronki.

Byłeś jak wielkie, stare drzewo,
Narodzie mój, jak dąb zuchwały.
Wezbrany ogniem soków źrałych,
Jak drzewo wiary, mocy, gniewu.

W wielkości swojej rozegnany,
W miłości swojej jak pień twardy,
Haki pazurów wbiłeś w rany
Swej ziemi. I śnisz sen pogardy.

I zmartwychwstaniesz jak Bóg z grobu
Z huraganowym tchem u skroni,
Ramiona ziemi się przed tobą
Otworzą. Ludu mój! Do broni!

5. Wczoraj, 6 stycznia, / wojska powstańcze zaatakowały lotnisko na Ławicy, / dotąd znajdujące się w rękach Niemców. / Nasi użyli artylerii / i dzięki niej złamali opór niemieckiej załogi. / Udało się uniknąć zniszczenia znajdujących się tam samolotów, / dzięki czemu powstańcy mają już swoje lotnictwo.

Rozdygotanym sercom
Do grzmiącego wtóru
Huknął w drżących ulicach
Pierwszy strzał -
Jak piorun.
I tocząc się po mieście
Potęgą fatalną
Jeden strzał huczał salwą
I wybuchał salwą.

A już leciał przez Poznań
Wolności huragan,
Rozdudnił się tętentem
Serc do boju rwących
- próg każdy był bastionem,
a fortecą stragan.

6. Zakończył się pierwszy etap wyzwalania Wielkopolski. / Dzisiaj, 7 stycznia, / Dowództwo Główne przystąpiło do systematycznych działań organizacyjnych. / Tworzy regularną armię z zapleczem gospodarczym. / Trzeba się spodziewać, / że Niemcy zbiorą wszystkie siły w Rzeszy, / żeby odebrać zdobycze powstańcze. / Wolności nie wystarczy wywalczyć. / Trzeba ją obronić, / a potem mądrze używać.

KONIEC
Wg uznania między poszczególne utwory proponuję wpleść piosenki patriotyczne.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2020 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.