X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 15943
Przesłano:

Scenariusz przedstawienia "Czy to jest bajka o Jasiu i Małgosi?" na podstawie skeczu kabaretowego

Krystyna Jesionek na podstawie skeczu kabaretowego na Mały Festiwal Teatralny


Klasa IV a ma zaszczyt wszystkich widzów zaprosić
na przestawienie (krótkie bardzo)
pod tytułem „Czy to jest bajka o Jasiu i Małgosi?”

N1: Proszę Państwa teraz będzie bajka strrraszna o Jasiu i Małgosi, którzy zabłądzili w strrrrasznym lesie.

N2 Za siedmioma górami, za siedmioma lasami.

N1 A co tak blisko?

N2 Za pięcisetsoma górami. Za, za pięciciutsetsoma górami. Za pięcicia cieciu. Nie, to za daleko!

N1 Za siedemdziesięcioma górami, za siedemdziesięcioma lasami żył sobie drwal z rodziną. Miał drewnianą chatkę.

N2 Sam zrobił.

Drwal: ( z dumą ) Sam zrobiłem.!

N 1 Miał dwójkę dzieci. Sam je wychował!

N2 Miał też drugą żonę.

Żona wychodzi i kłania się: Sam ją miał.

N1 A miał też pierwszą żonę? Pierwsza żona nieśmiało wychodzi zza drzewa.

N 2 Miał.

Drwal : Ale już nie mam. Zgubiła się w lesie. (Żona chowa się za drzewo.)

N 2 I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że druga żona nie lubiła dzieci bardzo. A zwłaszcza dzieci drwala.

N 1. Wysłała więc dzieci do lasu, żeby zabłądziły.

Żona: Hej dzieci drwala! Idźcie do lasu.

N 2 I poszły.
N 1 I zabłądziły?

N 2 Zabłądziły!

N 1 Zdolne dzieci!

N2 I posłuszne. ( Z zastanowieniem) Ciekawe dlaczego druga żona ich nie lubiła?

Małgosia i Jaś chodzą po lesie, zaglądają pod drzewka, witają się z zajączkiem, zabłąkaną kurą, i innymi zwierzakami. W końcu zauważają, że nie wiedzą gdzie są.
Jaś: Małgosia, byliśmy tu kiedyś?
Małgosia: Nie.

Jaś: No to idziemy dalej.
Idą, idą, idą. Spotykają rosiczkę, dziwnego kaktusa, przebranego wilka.

Jaś: (przestraszony) Małgosia, my jesteśmy jeszcze w naszej bajce?

Małgosia: (nie słucha Jasia tylko patrzy z przerażeniem) Jasiu tam jest smok!
Jaś: Małgośka, uciekamy!

Po chwili zdyszani zatrzymują się i rozglądają.
Jaś: Małgosia byliśmy tu kiedyś?

Małgosia: Tak, przed smokiem, rosiczkami i kaktusem.

Jaś: No nareszcie jakieś znajome miejsce!

Małgosia: Jasiu, my stąd już nie wyjdziemy. Jesteśmy zgubieni.(płacze)

Jaś: No, nie histeryyyzuj. To reakcja na stres. Adrenalina ci spadła. Teraz to jesteśmy już tylko zabłądzeni. Tylko zabłądzeni. Zresztą tu jest nawet ładnie. Popatrz, o tam. Drzewko, normalny kwiatek, trawa, Baba Jaga, albo Dziad, jagódki.

Jagódki idą i śpiewają. Jaś ogląda się za nimi.
Jaś: Ładne jagódki.

Małgosia: Jasiu powiedziałeś Baba Jaga?

Jaś: Albo Dziad.

Małgosia: Ale Baba Jaga?!!!!!

Jaś: Oj tam, oj tam. Normalna Baba Jaga albo Dziad, z naszej bajki.

Małgosia: Masz rację Jasiu. To mógłby być ten smok albo inny nieznany potwór.

Jaś: Właśnie! Z Babą - Dziadem mamy szanse.

Baba Dziad podchodzi coraz bliżej.

Małgosia: Ty jesteś Baba Jaga?

B- D Niezupełnie, jako Baba (Dziad?) tylko dojadam.

Małgosia: Czego od nas chcesz?

Jaś: Chcesz złota?

Małgosia: Chcesz pieniędzy?

Jaś: Głupie propozycje, ani złota ani pieniędzy przecież nie mamy. Może ona sama powie czego chce.

Baba Dziad: Dobry wieczór dzieci. Dawno już w naszym lesie nie było tak smakowitych gości. YYY to znaczy nie było tak znakomitych kości. YYY, to znaczy jedno i drugie. Witam was chlebem i solą.

Jaś: A ha ha. Fajna Baba Dziada.

Baba Dziad: Fajny Jasio. I przysuwa się coraz bliżej dzieci. Próbuję skubnąć Jasia.

Jaś. A gdzie z tymi zębami.

Małgosia: Zęby precz od Jasia!

Jaś: No.

Baba Dziad: Ja tylko kawałeczek.

Jaś: Ani kawałeczka.

Małgosia: To nasza ręka.

Jaś: Moja.

Małgosia: Przecież mówię. Nasza.

B – D Uspokójcie się dzieci. Przecież Babusia Dziadusia nie zrobi wam krzywdy. No chodź, no chodź. Babusia Dziadusia lubi dzieci.

Małgosia: Naprawdę lubisz?

B -D. Kocham, (półgłosem) jak to się mówi, przez żołądek do serca.

Jaś: Taka trasa mi nie odpowiada.

Baba: Odwagi. Każdy musi być kiedyś zjedzony. Lepiej, żeby was zjadła babcia Jaga niż robaki. Nieprawdaż? Przecież robaki są takie brzydkie. Tfu!

Małgosia: Brzydkie, brzydkie. Ale tobie też niewiele brakuje.

Jaś: Brawo Małgosia!

Jaś i Małgosia odpychają Babę Jagę.

B -D – Już ja was przyrządzę! Mam nawet taką książkę „Sto potraw z Jasia i Małgosi”. No dobrze,
fajnie było. Pośmialiśmy się, pogadaliśmy. Do pieca!

Jaś: Ale tam pewnie jest gorąco, nie?

B -D No nie wiem, nie wiem.

Jaś: To może skoczysz tam przed nami z termometrem i sprawdzisz jaka temperatura?
B -D Czemu nie. Do pieca, do pieca do pieca.

Małgosia: (zachwycona) Jasiu, jak to sprytnie wymyśliłeś.

B - D Z pieca, z pieca, z pieca - 425 stopni.

Jaś: Małgosia, co sprytnie wymyśliłem?

Małgosia: (załamana) Oj Jasiu teraz to ona na pewno zje nas z marchewką.

B -D Gdzie tam. Z musztardą. Lubię na ostro.

Małgosia: Co, ja nie chcę być w musztardzie.

Jaś: W musztardzie jej nie do twarzy.

Małgosia: Ja chcę być przyrządzona po grecku.

Jaś: Koniecznie. Po grecku. Z marchewką jej do twarzy.

B – D Po grecku nie umiem.

Jaś: To my ci pokażemy.

N 1. I udekorowały dzieci Babę Dziada po grecku. Z marchewką, oliwką i wieńcem laurowym.

N 2 Jak laurowym to też trochę po rzymsku.

N1 Mówiłem, że zdolne dzieci.

N 2 I co dalej?

Jaś i Małgosia: (chórem) I do pieca na 40 minut.

N 2 Okrutne dzieci.

N1 Wcale nie. Baba Dziad miała zepsuty piec, który podczas pogaduszek z dziećmi przyjemnie wystygł. Poleżała w ciemnościach 40 minut, przemyślała swoje życie i postanowiła zostać jaroszem.

N2 Czym?

N1 Wegetarianinem, znaczy przestała jeść mięso. A Jasia i Małgosię odprowadziła do domu.
I na krzyczała na drugą żonę drwala, że dzieci same do lasu puszcza. Te krzyki usłyszała zagubiona pierwsza żona drwala i wróciła do domu. (smok jej pomógł)

N 2 A druga żona poszła się zagubić.

N1 I wszystko jak to w bajce dobrze się skończyło.

N2 Nawet morał jest: Jak się trochę poleży w ciemnym piecu to się nawet Babie Jadze charakter poprawia.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.