X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 1047

Różne sposoby ukazywania rzeczywistości niemieckich lagrów i sowieckich łagrów w literaturze polskiej i rosyjskiej

II wojna światowa była wydarzeniem historycznym tak ważnym, że wręcz zdominowała przez wiele lat twórczość powojennych pisarzy i poetów, twórców filmu i dramatu. Wiele lat po wojnie, w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych powstawały jeszcze utwory sięgające do tych lat. Zresztą – „II wojna” to zbyt ogólne stwierdzenie, jako zjawisko złożone, w konsekwencji dała wiele tematów do utrwalenia przemyśleń czy refleksji.
Literatura łagrowa (od ros. Łagier – obóz) i lagrowa (lager niem – obóz) to literatura, która wyrosła z doświadczeń obozowych zarówno po stronie sowieckiej jak i hitlerowskiej. Obozy śmierci, miejsca eksterminacji, obozy pracy, obozy koncentracyjne – wiele nazw otrzymało to potworne zjawisko XX wieku.

Jak powstały „Medaliony”? Zofia Nałkowska napisała je w oparciu o badania i obserwacje poczynione podczas prac „Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich”. Pisarka była członkiem tej komisji i wszystko, co zawarła w swojej prozie jest faktem. „Medaliony” stanowią cykl opowiadań, zestawionych na zasadzie podobieństwa tematu i identycznej formy. Warto zauważyć, że autorka nie poddaje materiału specjalnej obróbce literackiej. Nie musi. Suchy fakt – bez komentarza i bez interpretacji wystarczy i uderza najmocniej. Dlaczego taki tytuł? Tytuł pochodzi od medalionów nagrobkowych, zamieszczanych na grobach portretów ludzi zmarłych. Autorka prezentuje w swoich krótkich opowiadaniach-relacjach literackie portrety ludzi, którzy przeżyli gehennę hitleryzmu – ich wypowiedzi, zeznania, zwierzenia.
Co oznacza motto? Motto Medalionów brzmi: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Wyczuwamy gorycz-refleksję i pytanie: jak to się mogło stać? Jak człowiek mógł skrzywdzić i upokorzyć drugiego człowieka? Motto Nałkowskiej to bezmiar przerażenia, że przedstawione „drobne” obrazy są dziełem człowieka, że ludzie stworzyli faszyzm, hitleryzm, piece i miejsca kaźni, że są autorami tak strasznej rzeczywistości.
„Medaliony” określa się często mianem prozy wojennej, małych form prozatorskich itp. Jakim są gatunkiem? Są to opowiadania, – lecz nie tylko. Opowiadania te bliskie są reportażowi, sprawozdaniom z procesu sądowego, często przybierają formę zeznania świadków. Zawierają prawdę – posiadają wymowę dokumentu, więc bliskie są „literaturze faktu”.
• Styl opowiadań jest zwięzły, surowy, pozbawiony komentarzu.
• Bohaterowie – to zwykli, szarzy ludzie, mówią własnym językiem i prezentują tylko własny, prywatny wycinek wojennej rzeczywistości, w dodatku widziany tylko z własnej perspektywy.
• Narracja – tworzą ją strzępy relacji i ułamki zdarzeń, zawsze prezentowane z punktu widzenia osób mówiących. Komentarz autorki jest ograniczony do minimum. Lecz wyczuwamy jej postawę – absolutnego protestu wobec zbrodni ludobójstwa.
Każde z opowiadań zawartych w cyklu Medalionów jest straszne. Po ponad czterdziestu latach od wojny – wydaje się fantazją, trudną do przyjęcia dla normalnego umysłu. A jednak to są „fakty” – dowody zachwianego ładu moralnego, oskarżenie i przestrogę przed wojną. Tematem tu jest technika ludobójstwa, mechanizmy mordowania człowieka – „zwykły dzień szalonego koszmaru”. Czytelnika ogarnia groza, przerażenie i niedowierzanie. Opowiadanie pt. Profesor Spanner budzi pytanie: czy lekarz mógł być zdolny do czegoś podobnego? Wyrabianie mydła z tłuszczu ludzkiego, przeróbka skóry – czy nie jest to wytwór zwyrodniałej fantazji? Grozę faktu pomnaża beznamiętna relacja bohatera pracującego w tej „fabryce” jako pomocnik. Mówi on dumnie: „Niemcy potrafią zrobić coś z niczego”. Opowiadanie Dno – to wstrząs dla psychiki człowieka. Kobiety stają się z głodu kanibalkami. Zjadają zwłoki koleżanek. Szczury zjadają trupy. „Niektórym biło jeszcze serce” – brzmi drobna, straszliwa uwaga. Przy torze kolejowym – opowiadanie to z kolei ukazuje „akt dobrodziejstwa”. Kobieta, która uciekła z transportu i leży ranna przy torach, budzi lęk otoczenia. Ludzie być może pomogliby jej, lecz się boją. Pewien młody człowiek zdobywa się na odwagę – zabija kobietę by zakończyć jej męki. Czy strzały, które do niej oddał, były zbrodnią, czy dobrodziejstwem? Człowiek jest mocny – to historia więźnia, który pracował przy wyładunku trupów. Był mocny – miał odporność psychiczną i dobrze pracował. Załamał się, gdy w transporcie ujrzał swoją rodzinę. Lecz i wtedy Niemcy nie pozwolili mu umrzeć: „człowiek jest mocny – przyda się jeszcze do pracy”... Ostatnie z opowiadań pt. Dorośli i dzieci w Oświęcimiu poraża bestialstwem Niemców wobec dzieci. Suchy statystyczny rejestr. Wizja małych dzieci, które wspinają się na palcach, by przejść egzamin – nie zmieścić się pod poprzeczką wyznaczającą „dorosłość” i zdolność do pracy, bo to oznacza życie. I tragiczna jest wymowa zakończenia, gdy profesor z Pragi pyta dzieci bawiące się w „coś”. W co się bawicie? „W palenie Żydów” brzmi odpowiedź.

Gustaw Herling-Grudziński przeżył sowiecki obóz w Jercewie. Napisał potem powieść pt. „Inny świat” – chłodną relację, nie przesyconą zbytnim ładunkiem emocji, lecz nie pozbawionej refleksji filozoficznej. Inny świat obejmuje dwa lata obozowego życia – od aresztowania za przestępstwo „bycia Polakiem” po styczeń 1942 roku, – kiedy to autor po głodówce protestacyjnej został zwolniony i przedostał się do Armii Andersa. Książka rzeczywiście przedstawia inny świat. Świat łagru sowieckiego, w którym „preparuje się więźnia” – tzn. człowiek popada w stan, w którym „uczucia i myśli obluzowują się”, „pomiędzy skojarzeniami powstają luki” – coś na kształt tępoty, posłuszeństwa, uległości – po to, aby przeżyć lub choćby uniknąć bólu czy głodu. „Obozowe zniewolenia – to fizyczne i psychiczne złamanie człowieka”. Grudziński poraża czytelnika panoramą łagru, jaką odmalowuje w powieści. Oto kolejne części utworu dotyczą różnych sfer obozowego życia: praca, posiłki, choroba, spotkania z ludźmi z zewnątrz, wiary, życie seksualne. Te cząstki składają się na zorganizowaną całość, która ma być nie tylko dowodem potworności, lecz także próbą analizy i zrozumienia tak niepojętego systemu. Oto realia obozu sowieckiego:
• Selekcja i niszczenie słabych (klasyfikacja ludzi według kotłów).
• Wyższość więźniów przestępczych (urków) nad politycznymi.
• Śmierć – wciąż obecna i stanowiąca cały proces: od chorób, głodu, męki psychicznej, po koniec życia.
• Samobójstwo staje się aktem wolności i stanowienia o sobie.
• Śmierć nie robi wrażenia na tych, którzy zostają.
• Katorżnicza praca
• Wzajemna nieufność i powszechne donosicielstwo.
• Sponiewieranie ciała ludzkiego: odmrożenia, wypadanie zębów i włosów, kurza ślepota.
• Absolutna zmiana znaczeń wartości takich jak miłość, wolność, miłość fizyczna, macierzyństwo.
Grudziński odtwarza łagrowy świat z precyzją i dokładnością. Jest to świat totalnie inny – za drutami łagru obowiązują inne prawa, jest to machina nastawiona na całkowite wyeksploatowanie człowieka w niewolniczej pracy i pozbawienie go indywidualności.

Nawiązania do Dostojewskiego: „Zapiski z martwego domu” – książka autorstwa rosyjskiego pisarza odgrywa ważną rolę w Innym świecie. Sam Dostojewski był przecież skazany na katorgę, którą odkrył i utrwalił właśnie w Zapiskach. Grudziński nawiązuje do niej w podtytule (Zapiski sowieckie), w motcie, wreszcie w opowieści o lekturze książki w obozie, o konspiracji z Natalią Lwowną, od której ją otrzymał. Dlaczego obecność książki Dostojewskiego jest taka ważna? Bo po jej przeczytaniu przestają działać prawa czasu – koszmar obozów i tragedii „innego świata” trwa bez względu na datę – tak samo za czasów Dostojewskiego jak i Grudzińskiego. Ten sam koszmar – „tak jakby nie było nigdy najkrótszej nawet przerwy” pomiędzy losami tych ludzi. Więźniowie krzyczą wczoraj i dziś – a Rosja jest martwym domem. Jedynym wyjściem realnym wydaje się w tej sytuacji samobójstwo – i wielu bohaterów decyduje się na nie.

Przedstawiłem świat łagru Herlinga-Grudzińskiego. Z kolei Tadeusz Borowski przedstawia świat zlagrowany. Niby ten sam świat zagłady, a jednak inny. Można dyskutować o wahaniach ideowych T. Borowskiego, lecz nie da się zaprzeczyć wartości utworów takich jak cykl Pożegnanie z Marią lub Kamienny świat – jest to świetna rekonstrukcja obozu niemieckiego. Człowiek zlagrowany żyje:
• Bezsilny wobec masowej, ciągłej śmierci i zbrodni.
• Zobojętniały na ból i rozpacz.
• „zmuzułmaniony” – upadły moralnie, fizycznie, egoistyczny w obronie życia.
Rzeczywistość obozowa okazuje się tu sumą przemocy, a ludzie, którzy w niej uczestniczą, to mocni i słabi, ci, którzy gwałt zadają i ci, którzy mu ulegają. Vorarbeiter Tadek nieźle sobie radził. Ponieważ wkręcił się do służb medycznych, mógł lepiej funkcjonować, pomagać narzeczonej i czuł się bezpieczniej. Chodził „na transporty”, siedział w oknie, gdy obóz stał na apelu... Niemniej jednak realistycznie opisuje doświadczalny blok kobiet, krematoria, zupę z brukwi i katorżniczą pracę więźniów, całą przerażającą technikę uśmiercania. W tym żyje człowiek zlagrowany. Jak ocenić jego psychikę? Vorarbeiter, zlagrowany, pozostawił sobie tylko jedno uczucie – miłość do dziewczyny i tylko jedną ideę: przetrwania, a to znaczyło przystosować się do istniejących warunków, zaakceptować śmierć i okrucieństwo. Zdobyć leki, zdobyć jedzenie – oto cel życia.

Literatura łagrowa – „Inny świat”, „Na nieludzkiej ziemi” – Józef Czapski, „W domu niewoli” – Beata Oberetyńska, „Archipelag Gułag”, „Jeden dzień Iwana Denisowicza” – Aleksander Sołżenicyn.
Literatura lagrowa – Opowiadania, Medaliony, „Apel” – J. Andrzejewski.
Nieskończone.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.