X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 10353
Przesłano:

Jesień wokół nas - scenariusz przedstawienia

Scenariusz przedstawienia „Jesień wokół nas”- nauczanie zintegrowane

(Występują: pani Jesień, wiewiórka, jeż, stolarz, październik)

Dzieci wchodzą i śpiewają: (na melodię z filmu „Królewna Śnieżka”)

Hej, ho! Hej, ho!
Na lekcje by się szło.
W jesienny dzień
Do szkoły, hej!
Hej, ho! Hej, ho!

Bezpiecznie dziś
Poboczem będę iść.
Nie jestem sam
Odblaski mam
I drogę znam.

Pachnący las
Barwami wita nas.
Tu ptaków głos,
Tam gniazdo os
I kwitnie wrzos.

Hej, ho! Hej, ho!
Na lekcje by się szło.
W jesienny dzień
Do szkoły, hej!
Hej, ho! Hej, ho!


Piosenka-wiersz (sł. M .Komorowska)

Jeżyny czernią się w parowach
Przygasza swoje barwy las
I wiersze gasną po dwu słowach,
Gdy lato wolno żegna nas.

Poczekaj, poczekaj lato złote,
Jarzębin ocal kiść,
Korale siej pod płotem,
Zielony zostaw liść.

W obłocznej górze uśnie słońce,
Zasnuje myśli czarny szal,
Jesienne zaczną się miesiące-
Ach, czemuż tak nam lata żal.


Wiersz: „Jesienne liście”(L. Staff)

Kończy się lato w przepych bogate
I zmienia, zmienia piękną swą szatę.
Drzewa po świeżej, bujnej zieleni
Wdziewają złote barwy jesieni.

Kiedy wiatr zdrowy zachwieje dębem,
Strząsa zeń liście z falistym wrębem.
Jesiony ronią liście pierzaste,
A klony sieją- pięciopalczaste.

Brzozie, topoli, grabowi, lipie
Wiatr zrywa liście i sypie, sypie.
A czasem z góry lecą znienacka
Kasztany: lśniące, brunatne cacka


Wiersz: „Listek” (M. Kownacka)

Listek za listkiem
Opada z drzewa,
Wichura tylko
W gałęziach śpiewa
Nie słychać wcale
Odgłosów ptaszęcych,
Wciąż dni ubywa...
Wciąż nocy więcej...


Piosenka: „Jesienny koszyk” (sł. G .Grabski, muz.M.Sawa.)

1. Niosę koszyk pełen
Owoców jesieni,
Każdy z nich się pięknie
Kolorami mieni

Ref. La la la, la la la, la la la
Kolorami mieni bis


2. Ciasno trzem śliweczkom
Obok dwóch jabłuszek,
Pcha się na nie gruszka,
Wypinając brzuszek.

Ref. La la la itd.


Wiersz: „Jesienią” (M. Konopnicka)

Jesienią, jesienią
Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.

Czerwone jabłuszka
Złociste gruszeczki
Świecą się jak gwiazdy
Pomiędzy listeczki.

Pójdę ja się, pójdę
Pokłonić jabłoni
Może mi jabłuszko
W czapeczkę uroni!

Pójdę ja do gruszy
Nastawię fartuszka
Może w niego spadnie
Jaka śliczna gruszka!

Jesienią, jesienią
Sady się rumienią;
Czerwone jabłuszka
Pomiędzy zielenią.


Zagadkowy jesienny sad (W. Ścisłowski )
Dzieci zadają zagadki i pokazują na obrazku odgadnięty owoc

Różowo zakwitło wiosną,
Przez lato pięknie urosło.
Jesienią w sadzie dojrzało.
Rumiane, krągłe- zapachniało.
(jabłko)

Skórka fioletowa,
Miąższ pod nią złoty.
Smakuje wybornie,
Wszyscy wiedzą o tym.
(śliwka)

Choć to „klapsy”, to nie bolą
Ludzie raczej jeść je wolą
Zawsze są smaczne, soczyste.
Lecz pamiętaj- jedz je czyste.
(gruszka)


Wiersz: „Po czym poznać jesień?”(H.Szayerowa}

Po tym poznać się da,
Że klon zrudział jak rdza
I że wino na płocie
Już czerwony ma odcień.

Że wiatr z deszczem na zmianę
Strąca rude kasztany.

I że listki na brzózkach
Jak złocone serduszka
Lecą z drzewa kaskadą
Gdy raptownie wiatr zadął.

Że iść możesz po ścieżce
W suchych liści szeleście,
Nogą szurać...ot, po to,
By szumiały jak potok
I choć powód to błahy,
Wpadasz w radość i zachwyt!

Albo jeszcze, wiesz, po czym?
Po tych światłach uroczych,
Po barwnych pękach astrów,
To też jesieni nastrój


Piosenka: ”Jesień”( sł, H. Bechlerowa )

1.Chodzi po lesie pogodna jesień,
Rozchyla niskie gałęzie.
Liczy na ścieżkach spadłe orzeszki,
Liczy na dębach żołędzie.

2 Na mchu przysiada, z klonami gada,
Z brzozą w złocistej sukience.
A wiewióreczce do ucha szepce,
Gdzie jest orzeszków najwięcej.

3.Patrzy ciekawie, ile na trawie
Opadłych liści się ściele.
Ile rydzyków niosą w koszyku
Kasieńka, Grześ i Marcelek.
(podczas śpiewania chodzi pani Jesień, naśladuje ruchy, o których mowa w piosence tzn.
liczy, przysiada, szepce wiewiórce, patrzy)

Inscenizacja: ”Na straganie”(J. Brzechwa)
(za stołem, na którym są warzywa- znajdują się dzieci trzymające w rękach kukiełki
warzyw)

Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

- Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie Koprze.

Cóż się dziwić, mój Szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!

Rzecze na to Kalarepka:
-Spójrz na Rzepę- ta jest krzepka!

Groch po brzuszku Rzepę klepie:
-Jak tam, Rzepo? Coraz lepiej?

-Dzięki, dzięki, panie Grochu,
Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka- z tą jest gorzej:
Blada, chuda ,spać nie może.

-A to feler -
Westchnął Seler.

Burak stroni od Cebuli,
A Cebula doń się czuli:

-Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?

Burak tylko nos zatyka:
-Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą.

-A to feler-
Westchnął Seler.

Naraz słychać głos Fasoli:
-Gdzie się pani tu gramoli?!

-Nie bądź dla mnie taka wielka!
Odpowiada jej Brukselka.

-Widzieliście, jaka krewka!-
Zaperzyła się Marchewka.

-Niech rozsądzi nas Kapusta!
-Co, Kapusta?! Głowa pusta?!

A Kapusta rzecze smutnie:
-Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!

-A to feler-
Westchnął Seler.


Wiersz: pt. “Październik i karmnik” (B.Lewandowska)

Stanął październik
Przy stolarni:
-Czołem, stolarzu! Zrób mi karmnik!
-Dlaczego ja mam karmnik klecić?
Mój październiku! Poproś dzieci!
-Świetnie! Dam dzieciom ziarna worek.
Miejcie słoninkę dla sikorek.
I pamiętajcie w październiku
Każdy pamięta- O KARMNIKU!(wszyscy)


Wiersz: D. Gellner

Zamawiamy
Na jesień
Dla dzieci
Wiatr, który baśnie
Za oknem plecie,
Warkocze deszczu
Owoców kosze
I sny jesienne
Pachnące wrzosem.


Piosenka pt .”Rud rydz” (T.Urgacz)

Był sobie raz zielony las,
A w lesie jakby nigdy nic,
W zielonej chustce, na jednej nóżce,
Stał sobie rudy rydz.
Rudy, rudy, rudy rydz
Jaka piękna sztuka,
Rudy, rudy, rudy rydz
A ja rydzów szukam.
Rudy, rudy, rudy rydz,
Mam na rydza smaczek,
Rudy, rudy, rudy rydz,
Lepszy niż maślaczek
O, gdyby chciał i gdyby tak
Zerwać się dał, o Boże!
Lecz na to rydz nie mówi nic,
Bo mówić wszak nie może.
Rudy, rudy, rudy rydz
Tylko spuszcza oczy,
Rudy, rudy, rudy rydz,
Gniewa się i boczy.
Rudy, rudy, rudy rydz,
Boi się nożyka,
Rudy, rudy, rudy rydz,
Nie chce do koszyka.


Wiersz: pt .”Idzie jesień z pełnym koszem” (M. Terlikowska)
(dziewczynka przebrana za panią Jesień recytując, przechadza się z koszem warzyw, owoców)

-Jestem jesień z pełnym koszem
Dobre rzeczy wam przynoszę:
Gruszki klapsy
Gruszki bery,
Pomidory
I selery,
Rzodkiew, rzepkę,
Kalarepkę
I pietruszkę
Na przyczepkę.
Przyszła jesień do gosposi:
-Czy gosposia o coś prosi?
Mam kapustę do kwaszenia,
Dobre grzyby do suszenia,
Borowiki – same główki,
Słodkie śliwki
I borówki,
Pyszne jabłka
Na kompoty
No, i gruszki
Bergamoty.
Idzie jesień z wielkim koszem,
-Bierzcie, proszę! Jedzcie, proszę!
Komu jabłka? Komu rydze?
Komu świeżą kukurydzę?
I z koszyka wszystko znika,
Że już widać dno koszyka.
Ludzie biorą te podarki
I chowają do spiżarki
Nasze mamy smażą dżemy,
A my potem wszystko zjemy. (wszyscy)

Na koniec przedstawienia dzieci częstują swoich gości marchewką, jabłkiem, gruszką
oraz przygotowanymi przez siebie kanapkami.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.