X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 10106

Opis i analiza przypadku dziecka z niedosłuchem sprawiającego problemy wychowawcze

Opis i analiza przypadku dziecka z niedosłuchem sprawiającego problemy wychowawcze

I .Identyfikacja problemu
Na początku roku szkolnego otrzymałam informację, że na zajęcia socjoterapeutyczne, które prowadzę w poradni psychologiczno-pedagogicznej będzie uczęszczał chłopiec słabo słyszący.
Michał jest uczniem trzeciej klasy szkoły podstawowej ogólnodostępnej. Posiada orzeczenie do kształcenia specjalnego z uwagi na słabe słyszenie.
Michał wychowuje się w rodzinie pełnej. Nie ma rodzeństwa. Oboje rodzice chłopca są niesłyszący. Nie korzystają z aparatów słuchowych, nie komunikują się za pomocą języka migowego. Matka chłopca czyta mowę z ust, artykułuje nieliczne słowa, jej mowa jest mało zrozumiała. Posługuje się słowem pisanym. Sposób komunikowania się ojca jest podobny jak matki. Mężczyzna wspomaga się gestykulacją. Rodzice nie pracują. Utrzymują się z renty i zasiłku. Zajmują dwupokojowe mieszkanie w blokach. Rodzice Michała z uwagi na swoją niepełnosprawność są osobami mało zaradnymi życiowo, trudność sprawia im załatwienie wielu prostych spraw np. umówienie wizyty u lekarza, załatwienie formalności w urzędzie. Matka chłopca mimo licznych trudności w funkcjonowaniu na jakie napotyka każdego dnia, dba o dziecko: Michał jest zawsze czysty, schludnie ubrany, ma potrzebne przybory szkolne. Matka codziennie przyprowadza go do szkoły i odbiera go z niej. Pamięta o dodatkowych zajęciach, z których Michał korzysta. Ojciec jest mało obecny w wychowaniu dziecka. Nie pojawia się w szkole, rzadko spędza czas wolny z chłopcem. Jest jednak wymagający wobec dziecka: oczekuje posłuszeństwa, dobrych wyników w nauce. Stosuje wobec chłopca kary fizyczne.
Na podstawie informacji, jakie uzyskałam od nauczyciela Michała oraz pedagoga szkolnego wynika, iż Michał od początku nauki w szkole przejawia duże trudności w funkcjonowaniu. Ma problemy w komunikowaniu się z innymi dziećmi. Dla dzieci mowa Michała jest mało zrozumiała z uwagi na poziom artykulacji. Chłopiec mimo, iż korzysta z aparatów słuchowych ma trudności z odbiorem mowy dzieci, zwłaszcza w hałasie oraz jej zrozumieniem. Przejawia zachowania agresywne: popycha kolegów, kopie, pluje, przeklina. Zakłóca przebieg lekcji wychodząc z klasy niespodziewanie, bez zgody nauczyciela, chodząc po klasie, wydając okrzyki. Nie rozumie nieprawidłowości w swoim zachowaniu. Nie chce ponosić konsekwencji swoich zachowań. Dzieci dziwi i zarazem niepokoi zachowanie Michała. Odczuwają lęk, niepewność w kontakcie z nim. Na uwagę zasługuje fakt, że Michał przejawia dużą potrzebę kontaktów z rówieśnikami: lubi gry zespołowe, zabawy, podchodzi do dzieci, obserwuje je podczas różnych form aktywności. Sam na ogół bardzo niechętnie pracuje na lekcji, szybko się zniechęca, często nie chce wykonywać poleceń nauczyciela.
Zajęcia socjoterapeutyczne prowadzę od kilku lat. Pracuję głównie z dziećmi z nadpobudliwością psychoruchową, nad ich problemowymi zachowaniami. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z dzieckiem słabo słyszącym. Jednakże z uwagi na to, że jestem w trakcie studiów podyplomowych w zakresie surdopedagogiki, postanowiłam spróbować wykorzystać swoje dotychczasowe doświadczenie w zakresie socjoterapii wobec dziecka słabo słyszącego. Ponieważ nieprawidłowe zachowania Michała nasilały się, a podejmowane w szkole oddziaływania wychowawcze nie przynosiły oczekiwanych efektów, uznałam, że warto podjąć próbę włączenia chłopca do grupy socjoterapeutycznej.
II. Geneza zjawiska
Michał ma umiarkowany niedosłuch i krótkowzroczność. Do pierwszej klasy trafił po rocznym pobycie w przedszkolu. Z informacji nauczyciela przedszkola wynika, że chłopiec już w przedszkolu miał podobne problemy w funkcjonowaniu: bawił się samotnie, niechętnie uczestniczył w zajęciach, przejawiał wzmożoną pobudliwość ruchową, jednak nie był agresywny wobec dzieci.
Głównym powodem trudności w funkcjonowaniu Michała wydaje się być komunikacja z otoczeniem. Michał mówi dużo, gestykuluje. Jego mowa jest jednak mało zrozumiała dla otoczenia( ubezdźwięcznienia, nosowanie). Sam odbiera mowę wyraźną, krótkie komunikaty, nie zakłócone innymi dźwiękami otoczenia, których w szkole jest jednak bardzo dużo. Michał często prosi o powtórzenie, dopytuje lub zniecierpliwiony mówi po prostu „ nie rozumiem”.
Problemy w zakresie mówienia i rozumienia widoczne są wyraźnie podczas wszelkich gier, zabaw zespołowych. Michał choć chce w nich uczestniczyć, to czuje się zagubiony, szybko rezygnuje. Nie przejawia zainteresowań typowych dla chłopców w jego wieku takich jak np.: gra w piłkę, zabawy przy komputerze. Głównym jego zajęciem jest oglądanie kreskówek. Z powodu braku wspólnych zainteresowań Michałowi trudno włączyć się do rozmów, zabaw, trudno znaleźć miejsca w grupie. Chłopiec nie utrzymuje też żadnych kontaktów z dziećmi poza szkołą, w miejscu swojego zamieszkania. W kręgu osób z którymi spędza czas po szkole są jedynie jego niesłyszący rodzice i słysząca babcia.
Podczas lekcji pracuje niechętnie, często odmawia wykonania zadania. Michał jest dzieckiem impulsywnym. W sytuacji niepowodzenia złości się, krzyczy, rezygnuje z pracy, krytycznie ocenia swoje kompetencje mówiąc: „ nie umiem”, „ Michał głupi”. Jednak jeśli otrzyma pomoc i wykona zadanie – okazuje dużą radość. Jest niecierpliwy. Gdy musi poczekać na swoją kolej odpycha dzieci, tupie. Michał demonstruje swoje niezadowolenie, sprzeciw niespodziewanie wychodząc z klasy lub wręcz uciekając z niej. Próby zatrzymania go lub nakłonienia do powrotu są bardzo trudne. Michał zazwyczaj stawia silny fizyczny opór, wyrywa się.
Bywa agresywny wobec dzieci: pluje, kopie, popycha. Takie zachowania chłopca są moim zdaniem na ogół wynikiem frustracji, przejawem złości lub też próbą nawiązania kontaktu, nie służą wyrządzeniu krzywdy drugiej osobie. Michał nie wie, nie rozumie, że takim zachowaniem sprawia komuś przykrość. Nie chce też naprawić swojego zachowania np. przeprosić.
Zdarza się, że Michał zachowuje się prowokująco. Np. sięga po przedmiot nie będący jego własnością z zamiarem zniszczenia go i czeka na reakcję nauczyciela.
Koledzy w klasie zaakceptowali niepełnosprawność Michała. Rozumieją, że wymaga szczególnej pomocy ze strony nauczyciela. Wiedzą jak można mu pomóc np. zachować ciszę podczas lekcji, przypominać o rzeczach ważnych, mówić do niego wyraźnie, patrząc się na jego twarz. Jednak jego nagłe, nieprzewidywalne zachowania sprawiają, że czują niepokój i stronią od kontaktu z nim.
Opisane wyżej zachowania Michała nasiliły się w okresie ostatnich kilku miesięcy. Nauczyciel i pedagog szkolny podejmowały próby rozmowy z rodzicami Michała, jednak oni pozostają bezradni wobec jego zachowań. Z racji swojej niepełnosprawności mają niskie kompetencje wychowawcze. Ojciec jest porywczy, nerwowy, oddziałuje na Michała przy pomocy kar fizycznych i krzyku. Matka jest osobą spokojną, pobłażliwą, często ulega chłopcu, wyręcza go w wielu czynnościach, nawet samoobsługowych.
3. Znaczenie problemu
Chłopiec ma duże trudności w dobrym funkcjonowaniu społecznym. Przejawem tych trudności są nieprawidłowe relacje z rówieśnikami, nieprzestrzeganie ustalonych norm społecznych, niska samodzielność i aktywność w czynnościach szkolnych jak i nie związanych z nauką, zachowania agresywne.
Zachowania prezentowane przez Michała wpływają niekorzystnie na szkolne funkcjonowanie nie tylko jego samego, ale również pozostałych dzieci w klasie. W związku z tym, że wraz z wiekiem trudności narastają, a środowisko rodzinne nie jest w stanie dostarczyć dziecku właściwych wzorców postaw i zachowań, istnieje obawa o jego najbliższą i dalszą przyszłość.
Z uwagi na to, że Michał jest dzieckiem słabo słyszącym, społeczny aspekt jego rozwoju wymaga szczególnego zainteresowania i intensywnych oddziaływań terapeutycznych.
4. Prognoza
Problemy w funkcjonowaniu Michała wynikają głównie z niedosłuchu, któremu towarzyszy: opóźniony rozwój mowy, opóźnione rozumienie istoty kontaktów koleżeńskich, słabsza umiejętność samooceny swojego zachowania, kontroli swoich emocji, mniejsza samodzielność oraz obniżona motywacja. Pamiętając o tym, że chłopiec żyje w społeczeństwie i musi podejmować różne zadania które się z tym wiążą, nie można biernie przyglądać się tym trudnościom, lecz podjąć działania naprawcze.
Prognoza negatywna
Nie podjęcie właściwych oddziaływań wychowawczych i terapeutycznych pogłębi izolację, bierność dziecka w środowisku szkolnym, spowoduje utrwalenie się lub wręcz nasilenie nieprawidłowych zachowań oraz zakłóci przebieg proces dydaktyczno- wychowawczego uczniów.
Prognoza pozytywna
Prowadzenie systematycznej wieloaspektowej terapii dziecka oraz oddziaływania skierowane na rodzinę wpłyną korzystnie na emocjonalną i społeczną sferę rozwoju dziecka oraz zminimalizują dotychczasowe problemy oraz zapobiegną powstaniu zaburzeń zachowania u dziecka w przyszłości.
5. Propozycje rozwiązania
Celem podjętych przeze mnie oddziaływań było :
- poznanie przyczyn przynajmniej części nieprawidłowych zachowań prezentowanych przez dziecko
- pozyskanie do współpracy rodziców chłopca, w celu zapewnienia im wsparcia wychowawczego
- rozwijanie u chłopca umiejętności budowania właściwych relacji z innymi
- kształtowanie samodzielności
- wzmocnienie wiary w siebie
- kształtowanie właściwych wzorców zachowań społecznych
- uczenie rozumienia konsekwencji swoich zachowań
- eliminowanie niewłaściwych zachowań chłopca wobec rówieśników, dorosłych
- uczenie sposobów panowania nad swoimi emocjami
- wskazanie konstruktywnych, adekwatnych do wieku sposobów zagospodarowania czasu wolnego
6. Wdrożenie oddziaływań
Nim rozpoczęłam pracę z chłopcem w ramach socjoterapii nawiązałam kontakt z jego nauczycielką, która wskazała mi jego mocne strony i trudności w funkcjonowaniu. Ponadto dowiedziałam się, iż ojciec Michała jest bardzo surowy wobec niego, stosuje kary fizyczne. Fakt ten tłumaczy w pewnym sensie agresję Michała. Informacje te okazały się bardzo pomocne w planowaniu pracy terapeutycznej.
Uznałam, iż ważne jest, aby matce chłopca w sposób przystępny wyjaśnić, jaki jest cel zajęć socjoterapeutycznych, jakie korzyści mogą wyniknąć z udziału w nich Michała oraz przekazać informacje organizacyjne. W związku z tym, że matka Michała (podobnie jak ojciec) nie słyszy i nie posługuje się mową dźwiękową, komunikaty przekazałam w formie pisemnej. Rozmawiałam też ze słyszącą babcią chłopca, która uczestniczy w jego wychowaniu.
Opracowałam program zajęć socjoterapeutycznych z uwzględnieniem potrzeb Michała oraz pozostałych uczestników zajęć: czworga dzieci z nadpobudliwością psychoruchową oraz dwojga dzieci zahamowanych emocjonalnie. Zaplanowałam 25 spotkań, trwających 60 minut każde, realizowanych raz w tygodniu.
Michał przychodził na zajęcia systematycznie, przyprowadzany przez matką, która zawsze czekała za nim na korytarzu poradni. Formuła zajęć od początku spodobała się chłopcu. Podczas pierwszych kilku spotkań dzieci były wyraźnie zdystansowane wobec chłopca. Pytały o to co ma w uszach, dlaczego mówi głośniej, mniej wyraźnie, prosi o powtórzenia. Zdziwienie dzieci budziły też reakcje Michała w sytuacji zadowolenia np. spontaniczne podskoki i klaskanie w dłonie, obejmowanie dzieci, albo w sytuacji niepowodzenia, zdenerwowania: nagły krzyk, odmowa dalszej pracy, wybieganie z sali, bądź próby niszczenia przedmiotów. Gdy poznały i zrozumiały problem Michała ( pomocne okazało się zrealizowanie zajęcia na temat „ ), przełamały wcześniejszy opór przed bliższym kontaktem z chłopcem.
Miłym zaskoczeniem było to, jak dzieci świetnie potrafiły dostosować się do potrzeb Michała. Wielokrotnie same wzajemnie dyscyplinowały się mówiąc: „ nie krzycz, bo Michała bolą uszy”, „ nie szeleść, bo Michał nie może usłyszeć”.
W początkowym okresie zajęć niechętnie uczestniczył w zabawach orientacyjno-porządkowych, ćwiczeniach z elementami logo rytmiki, wyrażał niepokój o to, czy sobie poradzi. Jednak szybko przekonał się, ze może liczyć na pomoc prowadzących oraz dzieci, którzy dokładnie wyjaśniali mu zasady, pomagali mu odpowiednio reagować. Chłopiec wyłączał się z ćwiczeń opierających polegających na rozmowie. W gwarze, szumie, jaki wówczas powstawał czuł się zdezorientowany, nie rozumiał wypowiedzi dzieci. W takich sytuacjach pomocne okazały się zasady: „mówi osoba, która ma w ręce umowny przedmiot ( pluszowe usta)”,” do Michała mówimy patrząc na jego twarz ”,” spokojnie siedzimy na matach, nie wiercimy się”. Dodatkowym ułatwieniem dla Michała było parafrazowanie przez prowadzącego wypowiedzi innych dzieci, wyjaśnianie niezrozumiałych słów. Dzięki temu chłopiec chętniej wypowiadał się. Wielokrotnie zaskakiwał wszystkich trafną oceną sytuacji, czy omawianego zachowania, dobrą propozycją rozwiązania. Przekonał się, że jego zdanie jest ważne, wnosi wiele do zajęć. Michał chętnie uczestniczył w ćwiczeniach relaksacyjnych przy muzyce. Początkowo odmawiał wykonywania prac plastycznych mówiąc, że nie potrafi, że mu się nie uda. Jednak przy odrobinie pomocy z powodzeniem malował, wylepiał, wypełniał „mandale”. Z dumą prezentował swoje prace w grupie. Chłopiec z dużym zainteresowaniem oglądał scenki dramowe odgrywane przez inne dzieci. Sam również kilkakrotnie wcielił się w rolę, bardzo przejęty wypowiadał określone kwestie.
Interakcje w jakie chłopiec wchodził z innymi dziećmi pomogły mu zdobyć wiele ważnych umiejętności interpersonalnych między innymi jak okazywać sympatię drugiej osobie, jak nawiązać rozmowę, wyrażać prośbę, podziękować, czy przeprosić. Michał zrozumiał, że każdy ma prawo zarówno do pozytywnych jak i negatywnych uczuć, ale musi wyrażać je w sposób akceptowany przez otoczenie. Poznał konkretne, konstruktywne, bezpieczne sposoby poradzenia sobie w sytuacji, gdy jest zdenerwowany, rozdrażniony i często z nich korzystał. Dowiedział się jakie zachowania są społecznie akceptowane, jak może zmienić swojego dotychczasowe zachowanie w danej sytuacji i czemu ma to służyć. Poznał swoje mocne strony, miedzy innymi otwartość w kontaktach z innymi, poczucie humoru, umiejętności plastyczne i dowiedział się jak może je wykorzystać i rozwinąć.
W toku zajęć grupowych starałam się jak najczęściej stwarzać sytuacje służące:
- nawiązywaniu bliskich relacji z dziećmi np. ćwiczenia, zabawy w parach, rozmowy
- kształtowaniu samodzielności chłopca poprzez angażowanie do sprzątanie po zabawie, rozdawania dzieciom pomocy do ćwiczeń, powierzanie zadań do samodzielnego wykonania
- wzmocnienie wiary w siebie np. komunikaty wspierające „ dasz sobie radą”, „ potrafisz”, pochwały, ćwiczenia w których Michał uzyskał powodzenie
- kształtowanie właściwych wzorców zachowań społecznych poprzez rozmowy, odgrywanie scenek
- uczenie rozumienia konsekwencji swoich zachowań np. omawianie konkretnych sytuacji, emocji bohaterów, odgrywanie ról, odwoływanie się do doświadczeń dzieci
- eliminowanie niewłaściwych zachowań chłopca wobec rówieśników, dorosłych poprzez omawianie niewłaściwych zachowań, wyciąganie konsekwencji, ćwiczenie zachowań akceptowanych, nagradzanie ich
- uczenie sposobów panowania nad swoimi emocjami np. ćwiczenia, zabawy, propozycje zachowań
- wskazanie konstruktywnych, adekwatnych do wieku sposobów zagospodarowania czasu wolnego np. dzielenie się dzieci własnym doświadczeniem, wskazywanie korzyści wynikających z konkretnych form aktywności
W ramach konsultacji z rodzicami po zajęciach starałam się jak najczęściej i w sposób zrozumiały przekazywać matce i babci choćby krótkie informacje o zachowaniu Michała oraz wskazania dotyczące tego jak mają postępować z chłopcem w domu.
Byłam też w stałym kontakcie z nauczycielką chłopca, z którą wymieniałam informacje dotyczące jego funkcjonowania.
7. Efekty oddziaływań
Michał nadal przejawia trudności w funkcjonowaniu społecznym, głównie z powodu trudności w komunikacji, ale obserwuje się też pewne korzystne zmiany:
- chętniej uczestniczy w życiu klasy, jest bardziej aktywny, chętny do współpracy
- używa zwrotów grzecznościowych
- potrafi przeprosić za niewłaściwe zachowanie, i wyraża chęć naprawienia wyrządzonej szkody
- częściej dokonuje autorefleksji nad swoim niewłaściwym zachowaniem, pyta o ewentualne następstwa niewłaściwych zachowań
- rzadziej mają miejsce wybuchy złości
Michał od niedawna uczęszcza na plastyczne do Miejskiego Domu Kultury.
Mam poczucie, iż mama i babcia Michała lepiej rozumieją problemy Michała i lepiej wiedzą jak postępować z chłopcem. Żałuję, że nie udało mi się nawiązać współpracy z jego ojcem i wpłynąć na zmianę jego postawy wobec chłopca .
W moim przekonaniu Michał ma szanse dobrze funkcjonować w środowisku szkolnym i pozaszkolnym, ale wymaga to jeszcze żmudnej, systematycznej pracy ze strony wychowawców oraz wsparcia, którego należy udzielić rodzinie i monitorowania sytuacji domowej.


opracowała:
Magdalena Kaniewska-Przygońska

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.