Temat: Co z niego wyrośnie?
Grupa wiekowa: 5- latki
Prowadząca: Magdalena Wojtyłko
Cel ogólny: Rozwijanie zainteresowań przyrodniczych- zapoznanie ze zwierzętami, które można zobaczyć na wiejskim podwórku.
Cele szczegółowe:
• uważnie słucha opowiadania i odpowiada na pytania dotyczące jego treści,
• wymienia nazwy zwierząt, które można zobaczyć na wiejskim podwórku,
• poprawnie stosuje pojęcia: kurczę, jagnię, prosię, cielę, źrebię,
• poznaje nazwy domów dla zwierząt wiejskich: obora, stajnia, kurnik, chlew,
• rozpoznaje odgłosy zwierząt hodowlanych,
• naśladuje odgłosy zwierząt hodowlanych,
• wie, jak należy dbać o zwierzęta w gospodarstwie wiejskim,
• kształcenie poczucia rytmu, nauka i śpiew piosenki „Co słychać na wiejskim podwórku?”,
• rozwija motorykę małą.
Metody pracy:
• czynna- kierowanie aktywnością, metody aktywizujące- metoda ruchu rozwijającego W. Sherborne; burza mózgów,
• oglądowa- pokaz ilustracji i plakatu;
• słowne- rozmowa kierowana, objaśnienia,
Formy: zbiorowa, grupowa, indywidualna.
Środki dydaktyczne: opowiadanie, obrazki z ilustracjami zwierząt hodowlanych, młodych i dorosłych: koń- źrebię, świnia- prosię, krowa- cielę, owca- jagnię, kura- kurczę, tablica demonstracyjna z ilustracjami zwierząt i z kodami QR do odtwarzania odgłosów zwierząt, nagranie piosenki „Co słychać na wiejskim podwórku?”, nagranie melodii do zabawy ruchowej, odtwarzacz płyt CD, karta pracy.
Przebieg zajęć:
1. Zabawa paluszkowa „Na wiejskim podwórku” Marzanny Krajewskiej- rozwijanie motoryki małej.
Dzieci siedzą w siadzie skrzyżnym. Ręce mają zgięte w łokciach. Łokcie opierają na udach lub trzymają blisko ciała. Zabawę powtarzamy dwa razy – raz lewą i raz prawą ręką.
Każdy mój palec to inne zwierzątko: -pokazują dłoń, machają wszystkimi palcami,
to prosię, - machają kciukiem,
to kurczę, - machają palcem wskazującym,
a to kaczątko. - machają palcem środkowym,
To źrebię skaczące, - machają palcem serdecznym,
a to cielątko. - machają małym palcem.
Wszystkie wesołe,- machają wszystkimi paluszkami,
Wszystkie wspaniałe. - obracają dłoń,
Na wiejskim podwórku
bawią się doskonale.- zaciskają i otwierają dłoń.
2. Opowiadanie Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby „Kaczęta, prosięta... konięta?” - trening uważności, słuchanie opowiadania dotyczącego zwierząt na wiejskim podwórku. Rozmowa na podstawie tekstu. (Załącznik I)
3. Zabawa ortofoniczna „Koncert na wiejskim podwórku” - stosowanie metod aktywnych w procesie edukacji z zastosowaniem nowoczesnej technologii- kody QR. (Załącznik II)
Dzieci oglądają tablicę demonstracyjną, na której przedstawione są wybrane zwierzęta z wiejskiego gospodarstwa, N. skanuje kody QR, dzieci słuchają dzięków, które wydają zwierzęta, a następnie je naśladują.
• Gąska gęga: gę, gę, gę.
• Kaczka kwacze: kwa, kwa, kwa.
• Koza: bee, bee, bee.
• Kura gdacze: ko, ko, ko.
• Konik parska: prr, prr, prr.
• Krowa muczy: mu, mu, mu.
4. Zabawa naśladowcza „Zwierzęta na wiejskim podwórku” - z wykorzystaniem metody Ruchu Rozwijającego W. Sherborne, ćwiczenie świadomości ciała i przestrzeni.
Dzieci spacerują po sali w rytm muzyki, na przerwę- nauczyciel podaje hasła – nazwy zwierząt, w które zamieniają się dzieci. Na hasło N.:
• Kura– klękają, uderzają rytmicznie dłońmi o podłogę (udając grzebanie), następnie „czyszczą” piórka (głaszczą ręce, nogi)
• Kaczki – dzieci przykucają, składają ręce w skrzydła, kwaczą i przemieszczają się po sali jak kaczki.
• Konie –poruszają się, naśladując delikatny galop i kląskając, na sygnał: „Konie stop”- zamierają w bezruchu (nauka kontroli napięcia mięśniowego).
• Świnki- leżą na brzuchu, udają śpiące świnki, powoli przeciągają się i ziewają.
5. Zabawa dydaktyczna- „Mama i dziecko” - rozwijanie umiejętności logicznego myślenia i wnioskowania. Ćwiczenia z zakresu poprawnego stosowania pojęć (cielątko, koźlątko, prosiątko, kurczątko, gąsiątko, kaczątko, jagniątko).
N. rozkłada obrazki dorosłych zwierząt i ich młodych. Dzieci dobierają pary- dorosłe zwierzę i młode, nazywają je i przywieszają obrazki na tablicy (krowa- cielę, koza- koźlę, świnia- prosię, koń- źrebię, kura- kurczę, gęś- gąsię, kaczka- kaczę, owca- jagnię).
6. Praca z ilustracją „Domy zwierząt”- rozpoznaje i nazywa domy zwierząt i wie, jak należy dbać o zwierzęta w gospodarstwie wiejskim.
N. prezentuje plakat przedstawiający wiejskie gospodarstwo, dzieci nazywają domy zwierząt oraz rozmawiają o tym, jak należy dbać o zwierzęta na wsi. Na tablice przywieszają ilustracje przedstawiające domy zwierząt (obora, stajnia, kurnik, chlew).
7. Zabawa orientacyjna „Gdzie jest mój dom?”- rozwijanie koncentracji, spostrzegawczości i orientacji.
Dzieci losują obrazek jednego ze zwierząt: kura/ krowa/ koń. N. rozkłada na podłodze pachołki w trzech kolorach: żółty- oznaczający kurnik; czerwony- oborę; niebieski- stajnię. Dzieci spacerują po sali w rytm grania na tamburynie, na hasło: „Zwierzęta do domu”, dzieci ustawiają się przy odpowiednich kolorach.
8. Piosenka na zakończenie: „Co słychać na wiejskim podwórku?” (sł. i muz. Krystyna Gowik). - Rozwijanie umiejętności wokalnych i poczucia rytmu, utrwalenie tekstu piosenki. (Załącznik III)
9. Podsumowanie zajęć „Zwierzęta wiejskie”- indywidualna praca dziecka z kartą pracy. Rozwijanie logicznego myślenia.
Treść zadania: Połącz młode zwierzę z jego mamą. Przypatrz się uważnie zwierzętom po lewej stronie i uzupełnij obrazki z prawej strony, aby wyglądały tak samo.
10. Zakończenie zajęć. Podziękowanie dzieciom za współpracę.
Załącznik I
Opowiadanie Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby „Kaczęta, prosięta... konięta?” i pytania do tekstu.
Wiktor, Werka i dziadkowie odwiedzili ciocię Wandę. Ciocia mieszka na wsi.. Ma tam własne gospodarstwo. Wiktor był kiedyś u cioci i zaprzyjaźnił się ze źrebakiem. Nie mógł się doczekać, kiedy zobaczy go ponownie.
Wera jechała tam po raz pierwszy. Cieszyła się, że będzie mogła głaskać i karmić
zwierzęta, które hoduje ciocia. Kiedy tylko stanęła na podwórku, wykrzyknęła:
– Mogę pogłaskać owieczkę?
Ciocia zatrzymała ją w ostatniej chwili.
– Lepiej nie, to baran z twardymi rogami, nie lubi głaskania.
Weronika zrobiła krok w tył, ale już po chwili biegła przez podwórko.
– Wiktor! Ciocia ma łabędzie! – piszczała zachwycona.
– Oj, Werko, Weroniko, to nie łabędzie! To gęsi!
Wiktor aż za brzuch się złapał. Gęsi rozbiegły się w cztery strony świata, za to gąsior wycią-
gnął długą szyję, zasyczał groźnie i złapał dziobem za sznurowadło u buta Werki.
– Ty łobuzie, nie strasz mi gości – skarciła go ciocia Wanda. Wzięła Weronikę za rękę. –
Chodźmy do kurnika. Zobaczysz kury i malutkie kurczęta. Jest też gęś z gąsiętami i kaczka z kaczętami. Będziesz mogła je głaskać bez problemów.
Wiktor skrzywił się. Wolałby od razu pobiec do źrebaka. Dziadek Wincenty musiał się tego
domyślić, bo powiedział:
– Werka pójdzie z ciocią, babcia odpocznie w domu po podróży, a my zajrzymy do stajni.
Do koni i źrebaków.
Kiedy po godzinie wszyscy wrócili do domu, dzieci zasypały babcię Walentynę opowieściami
o swoich przygodach.
– Źrebak się do mnie uśmiechnął! Poznał mnie! Pokazał wszystkie zęby w uśmiechu i zawołał
„I-haa!”. To na pewno znaczyło „dzień dobry”! – mówił uradowany Wiktor.
– A mnie pocałowało prosię – chwaliła się Weronika.
Ciocia Wanda potwierdziła. Gdy Werka pogłaskała wszystkie dwadzieścia kurcząt, dziesięć
gąsiąt i pięć kacząt, poszły do chlewni.
– Tutaj są świnie z prosiętami – uprzedziła ją ciocia. Wzięła jedno różowe prosię na ręce
i podsunęła Werze do pogłaskania. Prosię, niewiele myśląc, trąciło Weronikę noskiem w policzek i chrząknęło. Werka była zachwycona. Potem odwiedziła owce z owieczkami i barankami.
Nie odważyła się jednak na ich pogłaskanie, chociaż ciocia Wanda zapewniała, że owcze dzieci, nawet te z małymi różkami, nie są groźne. Później, już razem z dziadkiem Wincentym i Wiktorem, poszli do obory, do krów i cieląt. Co się tam wyda¬rzyło, tego dzieci nie opowiedziały.
Zdradzę wam w tajemnicy, że jedna z krów pacnęła Werkę ogonem w nos.
– Nic nie mówicie o krowach? – zdziwiła się babcia Walentyna.
– Bo krowie ogony brzydko pachną – wyjaśniła Weronika, krzywiąc się przy tym okropnie.
– A wiesz, czego się dziś nauczyłam? – Wera pospiesznie zmieniła temat. – Posłuchaj: dziec¬ko
kury to kurczątko, gęsi – gąsiątko, kaczki – kaczątko, świnki – prosiątko, konia – koniątko, a krowy – krowiątko – wyliczyła.
Ciekawe, dlaczego ciocia Wanda, dziadkowie i Wiktor śmiali się długo i głośno.
Formułowanie odpowiedzi na pytania.
• Kogo odwiedzili Wiktor i Weronika?
• Gdzie mieszka ciocia Wanda?
• Czym zajmuje się ciocia Wanda?
• Jakie zwierzęta hodowała ciocia?
• Czy wszystkie zwierzęta można głaskać?
• Kto zamieszkuje kurnik?
• Jak nazywają się dzieci kur?
• Jakie zwierzęta zobaczyli w stajni?
• Jak nazywają się dzieci koni?
• Kto mieszka w oborze?
• W jaki sposób należy opiekować się zwierzętami?
Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz 