Z pozoru normalna rodzina: Hjalmar kochany przez żonę Ginę i kochający córkę Jadwinię. Wyjątkowy mężczyzna, któremu sprzyja szczęście. Jest podziwiany przez swojego przyjaciela Gregersa. Zastanawia jednak pewien fakt: dlaczego Hjalmar wstydzi się własnego ojca?
Niepokojące też wydają się być relacje w rodzinie starego Werlego. Co prawda bywanie u niego traktowane jest jako zaszczyt i możliwość awansu społecznego (zwłaszcza dla Hjalmara), jednak Gregers ma do ojca pretensje i nie chce zostać jego spadkobiercą. Okazuje się bowiem, że Werle ma nieczyste sumienie. Zdradzał swoją żonę, a gdy ta wyrażała swoją frustrację, otoczeniu przedstawiał ją jako osobę niezrównoważoną psychicznie, co doprowadziło ją do depresji i śmierci. Służąca Gina zaszła z nim w ciążę, więc Werle znalazł jej męża – Hjalmara, który nic nie wiedział o poczętym dziecku. Swojego przyjaciela i wspólnika zdradził, doprowadzając do sytuacji, że tylko Ekdal poniósł konsekwencje niezgodnego z prawem działania spółki, trafiając do więzienia i tracąc tym samym prawo współwłasności firmy oraz swoją reputację. Prawie każdy z bohaterów dramatu jest tytułową dziką kaczką – został okaleczony („postrzelony”) przez starego Werlego. A mimo to jest on powszechnie szanowany. Gregers nie może się z tym pogodzić – uważa, że niegodziwości ojca należy zdemaskować. Według niego tylko prawda może doprowadzić winowajcę do poniesienia konsekwencji niecnego postępowania.
Pozornie ocena sytuacji jest łatwa: widzimy starego, złego człowieka zasługującego na karę, i młodego, szlachetnego idealistę, na którym spoczywa obowiązek ujawnienia zła (jest to przecież winny skrzywdzonej matce). Okazuje się jednak, że życie jest bardziej skomplikowane, przede wszystkim dlatego, że stanowi dynamiczny proces stawiający nas w coraz to nowych okolicznościach. Niestety, Gregers w ogóle się nad tym nie zastanawia. Nie bierze pod uwagę sytuacji ojca i rodziny Ekdalów. Idea prawdy (w imię szczęścia!) stanie się dla niego ważniejsza od szczęścia ludzi.
Gregers, nie zdając sobie z tego sprawy, również żyje w kłamstwie. Wykreował fałszywy obraz Hjalmara, którego wszyscy (nie wiedzieć czemu) uważają za kogoś niezwykłego. Uważa, że przyjaciel „jakoś zniesie” prawdę o swojej rodzinie, wybaczy Ginie (jakby to ona była winna całej sytuacji!) a ich związek będzie jeszcze bardziej trwały. Hjalmar jednak nie sprostał temu wyzwaniu. Okazuje się być małostkowym egoistą, odwracającym się od „już nie swojej” ukochanej córeczki, co doprowadzi ją do rozpaczy, a następnie – śmierci.
Kto odpowiada za tragiczny finał? Hjalmar, ale w nie mniejszym stopniu Gregers. Zapomniał, że nie powinien się wtrącać w cudze życie rodzinne. Jedyną osobą mogącą ujawnić skrywaną tajemnicę była Gina. Gregers działał ponoć dla jej dobra – chciał ją uwolnić od poczucia strachu przed wyjściem na jaw prawdy, dzięki czemu mogłaby się czuć bezpiecznie w związku małżeńskim. Gina wiedziała jednak, że jej mąż nie był w stanie odpowiednio zareagować, bo był bardzo niedojrzały. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż mimo tajemnicy rodzina Ekdalów była szczęśliwa. Gregers „zniszczył” sielankę, gdyż opętał go imperatyw prawdy. Jego zaślepienie przyniosło bardzo złe skutki.
Gregers nie wziął pod uwagę prostej prawdy, mówiącej o konieczności przebaczania. Oczekiwał, że Hjalmar wybaczy oszustwo Ginie, jednak sam nie potrafi pogodzić się z ojcem. Nie zauważa, że stary Werle się zmienił: postanowił ożenić się w oparciu o uczciwe zasady, chciał naprawić swoje relacje z synem, nie pozostawił Giny samej sobie (gdy ta zaszła w ciążę), interesował się losem Jadwini, przekazując jej część swego majątku.
Czy zatem Gregers jest taki szlachetny, jak się wydaje na początku? Czy rzeczywiście ważna jest dla niego tylko prawda? Okazuje się, że tak nie jest. Motorem jego postępowania staje się bardziej chęć odwetu na ojcu, a prawda w jego rękach zostaje zdegradowana do narzędzia zemsty. Nic też dziwnego, że prowadzi to do opłakanych skutków.
Niewątpliwie prawda jest ważną wartością. Może uzdrowić relacje międzyludzkie i pomóc zbudować wzajemne zaufanie. Zdarzają się jednak sytuacje, że jej ujawnienie może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz 