SCENARIUSZ ZAJĘĆ
Temat: Emocjonalna kuchnia
Cele ogólne zajęć:
- kształtowanie umiejętności rozpoznawania, nazywania i kontrolowania emocji złości w różnych sytuacjach;
- uczenie, ukazywanie sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami;
- wyrażanie ruchem swoich emocji;
- kształtowanie umiejętności aktywnego słuchania;
- rozwijanie kreatywności;
- poznanie możliwość sztucznej inteligencji poprzez zabawę.
Grupa: oddział IV - sześciolatki
Metody pracy:
- słowna;
- aktywizująca;
- praktycznego działania.
Formy pracy: indywidualna, grupowa.
Środki dydaktyczne: pomysł na zajęcia pozyskany z platformy Youtube (https://bycojcem.pl/2020/04/01/jak-uczyc-dziecko-zarzadzania-zloscia/); ilustracje do zajęć wygenerowane w programie Canva (darmowa wersja rozszerzona - dla nauczycieli), strona internetowa do tworzenia spersonalizowanych piosenek (https://suno.com/), strona internetowa do ożywiania dziecięcych obrazków (https://sketch.metademolab.com/).
Plan zajęć:
1. Powitanie. Wprowadzenie do tematu zajęć.
2. Część główna:
- Opowieść ruchowa pt. „Emocjonalna kuchnia” (zał. 1) – samodzielne „przyrządzenie uczucia”, rozwiązanie zagadki: O jakiej emocji będziemy rozmawiać?
- Wygenerowanie piosenki o złości przy pomocy sztucznej inteligencji.
- Rozmowa kierowana na temat złości. Znalezienie odpowiedzi na pytania: Co was złości? Kiedy czujecie złość? Czy można się złościć? Co to znaczy, że można się złościć bezpiecznie?
- Wykonanie termometru złości – pokazanie dzieciom gotowego narzędzia do pomiaru swoich negatywnych uczuć, nauka samokontroli, znalezienie odpowiedzi na pytanie: Co robić, żeby się złościć bezpiecznie?
- Wykonanie ilustracji postaci z emocją złości oraz rozluźnionej, która pozbyła się stanu napięcia. Ożywienie dwóch wylosowanych obrazków przy pomocy sztucznej inteligencji.
3. Zakończenie i podsumowanie zajęć. Nauczyciel chwali dzieci za ich zaangażowanie oraz zachęca dzieci do dzielenia się swoimi wrażeniami z zajęć.
Zał. 1
Emocjonalna kuchnia – opowieść ruchowa
Na dzisiejszych zajęciach będziemy rozmawiali o .... Nie powiem wam tego, to będzie zagadka.
O jakim uczuciu rozmawiamy? Spróbujmy sobie to uczucie przyrządzić. Uwaga, włączamy nasza wyobraźnię. PSTRYK! I przenosimy się do emocjonalnej kuchni. Wyobrażamy sobie taka kuchnie, w której można przyrządzać emocje.
Bierzemy sobie duuuuuuży garnek z półki, ponieważ to uczucie jest bardzo silne. Będziemy potrzebowali wlać na początek dwie duże butle ENERGII. Pamiętajcie – uczucia, emocje to zawsze energia. Bierzemy jedną butelkę – wlewamy, zakręcamy. Bierzemy drugą – wlewamy, zakręcamy, mieszamy! Ale to jest silne uczucie, dużo energii! Dobra!
Bierzemy następną rzecz, to muszą być jakieś nasze DĄŻENIA. Bierzemy z półeczki, odkręcamy buteleczkę z naszymi planami, dążeniami, wlewamy, odkładamy. OK.
Następna rzecz to musi być jakaś PRZESZKODA. Bierzemy z półki z przeszkodami i wrzucamy jakąś przeszkodę. Zamieszajcie to porządnie.
Następna rzecz, będziemy potrzebowali trochę SPECJALNYCH MYŚLI. Bierzemy z półki pudełko z myślami i wrzucamy trochę myśli np. że ta przeszkoda specjalnie mnie spotkała. Wrzucamy! UHHH WYBUCHŁO! Taka myśl np. że on to zrobił po to, żeby mnie zdenerwować. AHHHHH! Wrzucamy, wybuchło! Mieszamy, mieszamy, mieszamy, pudełeczko z myślami odkładamy.
Jeszcze dwie rzeczy do naszego uczucia, jest już prawie gotowe. Uhuhuhuuuuuu bardzo silne uczucie! Prawie gotowe. Potrzebujemy jeszcze troszeczkę PŁYTKIEGO ODDECHU, takiego szybkiego. Uwaga, dotykamy swojego nosa i bierzemy trochę tego oddechu do naszego wywaru i mieszamy.
Potrzebujemy jeszcze NAPIĘTEGO CIAŁA – bierzemy to napięcie z naszych dłoni i zsypujemy z dłoni do tego wywaru. Mieszamy, mieszamy, mieszamy i już jest gotowe.
Jak pięknie pachnie. Posmakujemy. Bierzemy na łyżeczkę. Smakujemy... już zaczynam czuć to uczucie (zmieni się wyraz twarzy). Czy wiecie o co chodzi? Weźmy jeszcze na swoje dłonie i nałóżmy sobie to trochę na twarz. Uwaga! MHHHH...WRRRRR....! Jakie to uczucie moi drodzy? To oczywiście złość. Dzisiaj porozmawiamy o złości. Dobrze, to teraz wstańcie na chwile i trochę się pozłościmy:
- buzia rozłoszczona;
- ręce zaciśnięte;
- no i ten odgłos! Słyszycie? Pokażcie, jacy potraficie być rozzłoszczeni! WRRRRR!
Dobra, musimy teraz ta złość z siebie zdjąć. Strzepujemy, ściągamy, rozluźniamy ręce, buzie. Bierzemy powoli wdech, powoli wydech i jesteśmy spokojni. Usiądźcie sobie, możemy teraz porozmawiać chwile o złości.
Zał. 2
Rozmowa kierowana
Na początku takie pytanie: Kiedy czujecie złość? Co was złości?
Ja też czuję złość. Bardzo mnie denerwuje, kiedy jakiś kierowca zajeżdża mi drogę, musze szynko hamować i wtedy czuje złość.
Wszyscy czują czasami złość.
Czy można się złościć?
Ręka do góry kto uważa, że można się złościć. A kto uważa, myśli, że nie można się złościć.
Czyli zdania są podzielone, są takie dzieci, które myślą można się złościć i takie, które uważają, że nie można się złościć.
Ja uważam, że można się złościć. Ale uwaga. Bardzo ważne. To jest najważniejsze zdanie z dzisiejszych zajęć. Można się złościć, ale BEZPIECZNIE. Powtórzcie ze mną: .....
Co to znaczy, że można się złościć bezpiecznie?. To znaczy, że:
- nie możemy nikomu zrobić krzywdy i nie wolno nic zniszczyć (jak mnie ktoś rozzłości to nie mogę go uderzyć, nie mogę na niego powiedzieć nawet brzydkiego słowa, bo to też jest robienie krzywdy. Nie mogę zniszczyć jego rzeczy.)
- A czy mogę np. ja sam wziąć i uderzyć pięścią w ścianę? Przecież nie zrobię nikomu krzywdy. A słuchajcie, zrobię wtedy krzywdę samemu sobie! Np. złamię sobie wtedy rękę. Dlatego, można się złościć, ale bezpiecznie.
Zał. 3
Termometr złości
To co robić żeby się złościć bezpiecznie? Dzisiaj na tablicy wisi termometr złości. Zobaczcie:
0 – to jak jestem spokojny, nie mam złości
1 – troszeczkę mnie coś rozzłościło
2 – trochę bardziej
3 – zaczynam się mocniej złościć
4 – jeszcze mocniej
5 – oooooo, piątka to jest największa złość, jak wybucha aż dym idzie z uszu i nosa!
Jak się złościć bezpiecznie?
Jeżeli zauważymy, ze nasza złość jest na jedynce, dwójce, trojce.... Jeśli zauważymy, ze nasze pieści się zacisnęły i nasza buzia, nasz oddech przyspiesza to możemy wtedy np. spowolnić nasz oddech – bierzemy głęboki wdech i poooowoli wyyyyydyyyychamy i wtedy się troszeczkę się uspokajamy. Możemy jeśli nasze ciało się napina przy złości troszeczkę je rozluźnić. Bierzemy nasze ręce i robimy np. tak .... zamiast zaciskać nasze pieści. Jeżeli nasze myśli są ważne.... Pamiętacie, wrzucaliśmy nasze myśli do naszego wywaru: że to się stało specjalnie, że ktoś mnie specjalnie rozzłościł, to możemy zająć naszą głowę czymś innym. Np. uwaga na 3...4... szukamy w sali tych rzeczy, które są w naszym ulubionym kolorze, np. niebieskim... np. pojemnik jest niebieski, samochód jest niebieski. Wy tez możecie robić takie rzeczy.
Ale jeżeli nasza złość jest już na czwórce no to wtedy możemy się umówić z rodzicami, panią w przedszkolu, że potrzebujemy gdzieś wyjść, pobyć sami, chwilkę sobie odejść od tej sytuacji która nas rozzłościła i się uspokoić. Jeżeli nasza złość jest na piątce (mam nadzieje jednak, że wy się nauczycie wcześniej rozpoznawać swoja złość), ale jeżeli już dojdzie do piątki, będziecie mieć taki wybuch to szybko idźcie do swoich rodziców, swojego nauczyciela i proście ich o pomoc. Dorośli na pewno wam pomogą. Z tych zajęć najważniejsze zdanie to: MOŻEMY SIĘ ZłOŚCIĆ, ALE BEZPIECZNIE!
Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz 