Słodyczą za dnia karmione
oczy, umysł i serce,
które nie czeka,
nie tęskni, bo
z dala od Boga jeszcze.
W pośpiechu
gubi się ciągle
człowiek bez ładu i celu,
podąża za tym, co błyszczy,
i tak to czyni wielu.
A wśród tej świata ułudy
bije blask lichej stajenki,
tam, gdzie kwili Dziecina
od Przenajświętszej Panienki.
Z zapachem świerkowych drzewek,
wraz z pierwszą gwiazdką na niebie,
Bóg objawia nam miłość
i chyli się ludziom w potrzebie.
Nie ważne są sztuczne światełka,
prezentów bez liku do woli,
lecz by się Chrystus narodził
w twym sercu —
jeśli pozwolisz.
