X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 9980
Rozmiar tekstu: A A A

Zwyczaje noworoczne - konspekt

Plan jednostki metodycznej Przysposobienie do Pracy dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym w wielu 14 – 17 lat
Prowadzenie: Hanna Urszula Goryszewska
Czas realizacji: 2 x 45’
Data: 05.01.2010

Temat: Nowy Rok w Polsce a w innych krajach – poznajemy zwyczaje Japonii.

Cele:
dydaktyczny – poznawczy: -poznanie położenia i osobliwości materialnych i kulturalnych Japonii, -zaznajomienie z najprostszym haftem w stylu japońskim;
dydaktyczny – kształcący: -utrwalenie polskiej obrzędowości okresu Bożego Narodzenia i Nowego Roku, -doskonalenie umiejętności słuchania, formułowania i zadawania pytań, wyciągania wniosków i dokonywania porównań, -ćwiczenie motoryki małej, wyrabianie dokładności i gospodarności;
wychowawczy - kształtowanie postaw patriotyzmu, tolerancji i poszanowania innych nacji.

Cele operacyjne – wychowanek:
- wymienia rodzime tradycje bożonarodzeniowe i noworoczne ze szczególnym uwzględnieniem tych kultywowanych we własnej rodzinie i regionie
- poszerza wiedzę: dowiaduje się, jak różne są tradycje noworoczne w Polsce i w Japonii, czyni próby dostrzeżenia piękna i walorów estetycznych folkloru Japonii
- wypowiada się na temat obrzędów rytualnych i sztuki Japonii z szacunkiem dla ich odmienności
- pogłębia poczucie przynależności do własnej grupy narodowej, postrzega siebie samego jako kontynuatora dziedzictwa swych przodków
- wyszywa ściegiem przed igłą wzory choinkowe po śladzie – koncentruje uwagę na działaniu, by osiągnąć cel, odczuwa radość z pokonywania trudności oraz z udzielania pomocy innym
- dba o kulturę zachowania się podczas wspólnego spędzania czasu wolnego w świetlicy.

Metody: słowna: rozmowa kierowana, pogadanka, wykład, instruktaż; poglądowa: pokaz, demonstracja; aktywizująca: działalności praktycznej (technika szycia ręcznego)

Formy: zespołowa jednolita i indywidualna

Pomoce: Geografia turystyczna świata, część 2, red. J. Warszyńska, PWN Warszawa 1996, opracowanie Rajmund Mydel, Japonia, PWN Warszawa 1993, album z fotografiami barwnymi Anna i Marcin Szymczakowie, Japonia – od tropików Okinawy po zabytki Kioto, terraQuest Warszawa 2007; globus, pokazowe eksponaty dwustronnych gwiazdek – zawieszek na choinkę – wykonanych techniką origami, pokazowy egzemplarz serwetki z wzorami świątecznymi wykonanymi haftem fastrygowym; 20 – 30 serwetek z czarnego płótna o wymiarach 200 x 200, igły dla każdego uczestnika zajęć oraz nici: mulina biała, czerwona i zielona (po 2 sztuki), biała kredka, 12 par nożyczek; kadzidełka (2-3 różne zapachy) i podstawka do ich mocowania, zapałki; odtwarzacz CD i płyta Japanese folk songs w aranżacji Joji Hirota (lub inna – wykorzystująca charakterystyczną dla muzyki japońskiej, podobnie jak chińskiej, skalę pentatoniczną i typowe instrumenty: flety, cytry, lutnie, oboje, harmonijkę ustną, gongi i bębny). Sala jest wyposażona w dywan oraz odpowiednią ilość stolików i krzeseł, ustawionych pod oknem.

Przebieg zajęć:
(uczniowie zajmują swoje miejsca przy stolikach)

Wstęp
Na dzisiejszych zajęciach porozmawiamy o obyczajach związanych z witaniem Nowego Roku, jako że na poprzednich omawialiśmy nasze tradycje bożonarodzeniowe. Porównamy też polskie obyczaje z kulturą odległej Japonii. Kraj ten jest zapewne w naszym odczuciu egzotyczny, gdyż nie należy do kręgu cywilizacji łacińskiej i nie znamy tak dokładnie korzeni jego kultury, jak własnej. Ale Japończycy do nas przyjeżdżają, inwestują, otwierają fabryki – żyją wśród nas, a to wymaga od nas postawy tolerancji, szacunku dla ich inności. Przyznajemy im, podobnie jak innym narodom, prawo do kultywowania swoich tradycji i rytuałów. Oni także mają prawo odczuwać jako odmiennie nasze obrzędy i folklor.

Rozwinięcie
A teraz przypomnijmy własne – domowe i regionalne zwyczaje okresu przedświątecznego oraz samych Świąt Bożego Narodzenia. Kto opowie, co zapamiętał z ostatnich zajęć?
Jeżeli nie ma ochotników, wychowawca kontynuuje:
W okresie Adwentu, a więc cztery tygodnie przed Bożym Narodzeniem, nie urządza się hucznych zabaw (jak wiecie, wyjątkiem jest andrzejkowy wieczór wróżebny). Na poczesnym miejscu w domach i na ołtarzach kościelnych pojawia się charakterystyczny wieniec adwentowy. Jest on wykonany ze świerku i przybrany w czerwone kwiaty, tzw. gwiazdy betlejemskie, a na czterech ramionach ma umocowane cztery świece, które zapalane są kolejno, co symbolizuje odliczanie czasu oczekiwania na Zbawiciela. Kiedyś na wsiach śląskich, jak jeszcze nie było sztucznych kwiatów, kobiety robiły kwiaty z marszczonej bibuły, komponowały je według gustu w girlandy lub pojedynczo zatykały za święte obrazy.
Adwent był też czasem przygotowywania żłóbków, szopek z dziesiątkami figurek postaci obecnych przy Bożym Narodzeniu i oczywiście ozdób choinkowych. Jak pamiętacie, dawniej choinka to był ścięty szczyt świerka, zawieszony u pułapu izby czubkiem w dół, tzw. podłaźniczka i to ona nadawała świąteczny klimat wiejskim domostwom. Zdobiło się ją w przeddzień Wigilii jabłkami, orzechami, foremkowymi ciasteczkami i pierniczkami, ptaszkami z bibułek i różnokształtnymi wycinankami. Dodatkowo utalentowane gospodynie szykowały barwne pająki – przestrzenne konstrukcje ze słomek, złotek i pergaminu, również do zawieszenia pod sufitem. Gdy około sto lat temu na dobre zadomowił się w miastach przejęty z Niemiec zwyczaj ustawiania całego drzewka iglastego, ozdoby stawały się coraz bardziej wyszukane, wyrabiano kunsztowne łańcuchy, postaci Mikołaja, aniołków, dzwoneczki, grzybki, coraz wymyślniej zdobiono szklane bombki, a woskowe świeczki w uchwytach z klamerką zastąpiły lampki elektryczne z tworzyw sztucznych. Oczywiście na wsiach do dziś ozdoby choinkowe robi się ręcznie, np. z wydmuszek, kolorowych papierów, bibuł i złotek, gdyż tylko własnoręcznie wykonane mają ten niepowtarzalny urok – wypełnienia czasu adwentowego oczekiwania, najbardziej zachwycają, wzruszają i cieszą. Mają dla nas wartość sentymentalną, zawierają nasze wspomnienia.
Na kilka dni przed Wigilią pełną parą ruszają generalne porządki – na wsi w domostwach i obejściu – my, mieszkańcy miast, sprzątamy nasze mieszkania, myjemy okna, czyścimy meble, trzepiemy dywany, a także nie zapominamy o świątecznych zakupach. Będą to i produkty żywnościowe, typowe dla tego okresu, i prezenty, na które czekają zwłaszcza dzieci. Tradycja głosi, że przynosi je pod choinkę święty Mikołaj.
Kolejną tradycją jest przyrządzenie dwunastu wigilijnych potraw (na pamiątkę dwunastu apostołów) – do tego też trzeba zabrać się wcześniej, by zdążyć przed pierwszą gwiazdką, symbolizującą gwiazdę betlejemską, wskazującą drogę do miejsca narodzenia Pańskiego. Czy potraficie wymienić potrawy wigilijne, jakie spożywacie w waszych domach? – jeżeli młodzież woli posłuchać, niż się wypowiadać, wychowawca przypomina świąteczne menu:
Wigilia Bożego Narodzenia jest zwyczajowo dniem postu, a więc obowiązują dwa posiłki lekkie i trzeci, wieczorny, do sytości, nie jemy także mięsa ani słodyczy. Typowe dla regionu Dolnego Śląska potrawy, podawane na uroczystą kolację to: barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, kapusta z grochem, smażony karp z białym pieczywem lub inna ryba, smażona, gotowana czy w galarecie, kutia czyli pszenica z makiem, rodzynkami, orzechami i miodem, albo kluski z makiem i kompot z suszonych owoców jako deser. Nie zapominajmy, że zanim zasiądziemy do stołu, w religii chrześcijańskiej zachowujemy jeszcze takie zwyczaje: odczytujemy fragment Ewangelii o narodzinach Jezusa w Betlejem, modlimy się o pobłogosławienie posiłku i dzielimy się specjalnie wypiekanym na tę okazję opłatkiem, składając sobie życzenia wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku i doczekania następnej Wigilii.
Czy ktoś z was chciałby coś dodać, opowiedzieć o jeszcze jakimś zwyczaju wigilijnym?
Słusznie zwracacie uwagę na dodatkowe nakrycie, symbolizujące tych, którzy od nas odeszli, albo, jeżeli w rodzinie nikt nie umarł, można je interpretować jako wyraz polskiej gościnności – nakrycie dla niespodziewanego gościa, który wędruje samotnie i może zapuka do drzwi naszego domu.
Po Wigilii wspólnie kolędujemy, obdarowujemy się także prezentami „gwiazdkowymi”. Wiele rodzin udaje się wspólnie do kościoła na uroczystą celebrację liturgiczną o północy – Pasterkę. Tam wierni podziwiają szopkę, głośno śpiewają kolędy i obchodzą symbolicznie narodziny Dzieciątka Jezus.
Kto teraz opisze, jak świętujemy Nowy Rok? (gdy nie ma chętnych, mówi wychowawca, gdy jest zbyt wielki rwetes z powodu znanej wychowankom tradycji, dba o porządek i kulturę wypowiedzi)
31 stycznia, w Sylwestra, gromadzimy się na zabawach rodzinnych, w domach, przed telewizorami, a niektórzy wybierają bardziej anonimowe imprezy w lokalach lub rozrywkę kulturalną, jak spektakl operowy. Króluje wesoła muzyka i tańce, a gdy zegary wybijają północ, ludzie wznoszą toast szampanem, rozlegają się okrzyki „Nowy Rok!” i wystrzały z petard, na modnych ostatnio zabawach pod gołym niebem, na rynkach miejskich, można w tę noc obserwować pokazy sztucznych ogni. Wierni o północy podążają oczywiście do kościołów na uroczystą mszę świętą, modlić się o pomyślność w Nowym Roku. Dostatek i wszelką obfitość ma zapewnić także przyjmowanie kolędników, którzy w tym okresie chodzą po domach z gwiazdą, z turoniem, poprzebierani za jasełkowe postacie, recytują i kolędują jak potrafią.
(Nauczyciel prosi, by młodzież przeszła na dywan i wygodnie usiadła w kręgu)
A teraz, jako ciekawostkę, przedstawię wam Japonię i jej świąteczne zwyczaje (przynosi globus). Kto z was wie, gdzie leży Japonia? (- jeśli nikt nie wie, wychowawca wskazuje ją na globusie i krótko przedstawia, młodzież przekazuje sobie globus w kręgu) Japonia jest krajem wyspiarskim o klimacie monsunowym, jest bliżej równika, więc słońce zachodzi tam zawsze koło 18.00 i o tej porze roku jest tam ciepło, 8 - 15°C.
Nizin jest mało – większość obszaru to góry i wyżyny z wulkanicznymi stożkami. (nauczyciel prosi, aby w trakcie opowiadania przyjrzeli się fotografiom w albumie i książce o Japonii: krajobrazom, architekturze – świątyniom, chramom i dziełom sztuki.) Druga wojna bardzo Japonię zniszczyła – po odbudowie w miastach dominuje beton, tu i ówdzie rosną cedry, zabytków przetrwało niewiele.
25 i 26 grudnia to w Japonii „święto zakupowe” – mieszkańcy udają się do depato – handlowych galerii. Z głośników płynie typowy J-pop lub J-rock (japońskie wersje elektroniczne tych gatunków muzyki), ale można też uświadczyć kolędy po angielsku i choinki, ubrane na amerykańską modłę. Japończycy myszkują też po niesłychanie modnych butikach, gdzie poszukują na prezenty ludowych wyrobów, jak klapki, torebki, obrusy i serwetki zdobione haftami czy wytwory sztuki origami (wychowawca podaje uczestnikom gwiazdki z papieru, złożonego techniką origami do obejrzenia). Te eleganckie, gustowne przedmioty pochodzą ze szkół tradycyjnego rzemiosła – kobiety japońskie kończą takie szkoły dekorowania, szycia, gotowania, a wszystkie są płatne. Zwykle końcem ich edukacji jest trzyletni licencjat, gdyż tradycja nakazuje, aby kobieta pilnowała domu, a rodzinę utrzymywał mąż.
Wiodącą religią Japonii jest buddyzm, ale równolegle wyznawany jest wcześniejszy zespół wierzeń – shintoizm, traktujący każde stworzenie jako bóstwo. Zajmuje się on tym, co radosne i czyste rytualnie, zaś buddyzm zajmuje się śmiercią i życiem wiecznym. Świątynia buddyjska to typowa architektura sakralna, pawilon z dachem z wywiniętymi brzegami. Monumentalne wnętrza nie posiadają balkonów, zwyczajowe oświetlenie kagankami (lub w nowszych rozwiązaniach – wystylizowaną elektrycznością) zapewnia dyskretne wydobycie złoceń i lakowań architektury i rzeźby. W centralnym miejscu znajduje się posąg Buddy w postawie stojącej lub siedzącej, o wielkości zależnej od zamożności fundatorów świątyni. Zatknięte wokół posągu trociczki (kadzidełka) wydzielają odurzający zapach cynamonu, ambry, mirry, drzewa sandałowego i wiele innych (wychowawca pokazuje, jak umieszcza się trociczkę w otworku podstawki, na którą będzie opadał popiół, po czym zapala, aby przybliżyć obyczajowość Japonii, zintensyfikować przeżycia wychowanków i umożliwić porównanie kilku zapachów).
Po zaopatrzeniu się w prezenty dla swoich bliskich Japończycy szykują się na powitanie Nowego Roku. Podobnie jak Polacy, dokonują gruntownych porządków i przygotowują tradycyjne świąteczne dania.
W świątyniach 31 grudnia o północy rytualnie 200 razy uderza się w dzwon – głębokie i śpiewne melodie dzwonów rozlegają się zewsząd ponad godzinę. Japończycy całymi rodzinami podążają do swych świątyń, wystrojeni w tradycyjne stroje - może ktoś wie, jak się taki strój nazywa?
Kimono, bo o nim mowa, jest dość drogie, stanowi równowartość kosztu samochodu, stąd mało kto może sobie pozwolić na więcej niż jedno. Model dobiera się do płci, wieku, pory roku. Na tę okazję musi być ono z prawdziwego jedwabiu, jednoczęściowe, a dodatkiem są spodnie, pas, skarpetki z jednym paskiem i klapki „japonki”, do tego obowiązkowa torebka i odpowiednie uczesanie (włosy upięte szpilkami). Na wierzch zakłada się etolę futrzaną lub jedwabną narzutkę (drugie, krótsze kimono). Strój ten trzeba umieć nosić – są zasady chodzenia, wstawania czy wsiadania do samochodu w kimonie.
Rodziny japońskie podobnie jak polskie zapraszają się w gościnę 1 stycznia – cały ten dzień spożywają typowe potrawy noworoczne, których podstawą jest ryż. Jak ważny jest on w ich kuchni, świadczy wezwanie „podano do stołu”, „gohan desuyd”, gdzie gohan oznacza gotowany ryż. Może być on przyrządzony na różne sposoby, np. z surowymi rybami, warzywami, owocami i przyprawiony octem to sushi. Sashimi zaś to ryby morskie, przyrządzane typowo po japońsku – na przykład tuńczyk z wodorostami. Na stołach królują też owoce morza – tempura to krewetki, usmażone w lanym cieście i maczane w sosie sojowym. Podaje się je zwyczajowo w Quattro Tempora, tj. dni pokuty i postu przypadające na początku każdej z pór roku, ale i w Nowy Rok. Łatwo nam będzie zrozumieć, dlaczego w Japonii dominuje taka dieta – dominująca religia, buddyzm, zabraniała spożywania zwierząt czworonożnych, dopuszczała tylko drób; zakaz ten cofnął cesarz dopiero w 1872 roku, a upodobania i nawyki żywieniowe pozostały do dziś. Kuchnia japońska dba o uwydatnienie poszczególnych smaków i stara się ich nie mieszać. I tak warzywa są tylko lekko obgotowywane, aby zachowały ostry kolor i oryginalny smak. Japończycy spożywają też ogromne ilości owoców, a znają wszystkie i wybór mają większy niż u nas.
Słodycze – wypieki z białej mąki – Japończycy jedzą tylko na deser, wraz z degustacją zielonej herbaty, oczywiście niesłodzonej. Podstawą świątecznych deserów jest jednak krem z azuki – czerwonej sojowej fasolki. Zdolne japońskie panie domu uatrakcyjniają jego wygląd poprzez barwienie naturalnymi sokami i formowanie w kształty, przypominające kwiaty lub sezonowe owoce. Wypieka się z niej także foremkowe ciasteczka typu „jeden gryz” (dania są przedstawione na zdjęciach w albumie).
Nauczyciel zachęca uczniów do spontanicznych wypowiedzi:
Podobają się wam japońskie zwyczaje? Jak sądzicie, czy są one równie bogate i atrakcyjne, jak polskie? Czy chcielibyście tam polecieć – aby zwiedzić i spędzić Nowy Rok w Japonii? Gdybyście znaleźli się na japońskim przyjęciu, potrafilibyście uszanować miejscowe obyczaje, a więc nie odmówić poczęstunku, zaryzykować jedzenie pałeczkami? A jak zachowalibyście się w buddyjskiej świątyni?
Podsumowanie: wszystkie nacje obowiązuje powszechnie uznana kultura i kontrola swoich zachowań.

(Wychowawca zarządza chwilę przerwy, w której poleca uczestnikom zajęć, aby dokładnie umyli ręce mydłem. W tym czasie rozkłada na stolikach materiały i przybory do szycia w ilości równej liczbie wychowanków. Następnie prosi ich o przejście do stolików i zajęcie miejsc – prezentuje młodzieży modelową serwetkę w japońskim stylu minimalistycznym i instruuje, jak wykonać podobną.)
Teraz wyszyjemy na czarnym materiale motyw choinki znanym wam już z zajęć techniki ściegiem – tzw. przed igłą. Ten styl reprezentuje japońską sztukę ubogich, w której chodziło o wzmocnienie materiału fastrygą. Nie używa się w nim żadnych złoceń, a płótno jest czarne lub granatowe, aby mocniej kontrastowało z gładkimi nićmi. Komplety serwetek w Japonii są upominkiem, zaś wykonana przez nas będzie się dobrze prezentować pod wigilijnym świecznikiem, stroikiem lub talerzykiem z opłatkiem w waszych domach. Bezwzględnie przestrzegamy zasad bezpieczeństwa: nie wyciągamy za daleko dłoni z igłą, aby kogoś nie ukłuć, nie poszturchujemy się i nie wymachujemy nożyczkami. Pracujemy powoli i dokładnie, tak, żebyśmy byli zadowoleni z efektu swojej pracy i z dumą mogli ją komuś bliskiemu wręczyć. Białą kredką ołówkową w jednym z rogów serwetki rysujemy prosty motyw, np. choinkę, bombki. Przycinamy na około 50 cm nić mulinę i rozdzielamy ją na pół – po trzy nitki; nawlekamy i jak najdrobniejszymi krokami igły wyszywamy wzór. Na koniec opracowujemy obramowanie serwetki – w odległości 2 cm od brzegów kwadratu prowadzimy jedną lub dwie linie ściegiem przed igłą, który tu może być grubszy, a więc wbijamy igłę w większych odstępach i starannie – cały czas odliczając na przykład co pięć nitek. Linie te należy uprzednio narysować kredką. Kolory dobieramy według własnego gustu, pod żadnym pozorem nie marnujemy nici! (Aby ułatwić młodzieży wyciszenie, a zarazem zrytmizować i uprzyjemnić pracę ręczną, wychowawca cicho nastawia płytę z muzyką japońską, informując młodzież, że muzyka instrumentalna i wokalna Japonii, ta ludowa i ta artystyczna, stanowi nieodłączny element kultury i współtworzy specyficzny klimat japońskiego folkloru.)
W razie trudności w wykonywaniu zadania wychowawca służy pomocą – indywidualnie pokazuje i pomaga w wykreślaniu figur świątecznych i prawidłowym szyciu, zaczynając poszczególne elementy, które wychowanek będzie kontynuował według wzoru; nakazuje spruć fragmenty nieprawidłowe. Zaprasza zdolniejszych wychowanków do pomocy słabszym – przy rysowaniu linii wzorów, nawlekaniu igły itp. Wychowawca cały czas nadzoruje zachowanie przepisów bhp i porządku na stanowiskach pracy. Jeżeli ktoś nie zmieści się w czasie, jego serwetka zostaje odłożona do wykończenia na następnych zajęciach. Na znak (wyłączenie muzyki) młodzież kończy wyszywanie i porównuje swoje wytwory, układając serwetki na zsuniętych stołach. Nauczyciel wskazuje i chwali najstaranniejsze prace, wyróżnia też osoby szczególnie aktywne i pomocne kolegom.
Następnie poleca poskładać materiały, zabezpieczyć przybory, odłożyć serwetki do właściwej szafki i uporządkować miejsca pracy. Wypisuje wychowankom pochwały lub uwagi w zeszytach kontaktowych.

Zakończenie
Nauczyciel zaprasza grupę na swoje miejsca i dokonuje podsumowania:
Na dzisiejszych zajęciach poznaliście położenie geograficzne i ogólne warunki życia w Japonii, a szczegółowo dowiedzieliście się, jak wygląda powitanie Nowego Roku według japońskich tradycji. Obejrzeliście na fotografiach przykłady japońskiej architektury, sztuki i folkloru, wiecie też, w co Japończycy się ubierają i czym odżywiają. Mieliście także okazję porównać ich zwyczaje świąteczne z polskimi. Dodatkowo zapoznaliście się ze sposobem wykonania serwetek, stylizowanych na japoński minimalizm, a więc sztukę operującą drobnymi, skromnymi motywami. Słuchaliście przykładów japońskiej muzyki. Zdobyliście już ogólne wyobrażenie o kulturze japońskiej i wiecie, że jest ona bogata i cenna, chociaż zupełnie różna od naszej. Mimo że Japończycy wyznają inną religię, można jednak wskazać liczne podobieństwa ich form rytualnych do naszych. Ciekawie mogłoby wypaść porównanie polskich tradycji także z innymi odległymi krajami. Zauważyliście, że nawet w dalekich, egzotycznych krajach obowiązują podobne zasady postępowania i normy moralne, nakazujące czynienie ludziom dobra a wystrzeganie się zła. Doświadczyliście, że poznawanie innych kultur nas ubogaca, poszerza nasze horyzonty i spojrzenie na piękno, pogłębia wrażliwość. Uczymy się w ten sposób szacunku dla dorobku innych narodów i tolerancji dla ich zwyczajów, ponieważ ludzie różnych nacji muszą nieraz mieszkać obok siebie i razem pracować. Jednocześnie - przez kontrast - odkrywamy na nowo urok naszych tradycji i tym mocniej się do nich przywiązujemy, im bardziej wydają się nam bliskie i swojskie. Dlatego należy bacznie obserwować świąteczne zwyczaje, kultywowane w naszych domach, włączać się w nie w celu lepszego ich poznania, pytać starszych o zarzucone obrzędy, aby uchronić je od zapomnienia. Co roku mamy okazję przekonać się, ile sprawiają przyjemności, ile potrafią wnieść radości w szare, monotonne pasmo życia każdego z nas. Nic więc dziwnego, że tak lubimy święta i że pragniemy nasze niepowtarzalne tradycje sami pielęgnować oraz przekazać w nienaruszonym kształcie następnym pokoleniom.
Zobacz w sieci:

shine shine shine by Maja Musznicka

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.