X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 9743
Przesłano:

Scenariusz przedstawienia "Słup soli"

Autor Bogumiła Jabs
Opracowano na podstawie opowiadania Elżbiety Zubrzyckiej
„Słup soli. Jak powstrzymać szkolnych dręczycieli”.

SŁUP SOLI
OSOBY:
Główny bohater - Maciek
Brat
Siostra
Marek
Piotrek
Gustaw
Jacek
Kacper
Konrad
Tomek
Koledzy Gustawa (2)

SCENA I

Przed szkołą grupka pewnych siebie chłopców, wśród nich Gustaw, na uboczu Maciek, pojawia się mały Jacek.

Gustaw (do Jacka)
Ej, mały! Dawaj kasę!
(poszturchuje, popycha wystraszonego chłopca)
Lepiej zejdź mi z oczu! I pamiętaj, że aby wejść do szkoły, musisz przyjść
tu i zapłacić mi pięć złotych za bilet wstępu.

Jacek (z płaczem)
Ale ja nie mam...
Gustaw (do stojących obok chłopców)
Nowy musi wiedzieć, gdzie jest jego miejsce.
(śmiech)
Brat Maćka (podchodzi do Maćka)
Natychmiast marsz do domu!
(bierze go za rękę i zwraca się do chłopców)
Tchórze! Jesteście tchórze!
Chłopcy odchodzą, zostają tylko dwaj bracia
Maciek
Co ty wyprawiasz! Puść mnie! Ale wstyd! Wyśmieją mnie. Nie będę miał żadnych kolegów. Zostanę sam jak palec.
Brat
Powiedz mi, czy Guz po raz pierwszy dręczył tego małego chłopca?
Maciek
Przedtem czepiał się Aleksa, a na tego małego uwziął się od początku roku szkolnego.
Brat
A ty mu w tym pomagasz!
Maciek
Ja? Ja nic nie zrobiłem.
Brat
No właśnie. Skoro nic nie zrobiłeś, to stanąłeś po stronie Guza. Pozwoliłeś mu działać.
Maciek
Co ty mówisz! Naprawdę nic nie rozumiesz? Guz czepiał się nowego. Ja też jestem nowy. Gdy sobie o tym przypomni, to będę następny! A po tym, jak mnie dziś potraktowałeś, to już ze mną koniec.

Brat
Ty też jesteś w to uwikłany. Boisz się. Zacząłeś myśleć tak, jak każdy dręczyciel by sobie tego życzył. Pozostali zachowali się tak samo.
Maciek
Jak mam wystąpić sam przeciwko Guzowi i całej bandzie chłopaków?
Brat
To Ty myślisz, że oni wszyscy go popierają?
Maciek
A widziałeś, żeby któryś z nich zaprotestował?
Brat
Oni milczą, choć się nie zgadzają. Guz jest silny dzięki waszemu milczeniu. Myśli, że wam imponuje. A w każdym razie trzyma was w szachu.
Maciek
Chyba masz rację... Rzeczywiście, nikt nic nie zrobił. I pewnie każdy myśli, że tylko jemu nie podoba się zachowanie Guza. Stara się tego po sobie nie pokazać...
Brat
Jutro masz do wypełnienia ważną misję. Zorganizujemy tajne spotkanie. Chciałbym, żebyś na sobotę zaprosił wszystkich chłopaków, którym nie podoba się zachowanie Guza. Wspólnie ustalimy plan działania. Zgadzasz się?
Maciek
Ja przecież jestem nowy, prawie nikogo nie znam...
Brat
Zapytaj tych, których znasz. Poproś ich, aby przyprowadzili swoich kolegów. A teraz chodźmy do domu. Musimy coś zjeść.
Maciek
Może makaron z naszym ulubionym sosem?
Brat
I z serem! Pycha!
Maciek
No to pędźmy do domu!
(Muzyka, piosenka?)

SCENA II
Przed szkołą Gustaw i grupka chłopców, m. in.– koledzy Maćka : Piotrek i Marek. Pojawia się wystraszony Jacek.

Gustaw (do Jacka)
Ty cwaniaku, miałeś przynieść piątkę! Dwójka, to za mało!
Jacek
Ale ja nie mam więcej. Ja po prostu nie mam! (z płaczem)
Maciek (podchodzi do Piotrka i Marka zwracając się do nich)
Chodźcie, nie będziemy na to patrzeć.
Marek
Myślisz, że to coś da?
Maciek
Po wczorajszej rozmowie z bratem zrozumiałem, że nie można nic nie robić.
Chłopcy odchodzą na bok
Piotrek
Mnie także nie podoba się to, co wyprawia Guz.
Maciek
Mój brat zaproponował, abyśmy spotkali się w sobotę w tej sprawie. Wpadnijcie do mnie.
Marek
Ale czy to coś da? Czy my możemy coś wskórać? Nas jest mało, a Guz ma mnóstwo kumpli w starszych klasach.


Maciek
Na pewno nie jesteśmy sami. Zaproście swoich kolegów. W pojedynkę nikt nic nie wskóra, ale razem, to co innego! Myślę, że wspólnie można coś zdziałać.
Piotrek
No dobra, spróbujmy. Może razem się uda.
(Muzyka)

SCENA III
W domu Maćka. Nakryty stół – kanapki, napoje. Wchodzą chłopcy, siadają przy stole. Rodzeństwo Maćka z uśmiechem wita gości.

Brat
Witam was bardzo serdecznie.
Siostra
I ja was witam. Chciałabym opowiedzieć wam moją historię.
Piotrek
Ciekawe, o co jej chodzi.
Marek
No, zobaczymy...
Siostra
Miałam kiedyś przyjaciela. Był cichy i nieśmiały. Miał słaby wzrok i nosił grube okulary. Był chłopcem o wielkim sercu, ale mało kto o tym wiedział. Wciąż trzymaliśmy się razem i nie mieliśmy przed sobą sekretów.
Brat
Pewnego dnia uwziął się na niego pewien chłopak z naszej szkoły.
Siostra
Nic nie zrobiłam. Nie umiałam zaprotestować. Bałam się. Nie miałam ojca, który mógłby się za mną wstawić. ( ze smutkiem) Mój przyjaciel przeniósł się potem do innej szkoły. Nigdy więcej się do mnie nie odezwał.
Brat
Wszystkich was zdominował jeden dzieciak, i to taki, który źle postępuje.
Siostra
Nie możecie się za to winić. Ludzie boją się przemocy i nie znajdują słów, by o tym mówić. Zamykają się w sobie, milczą.
Brat
W ten sposób dają siłę dręczycielowi. Trzymają jego stronę, chociaż nie mają takiego zamiaru.
Siostra
Powiedzcie mi, jak się czujecie, kiedy Guz dręczy jakieś dziecko?
Piotrek
To okropne!
Marek
Aż mnie mdli!
Kacper
Ja chciałbym dokopać Guzowi!
Konrad
A ja mam ochotę powiedzieć o wszystkim nauczycielom, ale nie chcę być skarżypytą.
Maciek
Ja też, lecz boję się, że będę następny, bo jestem nowy...
Brat
Wszyscy zastanawiacie się: „Co Guz zrobi, gdy się dowie?”. Staracie się zgadnąć jego myśli i przewidzieć jego działania.
Siostra
Nie jesteście już sobą. Jesteście jego ofiarami!
Brat
Tylu fajnych chłopaków sterowanych przez jednego dręczyciela. Pomyślmy, jak to zmienić.
Piotrek
Możemy głośno mówić, co nam się nie podoba.
Tomek
Możemy powiedzieć temu małemu, którego Guz dręczy, żeby trzymał się z nami.
Konrad
Trzeba porozmawiać z nauczycielami. Kiedy będą wiedzieli, co się dzieje w szkole, na pewno nam pomogą.
Brat
Jak się teraz czujecie?
Tomek
Super! Weźmiemy sprawy w swoje ręce.
Kacper
No to teraz dokopiemy Guzowi!
Konrad
Co ty! Chcesz robić to samo, co on? Nie jesteśmy gangiem! Nie bijemy dzieciaków!
Marek
Mój ojciec zawsze powtarza, żebym nie bił innych. Ale dotychczas nie wiedziałem, jak można inaczej poradzić sobie z dręczycielem. A teraz wiem – trzeba mu pokazać, że to, co robi, jest złe i że powinien się wstydzić.
Kacper
Że nim gardzimy!
Tomek
Nie gardzimy nim, tylko jego zachowaniem. Człowiekiem nie wolno gardzić.
Konrad
A może on potrzebuje pomocy? Jest słabym uczniem. Chyba nikt nie pomaga mu w lekcjach.

Kacper
Jeszcze chcesz się nad nim litować?
Konrad
Nie! Nic nie usprawiedliwia jego zachowania i on natychmiast musi przestać tak postępować. Tak nie wolno. Ale z drugiej strony, jeśli zrozumiemy, dlaczego to robi, może będziemy w stanie mu pomóc.
Marek
A właściwie to dlaczego on tak traktuje innych?
Brat
Bo zamiast serca ma sopel lodu. Uczucia w nim zamarzły. Może ktoś go kiedyś skrzywdził.
Siostra
Może jest bardzo, bardzo smutny albo zazdrości innym. Może ma w sobie dużo złości, bo coś ważnego się dzieje nie po jego myśli.
Brat
A może jego także ktoś dręczy i on to sobie w ten sposób wyrównuje... Nie wiemy. Musi jednak znaleźć inny sposób, aby poradzić sobie ze swoimi uczuciami.
Marek
Na początku przestańmy go nazywać Guzem. Samo przezwisko aż się prosi, żeby komuś nabić guza. Zwracajmy się do niego po imieniu – Gustaw.
Kacper
Ale ono jest strasznie śmieszne! Wszyscy będą się z niego nabijać! Gustaw, ławki ustaw! Głowa Gustawa, dynia pustawa!
Brat
Nie wolno się wyśmiewać. To też jest dręczenie.
Marek
Ani przezywać!
Maciek
Ani szturchać!
Konrad
Ani popychać!
Kacper
Ani poniżać!
Tomek
Musimy wprowadzić takie zasady w szkole. I na pewno nauczyciele nam w tym pomogą.

SCENA IV
Przed szkołą pojawia się Jacek, podchodzi Maciek. Wystraszony Jacek zaczyna uciekać.

Maciek
Jacek! Jacek, nie bój się! Chcę ci coś ważnego powiedzieć.
Jacek patrzy z niedowierzaniem na Maćka.
Jacku, przepraszam cię. Przyglądałem się, kiedy Gustaw cię dręczył i nic nie zrobiłem, ale teraz to się zmieni. Rozmawialiśmy z chłopakami i żadnemu z nas to się nie podoba. Odtąd trzymaj się z nami!
Pojawia się Gustaw
Gustaw
Mały, dawaj piątkę!
Maciek patrzy z przerażeniem, Gustaw zwraca się do niego.
A Ty, co tak gały wybałuszasz? Też chcesz oberwać?
Pojawiają się koledzy Maćka, Marek i Piotrek i zaczynają powoli, rytmicznie klaskać. Podchodzą pozostali chłopcy, przyłączają się do klaskających kolegów. Gustaw początkowo uśmiecha się z dumą, po chwili krzyczy:
Czy wyście powariowali?
Marek (zdecydowanie)
Wystarczy, Gustaw. My się na to więcej nie zgadzamy.
Gustaw, rozgląda się niepewnie, jest przestraszony. Wokół niego zacieśnia się krąg chłopców.


Piotrek
Nie bój się. Nie zamierzamy cię bić. Żądamy, żebyś przestał wyładowywać się na słabszych.
Kacper
Proponujemy ci, abyś do nas dołączył. Planujemy skończyć z dręczeniem w naszej szkole.
Konrad
Przydasz się, bo jesteś ekspertem w tej dziedzinie.
Koledzy Gustawa stojący opodal, śmieją się. Rozlega się dzwonek na lekcje.

SCENA V
Na tle kurtyny Maciek, Piotrek i Marek

Maciek
Wreszcie powiedzieliśmy Gustawowi to, czego nie mogliśmy wydusić z siebie miesiącami. Wcale nie było to takie trudne, kiedy byliśmy w grupie.
Piotrek
Poszliśmy potem do pokoju nauczycielskiego i powiedzieliśmy, że chcemy zorganizować spotkanie wszystkich tych, którzy są przeciwni dręczeniu.
Marek
Nauczyciele najpierw byli zaskoczeni, ale potem ucieszyli się z naszej inicjatywy.
Maciek
Na zebraniu pani dyrektor zaproponowała, abyśmy spisali wszystko, na co się nie zgadzamy i jak powinno być.
Piotrek
Po lekcjach zabraliśmy się do pracy. Zapisaliśmy nasze myśli. Oto one:
Kurtyna otwiera się. Na scenie pojawiają się kolejno chłopcy z wypisanymi dużymi literami hasłami. W tle muzyka.
• KONIEC Z DRĘCZENIEM W NASZEJ SZKOLE.
• DZIECI NIE MOGĄ DRĘCZYĆ DZIECI.
• DRĘCZENIE TO: WYZYWANIE, KRYTYKOWANIE, PONIŻANIE, PRZEZYWANIE, OŚMIESZANIE, PLOTKOWANIE, OBWINIANIE.
• TO TAKŻE BICIE, SZCZYPANIE, ŁASKOTANIE, POPYCHANIE, SZTURCHANIE, PODSTAWIANIE NOGI.
• CIAŁO TO PRYWATNA SPRAWA KAŻDEGO. NIKOMU NIE WOLNO GO DOTYKAĆ BEZ POZWOLENIA.
• KAŻDEMU UCZNIOWI NALEŻY SIĘ SZACUNEK.
• KAŻDY UCZEŃ DECYDUJE O TYM, JAK CHCE BYĆ NAZYWANY.
• KAŻDY MA PRAWO DO MIŁOŚCI, DO OTRZYMYWANIA POMOCY, DO POPEŁNIANIA BŁĘDÓW...

Brat
Dręczyciel nie jest taki silny, na jakiego wygląda. Krąg jego obserwatorów jego poczynań nie jest tak obojętny, jak ci się wydaje. Kiedy stoisz w kręgu i nic nie robisz, nieświadomie go popierasz.
Siostra
Samemu bardzo trudno jest przeciwstawić się z obawy, aby nie być następną ofiarą. Więc:
Brat
Porozmawiaj z innymi. Sprawdź, kto czuje się w tej sytuacji fatalnie. Potem razem powiedzcie dręczycielowi, że nie zgadzacie się na jego zachowanie.

Siostra
Jeśli to nie pomoże, zwróćcie się o pomoc do nauczyciela, rodziców lub innych dorosłych.
Brat
Solidarność polegająca na ukrywaniu czyjejś krzywdy to tchórzostwo. Nie bądźcie fałszywie solidarni. W ten sposób trzymacie z krzywdzicielem, a nie pomagacie krzywdzonym.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.