X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 9499
Dział: Gimnazjum
Rozmiar tekstu: A A A

Scenariusz akademii upamiętniającej 70 rocznicę zbrodni katyńskiej i tragedii smoleńskiej

Scenografia: z boku brzozowy krzyż, anioł, palące się znicze, wystawa prac o Katyniu.
Muzyka: Piotr Rubik – Santo Subito: „Miłość cierpliwa jest, lecz i niecierpliwa”, „Ale Maria Jasnogórska”.
Narrator I
Całość baczność, poczet sztandarowy wprowadzić, do hymnu, po hymnie całość spocznij.

Pochylmy się z szacunkiem nad mogiłami ofiar zbrodni katyńskiej, uczestnicząc z powagą w akademii ku pamięci ofiar Katynia, Starobielska, Ostaszkowa. Aby pamięć o tej straszliwej zbrodni sprzed lat była żywa w pokoleniach polskiego narodu.
Aby zachować pamięć: - o wojsku, które nie poległo, lecz zostało skrytobójczo zamordowane strzałem w tył głowy; - o wymordowaniu polskiej inteligencji: lekarzy, naukowców, artystów, duchownych, dyplomatów.
Dziś pragniemy także upamiętnić ofiary tragedii samolotu prezydenckiego, który rozbił się 10.04.2010 roku w Smoleńsku. Znów zginął „kwiat inteligencji polskiej”
Narrator II
Przypadająca w kwietniu b.r. 70 rocznica zbrodni katyńskiej po raz kolejny przypomina o tragicznych losach polskich jeńców. Wydarzenia z 1940 r. zapisane na kartach historii Polski krwią i męczeńską śmiercią Polaków należą do najbardziej dramatycznych.
Tam, na nieludzkiej ziemi, zabito wiarę, nadzieję, miłość jednym strzałem w tył głowy.
Katyń - to prawda przez długie lata okrywana kłamstwem, przemilczana przez mocarstwa, do dzisiaj spychana na margines świadomości.
Zapraszamy teraz na prezentację multimedialną o Katyniu (narratorzy czytają na przemian tekst ze slajdów).
Po prezentacji:

Narrator I
Papież Jan Paweł II tak się modlił: "Klękamy przy nieznanych mogiłach z tą świadomością, że zapłacili oni szczególną cenę naszej wolności. Dali - rzec można - definitywny kształt tej wolności, klękamy zwłaszcza przy mogiłach katyńskich.
Prawda Katynia jest stale obecna w naszej świadomości i nie może być wymazana z pamięci Europy.
Narrator II
Nie może być nigdy wymazana z pamięci Polaków.
MUSIMY PRZEBACZYĆ, ALE NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ.
tu muzyka Rubika „Miłość...”
Narrator I
Przez dziesiątki lat nie wolno było publikować w Polsce wierszy o Katyniu. Te wiersze opowiedzą o okrucieństwie zbrodni katyńskiej. W skupieniu i ciszy posłuchajmy ich teraz.
Osoba 1
Tej nocy zgładzono Wolność
W katyńskim lesie...
Zdradzieckim strzałem w czaszkę
Pokwitowano Wrzesień.
Związano do tyłu ręce,
By w obecności kata
Nie mogła ich wznieść błagalnie
Do Boga i do świata.
Zakneblowano usta,
By w tej katyńskiej nocy
Nie mogła błagać o litość,
Ni wezwać znikąd pomocy.
W podartym jenieckim płaszczu
Martwą do rowu zepchnięto
I zasypano ziemią
Krwią na wskroś przesiąkniętą.
By zmartwychwstać nie mogła,
Ni dać znaku o sobie
I na zawsze została
W leśnym katyńskim grobie.
Osoba 2
Pod śmiertelnym całunem
Zwiędłych katyńskich liści,
By nikt się nie doszukał,
By nikt się nie domyślił
Tej samotnej mogiły,
Tych prochów i tych kości –
Świadectwa największej hańby
I największej podłości.

Osoba 3
Tej nocy zgładzono Prawdę
W katyńskim lesie,
Bo nawet wiatr, choć był świadkiem,
Po świecie jej nie rozniesie...
Bo tylko księżyc niemowa,
Płynąc nad smutną mogiłą,
Mógłby zaświadczyć poświatą
Jak to naprawdę było...
Bo tylko świt, który wstawał
Na kształt różowej pochodni
Mógłby wyjawić światu
Sekret ponurej zbrodni...
Bo tylko drzewa nad grobem
Stojące niby gromnice
Mogłyby liści szelestem
Wyszumieć tę tajemnicę...
Bo tylko ziemia milcząca,
Kryjąca jenieckie ciała,
Wyznać okrutną prawdę
Mogłaby – gdyby umiała.
Osoba 4
Tej nocy sprawiedliwość
Zgładzono w katyńskim lesie...
Bo która to już wiosna?
Która zima i jesień
Minęły od tego czasu,
Od owych chwil straszliwych?
A sprawiedliwość milczy,
Nie ma jej widać wśród żywych.
Widać we wspólnym grobie
Legła przeszyta kulami –
Jak inni – z kneblem na ustach,
Z zawiązanymi oczami.
Bo jeśli jej nie zabrała,
Nie skryła katyńska gleba,
Gdy żywa – czemu nie woła,
Nie krzyczy o pomstę do nieba?
Czemu – jeśli istnieje –
Nie wstrząśnie sumieniem świata?
Czemu nie tropi, nie ściga,
Nie sądzi , nie karze kata?
Osoba 5
Zgładzono sprawiedliwość,
Prawdę i wolność zgładzono
Zdradziecko w smoleńskim lesie
Pod obcej nocy osłoną...
Dziś jeno ptaki smutku
W lesie zawodzą żałośnie,
Jak gdyby pamiętały
O tej katyńskiej wiośnie.
Jakby wypatrywały
Wśród leśnego poszycia
Śladów jenieckiej śmierci,
Oznak byłego życia.
Czy spod dębowych liści
Albo sosnowych igiełek
Nie błyśnie szlif oficerski
Lub zardzewiały orzełek,
Strzęp zielonego munduru,
Kartka z notesu wydarta
Albo baretka spłowiała,
Pleśnią katyńską przeżarta.
Osoba 6
Odszedłem tak jak sen
I znikłem niby cień
A ty z uśmiechem swym
Zostałaś w domku tym.
Gdzie śmiał się cudny świat
Z przeszłości pięknych dni
Śpiewałaś pięśń o której
Ktoś z daleka śnił.
Czy wrócą chwile te
Gdy pieśni śpiewał wiatr
a słońce patrząc się
Kroczyło grzbietem Tatr.
Dzielą nas setki mil
Czy wrócę prędko tam
Gdzie śpiewasz pieśń
Tam w domku tym
Pieśń, którą znam.
Zostałaś tam w tym domku bielutkim jak śnieg
W tym domku, do którego ów ktoś zawsze biegł
Zostałaś, czy myślisz jak dawniej znów
Czy myślisz tak Zosieńko mów.
Osoba 7
Leżą, strzelani w ciemię
w tych swoich grobach płytkich, siwieją z przerażenia.
Z wolna wzrastają w ziemię
żył czarnych chwytne nitki
wojsko się zakorzenia
W żadnym z okopów tylu
nie zaznali takiego
z piaskami spokrewnienia.
Daj mi prawo azylu,
ziemio kraju obcego
i siwiej z przerażenia.
Nad ich grobem ogromnym
niedoekshumowanym
ptaki krzyczą o świcie.
O czym one tak krzyczą,
że z niczym się nie liczą?
Czemu ich nie słyszycie?
I niech to nas pouczy,
że dym Troi się włóczy
przez setne pokolenia
W tej ptasiej asyście
Olszyn wiosenne liście
siwieją z przerażenia.
Osoba 8
O ptaki obcej ziemi
krzyczcie,
bo myśmy niemi
i siwi z przerażenia
jak olchowe białe
spodem liście omszałe,
które są pełne płomienia.
Osoba 9
Przemów do mnie Chryste,
Bo mózg nie pojmuje,
Dlaczego kwiat walorów
W swym pięknym rozkwicie
Tam, w lesie katyńskim
Przypłacił je życiem.
W czym była ich wina?
Wszak sam wróg ich przyzna,
Że hasłem ich wszystkich był -
-Bóg i Ojczyzna.-
Przemów do mnie Chryste,
Lub niech tu się skończy
ta pielgrzymka moja,
Bo usta nie wyszepcą 'Bądź wola Twoja'
Taka mnie boleść przejmuje straszliwa.
Czy mało jest ofiar od wieków zarania?
A wtedy drgnęła Głowa Boleściwa.
Bądź pomna, bez śmierci nie ma
Zmartwychwstania.

Osoba 10
I tylko pamięć została
Po tej katyńskiej nocy...
Pamięć nie dała się zabić
nie chciała ulec przemocy.
I woła sprawiedliwość
i prawdę po świecie niesie...
Prawdę o jeńców tysiącach
Zgładzonych w katyńskim lesie.

Narrator 1
Rankiem nad Smoleńskiem
Ociężale budziło się niebo
Walcząc ze złowrogim czasem
Polski ptak opuścił niebo

Nikt nie przeżył tego upadku
Pozostały zgliszcza i szczątki
Na obcej ziemi nie z przypadku,
A przecież nikt nie chciał drugiej pamiątki

Głowy pochylcie niech smutku łzy
Spadną na ziemię, która niewinnych
Niespodziewanie nam pochłonęła

Minuta ciszy!!!

Narrator 2
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Osoba 11

mój dowódco – czemu ciszą
nad smoleńskiem płaczą dzwony
martwej listy kir żałobny
szarpie dusze córek... żony

nie to... Krysi obiecałeś
córkom w ciebie tak wpatrzonym
mgła poranna roztrzaskała
dom rodzinny – dniem strwożonym

proza życia się kończyła
garście pełne życia miałeś
teraz w ciszy skrawki życia
swym odejściem rozsypałeś

ty odszedłeś... a co z nami?
wojskiem twoim ukochanym...
wciąż stoimy tu na baczność
w hołdzie tobie dziś składanym

ty swym życiem wypisałeś
dla ojczyzny wersy złote
Bóg ucieszy się zapewne
na takiego patriotę

generale – wydaj rozkaz
byśmy mogli łzy osuszyć
dłoń uścisnąć – oddać honor
i na misje znów wyruszyć

cnót rycerskich dekalogi
wykuwałeś w sercach trwale
dziś żegnamy cię... dowódco
spocznij... panie generale!

Narrator 1

Całość baczność, poczet sztandarowy wyprowadzić

Narrator 2

Dziękujemy wszystkim za uwagę.

WYSTĄPIENIE PANI DYREKTOR

POCHÓD MILCZENIA GIMNAZJALISTÓW I NAUCZYCIELI PRZED SZKOŁĘ – PALENIE ZNICZY


Projekcja filmu „Katyń”

KLASY I GIMNAZJUM – PROJEKCJA FILMU W SALI NUMER 18, KLASY II GIMNAZJUM – W ŚWIETLICY GIMNAZJUM,
KLASY III – W SALI NUMER 23.

NAUCZYCIELE PRZEDMIOTOWCY, W CZASIE PROJEKCJI FILMU, PRZEBYWAJĄ Z MŁODZIEŻĄ – NA DANEJ LEKCJI Z KLASĄ, Z KTÓRĄ POWINNI MIEĆ ZAJĘCIA.
Zobacz w sieci:

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.