X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 9170
Dział: Gimnazjum
Rozmiar tekstu: A A A

Komu potrzebna jest historia? Scenariusz apelu z okazji rocznicy Konstytucji 3 maja

Komu potrzebna jest historia?
Apel z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja

Osoby:
NARRATORZY I, II, III i IV
CARYCA KATARZYNA
CESARZ AUSTRII
KRÓL PRUS
AMBASADOR ROSJI

Narratorzy stoją po dwóch stronach sceny. Na środku znajduje się lekko pochylony do przodu stół, na którym leży mapa Polski z czasu rozbiorów. W głębi sceny umiejscowione są tablice z wizerunkami twórców Konstytucji 3 maja. Wizerunki te są na razie zakryte.

NARRATOR I
Komu potrzebna jest historia?

NARRATOR II
Otóż historia najbardziej potrzebna jest ... nauczycielom historii, bo bez niej nie mogliby gnębić tych, którzy mają nieco mniej historyczne umysły, czyli... nieszczęsnej braci uczniowskiej.

NARRATOR I
Potrzebna jest także... kustoszom muzeów (okazom nierzadko równie muzealnym, jak eksponaty z ich placówek!), bo bez niej zasililiby grono wyjeżdżających na Zachód bezrobotnych.

NARRATOR II
Potrzebna jest wreszcie... kolekcjonerom staroci, bo bez niej – ku uciesze żon i licznego potomstwa – nie mogliby zamieniać swoich domów w składnicę rzeczy doskonale zbędnych.

NARRATOR I
A czy potrzebna jest zwykłemu człowiekowi? Czy może się mu do czegoś przydać?
(Dłuższa przerwa)
NARRATOR III
Współczesny Polak kojarzy III maja z dniem wolnym od pracy i choć na ogół wie, że w dniu tym uchwalono pierwszą polską konstytucję...
NARRATOR IV
...to jednak ma kłopoty z podaniem daty rocznej tego wydarzenia, określeniem zakresu zmian wprowadzanych przez ów dokument i wpływu na bieg późniejszych wydarzeń.

NARRATOR III
A przecież – jak powtarzał Jan Paweł II – tracąc pamięć, gubimy swoją tożsamość
i wyrzekamy się cząstki samych siebie, być może tej najcenniejszej, bez której przestajemy rozumieć otaczający nas świat.

NARRATOR IV
Spróbujmy zatem umocnić naszą nadwątloną tożsamość i odświeżmy pamięć o wydarzeniach z drugiej połowy XVIII stulecia.

NARRATOR I
W osiemnastym wieku Polskę określano mianem „Rzeczpospolitej Anarchii”.
Przez blisko 50 lat, licząc od Sejmu Niemego z 1717 r., politycy byli zupełnie bezsilni w kwestii naprawy wielu z jej poważnych dolegliwości.

NARRATOR II
Państwo wciąż jeszcze było Rzeczpospolitą dwojga narodów, gdzie ścieranie się sprzecznych interesów obu części składowych – Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego – skutecznie utrudniało wszelkie próby reform.

NARRATOR I
Monarchia była nadal monarchią elekcyjną – zabawką w rękach międzynarodowej dyplomacji. Działalność sejmu ciągle paraliżowało liberum veto.

NARRATOR II
Mimo jedenastu milionów ludności oraz obszaru wynoszącego 730 380 kilometrów kwadratowych – czyli większego niż obszar ówczesnej Francji czy Hiszpanii – wciąż jeszcze brak było centralnego skarbu, a szeregi armii królewskiej liczyły nie więcej niż 12 000 żołnierzy.

NARRATOR I
Wewnętrzne kłopoty Polski systematycznie podsycali jej potężni sąsiedzi.
Rosja, Szwecja, Prusy i Austria używały naszego kraju jako pola bitwy, na którym można było tanim kosztem rozwiązywać własne spory.

NARRATOR II
Przez blisko 50 lat Rzeczpospolitą traktowano jak rosyjski protektorat i rządzono w niej metodami, jakie w życiu cywilnym uznano by za zwyczajne gangsterstwo. Dopóki rosyjscy gangsterzy dostawali swoją dolę, a zastraszeni lub przekupieni Polacy siedzieli po cichu – panował pokój. Ale gdy tylko „podopieczni” próbowali zrzucić sobie z karku niepożądanych „opiekunów”, nieuchronnie zaczynały się kłopoty.

NARRATOR I
Pierwszą taką próbę wyrwania się ze śmiertelnego uścisku Rosji stanowiła konfederacja barska, którą stłamszono i której skutkiem stał się I rozbiór naszego kraju w roku 1772.

NARRATOR II
Straciliśmy wtedy obszar rzędu 211 000 kilometrów kwadratowych, ale i to nie zaspokoiło żądnych łatwego łupu i zainteresowanych całkowitym demontażem Rzeczpospolitej sąsiadów.
(Caryca Katarzyna, król Prus i cesarz Austrii wychodzą na scenę i chodzą wokół stołu z mapą Polski)

KRÓL PRUS
(Z ironią) Polska!
(Zjadliwie) Polska to polityczny trup, a trupy – zgodnie z odwieczną tradycją – winno się grzebać.
(Po chwili) Już my się skutecznie zajmiemy jej pochówkiem.

CARYCA KATARZYNA
A fe... (uderza go wachlarzem) Skąd biorą się u Ciebie, drogi Fryderyku, takie mało apetyczne skojarzenia? Polska to nie żaden trup, tylko smakowity i... całkiem pożywny kąsek.

CESARZ AUSTRII
Ale ciężkostrawny!

CARYCA KATARZYNA
No cóż, niektóre przyjemności kulinarne warte są odrobiny cierpienia.To dodaje im... smaczku.

KRÓL PRUS
Po przerwie, ironicznie
A zatem, cesarzowo, spożyjmy tę... hostię – Polskę, ka-wa-łek po ka-wał-ku.I jeżeli nie zbawi to naszych dusz, to przynajmniej będzie z wielką korzyścią dla naszych państw.
(Wszyscy śmieją się i schodzą ze sceny).

NARRATOR III
Agresywne poczynania mocarstw sąsiadujących z Polską nie pozostawiały złudzeń tym, którym leżało na sercu dobro Rzeczpospolitej.

NARRATOR IV
Tylko polityczni analfabeci, a takich niestety nie brakowało, mogli żywić nadzieję, że Rosja czy Prusy – kraje rządzone przez despotów, będą strzegły złotej wolności szlacheckiej właśnie u nas, w Polsce.

NARRATOR III
Światlejsze kręgi społeczeństwa zdawały sobie sprawę ze skali zagrożenia.
Polityczny instynkt samozachowawczy podpowiadał im, że aby ocalić państwo przed zagładą, należy przeprowadzić szereg głębokich reform ustrojowych.

NARRATOR IV
Nie od razu było to jednak możliwe.Oczekiwania na właściwy moment przedłużyły się aż do roku 1787. Rosja z Austrią zaatakowały wówczas Turcję, co zmniejszyło ich zainteresowanie sprawami Rzeczpospolitej. Chwilowemu rozbiciu uległ także sojusz rosyjsko-pruski.

NARRATOR III
Wykorzystując tę sprzyjającą sytuację, rok później w Warszawie zwołano Sejm, zwany z perspektywy czasu Wielkim, który obradował przez następne cztery lata.

NARRATOR IV
Punktem kulminacyjnym tych obrad stało się uchwalenie pierwszej polskiej konstytucji, będącej jednocześnie pierwszą konstytucją w Europie, a drugą na świecie, po konstytucji Stanów Zjednoczonych.

NARRATOR III
Doszło do tego 3 maja 1791 r. w atmosferze zamachu stanu. Twórcy ustawy zasadniczej wykorzystali bowiem nieobecność większości posłów opozycyjnych, zorganizowali manifestację ludu warszawskiego i ściągnęli wojsko, by bez przeszkód móc przegłosować zmiany ustrojowe.

NARRATOR IV
W Warszawie panował wówczas niezwykły nastrój. Na Placu Zamkowym gromadziły się tłumy; wojsko stało pod bronią. O godzinie 11 marszałek Stanisław Małachowski otworzył posiedzenie sejmu, który miał zatwierdzić nowe prawa dla Polski. O godzinie 6 wieczorem król Stanisław August Poniatowski w warszawskiej katedrze uroczyście zaprzysiągł tekst Ustawy Rządowej. Na wieść o tym na ulicach Warszawy odbyła się wielka patriotyczna manifestacja, a lud całej stolicy wiwatował na cześć twórców konstytucji: króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (odsłonięty zostaje jego wizerunek), Ignacego Potockiego (odsłonięty zostaje jego wizerunek), Hugona Kołłątaja (odsłonięty zostaje jego wizerunek), Stanisława Małachowskiego (odsłonięty zostaje jego wizerunek) i Stanisława Staszica (odsłonięty zostaje jego wizerunek).

NARRATOR III
Miasto ogarnęła euforia. Powszechnie wierzono, że Polsce uda się wreszcie wyrwać spod rosyjsko-pruskiej kurateli i odzyskać to, na co w świetle ostatnich wydarzeń zasługiwała– pełną suwerenność i → wolność.
(Chór śpiewa piosenkę Róż Europy „Wolność”).

NARRATOR I
3 maja 1791 roku – co właściwie się tego dnia zmieniło? Otóż → zmieniła się Rzeczpospolita. Zyskiwała nowe organa władzy i nowe prawa. Co więcej, zyskiwała „nowych” obywateli, w majowej ustawie narodem nazwano bowiem nie tylko szlachtę, lecz również mieszczan i chłopów.

NARRATOR II
Państwo stawało się monarchią konstytucyjną. Miało być rządzone sprawniej i nowocześniej. W tym celu zniesiono wolną elekcję, konfederacje i liberum veto.

NARRATOR I
Władzę wykonawczą powierzono instytucji zwanej Strażą Praw, która była czymś w rodzaju ówczesnego rządu, natomiast władzę ustawodawczą nadal sprawować miał sejm.

NARRATOR II
Znaczne uprawnienia nadano mieszczanom, włączając do konstytucji prawo o miastach.

NARRATOR I
Chłopów przyjęto pod opiekę rządu krajowego, otwierając tym samym drogę do ingerencji władz państwowych w stosunki między panem a poddanym.

NARRATOR II
Znacznie zwiększono liczebność wojska.

NARRATOR I
Zlikwidowano odrębność Korony i Litwy...

NARRATOR II
...i zreformowano niewydolne dotąd sądownictwo.

NARRATOR I
Gdy się uwzględni zakres tych zmian, nie sposób się dziwić, dlaczego na dworach pruskim i rosyjskim → zawrzało.

NARRATOR II
W Berlinie i Petersburgu obawiano się, że Polska odzyska swoją dawną pozycję i z wygodnego słabeusza stanie się niewygodnym konkurentem, co radykalnie zmieni układ sił w Europie Środkowej.
Ambasador i cesarzowa wchodzą z lewej. Cały czas ze sobą rozmawiają.

AMBASADOR
(Kręci głową z niedowierzaniem).
To niebywałe! Ta bezczelność nie mieści się w głowie!

CARYCA KATARZYNA
To zależy od głowy, mój drogi.Dla mnie ważne jest tylko jedno: że Polska zerwała się z łańcucha i... zaczyna ujadać.

AMBASADOR
Coraz groźniej ujadać!

CARYCA KATARZYNA
No właśnie. Toteż trzeba mocniejszego kagańca, który na dodatek muszą nałożyć sobie sami Polacy, by wyglądało na to, że wkraczając do Polski, spełniamy jedynie ich wolę.
( Po przerwie ) Potrzebni będą nam do tego najlepsi, najwierniejsi i najbardziej wy-pró-bo-wa-ni ( pociera palcami tak, by wyrazić, że chodzi o pieniądze ) „przyjaciele”.

AMBASADOR
Kogo, cesarzowo, masz na myśli?

CARYCA KATARZYNA
Branickiego, Rzewuskiego iii...
(Zastanawia się)

AMBASADOR
(Podpowiada) ...Szczęsnego Potockiego.

CARYCA KATARZYNA
(Z ironią)
Dzięki któremu nieszczęśliwie potoczą się losy Polski.

AMBASADOR
I w tym nasze szczęście!
(Kłania się carycy, potem caryca jemu i wychodzą).

NARRATOR III
Przeciwnicy nowego porządku, dla których sytuacja stawała się niebezpieczna , nie mogli sobie pozwolić na opieszałość.

NARRATOR IV
Udali się do Petersburga i uzgodniwszy własne plany z planami swych rosyjskich mocodawców – 27 kwietnia 1792 r. podpisali akt konfederacji, mającej na celu obalenie polskiego sejmu i zniesienie zmian wprowadzanych przez konstytucję.

NARRATOR III
Aby zachować pozory, fakt zawiązania konfederacji ukryli aż do czasu przedostania się na południowo-wschodnie kresy Polski, do miasteczka Targowica na Ukrainie. Dopiero tam rozwinęli sztandary i zgodnie z wcześniejszą umową wezwali Rosjan do wojskowej interwencji w Polsce.

NARRATOR IV
Kilka dni później, 18 maja, blisko 100 tysięcy żołnierzy carskich wkroczyło do Rzeczpospolitej. Tak rozpoczęły się trwające trzy miesiące zmagania.

NARRATOR III
Pomimo zwycięstwa pod Zieleńcami, o wiele mniej liczebne i słabiej wyposażone wojska polskie musiały uznać wyższość Rosjan i wycofać się na linię Wisły.

NARRATOR IV
Wojna nie była jeszcze przegrana, ale brakowało wiary w ostateczne zwycięstwo.

NARRATOR III
Nie miał jej przede wszystkim król Stanisław August Poniatowski, który 24 lipca przystąpił do Targowicy, nieco naiwnie myśląc, ze ocali tym Polskę.

NARRATOR IV
To uruchomiło lawinę dalszych wydarzeń: II rozbiór, powstanie kościuszkowskie i rozbiór trzeci, ostatni.

NARRATOR III
Jak chce legenda, po maciejowickiej klęsce Kościuszko miał wypowiedzieć słynne FINIS POLONIAE – oto kres Polski.

NARRATOR IV
Aż przez 123 lata słowa te nie traciły swej aktualności.
Ale przez te same 123 lata dzieła takie jak majowa konstytucja, nad którą dzisiaj próbowaliśmy się pochylić, budziły narodową dumę i wiarę w możliwość odzyskania przez nasz kraj niezależności politycznej.
(Po chwili)

NARRATOR I
Wybitny brytyjski historyk, Norman Davies ( czyt. Dejwis ), w głośnej książce Boże igrzysko napisał:
Rozbiór Polski, którego dokonano w trzech etapach w latach 1772, 1793 i 1795, był wydarzeniem bezprecedensowym w nowożytnych dziejach Europy. Chociaż zwycięskie mocarstwa z zasady pozbawiały pokonanych rywali posiadłości terytorialnych, a także nie sprzeciwiały się podziałowi łupów w Indiach, Ameryce czy Afryce, nie zdarzył się przypadek, aby rozmyślnie i z zimną krwią unicestwiły jedno z historycznych państw Europy. Polskę poddano politycznej wiwisekcji przez okaleczenie, amputację i wreszcie całkowite rozczłonkowanie, jako jedyne usprawiedliwienie podając, że pacjent niezbyt dobrze się czuł.

NARRATOR II
Do uwag Daviesa chciałoby się dodać jeszcze jeden komentarz.
Zadziwiające bowiem, jak często w korespondencji dyplomatycznej z końca XVIII wieku o rozbiorach Polski mówi się w kategoriach spożywania, trawienia, atrakcji kulinarnej. Jeszcze bardziej zadziwiające wydaje się jednak to, że gdy zaborcy „konsumowali” Polskę, świat, oszołomiony rewolucją francuską, powiedział im: „Smacznego!” i – jak gdyby nigdy nic – zajął się własnymi sprawami.
To była złowieszcza zapowiedź wielu późniejszych wydarzeń!
(Po przerwie)

NARRATOR I
Na koniec powróćmy do pytania, od którego zaczęliśmy dzisiejszy apel: Komu potrzebna jest historia?!

NARRATOR II
Historia potrzebna jest → nam wszystkim, także tobie.
Wsłuchując się w głos przeszłości, uczymy się przecież rozumieć i mądrze kształtować teraźniejszość.



Podczas pracy nad tym scenariuszem korzystałem z kilku opracowań historycznych, głównie jednak z „Bożego igrzyska” Normana Daviesa.
Zobacz w sieci:

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.