X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 9087
Przesłano:

Bajka relaksacyjna z wykorzystaniem asan z jogi i elementów Tai - chi

Bajka relaksacyjna z wykorzystaniem asan z jogi i elementów Tai-chi

Bajkę tę napisałam z myślą o uczniach uczących się w klasie integracyjnej.
Wykorzystałam elementy tai-chi, jogi i ćwiczenia oddechowe. Zajęciom towarzyszy odpowiednio dobrana muzyka relaksacyjna, między innymi odgłosy przyrody.
Jest to fragment pracy dyplomowej ze studiów podyplomowych „Techniki rlaksacyjne” na AWF we Wrocławiu. Bajkę tę opowiadamy i ćwiczymy w czasie lekcji, pojedyncze ćwiczenia zaś wykonujemy także na przerwach.
Dzieci lubią te zajęcia, często sami wykonują wybrane asany w czasie dowolnych zabaw.
Zauważyłam, że początkowo występujące u nich ograniczenia w ciele stopniowo ulegają zmniejszeniu, dzieci są bardziej „elastyczne”.
Zmiany są widoczne także w zachowaniu i emocjach- po ćwiczeniach są zadowoleni, odprężeni, spokojniejsi.
Polecam wykorzystywanie elementów i technik relaksacyjnych w pracy z uczniami.

Za ogromnymi i niewzruszonymi górami , za potężnymi lasami była wspaniała kraina. Pośrodku niej wybijało maleńkie źródełko, będące źródłem wielkiej przyjemności i radości. Powietrze wypełniało ciepło i przyjemny zapach.
Wokół źródła gromadziły się zwierzęta i ludzie. Podchodziły do niego dumne i majestatyczne jelenie i długoskrzydłe żurawie. Stawały wokół niego i przeglądały się w jego tafli. Żurawie z gracją i dostojeństwem rozpościerały skrzydła. Niekiedy dzieciom udało się złapać ptaka za ogon lub prostym biczem dosięgnąć jelenia. Ich głosy odbijały się od potężnych gór , błądziły wśród ogromnych drzew i wracały nad źródło.
Wokół źródła gromadzili się też ludzie i z radością i spokojem wykonywali swoje prace. Żarna ich mieliły zboża, aby dostarczyć życiodajnej mąki, silne ramiona pompowały wodę, aby zamienić ją w chleb. W pobliżu nich w kołyskach leżały dzieci. Każdy cieszył się zapachami przesycającymi okolicę.
Dookoła nad nimi czuwały psy- jedne patrzyły w ziemię, jakby nasłuchując ADHO MUKHA SVANNASANA, inne unosiły głowy wypatrując tego, co w oddali. Czasami widziały pojawiające się w oddali łodzie NAVASANA, kiedy indziej pojawiały się wokół nich kobry z dumnie zadartymi do góry głowami lub zwinne, ale leniwe krokodyle. Psy czujnie węszyły unosząc lub opuszczając łby.
Starszyzna siadywała na wygodnych, mocnych krzesłach UTKATASANA, z których mogła podziwiać otaczające ich góry i lasy. Niekiedy układali się wygodnie na ziemi SAWASANA i obserwowali płynące po niebie obłoki. Dokoła nich unosiła się woń wypalanych przez nich wcześniej fajek.
Wszyscy czuli się bezpieczni i szczęśliwi, zwłaszcza, że wiedzieli, że pomiędzy drzewami czuwają mężni wojownicy VIRABHADRASANA, gotowi pomóc każdemu, kto będzie pomocy potrzebował. Mają wszystko widzące oczy, czujne uszy i nosy nastawione na odbiór przeróżnych zapachów.
Zapraszamy was do tej cudownej krainy, gdzie każdy znajdzie spokój i odprężenie.


Beata Palczak-Waszniewska

pedagog specjalny w klasie integracyjnej

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.