X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 7004
Dział: Poezja

Bezdomny

Idę do światła na niebie,
gdzie bramy otwarte raju.
Nie patrzę się za siebie-
tam życie przegrywają.

I ja myślałem - wygram!
Gdy z losem grać zacząłem.
On świadom był , że przegram,
bo zasad nie pojąłem.

Żyłem jak dzikie zwierzę ,
z dnia na dzień i bez domu.
Choć w ludzi już nie wierzę-
nie skarżę się nikomu.

Czuję , jak krew marznie w żyłach
i z zimna serce staje.
W kartonach , na dworca tyłach
mój zegar życia staje.

Żałuję - nie miałem domu,
nikogo , kogo bym kochał...
Nie powiem też nikomu.....
Zamknął oczy i szlochał.

I odszedł do bramy raju,
z wyrazem bólu na twarzy.
samotny w wielkim mieście,
z losem przegranych zdarzeń.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.