X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 6027
Dział: Artykuły

Inspiracje poetyckie Maskymiliana Kasiewicza

Ogromnie trudno jest pisać o wierszach i życiu Maksymiliana Kasiewicza. Nie dlatego, że jest dużo materiałów, ale materiałów tych brakuje. Poezja Kasiewicza należy do zastanawiających najnowszych zjawisk w literaturze polskiej. Ale niewielka ilość wręcz sprzecznych opinii krytyków literackich utrudnia obiektywne spojrzenie na meteoryczne zjawisko, jakim jest poezja Kasiewicza. Toteż chyba w tym miejscu ograniczymy się tylko do podania niektórych danych i informacji odsyłając ciekawych czytelników i badaczy literatury do samych wierszy.
Życiorysem poety nie będziemy się zajmować, bo o tym napisano już sporą ilość artykułów, które wnoszą w środowisko czytelników coraz bardziej zadziwiające informacje.
Zadziwiająca jest wczesna dojrzałość Kasiewicza jako poety. W wieku czternastu lat napisał znany krytykom wiersz zatytułowany Niewidomy, z którego pochodzi słynny cytat Kasiewicza:
Niewidomy patrzy na świat oczyma wyobraźni/ i sercem.
Wiersze poety są bardzo rozmaite, większość w innym stylu. Kasiewicz zaczął pisać wiersze wcześnie, a może nawet za wcześnie. W swoich bardzo wczesnych utworach w sposób jeszcze prymitywny z nutką dziecięcej infantylności podejmował trudne i bolesne tematy egzystencjalne, bliskie poetom wyklętym. Wiersze są pełne pytań o sens życia, cel życiowej wędrówki człowieka, sposobów na życie. Dopiero w 2009 roku wyłaniają się wiersze bardziej dojrzałe w formie, treści i przekazie.
Inaczej również zareagowała na twórczość świeżego poety krytyka literacka i opinia samych pisarzy, która oczywiście, jak od dawien dawna jest podzielona. Nieliczni krytycy stwierdzili, że pojawia się poezja niezwykła, przełomowa wręcz wśród młodych i zaczynających poetów. Niektórzy z krytyków i poetów dopatrują się w młodym chłopaku wpływu i rysów polskich poetów wyklętych, wśród których nie brakuje Edwarda Stachury, Rafała Wojaczka, czy wyklętych zapomnianych, jak Jan Rybowicz, Włodzimierz Szymanowicz, czy Andrzej Babiński, do których nawiązanie w wierszach Kasiewicza wyraźnie widać. Inna znów grupa krytyków literackich, wśród których jest m. in. Jacek Nowakowski przylepiają do Kasiewicza etykietkę z nazwiskiem Hłasko.
Poezja Maksymiliana Kasiewicza ma bardzo szeroką skalę. Od spokojnych i lekkich wierszy z wyłaniającą się postawą franciszkańską, aż po brutalne wiersze pełne okrucieństwa, brzydoty, a nawet sadyzmu. Przykładem są wiersze, z których pierwszy z kolei nosi tytuł Życiorys. Badacze od razu zauważyli wpływ polskich wyklętych w tych wierszach. Ukazali rodzące się umiejętności poety, umiejętność wersyfikacji tak, że czasem tylko wydawałoby się, że mamy do czynienia z młodym i niedoświadczonym poetą, pisarzem. Zwykłego czytelnika porywa w Życiorysie i innych wierszach z tą nutą niezwykła prostota, cynizm i lekka, zważywszy na inne wiersze poety, brutalność.
Poezja religijna poety nawiązuje do tradycji franciszkańskiej. Ten typ twórczości młodego poety stanowi współcześnie jedną z najlepszych kontynuacji poezji ks. Jana Twardowskiego.
Poeta wyraża nieustanne zadziwianie urodą świata i jego niewyobrażalnych, przeróżnym bogactwem.
Zgodnie z ideą franciszkańską poeta głosi, że Bóg objawia się w dziele stworzenia, a poddanie się woli Boga, jest gwarantem szczęśliwego, choć niebezproblemowego życia doczesnego. Po wielu trudach i potknięć na krętej, życiowej drodze, człowiek otrzyma upragnioną i obiecaną nagrodę w przyszłym życiu, w które silną i ugruntowaną wiarą wierzy. Maksymilian Kasiewicz stwierdza, że to wcale nie człowiek powinien być bohaterem poezji i rozważań poetyckich- doskonałym i najbardziej twórczym elementem świata jest według poety natura, przyroda. Podobnie jak ks. Twardowski, Kasiewicz dzięki rodzącej się z właściwej postawy pokory, potrafi dostrzec znaczenie wartości całego świata, nawet do ogromnej mrówki- jak pisał.
Liryka Kasiewicza pełna jest motywów przyrody, a nawet zoologicznych, czy ornitologicznych. Nieobca jest jej także postawa współczucia dla cierpienia, ludzkiego trudu. Wiersze wyrażają zrozumienie poety dla każdego człowieka bez dzielenia go na kategorie, potępiają zło, ale nie całego człowieka. W utworach wyraźnie widać, że poeta doskonale rozumie człowieka, dlatego że nie kieruje się obiekcjami, ale każde ludzkie życie, każdą ludzka istotę- Boskie Stworzenie- postrzega jako osobę niezwykle wartościową, czy, jakby powiedzieć ewangelicznie: świątynię Ducha Świętego.
Kasiewicz niejednokrotnie zaskakuje swym lirycznym humorem, czy grą językową. Potrafi, podobnie jak polska mistrzyni miniatury poetyckiej, zamknąć ogromne przesłanie, czy egzystencjalną refleksję zaledwie w kilku wersowych utworach.
Środkiem, dzięki któremu poeta niemalże uświadamia czytelnikowi obecność Boga w jego życiu, w świecie jest anafora. W wierszy zatytułowanym Adonai powtarzającym się wielokrotnie wyrazem jest: obecny/ obecny/ obecny...
Wszystkie cechy tego typu liryki Kasiewicza sprawiają, że dla coraz większej i coraz bardziej ciekawej grupy jego czytelników, Kasiewicz to poeta niezwykle autentyczny i prawdziwy. Nie ma w nich rozbudowanych porównań homeryckich, rimbaudowskich wygórowanych metafor, czy instrumentacji. Jest to po prostu zwykłe i szczere zachęcenie czytelnika do refleksji.

obecny w tylu kościołach
obecny w sakramentach
obecny w drugim
obecny w Biblii
obecny w tej rzeczywistości
obecny
we wszystkim jesteś
i ponad wszystko
Wszechobecny Boże...

tak wszędzie Ciebie pełno
ale dostrzec
zobaczyć tak trudno
Odmienna jest twórczość Kasiewicza, która wyrasta z niezgody na zastaną przez poetę rzeczywistość. Poezja ta wyraża potrzebę, szeroko rozumianej w poezji Kasiewicza, wolności. I to nie tylko tej zewnętrznej, ale przede wszystkim wolności wewnętrznej człowieka.
Adresatem wierszy Kasiewicza, podobnie jak Edwarda Stachury, jest człowiek żyjący świecie fałszu, nieautentyczności i upodlenia. Dopominaniu się o godność życia ludzkiego towarzyszy często obecna również w wierszach religijnych ironia. Ironia pozwala na, często brutalne, wyeksponowanie sytuacji człowieka w zdeprawowanej rzeczywistości.
Wiersze Kasiewicza, oprócz głębokiej refleksji egzystencjalnej (może aż za głębokiej, jak na młodego, niedoświadczonego poetę), przynoszą również buntowniczą postawę stosunku do życia, a przede wszystkim ludzi. Znane jest zdanie Maksymiliana Kasiewicza, które umieścił pod jednym ze swoich wierszy wyśmiewając końcowe wersy wiersza Edwarda Stachury w Człowiek człowiekowi.
Stachura napisał: Człowiek człowiekowi bliźnim!/ Z bliźnim się możesz zabliźnić!
W odpowiedzi na te słowa Kasiewicz napisał: Chodźcie wszystkie gatunki!/ Z wami się mogę zabliźnić!
Ta jeszcze prymitywna manifestacja wszelkich ludzkich relacji daje o sobie znać również w innych wierszach poety.
W wielu utworach Kasiewicz to człowiek wiecznie nienasycony, z poczuciem jakiegoś wewnętrznego braku i niespełnienia. Podkreśla w nich przypadkowość wszelkich wartości etycznych, a nawet duchowych. Spróbujmy pomyśleć, jakimi wewnętrznymi sprzecznościami musi być targany Kasiewicz, skoro tworzy wiersze w dwóch tak różniących się nurtach poetyckich.
Marcin Pobierzański, który, jakby powiedzieć, wykrył talent młodego poety, napisał, że Kasiewicz to poeta kontrastu i kontrast ten eksponuje całym sobą: zachowaniem, myśleniem, postrzeganiem świata.
W niektórych, nad wyraz już brutalnych, wierszach poety wyłania się postawa niemal nihilistyczna. Pesymizm podmiotu lirycznego i jego skłonność do autodestrukcji w tej liryce jest bezsprzecznie skazany na tragiczny koniec. Stąd krytycy wyciągają mocne i stanowcze wnioski, że Kasiewicz to pomimo religijnego franciszkanizmu, poeta tragiczny.
Wśród wielu wierszy poety znajdują się również takie, w których krytycy literaccy zauważają cechy bohatera prozy Marka Hłaski. Co by nie powiedzieć rysy te wyraźnie widać, ale grono Związku Literatów Polskich jest podzielone.
W jednym ze swych wierszy Kasiewicz prymitywnie pyta Boga: czy Ty, Panie mogłeś stworzyć takie potwory na obraz i podobieństwo swoje?
Po kilku wierszach mających nutę tego pytanie retorycznego zaczęto nazywać Kasiewicza żyjącym hłaskowerem, czyli żyjącym bohaterem świata prozy Marka Hłaski. Wynika stąd, jeśli wierzyć tym badaczom, że Kasiewicz to człowiek niezwykle samotny, na pozór twardy i brutalny, a we wnętrzny niemalże schizofrenicznie nadwrażliwy, zamknięty w sobie.
Zakończmy ten kolejny artykuł słowem Zofii Nałkowskiej, które Kasiewicz ze swoją nadwrażliwością, wewnętrznym lękiem i samotnością wśród ludzi, rozumie doskonale: To ludzie ludziom zgotowali taki los.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2017 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.