Marta Pyrc-Jarosz
Referat z pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej
Temat:” Poglądy i działalność opiekuńczo-wychowawcza Janusza Korczaka”.
“Dziecko ma prawo być sobą. Ma prawo do
popełniania błędów. Ma prawo do posiadania
własnego zdania. Ma prawo do szacunku.
Nie ma dzieci-są ludzie.”
Janusz Korczak, a właściwie Henryk Goldszmit należał do grupy ludzi o których mówimy “geniusz wyprzedzający swoją epokę”. Poglądy tego wybitnego człowieka głoszone blisko 100 lat temu wpisują się w dzisiejszy czas, w obecną rzeczywistość, są wciąż aktualne, Postać renesansu- lekarz, pisarz, pedagog, prekursor działań na rzecz praw dziecka oraz pionier diagnozowania wychowawczego.
Szacunek tylko i aż -szacunek do drugiego człowieka, bowiem w pojęciu Korczaka dziecko jest człowiekiem takim samym jak dorosły i jako człowiek ma być traktowane. W jego rozumieniu dziecko tylko tym różni się od nas dorosłych, że jego spojrzenie na świat jest przesycone ciekawością i niewinne, nie obciążone doświadczeniami i traumą. Ja osobiście w tekstach Korczaka wyczuwam jakby tęsknotę za tym co minione, za czasem beztroski, marzeniami powrotu do dzieciństwa. Możemy się tylko domyślać jaki wpływ na młodego człowieka miała choroba i śmierć ojca i jak ukształtowało to jego przyszłe poglądy.
W ciągu całego swojego życia Korczak dążył do uświadomienia, wypracowania wizji idealnego opiekuna, choć twierdził, że nie ma ideałów, a piękno polega na zrozumieniu niedoskonałości. Jeśli mówimy o ewolucji modelu idealnego wychowawcy musimy cofnąć się do historii, ponieważ na kanwach przeszłości, doświadczeń poprzednich pokoleń wykształcił się i ewoluował model współczesnego wychowawcy-opiekuna. Pedagogika opiekuńcza-jako dyscyplina praktyczna-została zapoczątkowana w czasach średniowiecznych.(Bartkowiak, 2002, s. 295-296). ”(...) To bracia zakonni, przygarniając do klasztorów ubogich młodzianków zajmowali centralne miejsce w ich życiu, wpływając nie tylko na stan doczesny podopiecznych, ale i na wychowanie. Wraz z przemianami społecznymi rola wychowawców zakonnych ewoluowała, dzięki działalności ks. Jana Bosco i ks. Bronisława Markiewicza, określając nowe rolę : wspierającego opiekuna i towarzysza życia oraz partnera dziecka.” (Prokosz, 2008, s.24-25)
W okresie II Rzeczypospolitej rola opiekuna ewoluowała do szeroko ujmowanej społecznej misji wychowawcy, z uwzględnieniem potrzeb samego wychowanka i jego najbliższego środowiska. W latach międzywojennych opiekun -wychowawca miał za zadanie troskę o rozwój i wychowanie podopiecznych, chroniąc ich prawa i interesy. J.Cz.Babicki (1980 , s.104-135) określił postawę opiekuńczą, stwierdzając, że “(...) jest to stała jednolita linia postępowania opiekuńczego względem dziecka , wynikająca z zamiłowania do opiekowania się dzieckiem, z zamiłowania stale podtrzymywanego w napięciu przez ukochanie dziecka , przy czym jednolitość tej linii postępowania opiekuńczego warunkuje się ustaloną zasadą, wypośrodkowaną ze znajomości i zrozumienia dziecka, a takze znajomości celu, do jakiego zmierza opieka nad nim”.
I w tym miejscu powracamy do Janusza Korczaka, dla którego miłość pedagogiczna była podstawową kategorią wychowawczą, która w jego przekonaniu powinna obowiązywać rodziców, wychowawców, nauczycieli, lekarzy, pracowników socjalnych, sędziów rodzinnych, katechetów, policjantów. Według niego najważniejsze jest działanie na rzecz i w obronie dzieci, bez przyzwolenia na dziecięcą krzywdę, biedę i przemoc. Respekt powinien przyświecać miejscu dziecka w rodzinie, w środowisku lokalnym, w społeczeństwie, budowaniu instytucji wychowawczo-opiekuńczych na miarę dziecka i służących dziecku. Korczak twierdził, że dobry wychowawca-opiekun musi przede wszystkim poznać siebie, bo tylko człowiek świadomy własnych wad i zalet, własnych słabości i ułomności może być autentycznym przewodnikiem. W moim odczuciu właśnie taką rolę przewidywał dla opiekuna- mamy być przewodnikami, którzy odkrywają świat i rzeczywistość razem z wychowankami wzbogacając siebie i dzieci o nowe doświadczenia.
Korczak wraz z innymi wielkimi pedagogami ( Stefanią Sempołowską, Marią Grzegorzewską, Heleną Radlińską)należy do pokolenia wychowanego w postawie służby społecznej wobec słabych, biednych i wykluczonych. Trudne warunki społeczne dotykają przede wszystkim dzieci, które są bezbronne. Obowiązkiem pedagogicznym jest diagnozowanie sytuacji dzieci, budowanie warunków sprzyjających ich rozwojowi, respektującymi godnosć i prawa najmłodszych członków społeczeństwa.
Opiekun powinien zatem być dobrym diagnostą zarówno przez obserwację dziecka jak i poprzez empatię, umiejętność wczuwania się w świat jego uczuć i przeżyć, ponieważ zrozumienie prowadzi do rozpoznania potrzeb i problemów podopiecznych.
“Zły wychowawca sądzi, że dzieci w samej rzeczy powinny nie hałasować, nie plamić ubrań, sumiennie wkuwać gramatyczne formułki. Rozumny wychowawca nie dąsa się, że nie rozumie dziecka, ale rozmyśla, poszukuje, wypytuje dzieci. One go pouczą, by ich nie urażał zbyt dotkliwie-byle chciał się uczyć.” (Korczak, 2013, str. 44-45)
Dzisiaj w dobie hejtu, wszechobecnego krytykanctwa pewnie padłoby gdzieś z ukrycia- a kim on jest, za kogo się uważa, co on tam wie? Zacznijmy od tego, że wszystko o czym nasz bohater mówił, pisał, przekazywał było oparte na jego wiedzy. Wiedzy wynikającej z doświadczenia, obserwacji i przeżyć czyli z podstawowych i najlepszych narzędzi pedagogicznych jakimi wychowawcy i opiekunowie mogą dysponować. Bo czyż w naszej pracy opieramy się tylko na informacjach uzyskanych od rodziców czy opiekunów w momencie zapisywania dziecka do szkoły czy przedszkola? Nie ulega wątpliwości, że rodzic jest najważniejszym elementem świata dziecka, ale my często spędzamy z naszym podopiecznym prawie taką samą lub większą część doby jak rodzice. A jeśli już z danym dzieckiem jesteśmy 8 godzin lub więcej to poznajemy go właśnie poprzez obserwację, rozmowę, nie bez powodu mówi się, że szkoła to drugi dom i nie bez powodu naszym naczelnym zadaniem jest sprawić, żeby wszyscy nasi podopieczni czuli się z nami bezpiecznie, jak w domu. Obserwacja pomaga nam wychwycić problemy, zagrożenia, szkoła powinna kojarzyć się dobrze, a nie z traumą i lękiem. Między innymi takie motywy przyświecały “Staremu Doktorowi”- bezpieczeństwo i zaufanie. Wierzył w to tak mocno, że wiedząc, iż idzie na śmierć towarzyszył swoim podopiecznym do samego końca w drodze do obozu w Treblince.
W 1905 roku Korczak rozpoczął pracę jako pediatra i od tego momentu uczył się, obserwował , analizował. Wszystko czego doświadczał przekładało się na kształtowanie jego poglądów. Od 1898 roku publikował artykuły o tematyce społecznej, felietony, powieści w odcinkach, traktaty. Pisał książki o dzieciach i dla dzieci. Kto z nas nie zna “ Króla Maciusia” czy “Kajtusia czarodzieja”? Jego publikacje nie podają gotowych rozwiązań, raczej skłaniają do refleksji, do poszukiwania odpowiedzi, przedstawiają konkretne sytuacje i próby widzenia danego zdarzenia z dwóch stron- przynajmniej takie są moje osobiste wnioski po lekturze “ jak kochać dziecko”. To dzieła ze wszechmiar historyczne, dokumentacyjne, pokazujące biografię społeczno-pedagogiczną autora. W mojej ocenie powinno być lekturą obowiązkową na każdych studiach pedagogicznych, aby każdy student mógł zrewidować swoje wyobrażenia dotyczące pracy z dziećmi. Nie można także nie wspomnieć o czasopiśmie “Mały Przegląd”, który w latach 1926-1930 Korczak redagował dla dzieci i młodzieży.
Poza działalnością teoretyczną , literacką i wykładową zajmował się pedagogiką w praktyce. Od 1912 roku wraz ze Stefanią Wilczyńską prowadzili w Warszawie Dom Sierot dla dzieci żydowskich. Korczak był propagatorem tolerancji dziesięciolecia wcześniej niż zaczęło się o niej mówić. Był przeciwnikiem dyskryminacji i stygmatyzacji ze względu na narodowość, wygląd czy jakikolwiek inny powód. W czasie okupacji stanowczo sprzeciwiał się noszenia gwiazdy Dawida jak również idei piętnowania narodowości. Od 1919 r wraz z Marią Falską współtworzył w Pruszkowie placówkę dla dzieci polskich “Nasz dom”. Obie placówki realizowały nowatorską koncepcję samorządnej społeczności, z własnymi instytucjami – jak sejm, sąd, gazeta, system dyżurów, opieka dzieci nad dziećmi, notariat, kasa pożyczkowa, kluby sportowe, kółko organizacji „pożytecznych rozrywek”. Prowadzono tam także systematycznie dokumentowane badania nad psychofizycznym i społecznym rozwojem wychowanków (m.in. cotygodniowe pomiary wagi i wzrostu; obserwację snu; badania socjometryczne – rozkład sympatii-antypatii w grupie; notowanie swobodnych wypowiedzi dzieci).
W 1921 r. możliwa stała się realizacja jego planów związanych z koloniami letnimi dla dzieci z Domu Sierot . Towarzystwo „Pomoc dla Sierot” otrzymało bowiem w darze ziemie z budynkami w gminie Wawer, które przeznaczyło na ten cel. Kolonia zwana „Różyczką” służyła również uczniom i wychowankom innych placówek wychowawczych.
W swoich publikacjach poruszał nie tylko problemy wychowania dziecka w rodzinie, ale i na koloniach właśnie, w internatach i domu opieki, które w jego przekonaniu były skarbnicą wiedzy i doświadczenia.
“ Człowiek jest produktem terenu i czasu-plus zasób własnego zdrowia , sił, uczuć, wyobraźni, inteligencji, uzdolnień,urody-umiejętności obcowania, uzgadniania rozbieżnych chceń własnych i cudzych.”Korczak nigdy nie ukrywał swoich porażek,naiwności, niewiedzy, ponieważ każde doświadczenie jest cenne. Prawdziwy pedagog poszukuje, myśli, ale też i błądzi, jednakże analizuje i wyciąga wnioski.Nie będzie dobrym pedagogiem, kto nie zna siebie i nie jest wobec siebie szczery, nie poddaje się uczciwej autorefleksji.Korczak wyodrębnił typy negatywnych wychowawców:
dozorca- jego domeną jest kontrola i dyscyplina,zakazy i nakazy
apostoł- wychowanie opiera na radach, ostrzeżeniach i morałach
arystokrata-nie aprobuje spontaniczności, przesadne przestrzeganie reguł,
kopciuszek-chce szybko i tanio zyskać przychylność dzieci.
Z czasem Korczak założył przy Domu Sierot fermę rolną, która pomagała mu utrzymać dzieci. Była ona także warsztatem szkoleniowym, gdzie mogły one uczyć się ogrodnictwa i rolnictwa. W okresie tym prowadził aktywną działalność wykładową m.in. na kursach dla wychowawców. Zaproszony przez Marię Grzegorzewską rozpoczął również współpracę z Państwowym Instytutem Pedagogiki Specjalnej.
“Dom Sierot” - powstały w latach 1918-1920 zapis projektu pracy z dziećmi przedstawia doświadczenia Korczaka w pracy z ponad 100 dzieci z problemami socjalnymi i wychowawczymi. Publikacja traktowana jest jako praca pedagogiczno- metodyczna. Znaleźć w niej można praktyczne informacje o dziecięcym sejmie, dziecięcej gazecie, skrzynce na listy, tablicy ogłoszeń, sklepiku. Poza prostymi wskazówkami metodycznymi przedstawia krytyczna refleksję nad własnymi pomysłami i próbami ich urzeczywistniania.
Korczak pozostawił po sobie bogatą spuściznę pedagogiczną, która pozwoliła usystematyzować 20 reguł wychowania nazywany również “Apelem dziecka’:
Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba z mojej strony.
Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję - poczucia bezpieczeństwa.
Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko Ty możesz mi pomóc zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.
Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że przyjmuję postawę głupio dorosłą.
Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.
Nie chroń mnie przed konsekwencjami. czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.
Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.
Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że Cię nienawidzę. To nie Ty jesteś moim wrogiem, lecz Twoja miażdżąca przewaga!
Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć Twoją uwagę.
Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i robię się głuchy.
Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic, z tego wszystkiego nie wychodzi.
Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.
Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w Ciebie.
Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę Cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić Cię o wyjaśnienie, poszukam ich gdzie indziej.
Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.
Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na Twój temat byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.
Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.
Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.
Nie bój się miłości. Nigdy.
Patrząc na każdy punkt wydaje nam się to proste i logiczne, paradoksalnie w dorosłym życiu zapomnieliśmy jakie zachowania naszych opiekunów irytowały nas w dzieciństwie. Jakby po przekroczeniu bariery “dorosłości” zniknęły nasze wszystkie dziecięce wspomnienia. Niby to wszystko wiemy, niby czujemy, ale nie potrafimy stosować. Zapędzamy się w pragnieniu zapewnienia dzieciom idealnego świata, lepszego od tego, który my mieliśmy....tylko nie bierzemy pod uwagę pragnień tychże dzieci....co dla nich jest idealne i w jakim świecie chcą żyć.
Idąc tropem myślenia Korczaka, patrząc jak wiele osiągnął w tak niesprzyjających czasach, przy użyciu tak niewielu środków wzbudza refleksję, że w dzisiejszych czasach w dobie zaawansowanej technologii to wstyd być złym pedagogiem nie poddającym siebie i swojej pracy autorefleksji.
Materiały źródłowe:
Bartkowiak E., O tradycyjnym i nowym pojmowaniu roli opiekuna-wychowawcy w Polsce. W: R.Stankiewicz(red.) Nauczyciel-Opiekun-Wychowawca. Tradycje-Teraźniejszość-Nowe Wyzwania. Wyd.Eruditus. Poznań,Zielona Góra 2002.
Prokosz M., Wychowawca w świetlicy szkolnej-zakres wychowawczych i opiekuńczych oddziaływań. W: M. Prokosz(red.) Warsztat pracy wychowawcy świetlicy, wyd. ATUT, Wrocław 2008.
Babicki J., Pedagogika opiekuńcza.Pisma wybrane. Opracowanie A.Kamiński, WSiP, Warszawa 1980.
Korczak J., Jak kochać dziecko. Internat.Kolonie letnie.Dom sierot.Wyd. Rzecznik Praw Dziecka,Warszawa 2013
Korczak J., Jak kochać dziecko.Dziecko w rodzinie., Wyd. Rzecznik Praw Dziecka,Warszawa 2013
https://dzieje.pl/postacie/janusz-korczak
https://culture.pl/pl/tworca/janusz-korczak
Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz 