W cieniu dąbrowy, gdzie świt mgłą się ściele,
Stąpa ostrożnie Ryś o bystrym oku.
Choć dzień mu rzuca pod nogi przeszkód wiele,
Ma swoją wolność, pełną niebezpieczeństw i uroku.
Pędzelkiem uszu łowi szept świata,
Co w trawie piszczy, z wiatrem się splata.
Skrada się przez gęste lasy, puszcze, knieje,
Z dumną naturą niesie nadzieję.
Niechaj ta siła, cicha i rzadka,
W sercu na zawsze dobrym zostanie.
Niech leśna cisza, bezpieczna i gładka,
Chroni te ścieżki przez jasne świtanie.
Odwaga dzika i miękkość kroku
Niech towarzyszą przez wszystkie lata.
Bądź zawsze światłem w szarości mroku,
Szyj swe szczęście z promieni światła.
Dbajmy, by nigdy stąd nie wygnany,
Nie zniknął z boru ten władca nocy.
Niech stary las pozostanie znany
Z jego wolności i czujnej mocy.
Rysie to piękne, mądre zwierzęta,
Strażnicy kniei, wolni i dumni.
Niech ludzkie serce zawsze pamięta,
By dla tej magii nie być bezdusznym.
W ich oczach błyszczy prawda odwieczna,
Mądrość, co lasu pilnuje granic.
Niech każda ścieżka będzie bezpieczna,
A ich wolności nie oddaj za nic.
#zpoezjawtle
Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz 