X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 42171
Przesłano:
Dział: Zdrowie

Szumy uszne, niedosłuch, zniekształcenia słuchu, implant ślimakowy, choroba Meniere'a - na podstawie własnych doświadczeń

Witam,
Właśnie zainstalowałem się na tym portalu, aby opisać moje przeżycia związane z tematami dotyczącymi mojego zdrowia, które pojawiły się w moim życiu w ostatnich kilku latach.
Nie mam zamiaru tutaj pisać, jak się dzisiaj ubrałem, co mnie „kręci” i takie tam... np. jakie gacie mam na sobie.
Moje pisanie ma na celu pomoc innym pokrzywdzonym na zdrowiu, tak jak ja, dlatego będę się zajmował następującymi tematami:
-szumy uszne,
-niedosłuch,
-zniekształcenia słuchu,
-implant ślimakowy,
-choroba Meniere'a.
Na wstępie kilka słów o mnie i o moich początkach choroby.
Mianowicie do mniej więcej 35 roku życia byłem osobą prawidłowo słyszącą, ale tylko na ucho lewe.
Ucho prawe zostało uszkodzone najprawdopodobniej w wyniku odry, którą przeszedłem w jako półroczne dziecko. Możliwe jest też, że urodziłem się, słysząc na jedno ucho, ale na to nie mam pewności.
Po 35 roku życia zacząłem słyszeć szumy uszne w postaci dudnienia. W tym samym okresie pojawiły się również zniekształcenia słuchu, o których istnieniu dowiedziałem się od protetyka słuchu wiele lat później.
Na początku szumy uszne pojawiały się co kilka dni i nie były jakieś uciążliwe.
Po jakimś roku przybrały na sile, więc zapisałem się do Instytutu Patologii i Fizjologii Słuchu do Kliniki Szumów Usznych. Generalnie strata czasu, nikt nie leczy szumów usznych, które nie są szumami subiektywnymi, tak naprawdę leczy się tylko szumy obiektywne. Osobiście stosowałem generator szumu szerokopasmowego, aby zmniejszyć szumy uszne. Niestety, nie dało to żadnego rezultatu (może innym pomaga, ale mnie nie).
Po następnych dwóch latach życia okazało się, że w lewym uchu zaczynam tracić słuch – wyszło to na standardowych badaniach słuchu. Mój słuch pogarszał się stopniowo z roku na rok, natomiast zniekształcenia słuchu i szumy uszne stawały się coraz większe. Niestety, w Klinice Szumów Usznych nikt nie potrafił mi pomóc. Na którejś z kolei wizycie zapytałem – to co możemy teraz z tym zrobić – nie otrzymałem żadnej odpowiedzi - i tak rozstałem się z Instytutem Patologii i Fizjologii Słuchu w Kajetanach.
Moje słyszenie robiło się coraz gorsze, zacząłem mieć problemy w pracy ze słyszeniem kolegów. Postanowiłem zakupić aparat słuchowy. Nie radzę nikomu zamawiać aparatu przez IPFS lub inne instytucje, gdyż na początku aparat trzeba często przestawić, aby dobrać odpowiednie parametry dla swojego słuchu. W takich instytucjach czeka się miesiąc na kolejną wizytę. Protetyka słuchu najlepiej wybrać blisko miejsca zamieszkania, aby dogodnie było zmieniać ustawienia aparatu. Należy wystrzegać się placówek, w których nie można przetestować aparatu przed ostatecznym zakupem jak i tych, które mówią, że gwarancja na aparat jest wtedy ważna, jak u nich kupujemy baterie do aparatu. To jest zdzierstwo, bo przez Internet albo w supermarkecie (tam też są baterie do aparatów słuchowych) można kupić te same baterie za pół ceny.
Kupiłem aparat słuchowy z trochę wyższej półki, 22-kanałowy. Takie aparaty mają możliwości dokładnego ustawiania głośności na każdej częstotliwości osobno. Dla osób z szumami usznymi i zniekształceniami słuchu nie polecam aparatów 3,4,5-kanałowych; lepiej jest kupić 10 lub 12 kanałowy aparat (wszystko zależy od zasobności portfela). Oczywiście, im więcej możliwości ustawiania kanałów, tym lepiej. Zanim zdecydowałem się na konkretny aparat, przetestowałem kilka różnych urządzeń i wybrałem najlepszy dla mnie. Trzeba pamiętać, że ucho musi nauczyć się słyszeć przez aparat i nie wszystkie dźwięki będą fajne. Należy też wiedzieć, że aparat nie będzie dobrze pracował w hałasie, jak i zrozumienie dwóch osób mówiących równocześnie będzie niemożliwe (takie rzeczy potrafi robić nasz umysł, ale aparat słuchowy już nie). Jako że nie słyszę całkowicie na ucho prawe, kupiłem aparat z funkcją „Cross”, to znaczy z możliwością przekierowania głosu z prawej części głowy do lewego ucha. To bardzo ułatwia kontakt z innymi osobami (po mojej prawej), ale trzeba o tym pamiętać przy zamawianiu aparatu, aby aparat był wyposażony w funkcję „Cross”.
Aparat służył mi jako tako przez dwa lata, mój słuch pogarszał się coraz bardziej, a zniekształcenia słuchu tak się nasiliły, że mało co rozumiałem z mowy ludzkiej.
Zacząłem szukać nowych możliwości słyszenia. W moim przypadku jedyną alternatywą stał się implant ślimakowy. Rozpocząłem poszukiwania od IPFS w Kajetanach tam wykonują implanty ślimakowe, ale na uchu, które lepiej słyszy. Ja mam jedno słyszące ucho, a trzeba wiedzieć, że taki zabieg może skutkować całkowitą utratą słuchu w operowanym uchu i nie ma pewności, że się uda. Ponadto czas oczekiwania na zakwalifikowanie na zabieg trwa 1,5 roku i dalszy rok do samego zabiegu. Ja nie dysponowałem takim czasem, więc zacząłem szukać pomocy w innych miejscach. Najpierw udałem się do Szpitala na Banacha; tam też wykonują implanty ślimakowe. Niestety, metody zabiegu, jak i czas oczekiwania, są podobne do tych z IPFS, więc zrezygnowałem.
W Internecie przeczytałem o poznańskim ośrodku implantacji słuchu, który mieści się na Uniwersytecie Medycznym. Trafiłem tam do prof. Witolda Szyftera. Jak się okazało, w Poznaniu mają inną strategię działania. Mianowicie, tam implantacji poddaje się ucho słabsze (w moim przypadku niesłyszące), ponadto czas oczekiwania na zabieg to pół roku, które było dla mnie bardziej do przyjęcia.
Prof. Szyfter zasugerował, że mogę być chory na chorobę Meniere'a. Choroba ta daje objawy w postaci szumów usznych, utraty słuchu, zniekształcenia słyszenia i zawrotów głowy (zaburzeń równowagi). Powiedziałem do profesora, że nie mam objawów zaburzeń równowagi. Na to pan profesor odpowiedział, że choroba nie zawsze uwidacznia się w 100% zgodnie z opisem. Przepisał mi Betaserc 2x24mg dziennie i powiedział, abym zażywał przez 2-3 lata, to może wtedy da efekt.
Zabieg się udał i zacząłem słyszeć poprzez implant z prawej strony. Moja prawa strona nie pracowała przez całe moje życie, więc tak naprawdę mózg musi nauczyć się sporo więcej, niż gdybym miał implant po lewej stronie. Nie mniej widzę ciągłe postępy w słyszeniu i rozumieniu po prawej stronie.
Przy implancie najlepiej jest zacząć od słuchania słów. Należy samemu stworzyć lub zdobyć od kogoś nagranie z około 1000 słów i słuchać codziennie po kawałku. Do nagrania najlepiej jest mieć listę słów i słuchać ich razem z listą (bo jest tak, że przez implant człowiek na początku coś słyszy i wydaje mu się, że to jest to, ale mózg czasami źle interpretuje odbierane sygnały). Gdy rozumienie pojedynczych słów nie będzie stanowiło problemów, należy przejść na stopień wyższy, czyli audiobooki i równolegle śledzić tekst w książce. To jest trudne i mozolne zadanie, zwłaszcza na początku, ale po jakimś czasie będzie widać efekty.
W międzyczasie zacząłem również stosować inne, bardziej niekonwencjonalne sposoby leczenia.
Przeczytałem między innymi, że na szumy uszne może być pomocne zioło vaccariahispanica dostępne w formie nasion z plastrem klejonych na ucho. Również dobrze jest czyścić uszy oleistym roztworem służącym do czyszczenia uszu. Ucho zdrowe nie poczuje różnicy po takim czyszczeniu, natomiast dla ucha chorego różnica 5-10dB będzie już zauważalna. Woskowina zatyka kanał słuchowy, a ponadto dźwięk lepiej odbija się od czystego kanału słuchowego niż od woskowiny.
Już po miesiącu stosowania nasion vaccaria hispanica poczułem zmiany dotyczące zniekształcenia słyszenia. Mianowicie zniekształcenie słuchu nieco się zmniejszyło. Zamówiłem kolejną partię nasion i stosuje je przez ponad rok. Zniekształcenie słuchu ustąpiło w sposób znaczny, teraz wyraźnie rozumiem, co się do mnie mówi.
Implant ślimakowy też sprawdził się doskonale (obecnie 2,5 roku po zabiegu). Choć słyszenie przez implant jest takie sobie, trochę rozumiem, ale dużo rzeczy (szczególnie mówione szybko) to dla mnie nadal bełkot. Cały czas pracuję z audiobookami nad polepszeniem prawej strony. Implant wywarł duży wpływ ma moją lewą stronę. Noszenie implantu spowodowało, że mój mózg dostaje dodatkowe bodźce, które uaktywniają pracę mojego lewego ucha tzw. słyszącego. Słyszenie w uchu lewym znacznie się poprawiło. Ostatnio zrobiłem sobie badanie słuchu i wyszło, że na wszystkich częstotliwościach słyszę lepiej niż słyszałem przed zabiegiem. Łącząc to ze znacznym zmniejszeniem zniekształceń słuchu moje ucho lewe słyszy obecnie całkiem dobrze (teraz nie zostałbym zakwalifikowany na implant).
Jeszcze jedna rzecz, która jest ważna dla osób mających kłopoty ze słuchem. Należy przyjmować codziennie magnez (jedna tabletka). Magnez jest bardzo ważny w procesie słyszenia i jego niedobór powoduje również pogorszenie słyszenia. Na własnym przykładzie widzę, że odstawienie magnezu na tydzień zmienia moje słyszenie na gorsze.

Generalnie jeżeli ktoś w tym, co napisałem, widzi jakieś podobieństwa w swoim stanie zdrowia, to należy udać się najpierw do specjalisty (bo to nie nadaje się na leczenie domowe).
Samemu można spróbować jak działa:
-magnez,
-nasiona vaccaria hispanica
-czyścic dokładnie uszy z woskowiny.
To niewiele kosztuje, ale może pomóc w podjęciu kolejnych decyzji.
Stosowanie Betaserc 2x24mg należy uzgodnić z lekarzem specjalistą –każdy przypadek jest inny.
Aparat słuchowy jest dobrym kierunkiem, ale problem mogą stanowić zniekształcenia słuchu, dlatego trzeba próbować z nimi walczyć (najpierw trzeba ustalić, czy rzeczywiście występują, bo lekarze myślą, że wszystko jest związane z utratą słuchu).
Implant ślimakowy trzeba traktować jako ostateczność, jak wszystkie inne sposoby zawiodą. To jest zabieg chirurgiczny, który może spowodować całkowitą utratę słuchu w operowanym uchu. Mnie ta metoda pomogła, ale ja zostałem postawiony pod ścianą....

Pozdrawiam wszystkich, którzy zagłębili się w mojej pisaninie.
Mam nadzieję, że komuś pomogą moje doświadczenia życiowe.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.