X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 37651
Dział: Gimnazjum

Scenariusz spektaklu profilaktycznego "Teatr cieni"

Scenariusz spektaklu profilaktycznego „Teatr cieni”
Sceneria:
- Ciemny korytarz z zasłoniętymi oknami
- konieczny ekran do tego, aby postacie uczniów przebranych za anioły rzucały cień, nasz wykonany był z białego materiału naciągniętego na dużą drewnianą ramkę
- mocne lampy, które będą dawały światło
- nagłośnienie, rzutnik i laptop
- wcześniej przygotowane skrzydła (wycięte z dużego kartonu, przymocowane za pomocą bawełnianej taśmy)
- stroje aniołów stanowiły alby wypożyczone z kościoła parafialnego
- po każdym występie gasły lampy umieszczone za ekranem, i zapalały się kiedy wchodził na scenę kolejny aktor

Wstęp: muzyka Requiem for a Dream – ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Clinta Mansella + prezentacja ze zdjęciami dotycząca nałogów

Prowadzący:
Witamy serdecznie wszystkich zebranych na podsumowaniu pracy wychowawczo - profilaktycznej w roku szkolnym 2017/2018. Wierzymy, że prowadzone przez naszych nauczycieli i wychowawców działania pomogą nam lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość i sprawią, że będziemy w stanie unikać zagrożeń jakie na nas czyhają dookoła. Będziemy w stanie sami wybrać pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy życiem w czystości a papierosami, alkoholem, narkotykami i innymi substancjami uzależniającymi. Jak ważny jest ten wybór spróbują nam uświadomić uczniowie z grupy projektowej
z klasy, pod kierunkiem pani X. Zapraszamy.

Piosenka „Zakochani” Natalii Kukulskiej + prezentacja z zakochanymi parami

Po refrenie lekko ściszamy, narrator zaczyna

Narrator 1
Nie wierzę, że to się stało. Było jak w bajce. Przystojny, uroczy, miał dobrą pracę, obsypywał mnie prezentami. Co z tego, że starszy? Nie stary, tylko starszy mamo. I wcale mnie nie wykorzystywał. Wiem, że nigdy byś się nie zgodziła na ten związek, dlatego odeszłam nic ci nie mówiąc. Tak było lepiej dla wszystkich. Kochaliśmy się bardzo, planowaliśmy ślub, oczywiście dopiero jak skończę 18 lat.
Tamtego wieczora wypił trochę więcej niż zwykle. Pokłóciliśmy się, czasem tak było, ale nigdy nie był tak agresywny. Uderzył mnie, a ja upadłam na szafkę. Poczułam ostry ból i krew spływającą mi po twarzy. Pamiętam jeszcze jego krzyk, wołanie o pomoc, a potem...
Pamiętam jeszcze ciebie mamo, kiedy leżałam w śpiączce.. Dziękuję, że mi wybaczyłaś. Jeszcze raz musiałam cię zostawić, teraz jednak na zawsze....
(światło gaśnie)

W tle film z pędzącym pociągiem

Narrator 2
To miał być tylko głupi zakład. Przecież nie mogłem go przegrać. Byłem najszybszy w szkole, najlepszy w koszykówkę, siatkówkę i piłkę nożną. Chłopaki mnie podziwiali, dziewczyny za mną szalały. Nie było szans, żebym przegrał tez zakład. Wszystko dobrze obliczyliśmy z chłopakami. Pociąg z Warszawy do Zakopanego miał przejeżdżać o 17.08. Wiedzieliśmy, bo często tu przesiadywaliśmy, rzucając małe kamyki z wiaduktu na przejeżdżające wagony, przyprawiając pasażerów o szybsze bicie serca. Ja, Franek i Rudy ustawiliśmy się tuż za filarem, gotowi do startu. To była bułka z masłem. Przebiec na drugą stronę, obliczyłem, że to będzie zaledwie kilka kroków zanim znajdę się po tamtej stronie. Zza zakrętu wyłoniły się światła pospiesznego. Zbliżał się z dużą prędkością. Gotowi do startu... start – darł się Rudy przekrzykując nadjeżdżający pociąg. Odpiłem się od nasypu, żeby jednym krokiem przeskoczyć tory, byłem z nich najszybszy, ale nie wystarczająco szybki... maszynista nie miał szans, żeby zahamować. A ja nie miałem szans, żeby ujść z tego z życiem. Ostatnie co pamiętam to przeraźliwy pisk hamulców i krzyk chłopaków. (słychać głośne hamulce pociągu). Poczułem silny, nieludzki ból, a potem...nic już mnie nie bolało.
(światła gasną)

Prezentacja ze zdjęciami smutnej nastolatki + smutna piosenka

Narrator 3
Gdybym mogła cofnąć czas wszystko zrobiłabym inaczej. Dlaczego nikt z nas za życia nie pamięta, że powinien żyć tak, jakby każdy dzień mógłby być jego ostatnim. Byłabym wzorową uczennicą, kochaną córką, lepszą starszą siostrą, dobrą przyjaciółką. Może wtedy tata by nas nie zostawił. Poczułam się oszukana, zdradzona. Wyobraźcie sobie, że dzieci też mają uczucia. Nikt z najbliższych nie umiał normalnie ze mną porozmawiać, a ja tego potrzebowałam.
Pewnie dlatego tak łatwo zaufałam Jolce i Markowi. Rozumieli mnie, wysłuchali kiedy chciałam wyrzucić z siebie to wszystko, nie doradzali, nie dawali głupich rad, nie klepali po plecach. Jolka powiedziała, że zna sposób na wszystkie kłopoty. Małe i duże. Maleńkie kolorowe pigułki szczęścia. Pomogło. Kiedy tylko miałam kłopoty, zawsze pomagało. Jedna, druga, trzecia... czasami za bardzo odpływałam, ale kogo to obchodziło. Było mi dobrze, bardzo dobrze.
(gasną światła) film z pokazami laserów i głośna muzyka
Pamiętam tamtą imprezę, wypiłam kilka piw, (śmiech) w końcu piwo to nie alkohol, jak mówi Marek. Wzięłam kilka tabletek, nie pamiętam dokładnie ile. Było głośno, światła mieniły się kolorami tęczy, kołysaliśmy się w rytm muzyki, dziewczyny piszczały i śpiewały jakiś wakacyjny przebój, ... nagle muzyka umilkła i zrobiło się ciemno, ciemno i zimno, a ja nie mogę się obudzić.
(gasną światła)

Teledysk z muzyką disco polo

Narrator 4
Wszyscy mówili, że będzie fajnie. Ja.. ja też chciałem spróbować. Skąd mogłem wiedzieć? To miał być tylko jeden raz. I nigdy więcej, nigdy więcej... Nikt nie miał się dowiedzieć. Romek powiedział, że to pewny towar, jego kuzyn próbował i było super. Więc my też chcieliśmy spróbować. Wzięliśmy kasę, którą rodzice dali nam na wycieczkę, nie musieliśmy przecież jechać znowu z klasą do kina. Poszliśmy z chłopakami do babci Romka, to stary dom, nikt tam już od dawna nie mieszka, a my mamy miejsce na spotkania, jak nie chce nam się iść do szkoły. Chata stoi na uboczu, więc nikt się nie interesował co tam robiliśmy. Wszystko zaplanowaliśmy. Moich starych nie było w domu, więc nie musiałem się śpieszyć, a chłopaki powiedzieli swoim rodzicom, że idą do mnie. Odpakowaliśmy maleńkie kolorowe torebeczki i żeby było sprawiedliwie wzięliśmy wszyscy na raz. Chcieliśmy, tak jak kuzyn Romka przeżyć prawdziwy odlot. Tylko, że ja odleciałem za daleko... Przepraszam
(światła gasną)

Film "Odrzucona" z serwisu You tube (autor Kameroholicy 2016)

Narrator 5
„Wieśniara”, „Ewka marchewka”, „Żyrafa”, „gdzie kupiłaś te szmatki na złotówkę księżniczko?”, „Fiona gdzie twój Shrek?” ... czy oni nie wiedzieli, że słowa mogą bardziej ranić niż czyny, że mogą zabić. Nigdy nie byłam najładniejsza, ale to przecież nie grzech. Rodziców nie było stać na nowe markowe ubrania, więc raz na jakiś czas polowałyśmy z mamą na okazje w ciuszku u pani Halinki, znajomej mamy. I wszystko było dobrze, dopóki nie zobaczyła mnie tam Kaśka. Sama się tam ubierała, ale to ze mnie zrobiła pośmiewisko na całą szkołę. Sama wszystkiego się wyparła, a ze mnie od tamtej pory wszyscy mieli niezły ubaw. Ciągłe przezwiska, spojrzenia, wszystkie dziewczyny się ode mnie odsunęły, nikt w szkole nie chciał ze mną gadać. Mama mówiła, że to minie, że zapomną, ale oni nie zamierzali zapominać. Jakimś cudem Anka zaprosiła mnie na swoje urodziny, ucieszyłam się, bo dawniej się przyjaźniłyśmy. Mama nawet pozwoliła mi kupić nową sukienkę. Biegłam jak na skrzydłach do domu Anki, ale tam nikogo nie było. Usiadłam zdezorientowana na schodkach, myślałam, że pomyliłam godzinę albo miejsce. Ale wtedy odezwała się moja komórka. Nowe wydarzenie, impreza urodzinowa Anki, komentarze, które pojawiły się pod spodem sprawiły, że świat na moment zawirował „dobrze, że nie wszyscy dotarli”, „wieśniaków nie wpuszczamy”, i moje zdjęcia... skąd oni wzięli moje zdjęcia??? Wczorajszy w-f, szatnia dla dziewcząt, nie mogłam znaleźć koszulki...
Wróciłam do domu, wszyscy już spali, miałam nadzieję, że nie i ktoś zapyta jak się czuję, powie, że to minie. Ale nikt nie zapytał. Poza tym już postanowiłam. Wzięłam z apteczki tabletki babci i butelkę wody. Wiedziałam, że kilka wystarczy, wiedziałam to już od dawna. Dla pewności wzięłam jeszcze parę. Zanim wszyscy wstaną ja zasnę, snem głębokim, wiecznym. Dobranoc.
(gasną światła)

Na scenę wychodzi solista, zaczyna śpiewać Piosenkę Sound'n'Grace & Filipa Lato „100”, powoli dołączają do niego inne osoby ze światełkami w ręce i zaczynają śpiewać. W tle prezentacja uśmiechniętych ludzi, rodzin z dziećmi, bawiących się dzieci.

Prowadzący
I tym pozytywnym akcentem zakończył się występ grupy projektowej z klasy II b. Mamy nadzieję, że będzie dla nas swojego rodzaju ostrzeżeniem przed pokusami w otaczającym nas świecie. Dziękujemy Państwu za uwagę.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.