X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 35246
Dział: Języki obce

Scenariusz uroczystości - Dzień Europejski

Filip: Serdecznie państwa. Dziś chcielibyśmy nieco przybliżyć wam piękny kraj jakim jest Austria. Liczymy na to, że panująca tu atmosfera udzieli się wszystkim i dzięki niej odbędziemy podróż po tej bajecznie malowniczej krainie. Naszą wycieczkę zaczniemy od prezentacji multimedialnej, która dostarczy Wam podstawowych informacji o Austrii.
PREZENTACJA
Zapraszamy na krótkie przestawienie dzięki któremu lepiej poznacie Austrię, jej miasta, sławne postaci i przysmaki.

Martyna: Gdzie ja jestem? Co to za miejsce? Przed chwilą byłam w domu.
Jodłowanie
Martyna: Co to za dziwne dźwięki? Hm...Ciekawe. Nigdy czegoś takiego nie słyszałam.
Wjeżdża narciarz
Mateusz: To jodłowanie – rodzaj śpiewu stosowany w pieśniach górali tyrolskich.
Martyna: Tyrolskich? Chyba się zgubiłam... Co to za kraj?
Mateusz: Jesteś w Austrii. A dokładniej - w samym sercu Alp- w Tyrolu.
Martyna: Jestem w Alpach? Super! Byłam kiedyś z rodzicami w Tatrach...ale w Alpach jestem po raz pierwszy.
Narciarz: Alpy to najwyższe góry w Europie. Austriacy nie mają dostępu do morza ale za to mogą podziwiać najpiękniejsze górskie krajobrazy. Nie bez powodu nazwano Austrię perłą w sercu Alp. Alpejskie szlaki przyciągają do tego kraju miliony turystów. Tyrol to najpiękniejsza część Alp. Szczyty Alp cały rok poryte są śniegiem i lodem. Nawet w środku lata można tu szusować na nartach. Dlatego właśnie ulubionym sportem Austriaków jest narciarstwo. Niemal każdy niemowlak uczy się jednocześnie chodzić i jeździć na nartach.
Martyna: Alpy są naprawdę piękne! Chciałabym tu zostać dłużej ale myślę, że w Austrii jest jeszcze wiele miejsc, które warto obejrzeć.
Narciarz: Oczywiście. Musisz koniecznie odwiedzić Salzgurg, miejsce narodzin Mozarta.
Spogląda na zegarek
Przepraszam, ale muszę uciekać. Udanej podróży!
Martyna: Kim jest Mozart? Co mnie tam czeka? Halo!!!
Mateusz: Na pewno Ci się spodoba. Powodzenia.
Siada na krześle, kręci się, mówi do Salzburga. Ląduje. Muzyka Mozarta na ulicy. Martyna zaczyna tańczyć. Idzie Mozart, wpada na niego
Martyna: Przepraszam bardzo.
Mozart: Widzę , że podoba się panience moja muzyka.
Martyna: Rzeczywiście, jest piękna. Kim pan jest?
Mozart: Jestem Wolfgang Amadeusz Mozart. Urodziłem się w 27 stycznia 1756 tu, w Salzburgu. Już jako 5 letnie dziecko skomponowałem swój pierwszy utwór.
Martyna: Pana muzyka jest cudowna. Jak nazywa się ten utwór?
Mozart: To jeden z moich ulubionych - Eine kleine nacht musik.
Martyna: To zaszczyt Pana poznać. Nikt mi nie uwierzy!
Mozart: Zanim wróci panienka do domu koniecznie musi odwiedzić Wiedeń.
Martyna: Wiedeń? Co to za miasto?
Mozart: Być w Austrii i nie zobaczyć stolicy- Wiednia do niewybaczalny błąd. Sama się panienka przekona.
Spogląda na zegarek.
Muszę uciekać bo zaraz spóźnię się na własny koncert. Miło było poznać.
Martyna: Cała przyjemność po mojej stronie.
Siada na krześle.
Martyna: Do Wiednia!
Sisi i Filip spacerują nad Dunajem.
Martyna: Oh! To przecież Filip i Sisi –cesarska para. Widziałam ich w książce do historii. Ale mi się trafiło.
Podchodzi. Kłania się.
Martyna: Dzień dobry. Mam na imię Martynka. Bardzo miło mi państwa poznać. Zwiedzam Wasz piękny kraj i z każdą chwilą jestem coraz bardziej zachwycona.
Wiktoria: Witaj Martynko! Cudownie trafiłaś! Urządzamy dziś bal i będziemy zaszczyceni jeśli nam będziesz towarzyszyła.
Martyna: Ale ja nie umiem tańczyć.
Franek: Przy pięknych walcach Straussa nogi tańczą same!
Martyna: Kim jest Strauss? To jakiś zespół?
Franek: To austriacki dyrygent, skrzypek i kompozytor. Nazywany jest królem walca – skomponował ich ponad 400!
Martyna: W taki razie bardzo chętnie zostanę.
Wiktoria: Cudownie. Nie pożałujesz.
Martyna: Ale mój strój nie jest odpowiedni na taki bal...
Wiktoria: Chodź ze mną, mam mnóstwo pięknych balowych sukien.
Martyna: Dziś chyba jest mój szczęśliwy dzień!
Klasa wychodzi tańczyć walca.
Martyna: Strasznie zgłodniałam. O, Wiedeńska kawiarenka. Może tu uda mi się coś zjeść.
Siada. Ogląda kartę. Wchodzi Sobieski, siada obok.
Martyna: Rany, to przecież Jan III Sobieski.....
Mikołaj: Witaj niewiasto. Mogę się dosiąść?
Martyna: Oczywiście. Zapraszam.
Na boku mówi: Wow.
Mikołaj: Wszystko mnie boli. Od rana walczę z Tatarami, chyba spadło mi ciśnienie, bo strasznie boli mnie głowa. Muszę napić się kawy.
Miachalina: Co dla państwa?
Martyna: Może nam Pani coś polecić?
Miachalina: Jeśli jesteście głodni jak wilki proponuje sznycel po wiedeńsku. Jeśli marzy Wam się deser , koniecznie skosztujcie tort uczekoladowego Sachera, sernika po wiedeńsku lub Apfelstrudela-coś w rodzaju szarlotki polanej przepysznym sosem waniliowym.
Martyna: Poproszę tort Sachera i Aperstrudel
Mikołaj: Ja chętnie napiję się słynnej wiedeńskiej kawy z bita śmietanką. Do tego poproszę wielki kawałek sernika po wiedeńsku.
Michalina: Dziękuję. Zaraz wracam.
Martynka: Rany. Będę piła kawę z Sobieskim....
Kelnerka przynosi
Dziękujemy bardzo. Pyszne.
Sobieski patrzy na zegarek.
Mikołaj: Rany, musze lecieć, przerwa się skończyła.
Martyna: Niech się Wasza królewska mość nie martwi, odsiecz wiedeńska zakończy się wielkim zwycięstwem.
Mikołaj: Skąd możesz to wiedzieć...
Martynka: Po prostu wiem. Na boku ( mam 5 z historii). Austria to naprawdę piękny kraj, i leży tak blisko Polski. Muszę tu jeszcze wrócić. Ale narazie czas do domu. Rodzice się pewnie martwią.
Siada na fotel i zasypia.
Nikola: Martynko, obudź się.
Martyna: Ale miałam fajny sen.
Mama: Mamy dla Ciebie niespodziankę! Jedziemy do Austrii! Jeszcze nigdy tam nie byłaś.
Martyna: Zdziwiłabyś się mamo=)

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.