X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 34970
Przesłano:

Scenariusz legendy o Herbie Lublina

Legenda o herbie Lublina
rekwizyty: sakiewka, tron, herb Lublina

W oddali tron, na którym siedzi dziecko przebrane za Króla Władysława Łokietka. Na planie pierwszym mieszczanie.

Narrator:
Potocznie Lublin jest zwany Kozim Grodem. W jego herbie dumny kozioł wspina się na krzew winogron. Skąd ten symbol? Jego geneza sięga wieku XIV, kiedy Lublin uzyskał prawa miejskie. A było to tak...

Mieszczanin 1: Patrzajcie jaki nasz gród piękny i duży.
Mieszczanin 2: Powinien otrzymać prawa miejskie.
Mieszczanin 3: Czas wysłać posłańców do Króla Władysława Łokietka.
(mieszczanie wykonują gestu: wołają posłańców i tłumaczą im co mają zrobić, dają sakiewkę. Posłańcy wyruszają w drogę, mieszczanie usuwają się ze sceny)
Narrator:
Ciężko było się dostać na audiencje do króla. Czas mijał, pieniądze kończyły się. Jednak wreszcie udało się - uzyskali audiencję u króla.
(mieszczanie podchodzą do króla, ukłon; narrator czyta a król i mieszczanie w tym czasie wykonują gesty)
Narrator: Opowiedzieli mu o tym, jak po napadzie Tatarów na gród, przeżyła jedynie grupa dzieci, która schroniła się w wąwozie. O tym, jak te dzieci wykarmiła jedna koza. Opowiedzieli, że te dzieci teraz dorosły, mieszkają dalej w Lublinie. Opowiedzieli, jak gród pięknie się rozwija.Król Zachwycony tymi historiami nadał Lublinowi prawa miejskie.
Król: Niech w waszym herbie na pamiątkę będzie koza i winnice jako znak bogactwa.
Posłańcy: Tak jest miłościwy królu.
(posłańcy kłaniają się i idą do pracowni, płacą za herb, w tym czasie narrator czyta)
Narrator: Ponieważ mieszczanie mieli niewiele pieniędzy postanowili poszukać kogoś, kto wykona herb za niewielkie pieniądze. Dopiero w drodze powrotnej do Lublina rozpakowali zawiniątko z herbem.
(posłańcy idą zmęczeni, siadają.)
Posłaniec 1 : Odpocznijmy nieco i posilmy się bo już nóg nie czuje.
Posłaniec 2: Spójrzmy na nasz herb.
(odwija zawiniątko, zdziwienie, przerażenie)!!
Posłaniec 3 (łapiąc się za głowę): Toć to stary cap objadający się winogronami!!
Posłaniec 4: Na powrót do Krakowa już za późno. Capa ze sobą zabrać musimy..
Narrator: I tak to w herbie Lublina zamiast kozy w bogatej winnicy mamy kozła co na winorośl się wspina!

Piosenka : Koziołek, lubelski koziołek

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.