X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 34305

Opis i analiza przypadku ucznia sprawiającego problemy dydaktyczno-wychowawcze

§ 8 ust. 2 pkt. 5
Umiejętność rozpoznawania i rozwiązywania problemów edukacyjnych, wychowawczych i innych, z uwzględnieniem specyfiki, typu i rodzaju szkoły, w której nauczyciel jest zatrudniony.

Opis i analiza przypadku ucznia sprawiającego problemy dydaktyczno-wychowawcze

1. Identyfikacja problemu

Opisywany przeze mnie przypadek dotyczy 17-letniego Mateusza, ucznia klasy drugiej liceum. W drugim roku stażu przyjęłam obowiązki wychowawcy w klasie pierwszej liceum, męskim zespole klasowym. Po okresie adaptacji wraz z innymi nauczycielami uczącymi w mojej klasie zaczęliśmy zwracać uwagę na niepokojące zachowanie Mateusza - przede wszystkim natury wychowawczej. Dotyczyły one wulgarnego zachowania, agresji, kłótliwości, prowokowania zachowań agresywnych wśród kolegów oraz wagarów.

Mateusz był jedynym uczniem z zespole klasowym z oceną nieodpowiednią z zachowania na świadectwie ukończenia gimnazjum. Niejednokrotnie zwracałam na ten fakt uwagę przy okazji zebrań zespołu uczącego w zespole klasowym. Z relacji matki wynikało, że faktycznie sprawiał trudności wychowawcze na wcześniejszym etapie edukacyjnym. Niemniej mama ucznia jest bardzo zaangażowana w proces wychowawczy syna i pozostaje w ścisłym kontakcie ze szkołą oraz wychowawcą.

2. Geneza i dynamika problemu

Mateusz od samego początku nie uczęszczał na lekcje regularnie. Duży wpływ na niską frekwencję ucznia miała współpraca z klubem piłkarskim (przede wszystkim harmonogram treningów) oraz przejście pod opiekę innego trenera w drugim semestrze w klasie pierwszej. Nowy trener osobiście uprzedził, że harmonogram treningów będzie kolidował raz w tygodniu z ostatnią lekcją, niestety w praktyce uczeń częściej “urywał” się z ostatnich lekcji lub był nieobecny na pierwszych porannych godzinach. Mateusz opuścił w sumie 152 lekcje w drugim semestrze klasy pierwszej z czego 100 godzin było nieusprawiedliwionych.

Mateusz ukończył pierwszą klasę bez ocen niedostatecznych, ale z oceną nieodpowiednią z zachowania. Z rozmów przeprowadzonych z nauczycielami wynikało, że Mateusz był często nieprzygotowany do lekcji, notorycznie korzystał z telefonu komórkowego, był krzykliwy i często emocjonalnie podchodził do wszelkich uwag na temat jego zachowania oraz zaangażowania w zajęcia. Wiele konfliktów pojawiało się na ostatnich lekcjach, kiedy uczeń spóźniał się i pojawiał na lekcji zaopatrzony w jedzenie w pobliskiego sklepu - konsekwentnie część lekcji upływało mu na spożywaniu posiłku. Mateusz nieumiejętnie rozporządzał własnym czasem, a brak właściwej organizacji dnia powodował u ucznia frustrację. W przypadku, gdy pojawiał się na lekcji głodny, jego zachowanie było wręcz nieznośne.

Dodatkowym problemem było wiele godzin zajęć każdego dnia oraz wyczerpujące treningi. Na sparingi oraz treningi uczeń uczęszczał również w weekendy, co było dodatkowym obciążeniem. Pomimo negatywnych uwag na temat ucznia, warto wspomnieć, że Mateusz aktywnie uczestniczył w zawodach sportowych organizowanych przez szkołę oraz tych wyjazdowych. Nauczyciel wf-u nie raz wypowiadał się o uczniu pozytywnie. Na spotkaniach z wychowawcą Mateusz niejednokrotnie przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż jego zachowanie nie jest odpowiednie. Niestety wiele razy nie był w stanie dostrzec różnicy między żartem, a zachowaniem, które dezorganizowało pracę na lekcji.

Jeżeli chodzi o zdolności intelektualne Mateusza, to uważam, że uczeń ma spory potencjał. Bardzo dobrze radzi sobie z językami obcymi, uczęszcza na zajęcia dodatkowe z języka angielskiego, które prowadzę dla uczniów, którzy rozważają przystąpienie do matury z języka angielskiego na poziomie rozszerzonym. Niestety problemy z frekwencją przekładają się na sytuacje dydaktyczną. W pierwszym semestrze w drugiej klasie uczeń uzyskał ocenę niedostateczną z matematyki. Podobnie było w klasie pierwszej. Pomimo doraźnej pomocy w postaci korepetycji z matematyki, Mateusz w dalszym ciągu lekceważy problem. Zdarzało się również, że uczeń okłamywał swoją matkę i dopiero po konsultacji z nauczycielem matematyki byłam w stanie udzielić matce rzetelnych informacji na temat bieżącej sytuacji Mateusza z przedmiotu. Pomimo oferty dodatkowej lekcji prowadzonej dla klasy przez nauczyciela matematyki, Mateusz nie skorzystał z pomocy.

Pomimo pewnej ogólnej poprawy zachowania Mateusza w klasie drugiej, uczeń nieprzerwanie manifestował bunt przeciwko ustalonym normom na konkretnych przedmiotach. Nauczyciel geografii notorycznie zgłaszał uwagi na temat nagannego zachowania ucznia, wulgarnego słownictwa, korzystania z telefonu na lekcji, spożywania posiłków, czy lekceważenia uwag nauczyciela. Powiadamianie mamy ucznia, jej wizyty w szkole i spotkania z nauczycielami nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W związku z powyższym zdecydowałam o przyznaniu Mateuszowi nagany wychowawcy pod koniec pierwszego semestru.

3. Znaczenie problemu

Dezorganizowanie pracy na lekcji jest poważnym problemem. Mateusz niejednokrotnie dał upust swoim negatywnym emocjom lekceważąc nauczyciela. Zdarzyło mu się nawet w złości opuścić lekcję. Notoryczne zachowania tego typu negatywnie wpływają na jakość lekcji na czym tracą pozostali uczniowie. Zachowanie Mateusza często prowokuje występowanie podobnych zachowań wśród pozostałych uczniów, co przysparza problemów w już trudnym zespole klasowym.

4. Prognoza i propozycje rozwiązań

a) prognoza negatywna: zaniechanie jakichkolwiek działań ze strony szkoły może doprowadzić do eskalacji nagannego zachowania, co z kolei będzie miało negatywny wpływ na cały zespół klasowy. W przypadku zlekceważenia ostrzeżenia jakim jest nagana wychowawcy, uczeń może otrzymać naganę dyrektora.

b) prognoza pozytywna: ciągła obserwacja ucznia, kontrola frekwencji oraz ścisła współpraca z matką ucznia jest niezbędna w dalszym procesie wychowawczym. Mam nadzieję, że moje własne zaangażowanie, współpraca z pedagogiem oraz matką ucznia przyniosą oczekiwane efekty: stopniowe wyeliminowanie niedojrzałego zachowania i wyrobienie właściwego systemu wartości.

Najważniejszym celem jest wyeliminowanie wulgarnego zachowania w stosunku do kolegów i nauczycieli oraz poprawa frekwencji ucznia. Aby je osiągnąć należy współpracować z rodzicami, z pedagogiem, z bezpośrednim trenerem, na bieżąco informować rodziców o nieobecności ucznia na lekcji, przeprowadzać rozmowy z uczniem uświadamiające konsekwencje dalszego nieodpowiedniego zachowania.

5. Wdrażanie oddziaływań

Pierwszym krokiem mającym pomóc uczniowi było nawiązanie kontaktu z rodzicami. Mama ucznia poprosiła o bezpośrednie informowaniu o nieobecności Mateusza, dzięki czemu uczeń pojawiał się na następnej lekcji przywołany przez rodzica. Mama Mateusza zdaje się nie poddawać poczuciu bezradności wobec zachowania syna, pojawia się na każde wezwanie do szkoły, przeprowadza rozmowy w obecności Mateusza i poszczególnych nauczycieli. Jej konsekwencja i zaangażowanie w proces wychowawczy mają tutaj ogromne znaczenie. Ciężko rozpatrywać to w kryteriach sukcesu, ale frekwencja Mateusza nie należy w klasie do najgorszych, choć w dalszym ciągu pozostawia wiele do życzenia. Osobiście zdarzyło mi się natknąć na Mateusza przebywającego na terenie szkoły w trakcie lekcji i upomnieć o konieczności udania się do klasy.

Gdy sytuacja na lekcji geografii nie uległa poprawie odwołałam się do pedagoga szkolnego. Po konsultacji z nauczycielem geografii oraz pogadance pedagoga z klasą ustalono między innymi porozumienie dotyczące poświęcenia 10 minut lekcji na dokończenie posiłku przez uczniów. Ustalenie dotyczyło dwugodzinnego bloku na ostatnich lekcjach, kiedy przerwy są krótkie a chłopacy mają jeszcze w planie kilkugodzinny trening.

Praktycznie każda moja rozmowa z Mateuszem kończyła się obietnicą poprawy. Zdarzało się, że uczeń przepraszał nauczyciela za niewłaściwe zachowanie. Mateusz niejednokrotnie miał pretensje do nauczycieli za karanie uwagami jego osoby, gdy w sytuacje problematyczne było zamieszanych więcej osób. Bardzo ciężko było mu dostrzec i przyjąć do wiadomości fakt, że jego zachowanie często powoduje “efekt domina” i jest impulsem dla innych, którzy samodzielnie nie byliby w stanie sprowokować podobnych sytuacji.

6. Efekty oddziaływań

Ciężko mówić o natychmiastowych efektach oddziaływań, kiedy wiadomym jest, że oddziaływania wychowawcze to procesy długofalowe. Mateusz jest jednostką, która szuka swojego miejsca w grupie i pozostaje również pod dużym wpływem oddziaływań grupy. Ciężko mu zignorować zaczepki rówieśników, a także przejść obojętnie wobec szansy zaistnienia w grupie w ten czy inny sposób, a niestety zachowania negatywne i buntownicze budzą wśród kolegów respekt.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.