X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 33413
Dział: Artykuły

Ku wrześniowi roku 1939

Dnia 1 września, jak co roku, obchodzimy kolejną rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej. Dla wszystkich Polaków jest to data szczególna. To właśnie wtedy nasz kraj został wystawiony na wielką próbę. Tego pamiętnego miesiąca najpierw Rzeczpospolita otrzymała potężny cios z zachodu – od hitlerowskich Niemiec, a dwa tygodnie później ze wschodu – od Związku Radzieckiego. To, że Polska tak dzielnie się broniła, przy braku realnego wsparcia swoich dwóch najważniejszych sojuszników, jest jedynie świadectwem tego, iż nasi rodacy zrobili to co do nich należało. Walczyli i nie poddali się aż do samego końca.
Zajęcie Zaolzia i niemieckie żądania wobec Polski
W roku 1938 sytuacja Polski po zajęciu Zaolzia była skomplikowana. Ten ruch polskiej strony kosztował państwo znalezienie się w międzynarodowej izolacji oraz powszechne uznanie za sprzymierzeńca III Rzeszy. Przy takim obrocie spraw Niemcy próbowali maksymalnie wykorzystać zaistniałe okoliczności i przedstawili Polakom „propozycję nie do odrzucenia”. Przekazał ją niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop w październiku 1938 roku. Wówczas przedstawił on polskiemu ambasadorowi w Berlinie Józefowi Lipskiemu propozycję „ostatecznego uregulowania” kwestii spornych pomiędzy obydwoma państwami. Zgodnie z treścią warunków, Polska miała zgodzić się na włączenie Wolnego Miasta Gdańska do III Rzeszy, a także na przeprowadzenie eksterytorialnej autostrady i wielotorowej linii kolejowej przez województwo pomorskie do Prus Wschodnich. W zamian oferowano Polakom gwarancje dla istniejących granic oraz specjalne uprawnienia dla Gdańska. Niemcy obiecywali także poprzeć polskie dążenia do uzyskania granicy z Węgrami oraz przedłużyć pakt o nieagresji o 25 lat. Strona polska odrzuciła wspomniane powyżej warunki, a Adolf Hitler wydał rozkaz rozpoczęcia przygotowań do wojny z Polską w ramach planu Fall Weiss (plan „Biały”). W dniu 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie doszło do spotkania szefów dyplomacji Niemiec i ZSRR – Joachima von Ribbentropa oraz Wiaczesława Mołotowa, którzy do oficjalnego paktu o nieagresji zawarli także tajny protokół, zgodnie z którym ziemie polskie miały zostać podzielone między oba państwa, a linia graniczna wyznaczona została na linii rzek – Narew, Wisła, San.
Początek wojny
Do rozpoczęcia zmagań wojennych Hitler szykował się na dzień 26 sierpnia, jednak otrzymawszy informacje, że Brytyjczycy dowiedzieli się o niejawnych ustaleniach i zawarli z Polską sojusz, a Benito Mussolini stwierdził, iż Włochy nie są gotowe do wojny, führer postanowił przesunąć termin agresji na nasz kraj. Po sprawdzeniu różnych możliwości i upewnieniu się, że Francja i Wielka Brytania nie wypełnią sojuszniczych zobowiązań wobec Polski, Hitler podjął decyzję o rozpoczęciu działań zbrojnych od 1 września 1939 roku. Dzień wcześniej, późnym wieczorem doszło do pozorowanego napadu na niemiecką radiostację w Gliwicach, w którym grupa funkcjonariuszy niemieckiej Służby Bezpieczeństwa przebrana w polskie mundury zdobyła budynek rozgłośni i wygłosiła przemówienie nawołujące do wybuchu antyniemieckiego powstania, któremu wsparcia miało rzekomo udzielić Wojsko Polskie. Wydarzenie to przeszło do historii jako tzw. prowokacja gliwicka i stało się pretekstem dla Hitlera do rozpoczęcia działań wojennych. Miał on wówczas cynicznie stwierdzić, że Polska napadła na Niemcy i dlatego „od 4:45 odpowiadamy ogniem”. Prawda o tych wydarzeniach ujawniona została dopiero w 1946 roku podczas procesu norymberskiego.
Fall Weiss
Niemiecki plan wojny z Polską, który nosił kryptonim Fall Weiss zakładał uderzenie metodą kleszczy przez dwie potężne armie – „Północ” i „Południe”. Pierwsza miała wkroczyć do Rzeczypospolitej od strony Pomorza Zachodniego i Prus Wschodnich, druga zaś zaatakować z rejonu Dolnego Śląska. Atak hitlerowskich Niemiec na Polskę rozpoczął się bez formalnego wypowiedzenia wojny rankiem 1 września 1939 roku. Datę tę uznaje się za początek drugiej wojny światowej. Tego dnia o godzinie 4:45 znajdujący się w porcie gdańskim niemiecki pancernik „Schleswig – Holstein” rozpoczął ostrzał polskiej placówki wojskowej na Westerplatte, którą dowodził major Henryk Sucharski. Przyjmuje się, iż były to pierwsze działania o charakterze militarnym, jednak w świetle najnowszych badań można stwierdzić, że walki zapoczątkowało bombardowanie przez samoloty Luftwaffe przyczółków mostowych w Tczewie o godzinie 4:34 i miasteczka Wieluń o godz. 4:40 czego dokonała eskadra 4 Floty Powietrznej feldmarszałka Wolframa von Richthofena. Tego samego dnia hitlerowcy zaatakowali również gmach Poczty Polskiej w Gdańsku, który skapitulował po całodniowej walce. Niemcy zmobilizowali przeciwko Polsce 1,8 miliona żołnierzy uzbrojonych w 2800 czołgów, około 3000 samolotów i 10 000 dział. Natomiast Polacy dysponowali około milionem żołnierzy (spośród 2,5 miliona wojskowo wyszkolonych rezerwistów), 880 czołgami, 400 samolotami i 4300 działami. W zmaganiach wojennych z Polakami III Rzesza po raz pierwszy zastosowała nową taktykę walki, określaną mianem Blitzkrieg (wojna błyskawiczna). Twórcą tej doktryny był generał Heinz Guderian, a polegała ona na rezygnacji z ataku na całej linii frontu i przeprowadzeniu zmasowanych uderzeń formacji pancernych w wybranych miejscach.
Walki graniczne
Przez pierwsze trzy dni trwał bój graniczny. Założeniem polskiego planu obrony tzw. planu „Z” była wojna koalicyjna we współdziałaniu z najliczniejszą po Armii Czerwonej i Wehrmachcie na lądzie – armią francuską i najsilniejszą na morzu, a przy połączeniu z siłami francuskimi porównywalną w powietrzu – armią brytyjską. Jednak jak pokazała przyszłość do jego realizacji nigdy nie doszło. Na północno – zachodnim odcinku frontu Niemcy po uderzeniu z zachodu i Prus Wschodnich osaczyli Armię Pomorze i zmusili do odwrotu Armię Poznań. W zmaganiach o północne Mazowsze Armia Modlin uległa w bitwie pod Mławą i wycofała się na linię Wisły i Narwi. Z kolei na południowym odcinku frontu siły niemieckie wdarły się w lukę między armiami Łódź i Kraków powodując wiele strat po stronie polskiej. Dodatkowo sytuację Wojska Polskiego utrudniał fakt, iż Niemcy mieli wsparcie własnego lotnictwa, co przy chaosie wywołanym przemieszczeniami tysięcy cywilów nie ułatwiało podjęcia równej walki.
Najazd niemiecki na Rzeczpospolitą spowodował gorączkowe zabiegi dyplomatyczne. Wielka Brytania i Francja zażądały od Hitlera wstrzymania ofensywy i wycofania Wehrmachtu z Polski, grożąc wypełnieniem sojuszniczych zobowiązań wobec naszego kraju. III Rzesza odrzuciła jednak te żądania, a wspomniane powyżej państwa dnia 3 września 1939 roku oficjalnie wypowiedziały Niemcom wojnę. Fakt ten został w bombardowanej Warszawie przyjęty z radością, która jednak na skutek pozorowanych działań i zrzucenia nad państwem niemieckim ulotek propagandowych, nie trwała zbyt długo. Następstwem tych nieadekwatnych do potrzeb działań była nazwa „dziwna wojna” jakie przyjęło się stosować mówiąc o „wsparciu” dla Rzeczypospolitej jakiego udzielili jej sojusznicy. Tymczasem armie hitlerowskie przełamały polski opór na granicach, a dnia 7 września skapitulowała, broniąca się przez tydzień, załoga Westerplatte. Następnego dnia wojska nieprzyjacielskie atakujące z Dolnego Śląska, po rozbiciu Armii Łódź pod Tomaszowem Mazowieckim, dotarły pod Warszawę. Sytuacja pod koniec pierwszego tygodnia wojny stawała się dla Polski dramatyczna.
W takich okolicznościach w nocy z 4 na 5 września rozpoczęto ewakuację rządu, instytucji państwowych oraz złota Banku Polskiego. Komisarzem cywilnym obrony stolicy wybrano jej prezydenta Stefana Starzyńskiego. Dnia 9 września Polacy, dowodzeni przez generałów Tadeusza Kutrzebę i Władysława Bortnowskiego, przystąpili do walk z Niemcami w pobliżu rzeki Bzura. Prowadzili je do 22 września, kiedy to uznawana za największe starcie kampanii wrześniowej bitwa zakończyła się śmiercią około 15 tys. żołnierzy polskich. Wartym podkreślenia jest fakt, iż była ona jedyną przeprowadzoną na tak wielką skalę operacją zaczepną przeciwko III Rzeszy aż do 1941 roku. Zanim jeszcze doszło do wspomnianych wyżej wydarzeń, dnia 12 września doszło w Abbeville do spotkania premierów Francji – Edouarda Daladiera i Wielkiej Brytanii – Arthura Neville Chamberlaina, którzy uzgodnili wstrzymanie wszelkich akcji przeciwko Niemcom, nie informując o tym przedstawicieli Polski. W tym samym czasie stanowisko Związku Radzieckiego było co najmniej zaskakujące. Zachowując pozory neutralności, a nawet życzliwości, ambasador ZSRR w Warszawie oferował Polsce materiały wojenne, co przy fakcie obecności nad polską granicą kilkudziesięciu dywizji Armii Czerwonej było sprawą co najmniej dwuznaczną. Ponadto prasa radziecka oskarżała Polskę o naruszenie obszaru ZSRR i prześladowanie Białorusinów i Ukraińców. Przy natłoku tak sprzecznych działań nocą z 16 na 17 września ambasador Polski w Moskwie – Wacław Grzybowski został wezwany do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych, któremu przewodniczył Wiaczesław Mołotow. Wręczono mu tam około godziny 3 w nocy notę stwierdzającą, że wobec „bankructwa państwa polskiego” rząd ZSRR nie mógł pozostać neutralny i nakazał swojej armii przekroczenie granicy z Rzecząpospolitą, by „wziąć w opiekę ludność białoruską i ukraińską”. Treść noty sowieckiej przed przedstawieniem jej ambasadorowi Rzeczypospolitej była konsultowana przez Mołotowa z ambasadorem III Rzeszy Friedrichem von Schulenburgiem. Ambasador RP odmówił jej przyjęcia co zaowocowało czasowym internowaniem jego samego wraz z całym polskim personelem dyplomatycznym i konsularnym. Przywołany powyżej pretekst posłużył Józefowi Stalinowi do realizacji części wcześniej założonego rozbioru Polski, ustalonego z Niemcami w dniu 23 sierpnia. Natomiast fakt dokonania niesprowokowanej agresji, czym ZSRR pogwałcił traktat ryski z 1921 roku o granicy polsko – radzieckiej, protokół Litwinowa z 1929 roku o wyrzeczeniu się wojny jako środka rozwiązywania sporów oraz pakt o nieagresji z 1932 roku, przedłużony na 10 lat w 1934, w tym konkretnym przypadku wydawał się bez znaczenia dla Stalina.
Dzień 17 września
Agresja sowiecka na Polskę w dniu 17 września 1939 roku zaskoczyła jej władze cywilne i wojskowe. Naczelny Wódz wojsk polskich marszałek Edward Śmigły – Rydz wydał dyrektywę nakazującą powstrzymywanie się od walk z Rosjanami, chyba że będą próbowali rozbrajać oddziały należące do naszego państwa. Decyzja ta wraz z brakiem oficjalnego określenia ZSRR jako agresora okazała się wielkim błędem politycznym. W nocy z 17 na 18 września, czyli już po wejściu Armii Czerwonej do Polski, władze państwowe przekroczyły granicę z Rumunią, gdzie zostały internowane. Fakt konieczności toczenia wojny z dwoma silnymi i ofensywnie zorientowanymi przeciwnikami przypieczętowywał w rzeczywistości nieuchronnie zbliżającą się klęskę Armii Polskiej. Mimo tego, Polacy nie zaprzestali walki i przygotowywali się do obrony stolicy. W niej dnia 17 września, w wyniku niemieckiego nalotu spłonął Zamek Królewski, a 23 września wojska hitlerowskie podjęły kolejną próbę szturmu na miasto. Tym razem zakończyła się ona ich sukcesem i dnia 28 września po bohaterskiej walce stolica poddała się. Następnego dnia to samo uczyniła także twierdza Modlin. W okresie tym opór stawiał jeszcze garnizon polski na Mierzei Helskiej, dowodzony przez kontradmirała Józefa Unruga, który skapitulował w dniu 2 października. Ostatnią bitwę kampanii polskiej prowadziła Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, dowodzona przez generała Franciszka Kleeberga, która w dniach 2 – 5 października stoczyła pod Kockiem zaciekłe walki z przeważającymi siłami wojsk obu państw – agresorów. Ostatecznie brak amunicji skłonił gen. Kleeberga do kapitulacji, która miała miejsce dnia 6 października 1939 roku.
Następstwa agresji Niemiec i ZSRR
W wyniku działań zbrojnych jakie wystąpiły w czasie tzw. kampanii wrześniowej czy też polskiej, jak się często określa ten okres, zginęło około 70 tys. polskich żołnierzy, a 133 tys. odniosło rany. Ponadto kilkaset tysięcy trafiło do radzieckiej i niemieckiej niewoli. Klęska Armii Polskiej wynikała przede wszystkim z ogromnej przewagi Niemiec, prawie dwukrotnej w liczbie żołnierzy, trzykrotnej pod względem siły ognia, pięciokrotnej w samolotach i dziesięciokrotnej w czołgach, a więc głównie w szybkości i sile uderzenia. Dodatkowo po 17 września przeciwko walczącym jeszcze 25 jednostkom polskim stanęły obok 75 niemieckich także 52 wielkie jednostki Związku Radzieckiego. Ważnym czynnikiem, który bezpośrednio wpłynął na przebieg walk, było także ukształtowanie frontu, otaczającego siły polskie ze wszystkich stron. W tej sytuacji niedoskonałość polskiego planu wojny miała znaczenie drugorzędne. Jednak zważywszy na dysproporcje sił, ponad miesięczny opór Polski w starciu z września 1939 roku należy oceniać wysoko. To głównie dzięki bohaterskiej postawie polskich żołnierzy, nasze państwo broniło się tak długo, dając nadzieję wszystkim Polakom na odniesienie sukcesu w tej nierównej i niesprawiedliwej wojnie. Następstwem agresji III Rzeszy i ZSRR na Polskę, terytorium państwowe Rzeczypospolitej zostało całkowicie okupowane i traktatem z dnia 28 września 1939 roku, wbrew prawu międzynarodowemu, podzielone między oba te kraje. Nasze państwo po raz kolejny zmuszone zostało do walki o wolność i niepodległość.

Maciej Wierzchnicki

BIBLIOGRAFIA:
Batowski H., Agonia pokoju i początek wojny (sierpień-wrzesień 1939), Poznań 1979.
Böhler J., Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce, Kraków 2009.
Chinciński T., Forpoczta Hitlera. Niemiecka dywersja w Polsce w 1939 roku, Gdańsk-Warszawa 2010.
Czubiński A., Historia Drugiej Wojny Światowej 1939–1945, Poznań 2004.
Dębski S., Między Berlinem a Moskwą. Stosunki niemiecko-sowieckie 1939–1941, Warszawa 2007.
Kornat M., Polityka równowagi 1934–1939. Polska między Wschodem a Zachodem, Kraków 2007.
Piekałkiewicz J., Polski wrzesień. Hitler i Stalin rozdzierają Rzeczpospolitą, Warszawa 1999.
Roszkowski W,. Najnowsza historia Polski 1914–1945, Warszawa 2003.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.