X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 3338
Dział: Artykuły

Zjawiska zachodzące we współczesnej rodzinie i jej funkcje

Już od pokoleń wiadomo że rodzina jest najmniejszą i jednocześnie podstawową grupą społeczną złożoną z małżonków dzieci i ogółu krewnych każdego z małżonków. Rodzina spełnia wiele funkcji. Najważniejsze podstawowe funkcje to: biologiczna- prokreacyjna i seksualna, ekonomiczna –materialna zabezpieczająca byt, psychiczna funkcja emocjonalno-ekspresyjna ( zapewnienie jednostce podstawowych potrzeb emocjonalnych możliwość ich wyrażania) oraz zabezpieczenia potrzeby bezpieczeństwa i miłości, oraz społeczna socjalizacyjna. Zazwyczaj jako rodzinę rozumie się dwójkę partnerów i wychowywane potomstwo. Tego typu rodzinę określa się jako nuklearną (w genealogii to rodzina mała), gdy jedno z partnerów zamieszkuje także z rodzicami, to jest to rodzina wielopokoleniowa (wspólne zamieszkiwanie, wspólnota interesów, wspólny budżet gospodarstwa). Jednak tak naprawdę granic rodziny nie da się jednoznacznie określić, choć da się stopniować pokrewieństwo lub powinowactwo. Ogół osób, o których wiadomo, że są spokrewnione lub spowinowacone chociażby w linii bocznej, w genealogii również nazywa się rodziną (dla odróżnienia od rodziny małej nazywa ją się rodziną wielką). Rodzinę również stanowi samotny rodzic z wychowywanym własnym lub adoptowanym potomstwem stanowiący rodzinę niepełną jak i dwie osoby tworzące związek małżeński lub inny w tym także nieformalny konkubinat. Sam fakt zamieszkania razem może klasyfikować pewną grupę ludzi jako rodzinę. W trakcie dziejów występowały w różnych kulturach rozmaite typy rodzin. Kryteria ich klasyfikacji mogą być różnorakie. Do pierwszego, podstawowego podziału należy ilość partnerów ( współmałżonków). Z tego punktu widzenia możemy wyróżnić dwa rodzaje związków: monogamiczny(dwoje partnerów) i poligamiczny (większa ilość partnerów). Drugim kryterium podziału jest zakres wybierania małżonków. Jeśli małżeństwo zawierane jest w obrębie jednej własnej zbiorowości mówimy o małżeństwie endogamicznym. Natomiast związki zawierane bez względu na przynależność partnerów , to mić tu o takich dwóch typach rodzin jakie się wyodrębniły na przestrzeni historii a mianowicie:
Rodzina patriarchalna:
- uprzywilejowana sytuacja mężczyzny,
- wyłączna jego odpowiedzialność za byt i standard życie rodziny,
- wyłączne prawo do podejmowania strategicznych decyzji,
- podział zadań oparty o kryterium płci.
Rodzina matriarchalna:
- uprzywilejowana pozycja kobiet,
- szczególny kult dla tzw. Kobiecych czynności np. macierzyństwa.
Rodzina partnerska:
- równouprawnienie mężczyzny i kobiety wynikające z pracy zawodowej kobiet, elastyczność ról społecznych, wspólne podejmowanie decyzji i poczucie odpowiedzialności.
Czwartym kryterium jest metoda dziedziczenia nazwiska, prestiżu i majątku. Jeśli następuje ono po ojcu, to jest małżeństwo patrylinearne, gdy zaś następuje po matce to jest to małżeństwo matrylinearne.
Podane wyżej kryteria podziału nie wyczerpują wszystkich możliwych rodzajów rodzin. Ponadto w miarę przemian dokonujących się w społeczeństwach mogą pojawiać się nowe, dotychczas nieznane formy. „ Będziemy raczej obserwować ogromną różnorodność struktur rodzinnych” pisze M. Marody. Niektóre z nich bulwersują otoczenie i stawiają pod znakiem zapytania dotychczas stosowane definicje rodziny i małżeństwa. Widać to szczególnie na przykładzie związków (homoseksualnych) tej samej płci. Niektóre państwa (Holandia, Republika Południowej Afryki) zalegalizowały takie związki, gdzie w innych krajach jest to wręcz nie dopuszczalne, a nawet karane.
Odrębnym kryterium jest patologia rodziny i ma ona różnorodny charakter. Mogą się one brać z odmienności osobowości współmałżonków, różnych postaw i oczekiwań życiowych. Każdy konflikt narusza równowagę, jednocześnie wczesne wykrycie go pozwala na rozwiązanie problemu. W przeciwnym razie przybierają one charakter procesów przewlekłych, które w konsekwencji prowadzą do rozpadu rodziny.
W naszym kraju udało się udokumentować spadek liczby małżeństw, późniejszy wiek, w którym partnerzy je zawierają, późniejszy wiek rodzenia potomstwa, wzrost liczby rozwodów oraz wzrost liczby względnie trwałych związków, które nie są małżeństwami czyli żyjących w konkubinacie. Zwolennicy tradycyjnego modelu rodziny uważają, że ewolucja charakteru związków pomiędzy ludźmi jest złem, któremu można przeciwdziałać. W Wielkiej Brytanii wzrasta liczba samotnych matek wiadomym jest, iż jest to efekt polityki socjalnej. Samotnym matkom przyznano wysokie zasiłki i rodzenie dzieci stało się mniej ryzykowne, a w pewnych wypadkach wręcz opłacalne. Takie zjawisko miało miejsce w Polsce w latach 80.
Polityka państwa polskiego wobec małżeństwa i rodziny przedstawia się następująco. Wprowadzając becikowe czyli dodatkowe pieniądze dla matek w kwocie 1000zł polityk R. Giertych powiedział: "Chcemy odmłodzić populację mieszkańców stolicy. Zachęcić jakoś kobiety do rodzenia dzieci. „ Jednak po wejściu w życie ustawy tzw. becikowego obserwuje się alarmujące zjawisko. Coraz więcej matek oddaje dzieci do adopcji zaraz po trzymiesięcznym okresie, który upoważnia je do odebrania tysiąca złotych becikowego - pisze "Życie Warszawy". Dla psychologa sprawa jest jasna: to handel dziećmi. "Otrzymujemy z ośrodków adopcyjnych sygnały o wymuszaniu becikowego" - alarmuje Teresa Sierawska z Biura Polityki Społecznej. Joanna jest jedną z takich matek -mówi „Chciała oddać swoje dziecko do adopcji zaraz po porodzie. Wstrzymała się jednak tylko po to, by zainkasować pieniądze. Synka wychowywała więc jeszcze trzy miesiące”. Do ośrodka adopcyjnego przy ul. Szpitalnej co roku zgłasza się 40 kobiet, które chcą oddać niemowlęta. Podobnie jest w trzech pozostałych placówkach działających w Warszawie. " Najczęstszą przyczyną porzucania dzieci jest bieda lub samotność. Kobiety, które oddają nam dzieci, nie są wyrodne, tylko zdesperowane" Zdaniem pracowników stołecznych ośrodków, wyrodnymi matkami można nazwać tylko kobiety, które znęcają się nad dziećmi lub porzucają je na śmietnikach a takie zjawiska też mają miejsce w Polsce. W warszawskich szpitalach rocznie zostawianych jest około setki dzieci. Podobnie na innych porodówkach. Ostatnie decyzje parlamentu są również skierowane w kierunku rodzinom polskim. Osoby mające dzieci będą mogły odliczyć od podatku prawie 1200 zł na każde dziecko - zdecydował Sejm, nowelizując ustawę o podatku PIT. Ulga będzie obowiązywać w rozliczeniu podatkowym za 2007 rok. Oznacza to, że przyjęte rozwiązanie zwiększa obecną ulgę ok. dziesięciokrotnie. Wiceminister finansów Jacek Dominik powiedział w Sejmie, że według wstępnych wyliczeń resortu finansów "podwójna" ulga będzie kosztowała budżet państwa 6,5 mln zł. Wszystko wskazuje, iż polityka państwa to polityka prorodzinna.
Charakter rodziny w dzisiejszym świecie zmienia się szybko i radykalnie z powodów materialno – ekonomicznych. W dzisiejszych czasach aby wychować potomstwo i osiągnąć dobrobyt możemy poradzić sobie w pojedynkę. Obecnie jednostka nie potrzebuje rodziny, żeby godziwie żyć i przekazać swoje geny następnemu pokoleniu. W historii ludzkości rodzina długi czas była instytucją ekonomiczna poza którą kosztu życia gwałtownie wzrastały, a szanse przeżycia malały. Proces indywidualizacji jednostki charakterystyczny dla drugiej połowy XX wieku, jest nierozerwalnie związany z przemianami sfery publicznej, w której następuje gwałtowny rozwój usług, co uniezależnia jednostkę od rodziny. Miało to zresztą wpływ na kształt rodziny. To zupełnie nowa jakość w naszym życiu, jednostka nie potrzebuje trwałych związków z innymi jednostkami aby przeżyć i zaspokoić swoje potrzeby. Potrzebuje tylko pieniędzy ale pieniądze nie pozwalają jej zaspokoić potrzeb emocjonalnych, takich jak potrzeba bliskości, wzajemnego zrozumienia, towarzystwa innej osoby. Psychologowie zwracają uwagę, że w ostatnich latach następuje fundamentalna zmiana charakteru związków emocjonalnych w ramach rodziny. Zdarza się, że dziecko przez cały dzień pozostaje poza domem oprócz tego ma dodatkowe zajęcia kolegów, z którymi spędza czas. Rodzice widzą je więc tylko przy kładzeniu go do łóżka. Rzadkość i krótkotrwałość wzajemnych kontaktów członkowie współczesnej rodziny próbują rekompensować wzrostem ich emocjonalnej temperatury. Psychologowie określają to mianem „związków z mikrofalówki”. Nie jesteśmy w stanie określić jak taka sytuacja wpłynie na funkcjonowanie przyszłych pokoleń.
Kolejnym bardzo niepokojącym sygnałem w odniesieniu do prawidłowego funkcjonowania rodziny są rozwody. Po drugiej wojnie światowej rozwody stały się zjawiskiem powszechnym, a nawet masowym (dzieje się tak z małymi wyjątkami na całym świecie). Rozwód w sensie formalnym jest kategorią prawną. W sensie socjologicznym stanowi wskaźnik rozpadu rodziny. Rozpad rodziny w teorii i praktyce pedagogii dezorganizuje rodzinę i zaliczany jest do obszaru patologii społecznej. W Polsce dominującymi przyczynami rozwodów są: alkoholizm, znęcanie się nad rodziną i zdrada małżeńska.
Inne przyczyny to: niezgodność małżeńska (najczęściej występująca), niedobór seksualny, nieporozumienia na tle finansowym, trudności mieszkaniowe i inne. Niegdyś żywiono przekonanie, że rodzina jest przede wszystkim instytucją powołaną do wykonywania funkcji prokreacyjnej oraz opieki nad dziećmi i ich wychowania. Zazwyczaj w tych rodzinach panuje atmosfera nerwowa, wynikająca z nieustabilizowanej sytuacji domowej m. in.: rodzice po rozwodzie, w trakcie, mieszkający osobno, nadużywający alkohol, brak pracy. Nerwowa atmosfera i zerwane więzi rodzicielskie w sposób znaczący wpływają na sytuacje szkolną dziecka. Dziecko z jednej strony skazane jest na osłabienie lub zerwanie więzi rodzicielskiej z rodzicem opuszczającym rodzinę po rozwodzie, z drugiej zaś pozostaje w negatywnej sferze oddziaływań wychowawczych rodzica. Rozwód powoduje negatywne skutki dla procesu wychowawczego. Panująca atmosfera nerwowa w rodzinach naraża dziecko na brak bezpieczeństwa emocjonalnego co jest istotnym źródłem zakłócającym ich samoocenę oraz prawidłowe funkcjonowanie społeczne.
Obecnie toruje sobie drogę przekonanie, że życie małżeńskie ma jedynie wtedy sens, jeśli daje pełną satysfakcję współmałżonkom (dobro dzieci jest rzeczą drugorzędną). Naczelnym dobrem w oczach ludzi stała się nie tyle trwałość rodziny, ile jakość życia w jej ramach.
Rodzina wyznacza aspiracje i dążenia człowieka, określa wzory i wartości, do których należy dążyć. Człowiek dorosły jest niemal programowany w rodzinie macierzystej, co prowadzi do powielania „kalki pokoleniowej” w jego własnej rodzinie. Własną rodzinę widzi przez pryzmat rodziny macierzystej – co wskazuje na jej olbrzymią siłę wzorcotwórczą. Więc można z całą pewnością stwierdzić, że cokolwiek dzieje się w rodzinie lub wokół niej, wywiera ogromny wpływ na jej członków zarówno dzieci, jak i dorosłych. Z drugiej jednak strony kształt i funkcjonowanie rodziny w istotny sposób zależy od „reszty” świata społecznego, zewnętrznego w stosunku do rodziny. Społeczeństwo globalne (wraz z zawartymi w nim zhierarchizowanymi układami społecznymi) wpływa na rodzinę, odpowiednio modyfikując jej strukturę, funkcjonowanie, a z kolei modyfikowana rodzina wywiera podlegające przekształceniom wpływy na społeczeństwo globalne, jego procesy i substruktury. Jeśli społeczeństwo podlega intensywnym przeobrażeniom jego wpływ na rodzinę jest tym większy, a rodzina ulega wyraźniejszym modyfikacjom i zwiększa swój zakres i siłę oddziaływania na społeczeństwo globalne.
Zadaniem polityki socjalnej państwa jest umacnianie rodziny, w praktyce jednak realizacja tego założenia niesie negatywne skutki dla rodziny. Idąc dalej, katastrofalna sytuacja budownictwa mieszkaniowego powoduje zaburzenia w życiu młodych rodzin. Na uwaga zasługują również warunki demograficzne. Wskaźnik rozrodczości jest niepomyślny o czym pisałam wcześniej.
Relatywnie zmniejszył się świadomy wpływ rodziców na dzieci, ale wpływy wewnątrzrodzinne są nadal silne. W wyniku skomplikowanej sytuacji współczesnego świata, proces wchodzenia młodej generacji w życie społeczne bywa często zaburzony; trudności wychowawcze sygnalizowane są dość powszechnie (np. liczby spraw w sądach opiekuńczych, wykroczenia, przestępczość nieletnich, narkomania). Złożoność współczesnego świata, konflikty i sprzeczności utrudniają młodym proces adaptacji społecznej. Jeżeli nie mają oni oparcia w rodzinie, gubią się i w brutalny sposób stykają z rzeczywistością.
Około dwanaście procent Polaków żyje poniżej tzw. minimum egzystencji i odsetek ten z roku na rok rośnie. W o wiele gorszej sytuacji materialnej znajdują się rodziny z dziećmi, w których oboje rodziców nie pracuje. Nawet jeśli jedno z nich ma zatrudnienie, wcale nie oznacza to, że rodzinie wiedzie się dużo lepiej.
Najczęściej w ubóstwie żyją rodziny na wsi, zwłaszcza te, które nie posiadają gospodarstw, oraz w małych miasteczkach. By przeżyć, coraz częściej się zadłużają. Jak się szacuje, długi ma 30 proc. polskich rodzin. Pożyczone pieniądze najczęściej wydawane są na jedzenie, czynsz albo opał na zimę.
W ciągu ostatnich dwóch lat bezrobocie w Polsce spadło z 17,7 do 12 procent ale migracja rodzin nadal trwa. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej zachodni rynek pracy stopniowo otwierał się dla Polaków. Najwięcej naszych rodaków, całych rodzin wyjechało do Wielkiej Brytanii, która jako jedno z pierwszych państw zgodziła się na zarobkowe migracje. W Anglii w chwili obecnej pracuje ok. 160 tys. Polaków. Liczba ta stale wzrasta i nic nie wskazuje na to, by było odwrotnie. Niewątpliwie sytuacja ta bez wątpienia ma wpływ na polską rodzinę.


Bibliografia:
- Krzysztof Jurek Aleksander Łynka „Wiedza o Społeczeństwie”
- Artykuły z „Życia Warszawy”
„Rozmowy Magazynu”

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2017 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.