X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 2742
Dział: Gimnazjum
Rozmiar tekstu: A A A

Scenariusz uroczystości z okazji Dnia Kobiet: "Baby, ach te baby"

PROWADZĄCY:

Dzień dobry! Witam Państwa , Drogie Panie i Szanownych Panów,
Dziś obchodzimy Dzień Kobiet – czyli święto żeńskiej części globu ziemskiego. Zanim przejdziemy do życzeń, spróbujmy najpierw dowiedzieć się co oznacza słowo KOBIETA.
O wykład poproszę pana profesora Alfreda Gryzipiórka.

PROFESOR:

Dzień dobry! Powitam Państwa przysłowiem starożytnych Rosjan: ”Gość w dom, koniom lżej, do póki się ucho nie urwie, przed zachodem słońca”, nie, to było jakoś inaczej. Już szukam definicji słowa KOBIETA.O jest...!
KOBIETA – osoba płci żeńskiej, powstała z żebra niejakiego Adama. Składa się z głowy, tułowia i kończyn. Jej najsilniej rozbudowanym organem jest serce – kosztem intelektu. Jest dziwną istotą, która bez przerwy płacze bez względu na okoliczności: raz ze szczęścia, innym razem z rozpaczy. Kobieta ma silnie rozwiniętą potrzebę mówienia – potrafi mówić 24 godziny na dobę
o znajomych, przyjaciółce, koleżance, kosmetykach, strojach, piesku cioci Hesi itd. Wśród kobiet można wyróżnić różne typy i rodzaje. Poproszę teraz moją asystentkę Józefę Kajet o dokonanie prezentacji.

ASYSTENTKA:

Witam Państwa! Przed nami typ

SPORTSMENKI – uwielbia sporty wyczynowe, biega, skacze na bandżi, uprawia wspinaczkę górską. Jest zdobywczynią wielu nagród i pucharów. Musi być najlepsza, nie znosi niezdrowej konkurencji, zawsze gra fair play. Jej strojem na wszystkie okazje jest dres oraz ulubiona koszulka z nadrukiem drużyny piłkarskiej.
KOKIETKA – przyciąga uwagę obcisłymi dżinsami i koszulką odsłaniającą pępek. Nosi buty na wysokim obcasie, często trzepoce umalowanymi rzęsami i prezentuje nowy lakier na paznokciach. Jej ulubionym tematem rozmów jest wyprzedaż w sklepie kosmetycznym.
Słucha Enrique Iglesiasa i Ich Troje.
KUMPELA – potocznie dresiara – nosi luźno dopasowane stroje, częściej przebywa w towarzystwie mężczyzn niż kobiet. Lubi rozmawiać o samochodach, komputerach i skokach Adama Małysza. Nie używa kosmetyków z wyjątkiem mydła rumiankowego. Często służy radą płci brzydkiej – „jak zdobyć atrakcyjną koleżankę”. Lubi ciemne stroje, nosi koszulkę z godłem Nirwany, słucha tylko Kurta Cobaina.
ZDOLNA DZIEWUSZKA – zawsze chętna do pomocy nauczycielom, podleje kwiaty, posprząta, przyniesie dziennik. Często cierpi na bóle w stawie barkowym od częstego zgłaszania się. Jej strój składa się z białych pończoszek, mundurka i spódniczki w kolanko. Włosy zawsze zaczesane w modne warkoczyki. Jest przyjaźnie nastawiona do otoczenia, z jej pomocy można korzystać na sprawdzianach i klasówkach.
FEMINISTKA – chodzi tylko w spodniach, nosi krótko ostrzyżone włosy, które odzwierciedlają wewnętrzny bunt przeciwko wszystkiemu, co kojarzy się z kobiecością. Uważa, iż mężczyźni są ubocznym produktem ewolucji. Nie odzywa się do płci brzydkiej, rozmawia tylko z zaufaną psiapsiółką.

PROWADZĄCY:
Dziękujemy bardzo panie profesorze za tak dokładny opis KOBIETY i ich typów. Mam nadzieję, że wykład pana Gryzipiórka uświadomił Państwu ogromną różnorodność, która panuje w szeregach pięknej części naszego globu. Mężczyzna i kobieta to dwie różne istoty – odmienne od siebie jak dzień i noc, księżyc i słońce, czy Adam i Ewa. Już para rodem z raju uświadomiła nam różnice w odbiorze rzeczywistości. Przypomnijmy sobie jak to było:
Wchodzi Adam ubrany w krótkie spodenki owinięte cętkowaną chustą, na szyi ma kościane naszyjniki, włosy natapirowane z przyklejoną kością z tektury. Mówi na zmianę z Ewą przechadzając się po scenie. Ewa ubrana w kolorową sukienkę, włosy rozpuszczone, wieniec z kwiatów bibuły na szyi, kwiaty we włosach. Początkowo, gdy Adam mówi to jej nie widać, ponieważ jest okryta prześcieradłem. W trakcie monologu Adama wstaje powoli co symbolizuje narodziny kobiety.

Wybrane fragmenty z „Pamiętnika Adama i Ewy ” Marka Twaina:

ADAM:
To nowe stworzenie o długich włosach ciągle staje mi na drodze. Czatuje wciąż w pobliżu i podąża moimi śladami. Nie lubię tego: nie przywykłem do towarzystwa. Wolałbym, aby przebywało wśród innych zwierząt.... Chmurno dzisiaj, wiatr wieje ze wschodu.
Będziemy mieli deszcz.. My? Skąd wziąłem to słowo? Już sobie przypominam. Nowe stworzenie go używa.

EWA:
Żyję już prawie dzień. Zjawiłam się wczoraj(...) Czuję się jak Eksperyment(...) Jestem Eksperymentem i niczym więcej.
Wczoraj po południu szłam śladami drugiego Eksperymentu, aby przekonać się czego on szuka.(...)
Przypuszczam, że jest mężczyzną. (...) Czuję, że budzi we mnie większe zaciekawienie niż inne płazy. Chyba jest płazem.

PROWADZĄCY I:
Tak było w przeszłości. Tak wyglądały problemy pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny!
PROWADZĄCY II:
Nim przejdziemy dalej, pora na chwilę muzyki.
PROWADZĄCY I:
Oto nasz numer jeden na liście przebojów niebiańskiego radia „Eden”!
( piosenka Edyty Górniak pt. „To nie ja byłam Ewą”)
PROWADZĄCY II:
Wszyscy z pewnością znają oświeceniową „Żonę modną”. Kobietę, która zniszczyła majątek i życie pana Piotra.

PROWADZĄCY I:
Proponujemy się teraz przenieść się do XVIII wiecznej Polski i porównać ówczesne kobiety z dzisiejszymi.
PROWADZĄCY II:
Zapraszamy!!!

ZNAJOMY:
A ponieważ dostałeś coś tak drogo cenił.
Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił!
PIOTR:
Bóg zapłać.

ZNAJOMY:
Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz,
Alboż to szczęścia jeszcze swego nie pojmujesz?
Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa?
PIOTR:
Nie ze wszystkim; luboć to zazwyczaj tak bywa,
Pierwsze czasy cukrowe.
ZNAJOMY:
Toś pewnie w goryczy?
PIOTR:
Jeszczeć!

ZNAJOMY:
Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!
Trzymaj skromnie, cierpliwie, a milcz takjak drudzy,
Co to swoich małżonek uniżeni słudzy,
Z tytułu ichmościowie, dla oka dobrani,
A jejmość tylko w domu rządczyna i pani.
Pewnie może i twoja?
PIOTR:
Ma talenta śliczne:
Wziąłem po niej w posagu cztery wsie dziedziczne,
Piękna, grzeczna, rozumna.
ZNAJOMY:
Tym lepiej.
PIOTR:
Tym gorzej.
Wszystko to na złe wyszło i zgubi nas wsporzej;
Piękność, talent wielkie są zaszczyty niewieście,
Cóż po tym, kiedy była wychowana w mieście.
ZNAJOMY:
Alboż to miasto psuje?
PIOTR:
A któż wątpić może?
Bogdaj to żonka ze wsi!
ZNAJOMY:
A z miasta?
PIOTR:
Broń Boże!
Źlem tuszył, skorom moją pierwszy raz zobaczył,
Ale żem to, co postrzegł, na dobre tłumaczył,
Wdawszy się już, a nie chcąc dla damy ohydy,
Wiejski Tyrsys wdychałem do mojej Filidy.
Dziwne były jej gusta i misterne wdzięki,
A nim przyszło do ślubu i dania mi ręki,
Szliśmy drogą romansów, a czym się uśmiechał,
Czym się skarżył, czy milczał, czy mówił, czy wzdychał,
Widziałem, żem niedobrze udawał aktora.
Wyjeżdżamy do domu. Jejmość w złych humorach:

ŻONA:
Czym pojedziem?
PIOTR:
Karetą!
ŻONA:
A nie na resorach?
PIOTR:
Daliż ja po resory. Szczęściem kasztelanic,
Co karetę angielską sprowadził z zagranic,
Zgrał się co do szeląga. Kupiłem. Czas siadać.
Jejmość słaba. Więc podróż musimy odkładać.
Zdrowsza jejmość, zajeżdża angielska kareta.
Siada jejmość, a przy niej suczka faworyta.
Kładą skrzynki, skrzyneczki, woreczki i paczki,
Te od wódek pachnących, tamte od tabaczki,
Niosą pudło kornetów, jakiś kosz na fanty;
W jednej klatce kanarek, co śpiewa kuranty,
W drugiej sroka, dla ptaków jedzenie w garnuszku,
Dalej kotka z kocięty i mysz na łańcuszku.
Chcę siadać, nie maszmiejsca: żeby nie zwlec drogi,
Wziąłęm klatkę pod pachę , a suczkę na nogi.
Wyjeżdżamy szczęśliwie, jejmość siedzi smutna,
Ja milczę, sroka tylko wrzeszczy rezolutna.
Przerwała jejmość myśli:
ŻONA:
Masz waćpan kucharza?
PIOTR:
Mam, moje serce.
ŻONA:
A pfe! Koncept z kalendarza,
Moje serce! Proszę się tych prostactw oduczyć!
PIOTR:
Zamilkłem. Trudno mówić, a dopieroż mruczyć.
Więc milczę. Jejmość znowu pyta.
ŻONA:
Masz waćpan stangreta?
PIOTR:
Wszak nas wiezie.
ŻONA:
To furman. Trzeba od parady
Mieć inszego. Kucharza dla jakiej sąsiady
Możesz waćpan ustąpić.
PIOTR:
Dobry.
ŻONA:
Skąd?
PIOTR:
Poddany.

ŻONA:
To musi być zapewne nieoszacowany,
Musi dobrze przypiekać reczuszki, łazanki,
Do gustu pani wojskiej, panny podstolanki.
Ustąp go waćpan; przyjmą pana Matyjasz,
Może go i ksiądz pleban użyć do kiermasza.
PIOTR:
Już od kilku niedziel zbytkujem i siedziem.
Już... ale dobrze mi tak, choć frasunek bodzie,
Cóż mam czynić? Próżny żal, jak mówią, po szkodzie.
PROWADZĄCY I:
Tak, to portret kobiety opisany przez Ignacego Krasickiego.
PROWADZĄCY II:
Jednak zanim przejdziemy do kolejnej scenki, pora na chwilę muzyki.
PROWADZĄCY II:
Przed państwem zespół „CZUŁA BUŁA” w piosence: „Gdy cię nie widzę”
(trzech panów ubranych w czarne skórzane kurtki, okulary na oczach, czarne podkoszulki. Każdy trzyma w ręce białą laskę. Towarzyszy im chórek dziewcząt ubranych w spódnice z białej bibuły)

PROWADZĄCY I:
Dziękujemy za występ, witam następnego uczestnika.
A oto Zosia – bohaterka „Dziadów”, muza i natchnienie Kazika.

Pojawia się Zosia w potarganych włosach, z wiankiem z kwiatów, białej bluzce i kolorowej spódnicy. W ręce ma zieloną gałązkę .Pod oczami rozmazany tusz.
Zosi towarzyszy chór duchów, który śpiewa:

Na głowie kwietny ma wianek,
W ręku zielony badylek,
A przed nią bieży baranek, 2x
A nad nią lata motylek.

PROWADZĄCY II:
Tej pani juąż dziękujemy! Przejdziemy teraz do wzoru kobiety z późniejszych epok.

PROWADZĄCY I:
Witamy w latach 70-ątych XXI w. Ludzie w szalonych latach siedemdziesiątych
byli wyzwoleni – wolni od zakazów i nakazów. Przed państwem znany zespół ABBA!
Piosenki tej grupy wywarły ogromny wpływ na żeńską część młodzieży. Powitajmy
oklaskami nasze gwiazdy!!!
PROWADZĄCY II:
Kobieta zawsze była obiektem westchnień płci brzydkiej. Często pisano wiersze o kobietach i dla kobiet.

PROWADZĄCY I:
Zapraszamy więc wszystkie panie do wysłuchania wierszy w wykonaniu naszych kolegów.
(4-5 wybranych przez uczniów wierszy o kobietach i miłości)

PROWADZĄCY II:
Nasz krótki program dobiega końca, więc chcielibyśmy złożyć Wam, drogie Panie, najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, szczęścia, pomyślności i spełnienia marzeń.

PROWADZĄCY I:
Oraz tego, aby każdy kolejny dzień był lepszy i niósł ze sobą wiarę
oraz nadzieję na lepsze jutro.
PROWADZĄCY I i PROWADZĄCY II :
Tego życzymy z całego serca.

Na zakończenie panowie wręczają paniom kwiaty,
piosenka R. Gawlińskiego „Baśka”
Zobacz w sieci:

shine shine shine by Maja Musznicka

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.