X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 25546

Na papieskich ścieżkach - gwarą. Scenariusz akademii

SCENARIUSZ AKADEMII NA DZIEŃ PAPIESKI
Mszana Górna – 15 października 2014 r.

"ON SIĘ TU MODLIŁ Z NAMI I ZA NAS..."

Święty Jan Paweł II – postać tak bliska sercu każdego Polaka, że nawet najmłodszy uczeń naszej szkoły czy też przedszkolak, który nie spotkał się z Nim osobiście, doskonale czuje, że wciąż mamy nie tylko Orędownika w niebie, ale i Przykład, który pociąga, inspiruje, każe się zatrzymać i zamyśleć nad tym jak i gdzie dojrzewała Jego świętość.
My mamy to wielkie szczęście, że ten Wybitny Człowiek przemierzał, często niezauważony, ścieżki i szlaki turystyczne Beskidu Wyspowego i Gorców... Tu u nas, w dawnym szałasie, służącym jako schronienie dla drwali, spędził ok 2 tygodni kardynał Karol Wojtyła. Co sprowadzało Go tutaj? Zapewne panująca tu cisza, w której słuchał Boga, a także piękno przyrody, w której potrafił dostrzec moc i potęgę Stwórcy.

Pewnego pięknego popołudnia na "Papieskie szlaki", wiodące do "Papieżówki" wybrał się Szymek ze swoim Dziadkiem. Podążajmy ich śladem...

* * * * * * * * * * * *
Sz: Dziadku, daleko jeszcze do "Papieżówki"?
Dz: Jak mos na myśli drewnianom chatke, to bedzie jesce jakoś nie całe pół godziny nasego wyndrowania... Ale tak naprowdo, to wsyndy tutoj jest "Papieżówka" Szymku.
Sz: Jak to? Nie rozumiem, dziadku...
Dz: Bo widzis, mój drogi, nie ino w jednym miejscu siedzioł nas Świynty Papież. Jak On lubił wyndrować nasymi ściezkami! Tu kazde miejsce nom teroz o Nim godo, a Jemu kazde miejsce godało o Bogu.
Sz: Kiedyś słuszałem na lekcji religii, że ślady Pana Boga można zobaczyć w przyrodzie. Ale to trochę trudne i jakby nudne. O np. tu – tylko las i las, czasem ptak przeleci, nic ciekawego się nie dzieje.
Dz: Zeby uźreć dzieła Boze, to nojpierw musis, Szymku, troche wycisyć serce, wyjoć słuchawki z uszu... Siednj na kamieniu... Bóg przemówi... O! Słysys?

* * * * * * * *

Kapela – "Jest cudne miyjsce" (sł: Zofia Truty, mel: „Piyrso godzina”)
1. Jest cudne miyjsce – w skolnyj dziedzinie,
Skond rzewno nuta – ku niebu płynie,
Z sumem jedli i smreków
Niesie sie juz od wieków,
Nuto serdecno – grojze Panu, groj.

2. Przez rynce Matki – moznyj Gaździny,
Niyś przed tron Bozy – z ziymskiyj doliny,
Ludzkie biydy, stropienia,
Nadzieje i prognienia.
Nuto, nucicko – groj to syćko, groj.

3. Góralsko nuto – serce cie stroi
Dlo Matki Boskiyj – co wiernie stoi,
pośród ludu swojygo,
wse sie trosko o niego,
scensliwo nuto – groj, Matusi, groj.

4. Z Matkom nie strasne – mgły, siompawice,
Ś Niom jasne zycio – som tajemnice,
Bo kozdego owinie
W swej dobroci syrzynie,
Nuto, tu spiewke – dzienkcynienio groj.

5. Jednako kozdy - przed Matkom staje,
Bo Ona syćkim – łaski rozdaje.
Kieby ludzie wiedzieli,
Kieby ino brać kcieli,
O Jej kochaniu – moja nuto groj.

* * * * * * * * *

Dz: Ksiyndzu Wojtyle, wszystko tu modlitwom grało, kazda gałonzka świerku śpiewała pieśni dlo Matki Boskiej. A On tego słuchoł, słuchoł... i ucył sie Jom kochać.
Sz: A potem uczył cały świat jak kochać Maryję! Często powtarzał swoje "Totus Tuus", żebyśmy dobrze te słowa zapamiętali.
Dz: Nie tylko trza pamietać, dziecko. Te słowa trza w sercu swoim umieścić i nimi zyć, i trza je powtorzać, gdziekolwiek sie znojdzies. Mozna godać tak jak Jan Paweł II: "Totus Tuus", ale mozna i po nasemu.
Sz: Czyli jak?

Kapela – "Hej, Maryjo, ślicno Pani" (sł.: Halina Koiss, mel: „Powiydzze mi, dziewce moje”)
1. Hej, Maryjo, ślicno Pani,
Dom Ci serce mojy w dani.
Złozym serce Ci w ofierze,
Bo Ciy sławiym, Tobie wierze.

2. Zaufołek Ci na wieki,
Wysławiom Ciy po cas wselki.
Tobie kwolym, Syna Twego
Oroz Boga Nojwyzsego.

* * * * * * * *

Dz: A wiys, Szymku? W tych nasych okolicach Świynty Cłowiek modlił sie nie ino za siebie, ale i za nos, góroli. Znoł nase ludzkie biedy i zmartwienia, widzioł tyz zło, które popełniomy. I tak po swojemu, jak Dobry Pastyrz, dboł o ludzkie duse.
Sz: Papież głosił tu kazania?
Dz: Niy, niy! On tu milcoł, modlił sie, pracowoł, nawet ludzie nie wiedzieli kim jest turysta, co na prycy z gałynzi śpi, wode z potoku pije, kamienie własnymi rynkami przed sałasem kładzie. Az pewnego razu...
Sz: Ktoś go rozpoznał???
Dz: Nie do końca i nie od razu. Jak On tu, w sałasie siedzioł, na pobliskiej polanie drwale kładli drewno z lasu ściongniente. Robota była bardzo ciozko. Chłopy jak to chłopy, jenzyka nie pilnowali. I co chwile ktoś brzydkim słowem zaklon. Nie wytrzymoł nas Turysta! Podsedł i powiedzioł, ze sie nie godzi Boga obrazać, uzywając tak śpetnych słów.
Sz: Posłuchali Go?
Dz: Posłuchali, Szymuś, ale i zaceli Mu sie lepiej przypatrywać i myśleć, kim On moze być. Dopiero po kilku dniach wysło na jaw, ze to sam Ksiondz Kardynał Wojtyła!
Sz: Mnie to by się strasznie wstyd zrobiło!
Dz: Bo i to był wstyd, dziecko. Ale Ksiondz Kardynał nos doskonale znoł. On Boga za nase grzychy przeprosał i wciąz sie modlił, by jego owiecki do nieba sie dostały...

* * * * * * * * *
Kapela – "Zesłaś, Droga Matko" (sł: autor nieznany, mel: "Na wierch marusyny")
1. Zesłaś, Droga Matko z nieba wysokiego,
Hej, zeby tu pociesyć górola biydnego. /2x

2. Jak górol zaspiywo, piyknie Ci zanuci,
Hej, to echo odbije, do nieba pieśń wróci. /2x

3. Pokochojze, Matko, Tyk hardyk góroli,
Hej, zeby sie tyz syćka do nieba dostali. /2x

* * * * * * * *
Sz: Nie łatwo Mu było tu, u nas pasterzować, Dziadku. Owieczki lubią czasem swoimi ścieżkami chodzić, są uparte.
Dz: Jak Dobry Pastyrz, bardzo nos kochoł i dlotego costo tu bywoł. Cego nie mógł osiągnąć słowami, to otrzymywoł przez modlitwe. Modlił sie do Maryi, przez Jej rynce zawierzoł Bogu ludzkie potrzeby. Z pewnościom wraz z leśnym echem powtorzoł:

* * * * * * * * *
Kapela – "Hej, dobry Panie Boze" (sł: autor tekstu niezany, mel: „Hej, górol ja se górol”)
1. Hej, dobry Panie Boze,
Hej, co se w górak siedzis,
Hej, o kozdym Ty bacys,
Hej, kozdego pociesys.

2. Hej, nie opuscojze nos,
Hej, kiedyś dobry Ociec,
Hej, niekze łaski płynon,
Hej, jak woda potokiym.

* * * * * * * * *
Sz: Szczęśliwy był każdy człowiek, za którego modlił się Święty! Szkoda, że urodziłem się, gdy Jego już na tym świecie nie było. Może udałoby mi się z Nim spotkać, porozmawiać...
Dz: Nie smuć się tym, Szymku. Przeciez On teroz z nojwyzsych, bo niebieskich gór na nos spoglonda. Widzi twoje scyre pragnienia i wcionz przemawio...
Sz: Naprawdę? Słyszysz, Dziadku, czasem Jego głos?
Dz: To nie tak, chłopce... Momy przeciez zapisane Jego słowa, modlitwy, nauki. Moze kiedyś film jakiś uźrys. Ale najlepiej zrobis, jeśli bedzies próbowoł Go naśladować.
Sz: Ale jak tu naśladować tak wielkiego i świętego człowieka???
Dz: Na pocontek, to moze zostanies uwaznym turystom? Przeciez to chyba łatwe?
Sz: Da się zrobić, Dziadku! Będę często tu przychodził i jak On będę się modlił. Będę prosił Boga i Matkę Najświętszą, żebym i ja potrafił pięknie i mądrze żyć.
Dz: Nie ino prosić trza, Szymuś, ale i dziynkować... Pan Bóg doł nom wiele: doł Świyntego Papieża- Polaka. Doł nom tyz te nase góry, które pokazujom cel wyndrówki cłowieka. Za to tyz z całego serca dzienkujmy:

* * * * * * * *

Kapela – "Kcymy dziś zaśpiywać" (sł: Iwona Kosakowska, mel: "Smutny zbójnik")
1. Kcymy dziś zaśpiwać Tobie, Boze wielki,
bo my Twoje dzieci, to skłodomy dzienki
za te łaski z nieba, co nom, Boze, zsyłos,
hej, co nom Boze, zsyłos!

2. Za te nase góry i piekne doliny,
za te jasne słonko i śpiywy ptosyny,
niek tyn głos podzienki do Tobie sie niesie,
hej, do Tobie sie niesie!

3. Ty nom dajes, Boze, wielkie miyłosierdzie
i kormis naukom jak to w niebie bedzie.
My Tobie pytomy: łotwóz swoje bramy!
Hej, łotwóz nieba bramy!

* * * * * * *
Sz: Dziękuję Ci, Dziadku, za piękną wycieczkę i za tyle skarby mądrości, ukrytej w naszej okolicy. Będę odtąd bardzo dumny, że tu się urodziłem i tu mieszkam!
Dz: Ciese sie, ze jakoś te nase okolice przestoły być dlo Ciebie nudne. Moze wkrótce tu wrócis ze swoimi kolegami?
Sz: I z Tobą, Dziadku! Bo któż nam tak pięknie będzie wszystko opowiadał i tłumaczył?
Dz: A bardzo chyntnie, Szymku, bardzo chyntnie! Tu sie serce raduje! Tu młodość powraco! Tu sie samo dziynkcynienie z dusy wyrywo:

* * * * * * * *

Kapela – "Cały naród Polski" (sł: Anna Podoba, mel: "Wysoki zomecek")
1. Cały naród polski radością przejynty
Nas Jan Paweł II juz na zawse świynty.
Twoja droga wiedła prościutko w niebiosa;
Ranili Cie ludzie, łobmywała rosa.

2. W nase serca siołeś zawse dobre ziarno,
Za to Cie Pon Jezus do serca przygarnoł.
Nie łobce Ci były smutki ani troski,
Aleś je powierzoł zawse Matce Boskij.

3. Za to wszyscy ludzie bardzo Cie kochają
I "Santo Subito" do Ciebie wołają.
Prosimy Cie Łojce w młodlitwie i w pieśni:
Wspiyroj nos, by my Ci wstydu nie przynieśli.

4. Byłeś nom opoką na ziymi, bądż w niebie.
Świynty Janie Pawle, my prosimy Ciebie:
Zeby nase serca z grzychow łodtajały,
Zeby Twe nauki do nos powracały.

Autor: s. Anna Czternastek – katechetka w Zespole Szkoły i Przedszkola w Mszanie Górnej
email: ani2806@interia.pl

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.