X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 24031

Turniej językowy - Połamańce językowe

Turniej językowy „Połamańce Językowe”

Cele:

• popularyzacja języka i kultury
• rozwijanie zdrowego współzawodnictwa
• integracja młodzieży

Metoda:
Konkurs szkolny dla uczniów klas IV – VI szkoły podstawowej
Zasady:
Turniej realizowany jest w formie konkursowej, wzorowanej na teleturnieju „Jeden z dziesięciu”. Składa się z dwóch rund : pierwsza wyłania najlepszych spośród kandydatów drogą eliminacji błędnie przeczytanych zadań językowych. W rundzie drugiej trzej wyłonieni zawodnicy rozwiązują „połamańce”, ten, kto odpowiada najlepiej wygrywa. Turniej ma charakter humorystyczny, jego celem jest rozbawienie zawodników i widowni za pomocą przygotowanych zadań i poziomu ich trudności.
Przebieg:

1: październik to w całej Polsce miesiąc bibliotek szkolnych
2: dlatego spotykamy się dziś by zapamiętać ten czas jako pełen zabawy i uśmiechu
1: Witamy wszystkich bardzo serdecznie!
2:Na turnieju językowym :Połamańce Językowe”
1: Oto nasi wspaniali zawodnicy
2:Z numerem jeden .......
1: Na stanowisku drugim....................
2:trójeczka....................
1:Zawodnik numer cztery....................
2:Z piątką..................................
1:numer sześć.....................
2:na stanowisku siódmym....................
1:i z ósemką...................................
2:Brawa dla śmiałków
1: bo oto przed nimi nie lada zadania
2: które oceniać będzie nasze wspaniałe jury w składzie
1: Pani magister ..................... – znana filolożka
Pani magister ..........................- wybitny językoznawca
I pani magister ..............................- specjalista w dziedzinie języka
2:A teraz krótko o zasadach turnieju
1: w rundzie pierwszej każdy z graczy otrzyma do wykonania dwa losowo wybrane zadania językowe. Ta trójka, która wykona je najlepiej, bądź co wątpliwe (śmiech) bezbłędnie, przechodzi do rundy drugiej.
2: w rundzie drugiej spotkają się najlepsi z najlepszych w mocowaniu na słowa
1: tutaj zadania będą już trudniejsze ale każdy ma trzy szanse. Gramy metodą kto odpowie trzy razy źle – odpada.
2: zwycięzca będzie tylko jeden
1: ale to wszystko tuz po przerwie na reklamę
2:zapraszamy do rundy pierwszej ( tablica z runda 1)
1:zawodnik z numerem jeden przystępuje do losowania
2: masz trzy sekundy na zastanowienie
1: i już prosimy o wykonanie zadania
2: dziękujemy
1: przypominamy jury, że trzeba oceniać wystąpienia
2: a teraz zawodnik z numerem drugim
1: proszę wylosować zadanie
(losują dalsi zawodnicy)
2: Świetnie a teraz prosimy szanowne jury o ocenę i wytypowanie trójki finalistów
1: oddajemy głos pani magister .................
2:wyczytane osoby prosimy o wystąpienie a reszcie dziękujemy
1: przed nami wielki finał i wielkie emocje
2: zdradzimy wam teraz o co grają zawodnicy
1: zwycięzca pojedzie z osoba towarzyszącą na osiemdziesięciodniową wycieczkę dookoła świata (oczko)
2: oprócz tego otrzyma czek na milion złotych i dwa samochody osobowe (oczko)
1: prosimy finalistów o zajęcie miejsc, już za chwilę rozstrzygnie się. Kto wygra wspaniałe nagrody
2: ciśnienie rośnie, puls szaleje, ale to już...
1: proszę zawodnika z numerem jeden o wylosowanie zadania
2: trzy sekundy ....
(losują dalsi zawodnicy)
1: brawa dla finalistów
2: już za chwilę dowiemy się kto zwyciężył
1: proszę jury o decyzję
2: oddajemy głos pani magister .............
1: brawa, brawa, wygrałeś naprawdę!!!
2: gratulacje
1:pozostałej dwójce finalistów dziękujemy za udział w turnieju
2: dziękujemy państwu za udział w programie i życzymy miłych lekcji
1 i 2 : Ciao!!!

Załącznik (lista zadań konkursowych):
Spirytusik najwydestylowaniuchniejszy

Przygwoździ Bździągwa gwoździem źdźbło, to pobździ źdźbłko

Na wyrewolwerowanym wzgórzu przy wyrewolwerowanym rewolwerowcu leży wyrewolwerowany rewolwer wyrewolwerowanego rewolwerowca

Czego trzeba strzelcowi do zestrzelenia cietrzewia drzemiącego w dżdżysty dzień na drzewie?

Cesarz czesał cesarzową

Tchórząc tchórzliwiej od tchórza.

Zmistyfikowanie i odmitologizowanie niezidentyfikowanych obiektów latających.

Wydezodorantowany dezodorant.

Intelektualistyczna Konstantyna Konstantynopolitanczykowianeczka.

Czy trzy cytrzyski grają na cytrze, czy jedna gwiżdże, a druga łzy trze?

Wróbelek Walerek miał mały werbelek, werbelek Walerka miał mały felerek, felerek werbelka naprawił Walerek, wróbelek Walerek na werbelku gra

Czyżby tata zaczytywał się w cytatach z Tacyta? Po częstokroć przecież czytał cytaty poczytliwe. Choć niekoniecznie rozczytywał się w Tacycie, W czymkolwiek tata by się rozczytywał, Nie często czuł pzyjemność jak podczas czytania tekstów zacnego Tacyta.

Szczupłą niczym szczapa mieszczkę, szczypnął szczodrze Szczepan szczwany. Sczerwieniała, szczebiotała. Aż sczaiła: "Waść sczesany!

Żarnowiec żrące sarny - to ornament z Pernambuco czy z Warny?

Szły pchły koło wody, pchła pchłę pchła do wody i ta pchła płakała, że ją tamta pchła popchała.

Z czeskich strzech szło Czechów trzech, gdy nadszedł zmierzch, pierwszego w lesie zagryzł zwierz, bez śladu drugi w gąszczach sczezł, a tylko trzeci z Czechów trzech osiągnął marzeń kres.

Nie pieprz Pietrze wieprza pieprzem, bo przepieprzysz wieprza, Pietrze.

Tracz tarł tarcicę tak takt w takt jak takt w takt tarcicę tartak tarł.

Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie strząsa skrzydła z dżdżu i trzmiel w puszczy tuż przy Pszczynie straszny wszczyna szum.
Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy, w krzakach drzemie kszyk, a w Trzemesznie straszy jeszcze wytrzeszcz oczu strzyg.

W wysuszonych sczerniałych trzcinowych szuwarach sześcionogi szczwany trzmiel bezczelnie szeleścił w szczawiu trzymając w szczękach strzęp szczypiorku i często trzepocąc skrzydłami.

Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki,
różdżką nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała.
- Po cóż czary moja muszko? Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i umaczaj w różu nóżki!

Czy tata czyta cytaty Tacyta?

Wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu prestidigitatorów.

Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie.
Przytupnęła, podskoczyła i pianino przewróciła.

Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie, robiąc pranie, królik gra na fortepianie.

Waży żaba smar, pełen smaru gar,
z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha żar,
smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze smar.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.