X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 23809

Opis i analiza przypadku braku integracji ucznia ze środowiskiem rówieśniczym

Opis i analiza przypadku braku integracji ucznia ze środowiskiem rówieśniczym

I. Identyfikacja problemu.

Daniel rozpoczął naukę w naszej szkole we wrześniu 2010 roku. Wychowywał się w pełnej rodzinie. Ma młodszego brata. Daniel jest pasjonatą. Bardzo interesuje się chemią oraz samodzielnie uczy się języka czeskiego. Ponadto w kręgu jego zainteresowań znajduje się literatura. Brał udział w kilku konkursach recytatorskich oraz akademiach poświęconym pamięci poetów.
Daniel nigdy nie był w centrum wydarzeń klasowych. Trzymał się raczej na uboczu. Wspólny język znalazł z 3-4 koleżankami, z którymi spędzał więcej czasu. Jednak jego relacje z resztą uczniów w pierwszej klasie nie odstawały normy. Daniel był pogodny, dobrze się uczył. Jednak problem pojawił się w klasie drugiej. Wtedy chłopiec zwrócił się do mnie o pomoc.

II. Geneza i dynamika zjawiska.

W drugiej klasie zaczęłam zauważać zmianę zachowania kilku uczniów względem Daniela. Pojawiły się pewne żarty, drobne docinki w jego kierunku. Daniel stał się bardziej wycofany, markotny. Na jednym z klasowych wyjazdów edukacyjnych trzymał się sam, nie szukał towarzystwa. Postanowiłam wtedy, że muszę z nim porozmawiać i dowidzieć się, co się dzieje. Daniel jednak ubiegł mnie i przez cały weekend korespondował ze mną za pośrednictwem dziennika elektronicznego. Napisał, że chciałby porozmawiać ze mną o innych uczniach z klasy i poprosić o pomoc, ponieważ sam nie może sobie poradzić problemem.
Okazało się, że nie pomyliłam się w swoich spostrzeżeniach. Od kilku miesięcy część uczniów z klasy naśmiewa się z Daniela, wymyślają jemu różne pseudonimy, docinają, że jest pupilkiem nauczycieli. Sytuacje takie miały miejsce w szkole, ale także na Facebooku. Chłopiec próbował z tym walczyć. Mówił pozostałym, że nie jest to przyjemne, sprawiają mu w ten sposób przykrość i nie życzy sobie takiego traktowania. Ale sytuacja się nie poprawiała. Myślę, że powodem był fakt, że Daniel nieco różnił się od większości młodzieży i w zachowaniu i swoimi zainteresowaniami, które z dużą zapalczywością rozwijał. Bardzo zmartwiła mnie taka postać rzeczy, ponieważ moja klasa nie sprawiała żadnych problemów wychowawczych. Wręcz przeciwnie. Stanowili bardzo sympatyczny i aktywny zespół klasowy, lubiany przez wszystkich nauczycieli, którzy z nimi pracowali.
Postanowiłam jak najszybciej podjąć działania.

III. Znaczenie problemu.

Brak integracji ze środowiskiem rówieśniczym, brak wsparcia ze strony rodziców, nauczycieli oraz psychologa może doprowadzić do wzmożenia niepowodzeń szkolnych, utraty wiary w siebie, odizolowania od środowiska, a w konsekwencji do depresji.

IV. Prognoza.

Brak mojej interwencji mogłoby skutkować u ucznia dalszym pogłębianiem wyobcowania, niższą samooceną, spadkiem motywacji do nauki, pogorszeniem stanu psychicznego, być może depresją.
Podejmując działania chciałam zapobiec tym skutkom. Naprawić sytuację w klasie i sprawić, żeby Daniel poczuł się w niej lepiej.

V. Propozycje rozwiązania.

Cele oddziaływań:
• doprowadzić do integracji ucznia z zespołem klasowym,
• pomóc uczniowi odzyskać dobre samopoczucie, wiarę siebie i motywację do działania.

Plan działania:
• zorganizowanie poważnej rozmowy Daniela z rówieśnikami i wyjaśnienie podłoża konfliktów,
• angażowanie ucznia w życie klasy,
• przeprowadzenie zajęć na temat tolerancji.

VI. Wdrażanie oddziaływań.

Po osobistej rozmowie z Danielem przygotowałam się do konfrontacji ucznia z klasą na godzinie wychowawczej. Przedstawiłam uczniom problem, z jakim chłopiec zwrócił się do mnie. Wypowiedział się na ten temat również Daniel. Uczniowie okazali zaskoczenie, jakby nie zdawali sobie sprawy z całej sytuacji. Przyznawali się oczywiście do tego, że czasem rzeczywiście trochę sobie żartowali i różnie go nazywali, ale nie wiedzieli o tym, że może to stanowić dla Daniela aż taki problem. Próbowali się w jakiś sposób bronić. Ja wyjaśniam, że taki sposób zachowania względem osoby w świecie realnym jak i Internecie można śmiało nazwać przemocą psychiczną i kategorycznie podkreśliłam, że nie będę tolerować takiego zachowania. Po zajęciach przyszło do mnie kilka dziewcząt, nie tylko najbliższe koleżanki Daniela i chcąc zachować anonimowość przyznały, że taki problem rzeczywiście istnieje. Sytuacja nie została wyolbrzymiona. Wskazały również osobę, która jakby wiedzie prym w całej tej sytuacji.
Myślę, że część uczniów rzeczywiście nie zdawało sobie sprawy z tego, że takie „niewinne” żarty mogą sprawić aż taką przykrość. Po przeprowadzeniu zajęć na temat tolerancji atmosfera w klasie zaczęła się poprawiać. Uważam, że takie szybkie zażegnanie problemu było możliwe, ponieważ, jak już wspominałam, do mojej klasy uczestniczyły osoby chętne do współpracy i wrażliwe na krzywdę. Świadczą o tym liczne akcje charytatywne, w których chętnie uczestniczyli a nawet je inicjowali. Dlatego też wystarczyło wyjaśnienie obustronnych nieporozumień na forum klasy.

VII. Efekty oddziaływań.

Podjęte przeze mnie działania przyniosły pozytywne skutki. Sam Daniel wielokrotnie to potwierdzał. Klasa zdecydowanie zmieniła swoje postępowanie względem ucznia. Skończyły się docinki i podśmiewanie się. Chłopiec lepiej poczuł się wśród rówieśników i chętniej niż dotąd angażował się w różne wydarzenia klasowe, jak wigilia klasowa, przygotowanie bajki dla dzieci pracowników szkoły, przygotowaniach do studniówki. Ja ze swojej strony pozostałam czujna aż do końca edukacji tej klasy w naszej szkole. Sytuacja się nie powtórzyła.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.