X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 22548
Dział: Gimnazjum

K - jak kolor szczęścia - scenariusz z okazji Walentynek

SCENARIUSZ Z OKAZJI WALENTYNEK
„TELENOWELA K- jak KOLOR SZCZĘŚCIA”

Pusto na ulicach ,włączone telewizory
To charakterystyczne dla wieczornej pory
My też przed odbiornikami zasiadamy
Na kolejny odcinek serialu K-jak kolor szczęścia zapraszamy.

w poprzednim odcinku......
Karol, główny bohater wraca z pracy zmęczony
Mówi czule do swej pięknej żony
Że jest głodny i może zjeść nawet wilka
Ona mu zaledwie rzuciła słów kilka
Że ona nie jest kucharką choć ciągle gotuje
I sama chętnie innych potraw spróbuje,
Może w restauracji, albo w jakimś barze
Zdrową żywność gotowaną na parze.
Strasznie się Karol zdziwił, ale że swą żonę kocha szalenie
Zaraz obiecał jej marzeń spełnienie
i zaśpiewał: (piosenka kabaretu OTTO)
Pojedziemy do Pizy na pizzę i pyzy
Salceson w Romie, mielony w Lizbonie
Trochę ryżu w Paryżu i dynie w Londynie
Szczypiorku w New Yorku i arbuza w Kartuzach.

Pojedziemy do Pizy na pizzę i pyzy
Pierogi w Nairobi, świeże rydze w Rydze
Trochę maku w Baku i ogórków w Hamburgu
Wanilii w Manili i jabłuszka w Koluszkach.

Pojedziemy do Pizy na pizzę i pyzy
Cebulę w Stambule, piranie w Tiranie
Mleczko ptasie w Mombasie i po jaju w Bombaju
Barszczyku w Meksyku i daktyle w Pile.

ODCINEK 420 – ROCZNICA ŚLUBU
WYSTĘPUJĄ :
KAROL – mąż Dominiki
DOMINIKA – zona Karola
OLA I ALA – przyjaciółki Dominiki
JAREK- przyjaciel Karola

Ola : Dzwonię do Dominiki , abonent poza zasięgiem a przecież już wróciła z tej kulinarnej podróży
Ala: tak, lepiej do niej chodźmy, to milczenie nic dobrego nie wróży
Podjedziemy teraz, powinna być w domu
Sama bez Karola, nie powiesz nikomu
Ale oni chyba się pokłócili
Bo jacyś tacy po powrocie dziwni byli.
(Ola i Ala dzwonią do drzwi, otwiera Dominika)
Cześć , co z tobą, martwimy się o Ciebie, na telefony nie odpowiadasz
Dlaczego nic nie gadasz?
Dominika: (piosenka Urszuli Sipińskiej)
Są takie dni w tygodniu
gdy nic mi się nie układa
i jak na złość wypada wszystko z rąk.
Zasłaniam wtedy okna
w najdalszym kącie siadam
i sama z sobą chcę do ładu dojść

Bo są dni
gdy z nieba kapie deszcz
nie mówię wtedy nic
telefon milczy też.
Bo są dni
gdy z nieba kapie deszcz
zamykam wtedy drzwi
po prostu nie ma mnie.
Ola: Na deszcz potrzebny parasol , a drzwi zawsze zamykaj, bo złodziej przyjść może
Zaraz z nami pogadasz i będziesz w lepszym humorze.
W końcu po co są przyjaciółki od serca
Raz doprowadziłyśmy Cię już do ślubnego kobierca.
Dominika: No właśnie o to chodzi, Karol mnie nie kocha.
Ola: Karol nie kocha? To z domu wynocha!
Dominika: Ale ja go kocham nad życie!
Ala: Nad życie? Uparcie i skrycie?
A skąd moja droga masz takie podejrzenia?
Ja myślę, że jego uczucie wcale się nie zmienia
Nadal jesteś BIEDRONECZKĄ jego
Dominika: wcale już nie używa określenia tego.
Mówi : Domino moje , my pasujemy do siebie
Przy Tobie czuję się jak w niebie
Ala: Tak mówi a Ty masz wątpliwości?
Dominika: Trochę , bo wtedy dom jest pełen gości
A gdy jesteśmy sami,
Nie ma porozumienia między nami.
Karol ciągle pracuje i pracuje.
Ola: Może niespodziankę jakąś Ci szykuje.
A teraz gdzie przebywa nasz Karolek drogi
Gdzie poniosły go jego długie nogi?
Dominika: Pojechał z Jarkiem w służbowej sprawie
Ja tęsknię, a on rozmawia przy kawie.
Ola: no to go przywitaj zimna jak zawierucha
I wyśpiewaj mu prosto do ucha:
Powiedz stary gdzieś Ty był.......
Zawsze mówiłam że nic w bawełnę nie owijajmy
I o wszystkim szczerze rozmawiajmy.
Ala: a ja myślę, że trzeba innej strategii spróbować
Zanucę teraz, możecie mi wtórować: (K.Krawczyk)
Jak minął dzień, jak ci się dziś pożyło,
Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło,
Czy może dziś coś się zaczęło ci - kto wie?
Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy,
Jak minął dzień, czy warto się obejrzeć,
Czy z dala mu zawołać: żegnaj dniu!
Dominika: Dziewczyny, sama nie wiem, serce mam w rozterce
A do tego smutno mi wielce
Bo dziś naszego ślubu rocznica.
Ala: nic nie mówiłaś.
Dominika: Bo to tajemnica.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tymczasem w pociągu...........
Karol: Co za pech, musiał zasypać tory śnieg nowy
To miał być pociąg pospiesznym nie osobowy.
Jarek: Zadzwoń do Dominiki, że już jedziesz, ale nie wiesz, czy i kiedy dojedziesz.
Karol: Pożycz komórkę, głowa mała
Moja się rozładowała.
Karol: cześć kochanie, już do Ciebie jadę niestrudzenie
pomimo, że pociąg ma opóźnienie
wiem, że nie brzmi to zachęcająco
dlatego odpowiem Ci śpiewająco: (piosenka K.Krawczyka)
Pospieszny pociąg 8.02 do ciebie miła wiezie mnie
turkocą koła, aż się serce naprzód rwie, pospieszny pociąg 8.02 (k. Krawczyk)
Jarek: Stary, ty to masz talent, nie znałem Cię od tej strony
Karol: Ja siebie też nie, lecz czego nie robi się dla żony!!!!
Jarek: uważaj bracie , nigdy nie wiadomo z kobietami,
Czy są z nami szczere, czy żartują z nami.
(piosenka J. Połomskiego)
Bo z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się,
czy dobrze jest czy może jest, może jest już źle,
spokoju się spodziewać, czy też przejść,
czy szukać jej, czy jej z oczu zejść.
Bo z dziewczynami nigdy nie wie oj nie wie się,
czy dobrze jest, czy może jest, może jest już źle,
czy najważniejszy jesteś w życiu jej,
czy znaczysz już od kogoś mniej.
Karol: Teraz ty mnie zaskakujesz,
Śpiewasz nieźle i pięknie rymujesz
Ale nie będziesz miał wątpliwości
Gdy spotkasz tę jedyną i wpadniesz w sidła miłości.
Trochę się martwię, bo dziś naszego ślubu rocznica
Nic nie mówiłem, to miała być tajemnica.
Dominika ostatnio mało się odzywa,
chyba szczęśliwa już ze mną nie bywa.
I ty zrozumiesz moje rozterki, jeśli tylko zrobisz krok niewielki
Do zakochania jeden krok...... (Połomski)
Wieczorem..............................

Karol i Dominika w domu(piosenka K. Krawczyka)
Jak się masz, kochanie....................
Karol (przynosi kwiaty): dziś rocznica naszego ślubu
Wszystkiego najlepszego moja Biedroneczko
Dominika: nie zapomniałeś, zaraz wrócę, muszę na słóweczko.
(dzwoni) Dziewczyny, on pamiętał , z Warszawy się spieszył
Jego widok bardzo mnie ucieszył
Tym bardziej, że miał w ręku bukiet róż czerwonych
Tych które należą do mych ulubionych.
Kończę, czas wracać do męża mojego
I świętować rocznicę ślubu naszego
Karol: cóż nam trzeba więcej prócz zdrowia i miłości
To są najważniejsze na świecie wartości.

Koniec odcinka.

Dzisiejszy odcinek miał piękne przesłanie
Niech ono naszym mottem się stanie.
Miłości, zdrowia, radości Państwu życzymy
Wierząc, że za rok znów się zobaczymy.
(piosenka finałowa, K. Krawczyk)
Byle było tak, że człowiek bardzo chce,
byle było tak, że się nie powie "nie",
byle było tak - sam jeszcze nie wiem, jak,
że chce się bardzo śmiać, po prostu tak.
Byle były sny zielone, złote dni,
byle była ta, do której mówię "ty",
byle było tak, jak jeszcze nigdy mi
nie było, nigdy nie, nie było tak.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2017 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.