X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 20729
Dział: Poezja

Grzybobranie

Obudziłam się w sobotę.
Na wycieczkę mam ochotę.
Chyba rzucę to i tamto,
wsiądę sobie w moje auto
i do lasu się wybiorę.
Może grzybki jakieś zbiorę?
Idę, idę sobie lasem,
w lewo zerkam, w prawo czasem.
Nagle widzę obraz taki -
młoda sosna i maślaki!
Więc je szybko do koszyka.
Maślak za maślakiem znika.
Tu borowik, tam kozaczek,
rydz, zajączek, znów maślaczek.
Tu podgrzybek, a tam kania,
wielka taka, dość ma stania!
Do koszyka wszystkie grzybki!
I ten ładny i ten brzydki!
Będzie zupka, marynata,
bigos, no i ta ... sałata.
Nie sałata, lecz kapusta
wcale znów nie taka pusta.
Bo kapusta wraz z grzybami,
karpiem oraz pierogami
wigilijnym daniem bywa.
Karp – wiadomo – w stawie pływa. Jednak dzisiaj – las i grzyby.
W innym wierszu będą ryby.
Grzyby, ryby, wędka, kosze –
kto na grzyby – ze mną proszę! Grzybobranie! Grzybobranie!
Znowu mam ochotę na nie.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.