X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 19774
Dział: Przedszkole
Rozmiar tekstu: A A A

"Księżniczka na ziarnku grochu" - scenariusz przedstawienia

Teatrzyk: „Księżniczka na ziarnku grochu”
Występują:
- król –
- królowa –
- ochmistrz –
- paź –
- królewicz –
- księżniczki:
- Srebrna Chmurka –
- Czekoladka –
- Hulajnóżka –
- Wędrowniczka –
- Pięciu Sosen –
- Pirlipatka –
- dwie pokojowe:
Rekwizyty:
-trony: dwa krzesełka, łoże – materac, dużo poduszeczek w ozdobnych powłoczkach, kocyk – ręcznik, okno z zasłonką. Nagranie z płyty CD.


Rozpoczęcie:
Król i królowa siedzą na tronie. Drzemią. Paź siedzi na podłodze w pobliżu królewskiego tronu. Wchodzi Ochmistrz.
Ochmistrz:
Mości królu, królowo, zbudźcie się!
(Do publiczności) Sen ma twardy jak chłop.
Mości królu! Hop! Hop!... Ważne wieści przynoszę!

Król powoli otwiera oczy, przeciąga się, ziewa.
Król:
Co? Proszę? Co? Co?.
Jakieś nowiny?

Ochmistrz:
Wrócił wasz syn jedyny!

Król:
Prowadź go.

Ochmistrz przyprowadza królewicza. Królewicz kłania się.

Królewicz:
Witajcie, ojcze, matko. Podróż mi przeszła gładko.
Obszedłem kawał świata. Nie było mnie długie lata.
Przykro mi, że w te strony wracam bez narzeczonej.

Królowa:
No chodź, niech cię przytulę. Niech cię uścisnę czule.
Wreszcie wróciłeś zdrowy, no, ale bez synowej.
Będę się znów trapiła. Na jawie o niej śniła.

Król:
Pozwól żono, że księcia wezmę w swoje objęcia.
Chodź! Widzę, że zmężniałeś, wyrosłeś, wypiękniałeś...

Paź:
Lecz pewno nie zmądrzałeś!

Królewicz:
Znów mnie obraża błazen.
To mu nie ujdzie płazem.
Zaraz go złoję.

Paź:
A ja się nic nie boję.


Ochmistrz czyta królewskie orędzie. Król i królowa siedzą. Królewicz stoi obok matki.
Ochmistrz:
Niech wiedzą wszyscy i wszędzie, co głosi królewskie orędzie!
Niech wszystkie panny księżniczki ubiorą złote trzewiczki
i żeby każda przed nocą przybyła złotą karocą.
Bowiem na zamku odbędzie się bal,
Gdzie książę wybierze księżniczkę z dobrym serduszkiem i pięknym liczkiem.
Odchodzi

Paź:
Jadą, jadą księżniczki!
Jadą, jadą do króla!
Paź do króla:
Już jest ich pięćset!

Król:
Odfajkować. Następną wprowadź!
Paź przyprowadza pod rękę księżniczkę i anonsuje ją
Paź:
Księżniczka Srebrna Chmurka.
Księżniczka kłania się. Król i królowa przyglądają się dziewczynie

Księżniczka Srebrna Chmurka:
Jestem piątą córką siódmego księcia.
Nie chodzę na bale.
Chcę wrócić do mych lalek!

Królowa:
Ona jest jeszcze mała. Na pewno by płakała.
Księżniczka się kłania. Paź ją odprowadza i przyprowadza następną

Paź:
Księżniczka Czekoladka!
Księżniczka (kłania się)
Księżniczka Czekoladka:
Najjaśniejszemu panu jest znana moja matka
– księżniczka Marmoladka.

Królowa patrzy krytycznie na dziewczynę
Królowa:
O, nie. My nie chcemy cukierkowej damy.
Paź odprowadza księżniczkę. Przyprowadza następną

Paź:
Księżniczka Pięciu Sosen.
Księżniczka (kłania się)
Księżniczka Pięciu Sosen:
Mam siedemnaście wiosen. Mój dom to zamek leśny.
W zamku śpiewam pieśni.
Mam cztery srebrne kozły,
Które mnie tu przywiozły.

Król (do królowej):
Wygląda na prawdziwą.

Królowa:
Powiem szczerze, w prawdziwość jej nie wierzę.

Księżniczka się kłania. Paź wyprowadza ją za kulisy. Przyprowadza następną

Paź:
Księżniczka Hulajnóżka, tańcząca na paluszkach.
Księżniczka (kłania się)

Księżniczka Hulajnóżka:
Tańczę lekko jak motyl. Ledwie ziemi dotykam.
Ślicznie tańczę walczyka.

Król:
I w jej prawdziwość nie wierzę.
Paź odprowadza księżniczkę. Wchodzi z następną

Paź:
Księżniczka Wędrowniczka, w czerwonych rękawiczkach.

Księżniczka Wędrowniczka:
Królu, królowo, książę!
Z daleka tutaj dążę.
Po świecie wędrowałam, wzdychałam, rozmyślałam
i wierzę, że ślub z księciem da mi największe szczęście.

Królowa do Pazia:
Odprowadź, niech wędruje, tu się nie zatrzymuje.
Po chwili
Co się dzieje?
Grzmi, błyska się, deszcz leje.

Paź:
Ktoś tam przed bramą stoi.

Wszyscy podchodzą do okna

Królowa:
Paziu, weź no latarnię. Leć na schody.

Paź:
Lecę. (Przyprowadza księżniczkę)
Księżniczka! Spójrzcie – bosa!
Deszcz spływa jej po włosach.

Król podchodzi do księżniczki, dotyka jej
Król:
Jaka mokra, zziębnięta. Zsiniałe ma rączęta.

Królowa zbliża się i dotyka księżniczki
Królowa:
Jaka miła, gładka.

Księżniczka:
Ja jestem Pirlipatka. Jechałam do tego kraju z królestwa Baju, Baju.
Straciłam powóz w drodze. Przyszłam na jednej nodze.
Buty ugrzęzły w błocie. Byłam w wielkim kłopocie,
że nie stanę do wzięcia, przed majestatem księcia.

Królowa:
Noc spędzisz tu – niebogo.
Do rana zbadamy sprawę, czy dostaniesz odprawę.

Do Pazia
Niech przyjdą tu pokojowe, z łożem z kości słoniowej.
Przychodzą dwie pokojowe
Pościelcie szybko łoże.
Księżniczka dowiedzieć się nie może, że kładę pod posłanie ziarnko grochu. (Podaje jednej z nich ziarnko grochu)
Dziękuję moje panie.
O świcie się okaże, kto przybył do nas w darze.
No, idźcie spać prędziutko.
Noc mamy dzisiaj krótką.
Król i królowa drzemią na krzesłach. Słychać spokojną melodię. Melodia cichnie. Śpiący się budzą. Wchodzi Pirlipatka.

Król:
Jak się czuje księżniczka?

Królowa:
Czy ma wesołe liczka?

Pirlipatka:
Minęła noc głęboka.
A ja nie zmrużyłam oka.
Bolą mnie plecy, ramię.
W łóżku był jakiś kamień.

Królowa:
Spokojna moja głowa, to prawdziwa synowa!
Pirlipatka staje obok królewskiego tronu. Wszyscy się uśmiechają.

Ochmistrz:
Niech wiedzą wszyscy i wszędzie, co głosi królewskie orędzie!
Książę pojmie za żonę księżniczkę Pirlipatkę! Wesele już załatwione!
Odtąd księżniczka przy księciu szczęścia zażywa:
miłość dwa serca łączy i bajka na tym się kończy.

Wszyscy stają obok siebie i kłaniają się.

KONIEC

Teatrzyk przedszkolny, przygotowała:
mgr Małgorzata Jankowska
Miejskie Przedszkole Nr 4, Oława

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.