X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 1964

Wiersz "Żaba"

Żaba

Pewna, zbyt zielona żaba,
Na kamieniu nagle siada.

Nie chcę dłużej być zielona,
Dajcie mi już inne stroje.
Dłużej tego nie wytrzymam,
Pragnę zmienić ciuchy moje.

Nagle coś zagrzmiało w niebie,
Błysło, prysło, zahuczało.
Żaba patrzy wnet na siebie,
Nic z zieleni nie zostało

Cała jest uszczęśliwiona.
W swej czerwieni w trawie skacze.
W końcu jestem odmieniona,
W końcu inni mnie zobaczą.

Aż tu nagle – co za dziwo?!
Jakiś cień nad żabą krąży.
Z długim dziobem i nogami,
Czy się żaba schować zdąży?

Już ją bociek w dziobie trzyma,
Już unosi dziób do góry.
Żaba – błagam, nie wytrzymam.
I litośnie patrzy w chmury.

Żaba w płacz – oddajcie stroje,
Przezielone ciuchy moje.
Bociek krótko się zadumał –
Co natura mądrze dała –
Żeby żaba doceniała –
- połkną żabę, już nie płacze.


Wiersz ten dedykuję moim wychowankom z grupy III Przedszkola Samorządowego nr 56 w Białymstoku w roku szkolnym 2007/2008, za wszystkie rapowanki – rymowanki których byłam świadkiem tworzenia.
Barbara Pasiuk

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.