X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer publikacji: 16999

Kariera bajki od Ezopa do czasów współczesnych

KARIERA BAJKI OD EZOPA DO CZASÓW WSPÓŁCZESNYCH

W literaturze dla dzieci i młodzieży ważne miejsce zajmują bajki. Są to pierwsze utwory, będące przewodnikami dziecka po literaturze.
Bajki, obok baśni, podań, klechd, stanowią najdawniejsze formy literackie docierające do dzieci. Czerpane z ludowej tradycji dały początek tzw. literaturze osobnej, tzn. takiej, która posiada odrębnych twórców, swoistą poetykę, własne instytucje wydawnicze, np.: KAMA, NASZA KSIĘGARNIA, SOWA oraz własne instytucje obiegu kulturowego, do których należą biblioteki dziecięce lub oddziały bibliotek powoływane z myślą o najmłodszych. Najpierw były one przekazywane drogą ustną, następnie spisywane przetrwały kilka tysięcy lat. Do dziś cieszą się dużą popularnością.
Jak twierdzą autorzy „Podręcznego słownika terminów literackich”, w literaturze dla dzieci i młodzieży oddziaływanie estetyczne współistnieje z silnie zaznaczonymi funkcjami wychowawczymi i poznawczymi, z dążnością do kształtowania postaw, wzorców osobowych i wrażliwości emocjonalnej. Zadania te spełnia bajka.
Pierwszym kontaktem dziecka ze światem literatury jest kołysanka, to właśnie pierwsza bajka, bowiem wypowiedziane czy wyśpiewane słowa, stają się na ogół w świadomości i czasoprzestrzeni dziecka pierwszymi „drogowskazami”. A geneza bajek, jak pisze Julian Krzyżanowski, sięga głęboko w przeszłość i wykazuje relikty prakultur sprzed tysięcy lat, żywe dotychczas w krajach afrykańskich czy azjatyckich.
Zatem bajki są odwieczne. Za prawdziwością tej tezy przemawiają choćby teksty egipskie z około 2000 r. p. n. e., sumeryjskie czy babilońskie.
Wielu badaczy formułuje różne definicje słowa bajka, Brükner jednak zalicza je do prasłów i wywodzi od pnia ba – mówić.
Podstawowymi cechami gatunkowymi są: alegoryczność, moralizatorstwo, lapidarność, sentencjonalizm.
W leksykonie literaturoznawczym bajka oznacza: krótką powiastkę wierszem lub prozą, której bohaterami są zwierzęta, ludzie, rzadziej rośliny lub przedmioty, zawierający moralne pouczenie wypowiedziane wprost lub zasugerowane. Jest ona rodzajem przypowieści na temat uniwersalnych sytuacji moralno – psychologicznych, charakterów i postaw: opowiadana w niej historia stanowi zawsze jedynie ilustrację jakiejś prawdy ogólnej.
Ważnym elementem w charakteryzowaniu bajki jest jej akcja, bowiem akcja bajkowa zawsze zaczyna się z chwilą, gdy zostaje zakłócony naturalny porządek rzeczy, a więc gdy zwierzę, przedmiot, roślina, ludzie, zaczynają zachowywać się niezgodnie ze swoją naturą.
Kolejną cechą dystynktywną bajki jest optymistyczny składnik światopoglądu tzn. dobro zawsze pokonuje zło, mądrość zwycięża głupotę, wina zostaje ukarana.
Osobliwość w bajce stanowi fantastyka tzn. możliwość porozumiewania się ludzi, zwierząt, roślin itp. (animizacja, personifikacja).
Istotnym elementem bajki jest też ponadprzeciętny bohater – zawsze dobry, albo zawsze zły o „białym”, albo „czarnym” charakterze.
Na końcu każdej bajki znajduje się morał, pouczenie.
Zatem można powiedzieć, iż bajki posiadają walory wychowawcze, poznawcze, terapeutyczne, kompensacyjne, ludyczne, kształcące i estetyczne.
O bajce jako gatunku literackim można śmiało mówić gdzieś od VI w. p.n. e. Jej domniemanym twórcą był Ezop z Frygi w Azji Mniejszej, na wpół legendarny poeta, którego żaden zbiór utworów nie zachował się. Jednak tzw. bajki ezopowe znamy
z późniejszych przekazów opartych na tradycji ustnej. Sławę Ezopa w naszych czasach ugruntował rzymski bajkopisarz Fedruj, bowiem przełożył on bajki greckie na łacinę.
W Polsce wątki baśniowo- bajkowe pojawiły się we wczesnym średniowieczu
w przykładach używanych przez kaznodziejów i kronikarzy, np.: u Wincentego zwanego Kadłubkiem.
Jednak powstanie pierwszych zbiorów bajek datuje się na XVI w. Wiążą się one
z ogólnoeuropejską tendencją do przyswajania motywów tradycyjnych za pośrednictwem popularnych w średniowieczu łacińskich przeróbek bajek Ezopa, Fedrusa i Babriosa. W kręgu tej tradycji powstały dwa zbiory bajek Biernata z Lublina Żywot Ezopa Fryga (poetycki)
i Fabuły Ezopowe nieznanego autora (prozą), wydrukowane w XVII w. Dzieło Biernata zostało szybko zapomniane, gdyż wpisano je na indeks kościelny, rolę popularyzowania gatunku objęło więc drugie dzieło.
Z czasem tematyka bajek zmieniała się, forma unowocześniała. W dobie renesansu bajka pisana była manierą miniaturyzacji, zbliżała się więc do fraszki. Tego typu utwory pisał np.: M. Rej. B. Paprocki, W. Potocki tworzyli gatunki fantastyczne w XVII w. Były one wówczas szalenie popularne. Cenione i lubiane. Do ich rozwoju i popularyzacji znacznie przyczynił się K. Niemirycz, który w przekładach z bajek La Fontaine’a wprowadził swobodniejszą wersyfikację, tzn. wiersz nieregularny. Należy pamiętać też o Jabłonowskim, który natarczywą moralistykę łączył ze stylem gawędziarskim.
O rozkwicie bajek możemy mówić jednak dopiero w jej „złotym wieku”. To właśnie w oświeceniu bajka stała się najbardziej popularnym gatunkiem literackim m. in.: dlatego, że XVIII w. nastawiony był na dydaktyzm. Najczęściej jednak bajki nie były kierowane do dzieci i młodzieży. Miały one wówczas charakter publicystyczny, to przecież formy łatwo trafiające do świadomości czytelników. W dobie oświecenia, prócz oryginalnej twórczości związanej z ówczesnym życiem i problemami, czyli bajek politycznych i społecznych, które tworzyli: I. Krasicki, S. Trembecki, A. Naruszewicz, F. D. Kniaźnin, istniała twórczość przekładowa. Wielokrotnie tłumaczono i wydawano Fedrusa, Piramowicza, Czerskiego, czy La Fontaine’a.
W okresie Sejmu Wielkiego znaczną popularność zyskały bajki polityczne Niemcewicza. W podobnym tonie swe utwory utrzymywał F. D. Morawski, A. Gorecki.
Wiek XIX przyniósł też bogatą twórczość bajkowo-baśniową A. Mickiewicza,
w której wytykane są wady społeczeństwa.
Do starej tradycji bajkowej sięgnął również A. Fredro i I. Kraszewski.
Myśl o najmłodszych czytelnikach dała początek polskiej odmianie bajek dla dzieci. Ich autorem był S. Jachowicz, który, tworząc pełne wdzięku stylizowane obrazki, starał się budzić pożądane emocje „małego” odbiorcy. Stawiał on bowiem na dydaktyzm bajek.
Polska fantastyka literacka zaznaczyła swą obecność w literaturze dla dzieci i młodzieży w drugiej połowie XIX w. (Winiawski, Konopnicka, Dygasiński). W tym okresie nastąpił jakby jej renesans, wiązać go możemy z debiutem Lemańskiego, z twórczością B. Hertza, J. Ejsmonda. Bajki jednak w okresie Młodej Polski uległy znacznym zmianom. Przede wszystkim uliryczniono je.
A szczególne miejsce w literaturze dziecięcej okresu powojennego zajmuje
J. Brzechwa. Podobnie jak Tuwim uprawiał on poezję o charakterze satyryczno – groteskowym.
Odmiany publicystyczne oraz utwory dla dzieci to najczęstrze formy spotykane we współczesnej fantastyce fabularnej. Tuwim czy Brzechwa rezygnują więc
z praktycznego dydaktyzmu na rzecz niezwykłych pomysłów surrealistycznego absurdu
i dowcipu językowego. Niemniej jednak nie można zapomnieć o utworach dotykających spraw bieżących. Są to na przykład bajki felietonowe i publicystyczne. Słowa te potwierdza twórczość Kerna.
Możemy też mówić o współcześnie istniejących stylizacjach bajkowych, często są to parodie konwencjonalnych motywów bajek klasycznych, do których należą m. in. utwory Swinarskiego czy Lema.
Zatem można stwierdzić, że wśród bajek w okresie powojennym dominują utwory alegoryczne z galerią postaci zwierzęcych, wyposażonych w przymioty utrwalone już
w rozmaitych przekazach ludowych i literackich. Prócz bajek tradycyjnych uprawiano też bajeczki „dziecięce”, w których upersonifikowana przyroda, ożywione zabawki i przedmioty harmonijnie współżyją z ludźmi. W obydwu gatunkach chętnie sięgano po folklor oraz tradycyjne motywy literackie. Tę twórczość prezentuje m. in. A. Grabowski.
W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX w. bajka i bajeczka „dziecięca” stały się niekwestionowanym pokarmem duchowym każdego dziecka.
Bajka zwierzęca zadomowiła się w Polsce dzięki Ezopowi i jego kontynuatorom. Szczyt popularności osiągnęła w XVIII w., ale była też uprawiana w latach następnych i tak jest po dziś dzień. Przydawka „zwierzęca” oznacza, iż w bajce mówi się o stosunkach międzyludzkich za pośrednictwem wydarzeń ze świata zwierzęcego.
Ten typ bajki uprawiał I. Krasicki. Jego zwięzłe, krótkie i niezwykle trafne opowieści ukazują i piętnują wady ludzkie, a pojawiające się w nich zwierzęta mają za zadanie uosabiać pewne typy ludzi oraz pokazywać ich przywary i słabości. Taki alegoryczny charakter ma np.: utwór zatytułowany Jagnię i wilcy. Bajka zaczyna się od moralnej przestrogi, mówiącej
o tym, iż zawsze znajdzie się jakiś powód, który usprawiedliwi zachowanie się człowieka – jeśli czegoś on pragnie o pretekst do postępowania (nawet w sposób sprzeczny
z elementarnymi zasadami moralności) nie trudno. Dalsza część utworu, tzn. krótka historia jagnięcia, które znalazłszy się samo w lesie, musiało paść ofiara wilków, jest dowodem na poparcie tej tezy. Bajka ukazuje, że w świecie rządzi „prawo pięści” – prawo silniejszego. Nic nie może powstrzymać kogoś, kto ma dużą przewagę nad innymi. Staje się on bezkarny i bezwzględnie wykorzystuje swoją siłę.
W tym samym kręgu tematycznym pozostaje bajka S. Trembeckiego Wilk i baranek. Jest też dokładnie tak samo zbudowana, bowiem pierwsze słowa to: „Racja mocniejszego zawdy lepsza bywa.”
Inny gatunek bajki prezentował w okresie romantyzmu m. in. A. Mickiewicz. Jego twórczość dziecięca to przede wszystkim bajki narracyjne, w których można dostrzec pewną fabułę. I tak bajka Przyjaciele to utwór opowiadający o dwóch przyjaciołach: Leszku
i Mieszku, którzy barwnie chwalili słowami swą zażyłość, jednak będąc w obliczu zagrożenia wywołanego pojawieniem się ogromnego i groźnego zwierza – niedźwiedzia, słów tych jeden z nich – Mieszek, nie umiał czy nawet nie chciał przełożyć na czyny i pozostawił towarzysza w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ten zaś zrozumiał, że „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. I taką puentą kończy się ta pisana trzynastozgłoskowcem rymowanka narracyjna.
W ostatnim dziesięcioleciu kostiumem bajki posłużyli się M. Nejman i Sł. Grabowski, autorzy utworów: O kalendarzu, który miał pstro w głowie (1990) i Apetyt na stroniczki (1991). Bohaterem pierwszej bajki jest gruby kalendarz ścienny, kupiony przez młodego człowieka w księgarni, gdzie pracowała piękna dziewczyna. Kalendarz został powieszony na ścianie w kuchni. Tu zdobył sobie mocną pozycję dzięki swej wiedzy o porach dnia i roku.
O tym, co należy robić, mając przeróżne kłopoty, oraz o tym, co można ugotować na obiad
i jak to dobrze i tanio przyrządzić. Kalendarz zyskał ogólną sympatię kuchennych sprzętów i przedmiotów również dlatego, że miał życzliwe usposobienie, marzycielski nastrój
i zuchwałe zamiary. Druga bajka zapoznaje dzieci z pojęciem biblioteki oraz z różnymi typami książek. Jej autorzy starają się to czynić za pomocą środków zaczerpniętych z tradycji bajki zwierzęcej. Bohaterami ich opowiadania są myszka, kornik, mól książkowy, którzy spotykają się w pustym pomieszczeniu, wypełnionym jedynie półkami. Całej trójce marzyły się grube tomy i spokojne dni w cichej bibliotece, w której będzie można ucztować do woli. Zwierzątka zainspirowały konkurs na opowiadanie, w którym będzie miała miejsce najciekawsza przygoda. Nagrodą miało być niepodzielne władanie biblioteką. Każda z opowieści naszych bohaterów jest jakby osobną, krótką i zabawną historyjką o przygodzie, w której zawsze istotną rolę odgrywa książka. W całej opowieści pojawił się ktoś jeszcze. Jest to pająk. Ten niezauważony przez nikogo uważnie wysłuchał wszystkich historii i dzięki podstępowi skłonił do odejścia całą trójkę, uwalniając w ten sposób przyszłą bibliotekę od niebezpiecznych wielbicieli. Autorzy respektują więc główną zasadę bajki, według, której zwycięża niekoniecznie najsilniejszy, ale najbardziej przemyślny i mądry.
Stosunkowo młodym w literaturze gatunkiem jest bajeczka dziecięca, która w odróżnieniu od bajki, może mieć charakter epigramatyczny i narracyjny, łączy w sobie elementy baśni i bajki zwierzęcej, fantastyki i magiczności z symboliką zwierzęcą i dydaktyczną.
Ten typ literatury dziecięcej reprezentują w ostatnim trzynastoleciu choćby bajeczki M. E. Letki zebrane w zbiorze zatytułowanym Mała przyjaciółka Czarownicy (2003), który składa się z trzech króciutkich bajek: Czarusia (bajeczka o małej czarownicy, która na jeden dzień stała się dziewczynką i bardzo zaprzyjaźniła z Natalką, przeżywając przeróżne ciekawe i zabawne perypetie, borykając się z problemami dnia codziennego zwykłych ludzi. Czarusia wraz ze swymi przyjaciółmi Krukiem i Czarnym kotem oraz Natalką z pewnością rozbawi „małego” czytelnika), Zrób to jeszcze raz, Wilki, koziołki, borsuki i jeże. Bajeczki „dziecięce” zamieszczone w zbiorze M. E. Letki mają charakter narracyjny. Jedną z cech bajeczki dziecięcej jest jej dialogowa forma. W takim stylu zostały one napisane. Autorka w swych bajeczkach uczy „milusińskich” poszanowania przyrody, docenienia własnych wartości, tego, co osiągnęliśmy, akceptacji samego siebie, czasem bez względu na swą dziwność. Upersonifikowane zwierzęta, rośliny i przedmioty dają dziecku poczucie jedności ze światem. Poza tym utwory te uczą empatii, współczucia. Wcześniej z dobrym powodzeniem uprawiane przez J. Porazińską, E. Szelburg – Zarębinę.
Bardzo charakterystyczne w naszej rodzimej fantastyce literackiej z lat 1989-2001 są bajeczki edukacyjne Cz. Kupisiewicza O misiach Bazylętach (1999), na wskroś nowoczesne w swej formie i treści. W książce składającej się z parunastu bajek mowa jest
o przezabawnych misiach bliźniakach: Bazylce i Bazylku oraz ich rodzicach: Bazylim i Bazylisze. W odrębnych tematycznie bajkach, gdzie elementem łączącym są wyżej wymienieni bohaterowie, spotykamy też liczne grono ich przyjaciół i znajomych. Nasza rodzinka jest wielobarwna. Tata Bazyli to stateczny miś, mama natomiast szybko się denerwuje. Bazylka to przykładne dziecko, a Bazylek wprost przepada za rozmaitymi figlami, nigdy nie może usiedzieć na miejscu, stroi małpie miny i bardzo lubi żartować. Jest misiaczkiem nade wszystko bardzo ciekawym. Utwór Cz. Kupisiewicza opowiada o przygodach misiej rodziny, które zapisane są na jej kartach jakby w odcinkach. Znajdują się tu m. in. bajki: „Mała godzinka", "Przeprosiny", "Grzeczność nie jest rzeczą łatwą", "Wielkie sprzątanie" i inne. Jak już wspominałam, bajki przynoszą pewne nowum w kwestii formalnej.
Przyjrzyjmy się bliżej temu zjawisku na przykładzie bajeczki pt. „Mała” godzinka. Otóż jest tu mowa o tytułowej godzince – temat, jak widać dość oryginalny. Treść utworu podana jest w tradycyjny sposób tzn. krótkie historyjki opowiada autor w 3 os. I tak, któregoś dnia, latem, tuż po obiedzie tata Bazyli powiedział, że idzie spać na małą godzinkę. Dzieci bardzo zaciekawiło, ile też może trwać ta mała godzinka. Postanowiły więc zmierzyć czas drzemki. Jednak po paru chwilach dało się po nich zauważyć spore znudzenie. Marazm oczekiwań raptem przerwała mucha, która usiadła na nosie taty. Ten, rozdrażniony, powiedział, że jeżeli jeszcze raz to się powtórzy, to przepędzi ją gdzie pieprz rośnie. I stało się. Ciekawy Bazylek podążył za muchą, sądząc, iż faktycznie poleci ona tam, gdzie rośnie pieprz. Na szczęście mama Bazylicha szybko odnalazła synka i sprowadziła do domu. Tu kończy się bajka. Następnie autor zwraca się bezpośrednio do czytelnika, a raczej do „małego” odbiorcy, wydzielając swą wypowiedź gwiazdką: „A może i ty chciałbyś, a jeśli jesteś dziewczynką, to chciałabyś się dowiedzieć, jak to jest z tą małą godzinką oraz miejscem, gdzie rośnie pieprz? Jeśli tak, to zapytaj o to tego kogoś, kto przeczytał ci to opowiadanie.
I jeszcze jedno. W opowiadaniu jest mowa o tym, że Bazylka bardzo „zafrapowała” pogróżka wypowiedziana przez papę Bazylego do muchy. Co to znaczy „zafrapować”?”
Autor nie daje odpowiedzi. Podkreśla jedynie, na co należy zwrócić uwagę, na jakie wyrazy trudne ze względu na pisownię lub znaczenie, na jakie związki frazeologiczne itp. Oczywiście, jak to z bajką bywa, jest tu też pouczenie, że pośpiech nie jest wskazany przy spożywaniu posiłku, że nie można być łakomczuchem, że trzeba robić wieczorną toaletę. Tak więc bajeczki te uczą dziecięcego odbiorcę dobrych manier, ale przede wszystkim poszerzają jego zasób słownictwa i ubogacają wewnętrznie.
Poza tym Cz. Kupisiewicz oswaja maluchy z przedszkolem. Dzięki bajkom wprowadza dzieci w rzeczywistość przedszkolną, zachęca je do podjęcia nauki
w przedszkolu. Opowiada, jak w nim jest tzn., że są trzy grupy przedszkolne: „Maluchy”, „Średniaki”, „Starszaki”, że dzieci jedzą tu śniadanie, obiad i podwieczorek, mają też poobiednią siestę. Mówi, iż w przedszkolu znajduje się dużo zabawek, a poza tym dzieci bawią się w „chowanego”, w „Berka”, czy „kółko graniaste”. Oglądają też bajki na kasetach video, tańczą, śpiewają, rysują, recytują, chodzą na wycieczki. Jednym słowem uczą się, bawiąc. Autor wprowadza dziecko do przedszkola dzięki misiom, bo to one je zwiedzają, by później bardzo polubić.
Każda bajka ma stereotypowy model zakończenia zaproponowany przez wspominanego dydaktyka. Uważam, iż bajeczki Kupisiewicza są innowacją, która ukierunkowana jest wyłącznie na dobro dziecka. Zbiór bajek o Bazylętach to książka znakomita dla pedagoga, polonisty i rodzica. Rozwija ona zainteresowanie i zamiłowanie do języka polskiego, do gier językowych i wzbogacania własnego słownika.
Bogata wyobraźnia dzieci jest ich naturalnym sprzymierzeńcem w przystosowywaniu się do rzeczywistości i poznawaniu świata. Ich fantazja często nas zaskakuje – i nic dziwnego, że stała się najistotniejszym składnikiem literatury dla nich przeznaczonej. H. Dubkowiak tak ją ocenia: „Fantastyka, czyli baśnie i bajki, jest więc przede wszystkim literaturą ucieczki i prowadzi do przekraczania lub zacierania pewnych granic: między tym, co logiczne i nonsensowne, możliwe i niemożliwe, widoczne i ukryte, ludzkie i zwierzęce, ludzkie
i nadludzkie, cielesne i duchowe, dzisiejsze i wczorajsze lub jutrzejsze”.
Krytycy i teoretycy zgodnie twierdzą, iż dla bajki nastał czas prosperity, podobnie jak przeżywała ona „złoty wiek” w dobie oświecenia. Jest więc mnóstwo wznowień, przekładów
i nowych bajek zarówno dla dzieci młodszych, starszych, jak i nawet dla dorosłych. Ten stan rzeczy warunkowany jest poniekąd przez komercjalizację: „Twarda, błyszcząca i bajecznie kolorowa okładka, fantazyjne liternictwo, doskonały papier, mnóstwo kolorowych ilustracji, no i tytuły – sygnały odnoszące się do najżywotniejszych wątków klasycznej literatury dziecięcej oraz tej dla dzieci adaptowanej”, czy nowatorskiej.
Bajka dla rozwoju osobowościowego i duchowego dziecka potrzebna jest wiedza
o istocie żywej, o jej losach i przeżyciach, o różnych zdarzeniach i kontaktach,
o zachowaniach i relacjach. Aby nauczyć się mikroświata własnego „ja” i mikroświata innych ludzi, dziecko musi wyjść poza siebie, przeżyć fantazyjnie wszystko to, co nie zachodzi i nie zdarza się w jego życiu, a co w sumie daje mu określoną, uogólnioną wiedzę o egzystencji człowieka i społeczeństwa. Ciasne granice geocentryzmu dziecka można przekroczyć, wprowadzając je w fantastyczną, nierealną dziedzinę baśni i bajki, z której może się dowiedzieć wielu rzeczy, zdobyć wiadomości z życia codziennego, historycznego, przyrodniczego. Tą drogą może dziecko otrzymać nauki moralne w sposób najbardziej naturalny. Stąd też tak szerokie zainteresowanie, zarówno w przeszłości, jak i dziś, bajką, baśnią, opowieścią fantastyczną. Te gatunki literackie po dziś dzień kształtują uczucia, fantazje, wyobraźnię i wrażliwość dziecka. Bajka budzi poczucie estetyczne, poza tym roznieca uczucia patriotyczne oraz kształtuje odpowiednią postawę społeczną.



BIBLIOGRAFIA:
I. Bibliografia przedmiotowa:
• Sł. Grabowski, M. Nejman, O kalendarzu, który miał pstro w głowie, Nasza Księgarnia, Warszawa 1990.
• Sł. Grabowski, M. Nejman, Apetyt na stroniczki, Nasza Księgarnia, Warszawa 1991.
• Cz. Kupisiewicz, O misiach Bazylętach: bajeczki edukacyjne. Warszawa 1996.
• M. E. Letki, Mała przyjaciółka Czarownicy, Kama, Warszawa 2003.
• J. Polanicki (wyb.), Poezja polska w szkole średniej od średniowiecza do współczesności. Antologia, Kama, Warszawa 1993.
II. Bibliografia podmiota:
• J. Białek, Literatura dla dzieci i młodzieży w latach 1918-1939, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1979.
• M. Frąckiewicz, Od Ezopa do Jełopa, „Nowe Książki” 1991, nr 7. S. Frycie, Literatura dla dzieci i młodzieży w latach 1945-1970. t.2, Wydawnictwa Szkolne
i Pedagogiczne, Warszawa 1982.
• S. Frycie, Literatura dla dzieci i młodzieży w latach 1945-1970. t.2, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1982.
• S. Frycie, Współczesna nauka o literaturze dla dzieci i młodzieży i jej przedstawiciele, Wydawnictwo Wydziału Zamiejscowego Kieleckiej WSP w Piotrkowie Tryb., Piotrków Tryb. 1996.
• I. Kaniowska-Lewańska, Literatura dla dzieci i młodzieży do roku 1864, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1980.
• W. Krzemińska, Krótki zarys historii literatury dla dzieci i młodzieży, Państwowy Ośrodek Kształcenia Korespondencyjnego Bibliotekarzy, Warszawa 1962.
• Literatura, wartość, dziecko, pod red. B. Żurakowskiego, Kraków 1992.
• Słownik terminów literackich, pod red. Janusza Sławińskiego, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1988.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.