X Używamy plików cookie i zbieramy dane m.in. w celach statystycznych i personalizacji reklam. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, więcej informacji i instrukcje znajdziesz » tutaj «.

Numer: 16360
Przesłano:
Dział: Przedszkole

Nie ma jak w domu - inscenizacja na podstawie bajki Ezopa "Mysz wiejska i mysz miejska"

Postacie występujące w inscenizacji: mysz o imieniu Filip(postać ubrana w spodnie ogrodniczki, kapelusz słomkowy, trzyma konewkę, grabki), mysz o imieniu Hugon (postać ubrana w garnitur, lakierowane pantofle), dwa koty( postacie ubrane na czarno).

Scenografia: drzewa wykonane ze stojących wieszaków na ubrania, zielona kotara a na niej kwiaty, z drugiej strony ciemna kotara i plansze ze zdjęciami miast.

NARRATOR: Witamy Was wszystkich serdecznie, głęboko się kłaniamy i do wysłuchania historii o dwóch myszkach zapraszamy.
Pierwszą z nich już za chwilę Wam przedstawimy.
(wchodzi Filip )
NARRATOR: Te uszka sterczące, oczka błyszczące i ogon cieniutki to właśnie nasz poczciwy Filipek- gryzoń malutki.
( odgłosy przyrody, śpiew ptaków)
NARRATOR: Prowadził on żywot spokojny na pięknym łanie polnym. Filip słuchał świergotu skowronka i rankiem budził się wraz ze wschodem słonka.
NARRATOR: Aż tu razu pewnego spotkał jegomościa bardzo dziwnego, przez znajomych Hugonem zwanego. Była to mysz miastowa, bardzo rozrywkowa, która nie wiedziała co to jest łaciata krowa.
HUGON: Sie ma brachu, coś taki zgaszony?
FILIP: Ach, jestem tym mieszkaniem na wsi trochę już zmęczony.
HUGON: Przyłącz się do mnie kolego, a ja pokażę ci uroki miasta wielkiego.
NARRATOR: Filip bardzo zaciekawiony odparł:
FILIP: Skoro w mieście jest tak wspaniale pójdę z Tobą nie będę zastanawiał się wcale.
NARRATOR: Wiec razem w podróż ruszyli i gdy uszli parę mili przed wejściem do miasta już byli.
Odgłosy ulicy, jeżdżące samochody
- Ooo, jakie wielkie domy –powiedział Filip zdumiony.
Filip wchodzi na jezdnię, słychać pisk opon.
HUGON: Ej, uważaj mały! Rozglądaj się dookoła jeśli nie chcesz wpaść pod samochodu koła.
NARRATOR: Filip był przerażony i zdziwiony tym, że ludzie w mieście pędzą tak szybko w różne strony.
NARRATOR: Wtem odezwał się do niego Hugon:
HUGON: Wyluzuj Filip! Skoczymy na kawałek pysznego sera z dziurami, a gdy poznasz jego smak zostaniesz w tym mieście ze mną i innymi fajnymi myszami.
NARRATOR: Nie zastanawiając się ani chwili do supermarketu ruszyli.
NARRATOR: Nagle Hugon podskoczył jak oparzony:
Miauczenie kota, zza kotary wyskakują koty i przez chwilę gonią myszy.
HUGON: Filip zwiewajmy! Koty czają się na nas, o tam z drugiej strony!
NARRATOR: Tak więc nasze myszki szybko uciekały i do nory Hugona się schowały. Głodne i przestraszone czekały w ukryciu, aż koty odejdą i już nie zagrożą ich życiu. Dopiero myszki swą kryjówkę opuściły, gdy gwiazdy na niebie zalśniły. Filip bardzo głodny i spłoszony postanowił wrócić w swe rodzinne strony.
FILIP: Wiesz mój drogi Hugonie, strasznie tu u ciebie, czas na mnie, lepiej pójdę w swoją stronę.
NARRATOR: Filipek biegł w stronę lasu, że aż się kurzyło, ale na sercu było mu jakoś tak miło. Dotarł do swej norki bardzo zmęczony, ale w duchu czuł się zadowolony.
Gdy rankiem słonko go obudziło, wyszedł na pole i powiedział sam do siebie: FILIP: Jak tu jest miło.
NARRATOR: Więc moje drogie dzieci, tego już nie muszę powtarzać nikomu:
WSZĘDZIE JEST DOBRZE, ALE NAJLEPIEJ W DOMU.

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2019 Edux.pl
| Polityka prywatności | Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.