X Portal Edux.pl używa plików cookie. Korzystając z naszych stron wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z ustawieniami swojej przeglądarki. Więcej informacji » tutaj «.

Numer publikacji: 1602
Dział: Przedszkole
Rozmiar tekstu: A A A

Scenariusz festynu rodzinnego: "Rodzina na dobre i na złe"

Wstęp:
(Wychodzi narrator i śpiewa:)

„Na dobre i na złe – jest rodzina…
Na dobre i na złe – niech się trzyma..”

Ale się rozmarzyłem i rozśpiewałem, aż z tego wszystkiego przywitać się zapomniałem!
Na imię mam Cyprian i pełnię dziś ważną rolę - jestem prowadzącym narratorem!
Witam pięknie wszystkich gości na bardzo ważnej uroczystości.
Dzisiaj święto rodziny! Siostry, brata, mamy i taty!- dla Was wszystkich ten program bogaty.
Bo przecież rodzina to najlepszy wynalazek na świecie!
Zaraz się o tym przekonacie jak jeszcze o tym nie wiecie!

CZĘŚĆ I - wiersze i piosenki

1. Wiersz: „Co do czego służy?”
Czy jesteś mały, czy jesteś duży wiesz co do czego w życiu służy!
Szczotka do szorowania, do kopania łopata, a do czego służy Tata?! - (narrator)

- Do trzepania dywanów, jazdy odkurzaczem- dz.
- Do chodzenia z dziećmi na lody i na spacer- chł.
- Do przynoszenia wypłaty, żeby portfel był zawsze pękaty- dz.
- Do przybijania, malowania, wkręcania śrubek i …narzekania- chł.
- Do leżenia na tapczanie, kiedy mama robi pranie- dz.
- Do czytania gazety, gdy mama smaży Mu kotlety- chł.
- Do uśmiechania się do własnej żony- dz.
Do tego służy tatuś dobrze oswojony!!!

2. Piosenka: „Tata jest potrzebny”
Tata jest potrzebny, żeby przybić gwóźdź
Tata jest potrzebny, by na spacer pójść
Tata jest potrzebny, żeby w piłkę grać
Tata jest potrzebny, by lizaka dać
Refren: Bo tata, tata, tata – potrzebny bardzo jest!
Gdy kiedyś spotkam lwa to on – uratuje mnie!

3.Wiersz: „Do czego służy mama?”

Lody są do lizania, do wycierania plama – A do czego służy Mama?- (Narrator)
- Do prania, gotowania i garnków zmywania -
- Do wiecznego upominania i narzekania
- Do wieszania prania i białych firanek
- Do tłuczenia zdenerwowanych szklanek
- Do smażenia kotletów i gotowania kapusty
- Do wprowadzania diety, gdy tata jest zbyt tłusty
- Do wydawania kasy na kosmetyki, nowe fryzury i kolczyki
- Do wiecznego biegania nawet, gdy jest zmęczona
Do tego służy mama dobrze oswojona!
4. Piosenka: „Mama jest potrzebna”
Mama jest potrzebna by przytulić mnie
Mama jest potrzebna, gdy się płakać chce
Mama jest potrzebna, żeby kochać mnie
Mama jest potrzebna każde dziecko wie!

Refren: Bo mama, mama, mama – potrzebna bardzo jest
Bo kiedy kiepski humor mam to pocieszy mnie!

5. Wiersz; „Do czego służą dzieci?”

Piłka jest do grania, kosz jest na śmieci – A do czego służą dzieci?- narrator

- Do niszczenia samochodów
- Do lizania zimnych lodów
- Do męczenia się czkawką
- Do uciekania przed szczypawką
- Do chodzenia z rozbitymi kolanami
- Do objadania się chipsami
- Do skarżenia i marudzenia
- Do skłonności na przeziębienia
- Do robienia małpich min, gdy są obrażone
Do tego służą dzieci dobrze oswojone!!!


6.Piosenka „Dzieci są potrzebne”

Dzieci są potrzebne, żeby dawać w kość
Dzieci są potrzebne, by minęła złość
Dzieci są potrzebne, każdy o tym wie!
Dzieci są potrzebne, żeby kochać je

Refren: Bo dzieci, dzieci, dzieci potrzebne bardzo są
Bo gdyby dzieci nie było – smutny byłby dom!



CZĘŚĆ II

„W rodzinie jest jak w kinie”

Narrator:
W każdej rodzinie jest jak w cyrku lub jak w kinie
I jeśli tylko ma się chęci - można o rodzinie niezły serial nakręcić
Starszakom to się udało, chociaż pracy było nie mało!
Są gotowe dwa filmy, na które serdecznie zapraszamy
Ale najpierw oczywiście będą reklamy!





Reklama 1- „Goździkowa”

Sąsiadka:
Pani Goździkowa! Tak mnie strasznie boli głowa!
Może mnie pani etopiryną poratuje, bo chyba z bólu zwariuje!

Goździkowa:
Ależ pani Nowakowa! Ciągle Panią boli głowa!
Nie ma dla pani lekarstwa lepszego, jak znaleźć sobie męża dobrego
I założyć wreszcie rodzinę - a nie łykać wciąż etopirynę!

Piosenka:
„Goździkowa przypomina, najważniejsza jest rodzina
Na nic, więc etopiryna – bo najlepsza jest rodzina!”


I Film pt; „Rodzina na dobre i na złe”

Piosenka: Na dobre i na złe - jest rodzina
Na dobre i na złe - niech się trzyma
Na dobre i na złe - jest rodzina
Wszystkim dobrze żyje się


Narrator: Pewna rodzina jak to rodzina, jak co dzień rano dzień rozpoczyna
Pierwsza z rana wstaje mama.

Mama: Znowu wszystko sama? Chyba w końcu się zbuntuję albo zastrajkuję!
- Wstawać śpiochy kochane! Śniadanko naszykowane!
- Zęby wyszorowane? Łóżka posłane? Zabawki poskładane?

Dzieci: Ależ mamo! Ciągle tylko to samo!
Posprzątamy jak wrócimy, teraz się spieszymy!

Tata: Żeby mama wszystko sama – nigdy na to nie pozwolę!

Dzieci: - A Ty tato co robisz?

Tata: Przecież ja się golę!

Dziewczynki: - Mamo! Zginęły mi sandały!
– A mnie się rajtki potargały!

Chłopcy: - Mamo! Ja nie mam u spodni guzika!
- A mnie się plecak nie domyka!

Tata: Żeby mama wszystko sama! Dłużej tego nie wytrzymam!

Dzieci: A Ty tato, co robisz?

Tato: Wąsiki podcinam!

Narrator:
W jednej chwili wszyscy powychodzili i wielki bałagan po sobie zostawili!
A mama jak to mama: zmywała, prała, prasowała, sprzątała, gotowała
A czas szybko leci - wrócił z pracy mąż, z przedszkola przyszły dzieci
I zaczęła się wojna domowa – na gesty i na słowa

Dzieci: Mamo! Zrób mi kanapeczkę!
Mamo! Poczytaj mi książeczkę!
Mamo! Zagraj ze mną w Chińczyka!
Mamo! Wytnij mi pajacyka!

Tato: Żeby mama wszystko sama – jak to wygląda?

Dzieci: A ty tato, co robisz?

Tato: Przecież mecz oglądam!

Narrator: I tak do wieczora samego
Nie ma mama odpoczynku żadnego!

Dzieci: - Mamo! Daj nam mleczka!
- Mamo! Pościel łóżeczka!

Tata: Żeby mama wszystko sama! Nie macie litości dla kobiety!

Dzieci: A Ty tato, co robisz?

Tato: Przeglądam gazety!

Narrator:
I tak oto mijał dzień, drugi, trzeci – nie zmienił się mąż, nie zmieniły dzieci
Aż dnia pewnego, zdarzyło się coś dziwnego!
Jak co dzień do domu wszyscy wrócili – zaraz na progu hałasu narobili:

Dzieci: Mamo! Pani mnie pochwaliła!
A ja się na Ole obraziłam!
A ja najdalej skoczyłem!
A ja kolano rozbiłem!
Tata: A ja jestem bardzo zmęczony i marzy mi się dobry obiadek od żony!

Dzieci: Tato! Nigdzie nie ma mamy! Szukaliśmy wszędzie! Co teraz będzie?!

Tato: Jak to nie ma? Przecież wasza mama nie wychodzi sama!

Dzieci: Nie ma mamy! Nigdzie ani śladu!

Tata: Nie ma też obiadu!!! Tego jeszcze nie bywało!

Dzieci: Tato! A może mamę UFO porwało?
Zadzwoń na policję i na pogotowie!

Narrator: Tata się zamyślił, podrapał po głowie

Tata: Nie ma co panikować. Tylko spokój nas może uratować!
Usiądziemy i poczekamy na przyjście mamy
Narrator:
Usiedli wszyscy no i czekali, aż ze zmęczenia pozasypiali.
Obudził wszystkich dzwonek za drzwiami. W progu stanęła wytworna pani.

Dzieci: MAMA?!

Tata: Ale z ciebie piękna dama!

Mama:
Przepraszam, że się spóźniłam, ale w wielu miejscach byłam i zwyczajnie nie zdążyłam! Fryzjer, solarium, zakupy w salonie mody a potem poszłam z koleżanką na lody!
Bo wiecie moi kochani, każdej mamie oprócz brudnych talerzy coś się od życia należy!

Tata: Żeby mama wszystko sama! Wprowadzamy w domu zmiany!

Dzieci: A Ty, co będziesz robił tato kochany?

Tato: Będę mamie pomagał
Kupię jej kwiaty, zabiorę na spacer
Przyrzekam! Teraz będzie inaczej!

Dzieci: Dobry pomysł Tato! My ci chętnie pomożemy a przy okazji przypilnujemy,
żeby Ci wyszły wszystkie te plany – Tato kochany!

Narrator:
Od tej pory zmieniło się w rodzinie życie i było wszystkim znakomicie!
A może i Wy coś w swojej rodzinie też zmienicie?


II. Film pt. „O tym jak żabka mała rodziców nie słuchała”

Narrator: A teraz na kolejny film zapraszamy! Ale najpierw oczywiście reklamy!

Reklama: „Przypalone mleko”

Gosposia: Gotowałam mleko, lecz mi wykipiało
Calutką podłogę w kuchni mi zalało!

Mąż: Nie smuć się żoneczko, bo patrzeć nie mogę
Zaraz wrócą dzieci wymyją podłogę!

Razem: Bo to ważna rzecz, grzeczne dzieci mieć- ale takich nie znajdziecie! O nie!

Film pt „O tym jak żabka mała rodziców nie słuchała”

Piosenka: „Żabka mała”
Była sobie żabka mała re, re kum, kum
Co rodziców nie słuchała re, re kum, kum bęc!

Sama z domu wychodziła re, re kum, kum
I psociła, wciąż psociła re, re kum, kum bęc!

ŻABKA - MAMA
Drogi mężu!, rzecz się straszna stała!- Zaginęła nasza córka mała!
Tyle razy jej mówiłam, żeby sama nie chodziła
Ze zmartwienia zmysły tracę, że jej więcej nie zobaczę.

ŻABI TATA:
A to łobuz i niecnota! Z naszej żabki wielka psota !
Nic nie słuch i figluje- Nieładnie się zachowuje!
Jak wróci …to dostanie lanie!

ŻABKA MAMA:
Po co zaraz to zdenerwowanie!
Lanie - to marny sposób na wychowanie
Teraz modne są metody nowe:
WYCHOWANIE BEZSTRESOWE!

ŻABI TATA:
W nosie mam taką modę!
Przez tę modę żabka przepadła jak kamień w wodę!

ŻABKA MAMA:
Może biedna pomyliła drogę, albo skręciła nogę!
Byleby bociana nie spotkała nasza żabka mała!

ŻABI TATA:
Na nic to gadanie! Czas zacząć poszukiwanie!
Pójdziemy na łąkę – zapytamy motyla, ślimaka,biedronkę
A jak ją znajdziemy to… na klucz zamkniemy!!!


Piosenka:
Mama z tatą żabki szuka re, re kum, kum
No a dzięcioł w drzewo stuka stuku, puku, puk!

MOTYLE: (śpiewają)
1.My jesteśmy motylkami i fruwamy nad kwiatami- ram, pa-ram, pariru-riru 2x
2.Nasza mama motylowa, niech ją Bozia w zdrowiu chowa – ram…
3.A nasz tata to jest taki, zasługuje na buziaki – ram….


RODZICE ŻABKI:
Kochane motylki! Zginęła nasza córka mała, która nas nie słuchała!
Czyście jej nie widziały? To taki niesforny, zielony bąbel mały!

MOTYLE:
Wczesnym rankiem żabka mała - poranną rosę spijała,
Potem w błocie się taplała i w berka z osą grała
Gdzie jest teraz nie wiemy! Ale szukać Wam pomożemy!

Piosenka:
Mama z tatą żabki szuka re, re kum, kum
No a dzięcioł w drzewo stuka stuku, puku, puk!

ŚLIMAKI (śpiewają)
1.My jesteśmy ślimakami, pochwalimy się rogami- ram….
2.Nasza mama ślimakowa, niech ją Bozia w zdrowiu chowa – ram…
3.A nasz tata to jest taki, zasługuje na buziaki – ram….

RODZICE ŻABKI:
Kochane Ślimaki! Zginęła nasza córka mała, która nas nie słuchała!
Czyście jej nie widziały? To taki niesforny, zielony bąbel mały!

ŚLIMAKI:
Widzieliśmy ją rano na łące, jak liczyła kropki na biedronce
Potem z zajączkami skakała i na słonku się wygrzewała
Gdzie jest teraz nie wiemy! Ale szukać Wam pomożemy!

Piosenka:
Mama z tatą żabki szuka re, re kum, kum
No a dzięcioł w drzewo stuka stuku, puku, puk!

BIEDRONKI (śpiewają)
1.My jesteśmy biedroneczki, tu kropeczki, tam kropeczki – ram…
2.Nasza mama biedronkowa, niech ją Bozia w zdrowiu chowa – ram…
3.A nasz tata to jest taki, zasługuje na buziaki – ram….

RODZICE ŻABKI:
Kochane Biedronki! Zginęła nasza córka mała, która nas nie słuchała!
Czyście jej nie widziały? To taki niesforny, zielony bąbel mały!

BIEDRONKI:
W południe była z nami jak grałyśmy kropeczkami
Może bawi się z pszczółkami albo rozmawia z mrówkami?!
Gdzie jest teraz nie wiemy! Ale szukać Wam pomożemy!

ŻABI TATA:
Wydaje mi się, że słyszę żabki kumkanie!

ŻABKA MAMA:
A ja boćka klekotanie!

WSZYSCY:
Tam są! Żabka razem z bocianem!

ŻABKA MAMA:
Chyba zawału dostanę!

BOCIAN:
Spokojnie!, pomału! Dlaczego od razu zawału?!
Nic żabce nie zrobiłem tylko ją przyprowadziłem,
Zabłądziła biedulka mała i bardzo za Wam płakała!

ŻABI TATA:
To niesłychane! Żeby żaba w zgodzie z bocianem! Chyba zawału dostanę!
Przecież wiedzą o tym, nawet przedszkolaki, że żabki to - boćków przysmaki!

BOCIAN:
Może i tak kiedyś było, ale teraz wiele się zmieniło!
Żaby nie dość, że są małe, zielone, to mają suche kości,
A po za tym mam po nich zgagę i niestrawności!
Wolę skoczyć do baru przydrożnego i zamówić hamburgera wielkiego!
To są dopiero przysmaki a nie tam żaby i ślimaki!

ŻABKA MAMA:
W takim razie piękne podziękowania składamy i na ucztę zapraszamy!
Będzie kiełbasa z grila, boczek, hot - dogi – Przyjdź Panie Boćku drogi!

BOCIAN:
Przyjdę na pewno, skoro będą takie przysmaki!

ŻABI TATA:
Zabierz z sobą żonę i dzieciaki!

- A ty żabko już nigdy więcej nie wychodź z domu sama!
Bo możesz spotkać złego bociana i będziesz na śniadanko schrupana!
Słuchaj lepiej ojca, matki – jak to robią inne dziatki!

ŻABKA MAŁA:
Wiem, że bardzo źle zrobiłam i niegrzeczna byłam!
Przeze mnie to całe zamieszanie. Wybaczcie Rodzice! Panowie! Panie!
Ale dzieci tak już mają, że dużo rozrabiają a mało słuchają!


WSZYSCY:
Piosenka:
Od tej pory żabka mała re, re kum, kum
Swych rodziców już słuchała re, re kum, kum bęc!

Z tej bajeczki morał mamy re, re kum, kum
Trzeba zawsze słuchać mamy, no i taty też!
Zobacz w sieci:

shine shine shine by Maja Musznicka

O nas | Reklama | Kontakt
Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, ogłoszeń oraz reklam.
Copyright © 2002-2014 Bartosz Musznicki, Elżbieta Musznicka.
Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności | XHTML | CSS |
Prawa autorskie do publikacji posiadają autorzy tekstów.